08.04.09, 16:49
Jako ze moj komputer umarl a dzis mam okazje uzyc zaprzyjaznionego zycze Wam
wszystkim spokojnych Swiat. Spokojnych.... Ja niedziele swiateczna rozpoczne
od wizyty u Taty. Posiedze na grobku poplacze powspominam....Trzymajcie sie
dzielnie w te Swieta bo to taki czas kiedy szczegolnie brak tych co za
teczowym mostam. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • agnes3131 Re: Swieta 09.04.09, 12:10
      Bardzo Ci dziękuję i wzajemnie. Dla mnie też to najbardziej przykre
      dni, kiedy będziemy w Mamuni domu, z Tatą, Mamuni Tatą, rodziną Mamy
      brata i tylko jej będzie brakowało :( To takie niesprawiedliwe i
      smutne.
      • estoy_triste_25 Re: Swieta 09.04.09, 13:15
        Ja bede sama całkowicie na tych swietach:( sama jestem w Polsce
        • zawsze-zuzia-10 Re: Swieta 09.04.09, 21:47
          I dla mnie te świeta będą smutne, bo bez Mamy :( siedze i lecą mi
          łzy bo tak mi smutno... 6 maja minie rok jak moja Mama odeszła niby
          koniec żałoby ale ja nie czuję że moge założyc kolorowe ciuchy,
          czarny kolor jest obrazem mojego smutku..
          • estoy_triste_25 Re: Swieta 10.04.09, 15:44
            Ja to juz nawet łez nie mam zeby płakać:(
            • justynakm1 Re: Swieta 10.04.09, 21:32
              Ja zycze Wam choc troszke spokoju w te Swieta... i mimo wszytsko
              sily.
              Usciski.
              J
    • ankhax Re: Swieta 10.04.09, 17:50
      Chciałabym, by w ogóle nie było tych świąt. Tata zmarł w październiku, Mama dokładnie 2 miesiące później, w Boże Narodzenie. Jadę do pustego domu Rodziców na drugi koniec kraju. Nie wiem jak to zniosę. To będzie koniec złudzeń, jakie czasem funduje mi mój zrozpaczony umysł, czasem myślę sobie, że po prostu bardzo dawno do nich nie dzwoniłam... Boję się, jak sobie poradzę.
      • halas1961 Re: Swieta do ankhax 10.04.09, 21:50
        ankhax napisała:

        > Chciałabym, by w ogóle nie było tych świąt. Tata zmarł w październiku, Mama dok
        > ładnie 2 miesiące później, w Boże Narodzenie. Jadę do pustego domu Rodziców na
        > drugi koniec kraju. Nie wiem jak to zniosę. To będzie koniec złudzeń, jakie cza
        > sem funduje mi mój zrozpaczony umysł, czasem myślę sobie, że po prostu bardzo d
        > awno do nich nie dzwoniłam... Boję się, jak sobie poradzę.

        Do pustego domu Rodziców. Ten dom nigdy nie będzie pusty, dopóki Ty będziesz o
        nich pamiętać. Nie ma ich fizycznie, nie mozna popatrzec im w oczy, pozartowac,
        przytulic sie, poradzic, wspolnie przygotowywac Swiat. A jednak...Jesli bardzo,
        bardzo sie wsluchać to przeciez są ich zapachy, pamiatki, buty w kacie, pamiec o
        tym co lubieli jesc, co ich bawilo, a co denerwowalo... To wsztstko wciaz jest i
        oni w Twoim sercu wciaz sa, zawsze beda. I jestem pewna, ze maja wciaz nad toba
        rozpostarty anielski parasol, ze czuwaj, kiedy trzeba wskazuja droge, albo
        furtke ktora dalej isc.
        Dzis podczas liturgii w kosciele nie moglam opanowac lez, szlochu. Tak bardzo mi
        brakuje mojej córeczki i mimo glebokiej wiary w to ze na mnie czeka po tamtej
        stronie i mimo ciaglych znakow od niej, ze jset obok Swieta sa bardzo ciezkim
        pkresem dla nas osob osieroconych. wiec trzymajmy sie razem. Wspierajmy sie na
        ile potrafimy i tak dlugo jak to bedzie nam potrzebne.
        Halina-mama Agatki
        • bie-tka Re: Swieta do ankhax 11.04.09, 00:39
          Spokojnych Świąt, Wiary, Nadziei, Miłości!!!Przytulam Ela.
          • dorrita79 Re: Swieta 13.04.09, 00:34
            Zeszłoroczne świeta wielkanocne były jednymi z najgorszych dni w moim życiu.
            Chociaż miałam mnóstwo zaproszeń od przyjaciół z różnych okolic Polski, nie
            skorzystałam z żadnego. Nie chciałam żadnych rodzin, żadnych świąt. Chciałam
            tylko spać. No i zatrułam się lekami (którymi się usypiałam) i potem już było
            baaardzo źle, lęki, szpital.
            A teraz....mimo iż nie w rodzinie, to jakoś tak rodzinnie;-)
            Wczoraj pracowicie, łaziłam sobie po portalach pracy i się zaznajamiałam z ich
            treścią, dzisiaj całe popołudnie spędziłam na grilu z przyjaciółmi, i był
            śmiech, i setki tematów i tak jakoś super:-) (naprawdę, to cudowne mieć
            przyjaciół, którzy w te dni myślą o mnie i o tym jak mi zagopsodarować czas), a
            jutro znów pewnie do południa sobie poprackuję jakoś, a potem przyjaciel mnie
            odwiedzi ( a gdybym chciała, to tych przyjaciół mogłoby mnie odwiedzić
            więcej;-)) Mimo, że rodziny już nie mam, to twierdzę, że Jestem szczęściarą, że
            mam takich przyjaciół:-)) i dzięki nim, te święta są dla mnie jak najbardziej ok
            ( i tamte też by były, gdybym wtedy chciała przejrzeć na oczy, no ale
            cóż...deprecha zrobiła swoje)

