Dodaj do ulubionych

czy ju zaczac nocnikowanie jesli.......

07.12.10, 11:50
dziewczyny i pani doktor matakie pytanko odnosnie nocnikowania.
ewcia ma skonczone 20mcy owszem nie sygnalizuje jeszcze ze chce siku czy kupe ale juz informuje ze zrobila kupe mowiac pupa capi!\moja rodzina nalega zeby juz zacza a ja mysle ze to narazie nie ma sensu bo mokre majtki jej nie przeszkadzaja wogole!!!!moze siedziec zasikana po uszy i zero reakcji!
moim zdaniem nalezy jeszcze poczekac przynajmniej do wiosny moze lata i dopiero odpieluchowac.
jak sadzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: nieleon Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 14:11
      Myślę, że warto spróbować. A jeśli po kilku dniach próby będzie nadal ewidentnie sikała w majtki, to możesz zawsze wrócić do pieluch, a tymczasem proponować nocnik w newralgicznych momentach typu przed spaniem, przed spacerem, po spacerze. Zwykle dzieci w tym wieku zaczynają łapać się za krocze, kiedy chce im się siku, nawet kiedy nie mówią, że chcą, wtedy można powiedzieć "widzę, że chcesz zrobić siku" i szybko na nocnik.
      Jest to trochę kłopotliwe, bo co jakiś czas się ściąga i zakłada pieluchę, zwykle na stojąco itd., ale po jakimś czasie się przyzwyczajasz do tego, a dziecko uczy się, po co jest nocnik, nawet, jesli jeszcze nie całkiem nad sobą panuje.
      Ale wiem, że jest też inna szkoła - spróbować, jak nie zdaje egzaminu, to zupełnie zapomnieć o temacie nocnika np. do wiosny i znowu spróbować. Ja jednak stosuję pierwszą metodę, bo po pierwsze często jednak mały załatwia się na nocnik, nie ma chodzenia w mokrej pieluszce, nie muszę ścierać kupy z tyłka, no i co tu kryć, oszczędzam trochę na pieluchach. A z majteczkami też muszę poczekac do wiosny, bo się na razie nie sprawdzają.
    • morekac Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 07.12.10, 15:56
      Pomyśl o rozbieraniu dziecka na szybko z tych wszystkich warst ubraniowych... A potem to wszystko musisz i tak prać...
      • gocha500 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 07.12.10, 17:55
        no wlasniemja cwaniara jet taka ze wie co to nocnik do czego sluzy nawet gdzie stoi choc z niego niekorzysta ale za chiny nie komunikuje ze chce siku nie lapie sieza krocze nie przystaje przykuca czy cokolwiek zeby zroic siku bo czesto siedzi mi na kolanach badz gdziekolwie i slychac jak siura w pieluche!jedyniena kupke przystaje robi minke ale to juz est w trakcie robienia i nie zdazylo by sie tej kupy zlapac w nocnik nawet nie zdazylabym zdjac spodni!!!
        wiec tlumacze nadal rodzince ze jzt za wczesnie bo to wsjo by bylo psu nabude!
        no nic chyba poczekam do lata!
        • morekac Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 07.12.10, 18:55
          No, chyba, że chcesz mieć zasikane spodnie, dywany, fotele i kanapy. ;-) Z moich doświadczeń wynika, że dziecko 'dorosłe' do nocnika odpieluchowywuje się w kilka dni. I że duzo łatwiej jest to robić latem - właśnie ze względu na ilość garderoby do zdejmowania.
          • marchefka4 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 07.12.10, 19:43
            a z moich doświadczeń wynika,że wystarczy chcieć żeby móc.
            :)

