Gość: amaya IP: *.warszawa.mm.pl 30.05.10, 13:43 Witajcie, czy możecie mi proszę powiedzieć jak reagujecie gdy dziecko mówi "boję się"? Tak żeby nie zaprzeczyć jego uczuć, żeby ich nie zbagatelizować. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gacusia1 Re: "boję się" 30.05.10, 16:50 No ale to chyba zalezy od wieku dziecka i od powodu strachu,prawda???? Jesli dziecko mowi,ze boi sie os. Ma 4 lata i pamieta jak rok temu bolalo po uzadleniu to sprawa nie jest blaha. Mowie wtedy,co syn(bo to jego dotyczy) ma zrobic,daje w reke butelke z "magicznym" plynem,ktory odstrasza osy i po sprawie. Gdy dziecko boi sie "baby Jagi" bo ktos je nastraszyl,to nalezy powiedziec prawde,ze baba Jaga istenieje jedynie w bajkach i opowiesciach. Jesli nastolatek boi sie egzaminu,to chyba tez naturalna reakcja,zwlaszcza gdy nie przygotowal sie odpowiednio ;-) Na pewno nie wysmiewac,nie bagatelizowac tylko starac sie zrozumiec i jakos zaradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaya Re: "boję się" IP: *.warszawa.mm.pl 30.05.10, 20:19 tak, oczywiście, zapomniałam dodać. Córka ma 3 lata. Często po prostu mówi, że się boi. Na pytanie czego? nie odpowiada. Najczęściej wieczorem, gdy kładę ją spać. Niestety nie chce powiedzieć czego. Zapewniam ją, że wszystko jest w porządku, że nie musi się bać, ale w pewnej niby mądrej książce przeczytałam, że nie można zaprzeczać jego uczuciom i mówić "nie bój się", tylko "rozumiem cię". Wg mnie to nie jest pokrzepiające, bo tylko daję jej do zrozumienia, że jest się czego bać. Więc nie wiem jak inni rodzice reagują. Dlatego się pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylkotroche Re: "boję się" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:15 Kiedy moje dziecko było w takim wieku najczęściej mówiłam "Tak to czasem bywa, że się ludzie boja , jedni wiedza czego a inni nie. I ten strach sobie jest a późnej znika" Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_dabrowska Re: "boję się" 31.05.10, 08:21 Przytulić, spróbowac domyślic sie czego dziecko moze sie bać, powiedziec o tym (Bez wypytywania bo to bywa inwazyjne) - np. "O, chyba sie przestraszyłas tego dużego psa, wygląda groźnie...chodź przytul się do mnie". Ze starszym dzieckiem - 5, 6 lat mozna juz o niektórych strachach rozmawiac wspólnie szukac rozwiazan - " to moze razem podejdziemy do psa, ja go poglaszczę a ty go zobaczysz z bliska? czy rzeczywiście jest taki grożny?" - oczywiscie mówie tu o znajomym psie, zaprzyjaźnionym a nie obcym, na ulicy. Bo wobec obcych psów rzeczywiście lepiej zachowywac dystans:) POzdrawiam JD Odpowiedz Link Zgłoś
anq-ua Re: "boję się" 31.05.10, 08:39 Mój 3-latek również przed snem mówi, że się boi. Pytany czego się boi, początkowo też nie odpowiadał, teraz zaczął mówić, że "strachów sie boi". Więc kiedy idziemy spać głośno gonimy te strachy, najpierw ja, potem synek. Coś w stylu "idźcie sobie strachy, uciekajcie do swojego domu, za góry za lasy" ;) No i one oczywiście uciekają i nie wracają. Zawsze zapewniam synka, że może zawołać mamę lub tatę jak w nocy się czegoś przestraszy. Poza tym w pokoju małego jest dość jasno od latarni na ulicy i kiedy jeszcze nie precyzował czego się boi, starałam się go zapewnić, że wszystko jest w jego pokoiku tak samo jak w dzień, omawialiśmy tu jest szafka, tam stoi kwiatek, tu zabawki itp. Może tak popróbuj u nas działa, nie mówiłam nigdy nie bój się, nie ma czego. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: "boję się" 04.06.10, 04:32 tak,tak...faktycznie tez byl ten okres strachow-duchow u mojego syna i dokladnie tak,jak i Wy,my je "wypedzalismy" a smiechu przy tym bylo ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata-rafal Re: "boję się" 04.06.10, 10:07 Moj poltoraroczniak jeszcze nie ma takich lekow i mam nadzieje ze nie bedzie mial. Ale ja wiem po sobie jak bylam mala zawsze balam sie isc spac jak bylam u mojej cioci. Powodem byl kwiatek :) Moja ciacia mieszka przy bardzo ruchliwej drodze takze noca coraz jakis samchod przejerzdzal i teraz wyobrazcie sobie - Kwiat z takimi dlugimi szpiczastymi lisciami jak wygladal jego cien wpierw na jednej scianie pozniej na drugiej. Ja wiedzialam ze to jest kwiat ale i tak sie balam. Dodam ze u mnie w domu straszono dzieci- sposob wychowywania, zeby nie wchodzic tam gdzie jest ciemno bo dziad przyjdzie i cie zabierze, albo bo tam sa myszy i cie zjedza itp. I dlatego u mnie w domu teraz jest zakaz straszenia mojego syna powiedzialam o tym mojej mamie- zrozumiala, tesciowej tez ale jeszcze nie mialam okazji sprawdzic czy tez zrozumiala. Narazie syn wie ze nie wolno wchodzic gdzies gdzie jest ciemno bo nie widzi wszystkiego i moze sie przewrocic. Przetestowal i teraz ja wychodzimy z lazienki a on nie chce, to gasze swiatlo i on odrazu wychodzi mimo ze minute wczesniej kategorycznie nie chcial. Pozdrawiam, popytaj moze ktos straszy twoje dziecko, moze cienie sa w pokoju ktore nie wygladaja przyjaznie, a moze boi sie byc sam. Odpowiedz Link Zgłoś