Dodaj do ulubionych

wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego

IP: *.icpnet.pl 03.08.10, 22:19
Witam serdecznie,

Planowaliśmy wyjechać z Córką do gospodarstwa agroturystycznego.
Miejsce-dobrze znam mi i Mężowi, Córka tam jeszcze nie była.
Zdecydowaliśmy się głównie ze względu na fakt, że Natalia boi się psów, a w
tym miejscu są bardzo miłe, spokojne, ułożone psy. Wiem, bo sama nie jestem
miłośniczką czworonogów, ale akurat przekonałam się.

Kiedy ok. miesiąc temu pytaliśmy o zdanie Natalii, stwierdziła, że chce jechać
poznać wieś, nakarmić króliki, zobaczyć koniec.. Ale od dzisiaj, na kilka dni
przed wyjazdem, mówi, że tam nie pojedzie, bo są psy :(. Tłumaczenie, że
będziemy razem z Nią, że psy są bardzo miłe-nie pomaga. Córkę przeraża myśl,
że psy są duże..Faktycznie, z Jej perspektywy są duże.
I teraz jestem w kropce. Wyjazd planowaliśmy za tydzień, termin ustalony...Co
zrobić-nie jechać - a tą myśl odpuszczam. Jak Ją przekonać ?.
Trudno wymagać konsekwencji od 4,5 letniej dziewczynki. Prawda ?.
Tylko, czy jeżeli ustąpimy i nie pojedziemy, to za rok sytuacja może się
powtórzyć..
I jeżeli nie wyjedziemy, co myślę, że będzie ostatecznością, to nie
wypoczniemy ani Ona, ani My. Odpoczynek w domu, to żaden relaks.

Pozdrawiam i proszę o porady.
Z perspektywy drugiej osoby, wszystko wydaje się łatwiejsze :).
Obserwuj wątek
    • aga_agula82 Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 03.08.10, 23:23
      Corka przeżywa Wasz wyjazd,obawy i starch są zrozumiałe.Ile córcia
      ma?nie wiem na ile rozumie to co do neij mówicie,a ja mam
      pomysł,abyście poslzi na jakis spacer,w niedzielne popołudnie,do
      parku,bedą tam pasy-za kazdym arzem trzymajcie córcie za
      raczkę,tłumacznie,ze psy wąchaja,lizą ale trawke nie ludzi,nie mają
      ochoty na zabawę z córcia bo wolą kosci...piłki-wymyślcie
      coś"madrego",aby jej nie pzrestarszyć i mozecie odwiedzic Zoo,taki
      spacer,w trakcie,którego bedzie sie czułą bezpieczna jest barzdo
      ważny,moze troszkę sie uspokoi,pozna...

      mój synek boi się od 3 m-cy psów,bo psa rodziców zaatakowął pies
      kiedy byłam z synkiem na spacerze.po tym zdarzeniu moj synek jak
      widział psa(nawet 0,5kilogramowego,to krzyczał, uciekał i płakał,ale
      codziennie tłumaczę,pokazuje,ze psy są na smyczach,siusiaja i nie
      patrza nawet na niego,a jak machają ogonkiem to tak samo jakby sie
      usmiechały,nie dotyka ich,ale kurczowo łapie moją rękę,jeśli idzie
      sam przede mna, a widzimy psa,zawsze mówie mu,"zobacz idzie
      piesek,daj mi spokojnie rączke,albo idż obok mnie, jesli będziesz
      czuł sie bezpieczny"-> i podaje ręke.!a ja mówie"widzisz nawet cie
      nie zauważył,poszedł szukać krzaczka do siusiu.."wymyslam co sie
      da,ale nie koloryzuje starsznie,tłumaczę,że nie moze
      krzyczeć,uciekać...powodzenia
      • mehil.dam Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 04.08.10, 09:14
        A córka lubi jakieś inne zwierzątka wiejskie? Ja od dawna pałam dziwną
        sympatią do krów (tak wiem, to dziwne ;)) i mnie by np. przekonało coś
        takiego "Chodź pojedziemy, tam będą krówki, będziesz je mogła nakarmić i
        pogłaskać". Może tak nie męczyć tematu psów, bo czym częściej poruszany,
        tym większy może budzić się strach, bo skoro tak cały czas rodzice mówią o
        tych psach, to może coś jednak jest nie tak i chcą tylko uśpić moją
        czujność? Może jak zacznie temat o psach, to mówić "tak będą psy, ale zupełnie nie trzeba się ich bać, bo nic Ci nie zrobią, ale będą też małe
        kurczaczki - będzie można je karmić i króliki puchate, zobaczysz jak
        będzie fajnie jak się będziemy z nimi bawić". Zwrócić uwagę córki, że będą
        inne ważniejsze rzeczy niż psy. Ale to tylko tak mój pomysł, najlepiej
        niech się ktoś bardziej doświadczony wypowie :)
        Jeśli zdecydujecie się nie jechać nie koniecznie trzeba siedzieć w domu -
        do lasu, nad wodę, do parku, na basen, do zoo, do wesołego miasteczka, na
        plac zabaw itd. Jest milion miejsc gdzie można wypoczywać :)
    • justyna_dabrowska Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 04.08.10, 12:14
      To nie jest decyzja która powinno podejmowac małe dziecko. Trzeba powiedzieć -
      "jedziemy, ale z nami bedziesz bezpieczna" .
      Czasami chca przygotować dziecko do czegos tylko wzmagamy jego lęki. My dorośli
      umiemy sobie wyobrazic realia bo odnosimy je do własnego doświadczenia, dziecko
      wyobraża sobie to, co podpowiada mu fantazja. A ta często jest groźna bo nie ma
      oparcia w doswiadczeniu.

