Dodaj do ulubionych

dziwnie tutaj

28.08.09, 11:33
Dziwnie na tym forum, nie ma Halinki, stworzyło się towarzystwo wzajemnie
adoracji, które licytuje, kto bardziej cierpi, czy jest Bóg itp. Czuję
się,dziwnie wyobcowana . Jestem tu do od 3 grudnia 2008,a czuje się obco, bo
co ja TYLKO brata straciłam...Co się dzieje, może ja mając urlop coś
przeoczyłam?
Obserwuj wątek
    • pam_71 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 13:15
      To mnie już wogóle tu nie powinno być ;-) Bo mnie brakuje człowieka
      którego znałam tylko 10lat ... na dodatek nie mamy wspólnych
      genów ... To TYLKO Tata Taty moich dzieci ..
      Na dodatek nie wierzę w Boga ... nie jestem tak "uduchowiona" jak
      wiekszość uczestników tego Forum ... poszukuję swojej drogi i lubię
      czytać, pytać ... odkrywać i przedstawiać własne "wizje" ;-)
      Czy Kogoś tym uraziłam ?! Mam cichą nadzieję, że nie ...
      Ludzie są różni ... każdy przeżywa po swojemu. Ja tutaj nie
      pasuję ... ?
      • anika98 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 14:46
        Osobiscie mysle,ze wszyscy,ktorzy przezyli strate pasuja do tego
        forum,bez wzgledu na to czy sa "uduchowieni" czy nie.Wlasnie o to tu
        chodzi,zeby przedstawic swoj punkt widzenia,watpliwosci,zeby zadawac
        pytania,ktore nas nurtuja,a na ktore nie znajdujemy odpowiedzi.Kazdy
        z nas jest inny,na wlasny sposob przezywa zalobe,cierpi i szuka
        pocieszenia.Mnie osobiscie interesuja wszystkie wypowiedzi.Niektore
        bardziej mi "pasuja"inne mniej,ale mam mozliwosc zobaczyc jak radza
        sobie inni,co mysla(nawet w kwesti Boga)Jest to forum
        dyskusyjne.Poza tym,dla kazdego z nas nasz wlasny bol jest
        najwiekszy,bez wzgledu na to kogo stracilismy i to jest zupelnie
        normalne(wiecej zrozumienia).Pozwolmy wszystkim wypowiedziec sie bez
        narzucania schematow.Pozdrawiam.
    • osmiorniczka030 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 16:38
      Czesc!

      Przepraszam Was za te moje "uduchowione gadki". Moze to jest tak, ze
      mowie to, bo sama potrzebuje sobie pewne rzeczy jakos wytlumaczyc.
      Ale tak, jak powiedzieliscie - kazdy przezywa swoja strate po
      swojemu. Co wiecej, widze, ze ta nasza zaloba ma rozne etapy. Ja nie
      chce juz oplakiwac. Ja chce wiedziec, jaki jest sens tego, co sie
      stalo. Wszyscy jestesmy okrutnie poranieni i kazdy z nas na swoj
      sposob probuje sobie z tym radzic. To jest wlasnie moj sposob.
      Przepraszam, jesli przez to ktokolwiek z Was poczul sie wyobcowany.

