Gość: grażyna
IP: *.eranet.pl
02.11.08, 19:03
mój mąż odszedł mając 41lat,umierał długo a ja z nim ale teraz inaczej patrze
na świat.mówiłam o mojej miłości choć tego nie słyszał.personel oddziału
pozwolił mi być do końca,mogłam się pożegnać dzięki im za to bo tak powinno
wyglądać odchodzenie naszych najbliższych