      Będzie dobrze. Prosze nie ulegac lękom dziecka.

      Pozdrawiam
      JD
      • joa66 Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 04.08.10, 22:24
        A może jakis prostszy komunikat. Zdanie typu " jak nie będziesz
        chciała się bawić z psami to będziemy je omijać , popatrzymy
        sobie na krowy i gęsi"

        Z tego co pamiętam z własnego doświadczenia , poczucie wpływu na
        sytuację ("ja będę omijać", " nie będziemy podchodzić do psów" itp)
        może czasami czynić cuda.

        Mój syn kiedyś też bał się psów. To co mu pomogło najbardziej,
        to ... przyznanie mu racji i tlumaczenie, że niektóre (np. niektóre
        rasy) są rzeczywiście niebezpieczne. Kiedy np. widzielismy jakiegos
        pitbulla, mówiłam " ooo, lepiej uważajmy, nie wiadomo co takiemu
        przyjdzie do głowy". Nawet się razem smialiśmy, że nie bedziemy
        patrzeć w oczy psu, żeby go nie prowokować.

        Przy bassecie, tłumaczyłam, że zwykłe środki ostrozności (np nie
        głaskanie bez zgody właściciela) wystarczą i nic nam nie grozi. I
        było spokojnie.
    • zofijkamyjka Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 05.08.10, 17:31
      Dziwne mi się wydaje akurat takie wybranie miejsca na wakacje. Jeśli
      dziecko boi się psów to po co taki pomysł żeby jechac akurat tam
      gdzie sa psy i to duże.....Nie można było poszukać miejsca bez psów?

      Ale jesli już tak zdecydowaliście, zapłaciliście to nie ulegajcie
      przeciez 4,5 latce. Skupcie się teraz na tym aby te psy rzeczywiscie
      nie popsuły dziecku radości z wakacji.
      Może nie wszystko stracone :-)
      • Gość: Po i La Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:20
        Matko i corko! To dziecko ma decydowac o wyjeżdzie? A dlaczego mala
        tak bardzo boi się psow? Bo mamusia się boi i caly strach przelewa
        na corkę! Ech...Można bać się wilka, dzika, tygrysa, lwa, ale
        psa?????????? To jak to dziecko bedzie normalnie funkcjonować,
        przecież wszędzie są psy!

        Najlepiej nigdzie nie wyjeżdżajcie, a świat oglądajcie zza firanki!

        Obłęd!
        • morelee Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 06.08.10, 10:22
          Gość portalu: Po i La napisał(a):

          > Matko i corko! To dziecko ma decydowac o wyjeżdzie? A dlaczego mala
          > tak bardzo boi się psow? Bo mamusia się boi i caly strach przelewa
          > na corkę! Ech...Można bać się wilka, dzika, tygrysa, lwa, ale
          > psa??????????

          Logiczniejsze jest bać się psa niż wilka - wilka przeciętny obywatel nie ma
          szansy spotkać poza zoo, ataki wilków na ludzi nie zdarzają się od od czasu
          wojny, a psy są prawie wszędzie i co roku kilkoro dzieci ginie / jest trwale
          okaleczonych przez psy, nie wspominając o pomniejszych pogryzieniach.
          Tygrysa czy lwa też chyba nie boi się żaden trzeźwo myślący człowiek w Polsce -
          już prędzej można bać się myśliwych - przypomnę ostatnie w Polsce polowanie na
          tygrysa - uciekiniera, kiedy to zastrzelony został weterynarz. Dzików nawet nie
          skomentuję, choć faktycznie te oswojone czasem atakują, zwłaszcza kiedy dostaną
          za mało jedzenia.

          Tak, właśnie psa z przedstawionych przez Ciebie zwierząt można się najbardziej
          bać i na pewno trzeba przygotować dziecko do spotkania z nie zawsze łagodnym
          psem, a o spotkaniu z wilkiem można tylko pomarzyć.
          • mehil.dam Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego 06.08.10, 10:56
            Popieram poprzedniczkę. Ludzie boją się różnych rzeczy, choć nie zawsze
            jest to logiczne. Ja boję się pająków, chociaż wiem, że żaden mi
            najmniejszej krzywdy zrobić nie może. Przecież to całkiem możliwe, że
            córka usłyszała w wiadomościach, że jakiś pies zagryzł małe dziecko i
            racjonalnie się boi. Był kiedyś temat o fobiach na forum.
            • Gość: lopez Re: wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 14:44
              Dziękuję za rady !.
              Jedziemy - to pewne.
              Córka teraz najbardziej podeskcytowana jestem faktem, że będzie
              mogła karmić króliki i konie.
              Będzie dobrze. Staramy się Jej dawać maks. oparcie.

              I odnosząc się do postu Po i La-pewnie, że można się bać psów,
              podobnie jak kotów, myszy, pająków itd..
              Najbardziej zależy mi na tym, aby pokazać Natalii, że lęk można
              oswoić i starać się minimalizować.
              Małymi kroczkami, to pewne. Ale byle do przodu.

              Odezwę się po powrocie, jak poradziła sobie z psami :).

              Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i jescze raz dziękuje za
              rady.
              Jesteście nieocenione !.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka