gazow
15.08.09, 13:19
Nie umiem wyrazić bólu po " jego" stracie...W głowie tylko ciągle "
dlaczego ON "??? . Przestaje wierzyć ...
Nie umiem nawet o tym pisać...
Ale chcę wykrzyczeć ten bol...
Bo nie będzie go przy wigilijnym stole...
Bo nie przywita jak wrócę do domu...
Bo nie wtuli się we mnie...
Bo nie powie już ani słowa...
Jakże to życie jest okrutne....
I tylko pytam ..dlaczego on???
To tak jakby serce ktoś wyrywał...
Jakaż ta pustka bolesna--