      Pozdrawiam.
      • tilia7 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 17:53
        Marietto, jak pisały przedmówczynie to jest forum dyskusyjne i KAŻDY ma prawo
        wypowiadać tu swoje wątpliwości,wylewać i wypłakiwać żale, jedni nadmiernie
        religijni, inni nadmiernie sceptyczni, każdy z nas opłakuje swoich bliskich,
        każdy czuję się pokrzywdzony najbardziej i pewnie przez innych nie rozumiany tak
        do końca.Nie czuj się wyobcowana, przecież też możesz zabrać głos w dyskusji.Nie
        wszyscy mają tyle dobroci i matczynego ciepła, co Halinka.Etapy żałoby też są
        różne, tu się zgadzam z Ośmiorniczką w 100% - jedni płaczą, inni szukają sensu,
        jeszcze inni się złoszczą na los czy Boga, inni czerpią siłę z
        pocieszania...Żałoba, każda żałoba, jest stanem strasznym i akurat na tym forum,
        naprawdę potrzeba przede wszystkim wyrozumiałości.Ty wspominasz brata, piszesz o
        tęsknocie.Ja swój ból po stracie partnera wyrażam poprzez dyskusje o sensie
        życia i o Bogu,bo wspominanie ukochanego człowieka jest dla mnie zbyt intymne,
        żebym umiała pisać o tym na forum.Normalne też jest dla mnie, że łączymy się w
        pewne grupy i te osoby które straciły rodziców najlepiej się dogadują ze sobą,
        te które mężów czy partnerów ze sobą itd.Nie ma powodu, żebyś czuła się w tym
        źle.No i nie ma obowiązku czytać wszystkiego.
        Pozdrawiam serdecznie
    • mala_1984 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 18:16
      Ja dziwnie sie poczulam jak przeczytalam co napisalas. Nie jest w tym nic zlego, ze ktos glosno chce wykrzyczec swoj bol... Jak ja codziennie dusze w sobie te emocje, przed swiatem usmiech przyklejony do twarzy, to chociaz tu czasem wyraze co czuje, nie uwazam ze jest w tym cos zlego. POodobnie ktos inny, kto rozmawia o Bogu, taka tej osoby terapia... To co napisalas o "towarzystwie wzajemnej adoracji" to naprawde przykre. Stracilas brata, wiesz jaki to bol, a tyle sarkazmu w Tobie... Moze to tez jakis Twoj sposob na wyrazenie siebie, ale nie wydaje mi sie, ze obrazanie innych rownie cierpiacych jest w porzadku. Pozwolmy sobie na krzyczenie, jezeli ktos potrzebuje, pozwolmy na rozmowy uduchowione. Kazdy ma swoja droge zaloby, mozesz kroczyc swoja i po prostu nie czytac, nie odpisywac. Jestem krotko na forum, bo mame stracilam 23dni i to co mi "kolko wzajemnej adoracji" dalo naprawde pomoglo. Chociaz na chwile...
      • maretta111 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 21:21
        Założyłam ten watek i chcę go zamknąć. Nikogo nie zamierzałam obrazić, jeśli
        ktoś tak się poczuł to przepraszam ale jak słusznie piszecie każdy ma prawo do
        własnych odczuć, dziwnie się tu zrobiło, poczułam się wyobcowana i już niech tak
        zostanie. Wcale nie oczekuję na pewno matczynego ciepła, ale liczyłam na
        zrozumienie a tak się nie stało. Trudno .Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz przepraszam
      • halas1961 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 21:59
        Moi drodzy
        Jesli ktos sie obrazil na Marte za to, ze napisala ze "dziwnie tutaj" to
        niepotrzebnie, zupelnie niepotrzebnie... MArte znam ponad rok, tylko z pisania
        na tym forum. Ja wiem dlaczego Marta pisze "DZIWNIE TUTAJ". Kiedy przyszla na
        forum, bylo na nim mnostwo osob, ktore odpisywaly na jej wpisy, ktore staraly
        sie ja wesprzec i pocieszyc, zrozumiec...MAm wrazenie , ze teraz niestety mniej
        osob, ktore ja wspieraja i odzywaja sie do niej. Nie zdazylam jeszcze poczytac
        wszystkiego z ostatnich dwoch tygodni...moze sie myle.
        Kolko wzajemnej adoracji... o tym dopiero sobie zdanie wyrobie:) Ale chyba wiem
        o co chodzi Marcie. Nie bede jednak ciagnac tematu...Niech tam sobie bedzie i
        kolko Martusiu, jesli ktos sie w nim znajduje na miejscu... Niech sobie
        bedzie...A jesli chodzi o uduchowienie, wrazliwosc, dostrzeganie bolu u innych
        ludzi, (nie tylko swojego) to z pewnoscia te cechy ma Marietta(Marta).
        Tytul "dziwnie tutaj" to wolanie: "zwroccie na mnie uwage, na moj bol, nie
        myslcie tylko o swoim bolu, pomozcie mi, odezwijcie sie do mnie." To tylko tyle,
        nic wiecj, nic ponad to...
        Halina - mama Agatki
        • halas1961 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 22:03
          Przepraszam uciekly mi slowa Marte znam NIE Tylko z pisania na tym forum.
          Halina-mama Agatki
          Ps.Kidy pisalam poprzedni list miedzy czasie napisala Marta. Marto juz wrocilam
          i wiesz, ze postarm sie Cie zrozumiec i na ile Stworca pozwoli wspierac:)
          • maretta111 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 22:16
            Halinko dziękuję za zrozumienie, ale moja droga sama wiesz do niczego nie można
            kogoś zmuszać, czy do pisania, czy do odpisywania, źle się z tym poczułam i już,
            nowi wyraźnie są w jakimś kręgu, a ci co od dawna, przecież oni też cierpią,
            poczytaj ile się da inne watki,sama zobaczysz różnice, że nowym szybciutko
            odpisują,a takim jak (nie tylko mi uwierz inne dawne wątki też jak moje dawno
            założone odchodzą do lamusa ) Dziwne to i już, ale nie martw się mną,sama
            cierpisz okrutnie. Właśnie dziś 9 miesięcy minęło jak żyje w strasznym bólu i
            jakoś muszę sobie radzić czy to na forum czy w realu. Pozdrawiam serdecznie
            • tilia7 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 22:30
              Maretto, przykro mi, że tak się poczułaś i myślę, że to jest też tak, że "nowi"
              trzymają się razem dlatego, że Wy, którzy tu jesteście od dłuższego czasu lepiej
              się znacie i ja z kolei jak tu "przyszłam" to miałam wrażenie, że mną mało kto
              się interesuje.Na Twoje posty faktycznie prawie nie odpisywałam,głównie dlatego,
              że nie "śledziłam" całego wątku od początku i nie bardzo wiedziałabym, co
              napisać.A przeczytanie wszystkich wątków jakie są na tym forum jest dla mnie
              niemożliwe, bo ani czasu tyle nie mam, ani sił.Ledwie żyję po tym, co mnie
              spotkało, choć rzadko o tym tutaj piszę.
              Ale też jest druga strona medalu -masz swój wątek i prawie nie odpowiadasz na
              inne posty w innych wątkach.Więc nie miej żalu, że "nowi", zwykle jeszcze w
              szoku po tragicznych wydarzeniach nie wpisywali się do Ciebie.Nikt na pewno nie
              chciał ani Cię obrazić, ani zrobić Ci jakiejkolwiek przykrości.A już na pewno
              nikt nie uważa, że śmierć brata jest mniej ważna.Odezwij się czasem do nas
              nowych, bo my tu też jesteśmy z rozpaczy i czasem naprawdę nie wiemy, jak ten
              ból wyrazić.
              Pozdrawiam serdecznie
    • osmiorniczka030 Re: dziwnie tutaj 28.08.09, 22:51
      Maretto!

      To wcale nie jest tak, ze jestes tu niezauwazona, czy niezrozumiana.
      Byc moze tylko tak Ci sie wydaje, ze zrobilo sie troche inaczej, bo
      przybyly nowe osoby, toczy sie kilka dyskusji, ale tu wciaz jest
      miejsce rowniez dla Ciebie.

      Ja, choc bym bardzo chciala, nie potrafie ocierac lez, jesli moje
      oczy sa ich wciaz pelne. Poza tym Twoje posty wydaja mi sie czesto
      prywatna korespondencja skierowana do Brata. Dlatego tez nie
      zabieram glosu. Nie znaczy to, ze Cie nie zauwazam.

      Nie ukrywam rowniez, ze czasem gubie sie w tak rozwinietych watkach.

      Prosze, nie czuj sie niezrozumiana. Jestem pewna, ze tu kazdy
      rozumie Twoj bol, bo przeciez kazdy z nas cierpi tak samo, jak Ty...

      Pozdrawiam.
    • maretta111 Re: dziwnie tutaj 29.08.09, 06:20
      Nie powinnam była zakładać tego postu,ale byłam jakaś rozżalona, miałam gorszy
      dzień i tak wyszło. Faktycznie wyszło jakby to była moja rozpaczliwa prośba o
      zauważenie mnie,a nie o to głównie chodziło. Nie tylko mój stary post odchodzi
      do lamusa, ale nic to nie chce tego drążyć. Mam prawo myśleć tak jak myślę że
      jakoś nowi bardziej się trzymają i już. Sama się nie wpisywałam bo czekałam na
      rozwój sytuacji,ale nic to. Dałam ten post do skasowania, mam nadzieję że to
      zrobią. Pozdrawiam serdecznie wszystkich nowych i starych, może to głupi
      podział,ale takie mam odczucie. Chcę już zakończyć ten wątek.
      • tilia7 Re: dziwnie tutaj 29.08.09, 10:24
        Maretto to pisz też do nas, odpisuj na inne wątki a nie tylko w
        swoim.Wiesz, jak ja tu przyszłam, a będzie już około dwa miesiące to
        też chyba ani razu mi nie odpisałaś, nie napisałaś żadnego dobrego
        słowa.A też tu jestem z rozpaczy.Jest naturalne, ze rozmawiamy z
        tymi, którzy nam odpisują i tyle.
      • m-i-l-v-a Re: dziwnie tutaj 29.08.09, 17:15
        Maretto, zanim skasują, jeszcze ja....Pojawiłam się na tym forum dosyć dawno,
        dokładnie nie pamiętam kiedy, na pewno wcześniej niż Ty... i pomimo, ze czasem
        tu zagladam nie jestem tak aktywna jak niektórzy uczestnicy forum. Uważam, że
        jest to szczególne forum, bo pojawiaja się tu ludzie o zbliżonych
        doswiadczeniach życiowych, ludzie, którzy cierpia z podobnego powodu, ludzie,
        którzy rozumieja innych- tak jakby strata, której doznali wyostrzyła ich
        wrażliwość na cierpienie , sprawiła, ze stali się bardziej empatyczni i chętni
        do pomocy. Zawsze czułam i czuje się sie tu dobrze.... i wtedy, gdy tylko
        płakałam czytając Wasze wpisy... i wtedy kiedy cos pisałam i przy okazji wielu
        innych wtedy... Zazwyczaj odpowiadałam na posty, które z jakiegoś względu bardzo
        mnie poruszyły... takie, które przypominały moje przeżycia, nie tylko te
        związane ze śmiercią bliskich. Rzadziej śledze watki bardzo osobiste, które sa
        rodzajem dialogu z bliskimi, którzy odeszli na zawsze. Są dla mnie zbyt
        osobiste, czytając je czuje sie trochę tak jakbym czytała czyjs pamietnik albo
        list nieadresowany do mnie. Rozumiem taką formę rozmowy, jest piękna, ale zbyt
        osobista, abym ją mogła czytać, a tym bardziej wtrącać się w ten dialog. Dlatego
        ja odpowiadam czasem na mniej osobiste wątki.... Co nie znaczy, że mniej
        współczuję komukolwiek kto cierpi i czeka tu na jakieś wsparcie. Bardzo
        cieplutko pozdrawiam i Ciebie, i wszystkich pozostałych uczestników forum
        • maretta111 Re: dziwnie tutaj 30.08.09, 06:40
          Uprzejmie proszę nie pisać w tym wątku, z nieznanego mi powodu nie kasuje się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka