luna67
19.04.13, 20:30
......na poczatku tego roku........, te obawy i sny nie dawaly mi spokoju....., wyczuwalam jakies nieszczescie......Teroryzowalam lagodnie moja rodzine zeby uwazali na swoje zdrowie...
Wyslalam moja tesciowa do lekarzy (bo miala bol w pachwinie), a u ktorych byla i nikt nic nie stwierdzil!!!!!.......a rak pluc (tak rak pluc promieniowal) w miedzyczasie i jego metastazy zajely kregoslup, i inne organy:-((((((
Miala biopsje 2 dni temu....., ona ma nadzieje........, nie wierzy lekarzom, chce tanczyc na slubie mojej corki (jej jedynej kochanej wnuczki) za pare miesiecy.....
Moje lzy nie pozwalaja mi dalej pisac.....
Moja druga mama!!!!!!