            ściskuję ala świątecznie;-)
            (w sumie nigdy do tych świąt nie przykładałam wagi, zawsze te dni były dla mnie
            jak każde inne. No ale mam nadzieje, że z przyjściem wiatry zacznie się to zmieniać)
            • estoy_triste_25 Re: Swieta 13.04.09, 07:51
              Ja to sie calkowicie załamałam nie chce do ludzi dziwnie sie czuje pomiedzy nimi
              oni mnie nie rozumieja kazdy mowi wez sie w garsc ale jak?te swieta sa po prostu
              okropne!Kazdy z rodzina ja sama...w dodatku nie moge z nikim porozmawiac o tym
              co sie stalo bo kazdy zmienia temat....jest mi po prostu zle:(
              • justynakm1 Re: Swieta - do Estoy_triste 14.04.09, 09:58
                Kochana,
                zawsze mozesz pogadac, jakby cos to na maila pisz, wszytsko mi
                opowiedz, ja wiem,ze to pomaga, na tym forum napewno dostniesz wiele
                wsparcia i otuchy!!
                pozdr
                Justyna
                • halas1961 Re: Swieta 14.04.09, 10:14
                  Jak to dobrze, ze juz po Świętach.
                  A poza tem to bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzooooooooooooo się
                  ciesze ,że Doritta Zaczęła walczyc o siebie i się uśmiechać:0
                  Halina-mama Agatki
                  • dorrita79 Re: Swieta 14.04.09, 14:23
                    Dzięki Halinko, ciesze się, że Ty się cieszysz.
                    A wracając do Koleżanki, ktora pisała powyżej, że nie chce świąt. Doskonale Cię
                    rozumiem, przecież ja się czułam podobnie rok temu. I nie ma co oczekiwać, że
                    1sze czy drugie święta będą super. Nigdy już nie będę super. Co najwyżej mogą
                    być inne, co nie znaczy złe. Wszystko w swoim czasie. Wiem, jak to trudno jest,
                    kiedy na początku jest i jest i ciągle jest źle. Każdy z nas by chciał, żeby
                    wreszcie mniej bolało, żeby znowu zacząć się uśmiechać i żyć. Ja byłam strasznie
                    niecierpliwa i to mnie dodatkowo nakręcało. Bo ja chciałam jak za dotknięciem
                    różdźki, pstryk i juz się czuję dobrze. A tak się po prostu nie da! Moja rodzina
                    zgonęła krótko przed świetami wielkanocnymi, a więc to moje 3 święta, weszłam w
                    3 rok. I dopiero teraz powoli zaczynam wstawać z kolan... dopiero teraz. I nie
                    wiem co bym wcześniej nie robiła, to nie mogłam tego procesu przyspieszyć. A
                    wierz mi, przeszłam piekło na ziemi, zwłaszcza w drugim roku! I nie chciałabym,
                    ażeby żaden kolejny rok go przypominał, i najgorszemu wrogowi nie życzę, tego co
                    ja doświadczyłam. Najlepiej jeśli nie będziemy za wiele od siebie oczekiwać.
                    Jeśli pozwolimy się toczyć własnemu biegowi, mimo że boli i mimo, że ciężko.
                    Ta grupa tutaj to wspaniała sprawa!
                    Możemy dawać sobie wspólnie wsparcia. Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Raz ja
                    będę wspierać, raz inni mnie. Na tym to polega.
                    Sciskam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka