perelka278
26.02.07, 19:34
czy normalną rzecza jest chęc zemsty na osobie która zabiła bliska osobę?
czasami odnosze wrazenie,ż myśle tylko o tym.nie moge doczekać sie rozprawy
sądowej, zeby w końcu odpowiedziała za to co zrobił. za to,że go zabił. i
guzik mnie obchodzi,że to był wypadek. siadając za kierownicą nie powinno się
pić!a on to zrobił. zabił go.tego nie umiem wybaczyć.i wcale nie chcę!
dlaczego mam wybaczać mordercy?!nie rozumiem też tego polskiego prawa, które
chroni takich ludzi!proces nie może się rozpoczą bo jego stan psychiczny na
to nie pozwala!nie widziałam tego mordercy od wypadku,ale wiele o nim
słyszałam.chodzi na imprezy i ma ise swietnie, uśmiechnięty zadowolony z
zycia. pełno szczescia!!!! a ktoś się zapytał jak ja się czuję!?w ciągu
jednego miesiAca schudłam sześć kilo.nie potrafie sobie wyobrazić zycia bez
niego. mój dom to muzeum:pełno w nim zdjęć i jego rzeczy.śpie z jego
koszulką, mówię do jego zdjęcia. wszystko co robie robie z pytaniem czy jemu
sie spodoba.codziennie chodzę na cmentarz bo tylko tam czuję się dobrze. nie
rozumiem tego. jak taki ktoś przezył a on którego kochałam nad zycie nie?
dalczego?! ja tego nie rozumiem!nie moge zrozumiec od siedmiu miesiecy i
chyba juz nigdy nie zrozumiem.koszmar.