bar221
18.04.08, 22:45
mój ukochany odszedł 5 tygodni temu, został zabity. Ciągle myślę kto
to zrobił i jak z tym żyć. Czasami myślę, że wariuję. Niby się
śmieję, rozmawia ale tylko jak jestem wśród ludzi. Jest to jednak
śmieh przez łzy. Jak jestem sama, to szkoda mówić.