dorrita79
04.04.09, 13:38
Witaj. Wiesz, zaczęłam czytać wiele rzeczy na temat Boga i te załączniki,
które na forum zamieściłaś. Nawet nie wiesz jaką mi przynoszą ulgę. Coś się
wreszcie zaczęło zmieniać w moim wnętrzu duchowym, wreszcie coś ruszyło. To
jest niesamowite. Teraz zaczynam patrzeć na wszystko inaczej. Np, że ta
tragedia była potrzebna mi po to, bym zwróciła się do Boga, bo kto głodny
miłości jego szuka. I czuję coraz większe pragnienie zbliżenia się do Niego. I
myślę sobie, że moja rodzina, TAM u Gory moze mi teraz bardziej pomagac niz
tu, na ziemi. I zrozumialam też, że miłość nie skończyła się wraz z ich
śmiercią. Moja miłość do nich jest nadal żywa, i zapewne ich do mnie też, i
zapewne dużo bardziej głębasza i silniejsza. To jest po prostu CUDOWNE!!
Potrzebowałam ponad dwóch lat i Ciebie, żeby zacząć przeglądać na oczy, żeby
zacząć się budzić ze swoich ciemności, które sama sobie stworzyłam (poprzez
mój egoizm i egotyzm). Dziękuję