            dwójka dzieci odpieluchowana do 1,5 roku w tym jedno w sezonie zimowym....
            przyznam,że przy drugim(sezon zimowy) nie chciało mi się - sytuacja mnie zmusiła i w sumie nie żałuję :)
            • gocha500 Re: marchefka4..... 07.12.10, 19:54
              a jak ty to zrobilas???
              • marchefka4 Re: marchefka4..... 07.12.10, 20:53
                syn w zasadzie "sam sie odpieluchował",on czyścioch więc mu to pasowało.
                od kiedy skończył 7 miesięcy np nie miał kupy w pampersie.
                zawsze robił rnao,więc raz go posadziłam i zrobił,drugi,trzeci...
                potem jak wychodziliśmy gdzieś przed kupą to wstrzymywał nawet caly dzień dopóki na nocniku nie usiadł...
                z sikami jakoś bez problemu poszło "naturalnie",że tak powiem on był odpieluchowany w zasadzie jakoś tuż po roku...
                niemiał 1,5 roku jak nawte na dwór pampków nie nosił(tylko na noc,ale tu fizjologia ;p)

                córka ma chorobę skóry,dość łatwo odparzała jej sie pupa (nadal tak jest mimo,że pampków nie nosi),i niestety odparzenia były bardzo mocne,a kremy/pudyr itp nie działały...
                tylko "wietrzenie"
                jak była mała i nieruchawa,albo małoruchawa to leżała/siedziała sobie na jednorazowych matach do przewijania....jak raczkowała to jeszcze ew. panele musiałam wycierac.
                ale jak zcazeła chodzić i wchodzić na kanapy/tapczany itp itd to zaczął sie problem.
                pod kanapy popodkładałam podkłady,na to narzuty...

                nie krzyczałam i nie zmuszałam do wołania siku.postawiłam nocnik w "centralnym" miejscu- to jest w pokoju,gdzie go widziała i gdzie było blisko.
                jak się zsikała brałam za raczkę,prowadziłam do nocnika i mówiłam,że tam się sika...
                wydawało mi sie to głupie i bezcelowe ale co miałam do stracenia?!
                po tygodniu wpadki były sporadyczne- naprawdę...
                albo jak pytałam czy chce siku przychodziła,albo przychodziła do mnie z nocnikiem...
                w marcu skończyła rok, a w maju- może ciut wczesniej pamp już był na noc...

                w sumie nie liczyłam na wielkie rezultaty bo ona nie była takim czyściochem jak brat i jej było wsio ryba na początku czy jej mokro czy nie.
                ja za szczeniakiem ze ścierą latałam,ale się opłaciło...





                • Gość: nieleon Re: marchefka4..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 17:07
                  Ja się absolutnie nie zgadzam z marchefką, że "chcieć to móc".
                  Mojego synka zaczęłam sadzać na nocnik, kiedy nauczył się sam siadać, czyli koło 7 miesięcy. Dziś ma prawie 23 miesiące. Osiągnęłam tyle, że kupę załatwia zawsze do nocnika, woła, że chce. Siku natomiast nie woła NIGDY. Przy czym jeśli się go pilnuje, podstawia nocnik co jakiś czas, to potrafi chodzić bez pieluchy. Kiedy pytam, czy chce siku, to zawsze odpowiada, że nie chce, jak go posadzę, to wysiusia się prawie zawsze. Więc gdyby go nie pytać i nie sadzać na nocnik, to podejrzewam, że chodziłby w mokrej pieluszce. Zaznaczę, że latem spędziliśmy sporo czasu w domu z ogródkiem, gdzie latał całkiem nago, to samo na plaży plus przypominanie, stawianie nocnika na widoku, sadzanie itp. Co parę tygodni przestaję używać pieluch w domu, lata w majteczkach i spodniach i kończy się to moją kapitulacją, bo już mi brakuje suchej garderoby dla niego i miejsca na wieszanie mokrych ciuchów.
                  Do dziś nie odpieluchował się.
                  Co z tego, że ja CHCĘ i proszę go, żeby mówił, że chce siku? On tego jeszcze nie potrafi. Dodam, że mówi aktualnie pełnymi zdaniami.
                  • marchefka4 Re: marchefka4..... 08.12.10, 19:19
                    > Ja się absolutnie nie zgadzam z marchefką, że "chcieć to móc".
                    naprawdę nie musisz :)
                    twoja zgoda do szczęścia mi zbędna ;p

                    po 2.
                    ja NIE OCZEKIWAŁAM od niespełna 2latka,że będzie mnie informował "mamo,chcę siku"
                    naprawdę....
                    przypominałam,pytałam,lub po prostu wysadzałam gdy widziałam,że długo nie sikała...
                    cudów nie ma - pisałam "chcieć to móc"

                    fakt,że moje dzieci same szybko zaczęły wołać, nie oznacza,że nie ominął mnie etap pamietania o ich potrzebach :) i wyprzedzania tychże potrzeb...

                    myślę,że wygodniej jest stwierdzić dziecko nie gotowe niż dac mu(i sobie) szansę- spróbować.
                    oczywiście mogę się mylić- dwójka dzieci,z tym samym obciążeniem genetycznym na dodatek,to niewielki odsetek większości i nie sposób tą miarą oceniać wszystkie dzieci...
                    tylko znam kilkoro innych dzieci których rodzicom się chciało i dali radę.
                    i kolkoro z nastawienie "poczekam do 3 roku życia" płaczących nad 3 latkiem w pampersie :)
                    no i z moich dzieci,choć są mądre(najmądrzejsze),kochane(najkochańsze),bystre(najbystrzejsze) itp itd żadni geniusze, więc myślę- że jak im/mi się udało,to wystarczy chcieć by móc :D

                    ale w sumie - wolna wola
                    • Gość: nieleon Re: marchefka4..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 23:30
                      No to w końcu odpieluchowały się twoje dzieci przed drugimi urodzinami czy nie? Wcześniej pisałaś, że któreś z nich miało niewiele ponad rok, kiedy samo się odpieluchowało, a teraz piszesz, że nie oczekiwałaś od dwulatka, żeby informował o tym, że chce siku. Czegoś tu nie rozumiem. Na tej zasadzie mój też jest odpieluchowany, sam nie powie, ale załatwia się na nocnik prawie zawsze, bo go pilnuję, wysadzam, przypominam itp. A chodzi w pieluszce, bo jednak miewa wypadki. Czyli na dzień dzisiejszy on kontroluje swoje potrzeby tylko w ograniczonym zakresie, można powiedzieć, że ja kontroluję je za niego. I dobrze, nie narzekam, jak pisałam wcześniej, też jestem za wprowadzeniem tematu nocnika w zycie wcześnie, niezależnie od "zdolności" dziecka w tym zakresie. Jak wcześniej wspominałam, miewamy dni, kiedy nie używa w domu wcale pieluchy i chodzi suchy, ale nie nazwę go dzieckiem odpieluchowanym. Sądzę, że dziecko, które nie potrzebuje pieluch, to takie, które faktycznie nie używa pieluch i nie moczy się przy tym kilka razy dziennie bez komend z zewnątrz. Samo sygnalizuje potrzebę fizjologiczną, utrzymuje zwieracze do momentu znalezienia się na nocniku, wiesz dobrze, o czym mówię, a nie dziecko, któremu się wciąż przypomina, wysadza itp. Bo takie dziecko jest kontrolowane z zewnątrz, a samo jeszcze tego nie potrafi.
                      Zgadzam się, że trzylatek nie znający pojęcia "sikanie do nocnika" to dowód zaniedbania tych spraw przez rodziców. Ale to już skrajność chyba. Jasne, że kiedy powiedzmy dwulatkowi po raz pierwszy w życiu powiesz, o co chodzi z nocnikiem, to nie oczekujesz, że natychmiast zaskoczy, że to jakiś proces, że rodzice często używają argumentu "nie jest gotów" i olewają temat pieluchy przez długi czas. Jednak mów wyraźnie, jaka jest prawda, że to nie tak, że dziecko samo się obsługuje, samo wie, pamięta itp, bo to tylko może zniechęcić tych, którzy z tym zwlekają, widząc, że mają mniej pojętne egzemplarze w domu. W pewnym momencie dziecko siusia rzadziej, dłużej potrafi wytrzymywać, więc łatwiej jest go przypilnować. Ale samo się nie pilnuje, a na pewno nie do końca.
                      A to, że moja zgoda do szczęścia jest ci zbędna, to chyba oczywiste, nie potrzebne są uszczypliwości na wejściu.
                      • marchefka4 Re: marchefka4..... 09.12.10, 12:11
                        tak.
                        odpieluchowały się.
                        starszy używał pieluchę tylko do snu mając trochę ponad rok, i on rzeczywiście raczej sam komunikował swoje potrzeby.

                        córce wpadki się zdarzały i trzeba było trochę za nią pamiętać.
                        SAMA zaczeła, bez przypominania, wołać mając ok 18/19 miesięcy....
                        a i wtedy zaliczyła kilka wpadek- jak jest podziębiona to sika dosłownie co 5 minut,tylko dlatego.

                        moim zdaniem na tym polega odpieluchowanie,najpierw trzeba pamiętać za dziecko,żeby ono samo zaczęło o tym myśleć...

                        > Zgadzam się, że trzylatek nie znający pojęcia "sikanie do nocnika" to dowód zan
                        > iedbania tych spraw przez rodziców. Ale to już skrajność chyba.

                        ja myślę,że to forumowa norma, niestety - nie skrajnośc
                        • marchefka4 Re: marchefka4..... 09.12.10, 12:15
                          napisze tak,bo to chyba istotne. z odpieluchowanym dzieckiem nie jest strach wyjść na spacer bez pampka prawda?!

                          no to napisze tak.syn jest z jesieni, więc nosił pampka na dwór do marca- TYLKO dlatego,że ja osbie ubzduralam,że tak mu w pupę cieplej- wracał zawsze z suchym.

                          córka z marca,pampersa na dwór nie nosiła od czerwca?!tylko przyznaję szczerze- brałam zapas ubranek,bo jej się wpadki zdarzały i ona z racji cześciej sikających - miałam możliwość wysadzania jej na dworze gdy wołała bez czekania aż wytrzyma...
                          • Gość: nieleon Re: marchefka4..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 15:04
                            Marchefka, ja tak trochę z innej strony. Czy nie uważasz, że późne odpieluchowywanie, które się teraz tak często obserwuje, nie jest trochę wynikiem zaleceń z obecnie dostępnych książek czy stron o wychowaniu dzieci? We wszelkich tego typu materiałach można przeczytać informację, że dziecko NAJWCZEŚNIEJ można zacząć uczyć korzystania z nocnika, kiedy ma skończone 18 miesięcy, a najlepiej koło końca drugiego roku. Znalazłam nawet takie informacje, że jeśli zacznie się za wcześnie wysadzać dziecko, to ono nabawi się różnych urazów i Bóg wie czego, będzie sfrustrowane, będzie miało nietrzymanie moczu czy kału, no różne cuda. No i b. często czytam zalecenie, że jeśli po kilku dniach od wprowadzenia w życie nowych zasad dziecko nie zaskakuje, to należy całkowicie zapomnieć o nocniku na jakiś czas - kilka tygodni, miesięcy, a potem zacząć od początku. Nawet na tym wątku pojawia się osoba, która sadza na nocniku roczniaka i pyta, czy to dobrze, w domyśle rozumiem, że boi się, że coś robi za wcześnie. Prócz tego, teraz szczególnie zwraca się uwagę na to, że każde dziecko jest inne, że wszystko w swoim czasie itp., co podejrzewam jeszcze lepiej rozgrzesza rodziców. Jeśli dziecko ma 2,5 roku i nadal sika sobie po nogach, to szybko mówię sobie, że ma jeszcze czas, że do tego nie dojrzało itp., zakładam pieluchę i problem z głowy. Nie uważasz, że coś w tym jest?
                            • marchefka4 Re: marchefka4..... 10.12.10, 21:47

                              > Marchefka, ja tak trochę z innej strony. Czy nie uważasz, że późne odpieluchowy
                              > wanie, które się teraz tak często obserwuje, nie jest trochę wynikiem zaleceń z
                              > obecnie dostępnych książek czy stron o wychowaniu dzieci?

                              ja uważam,że obecne matki czytają za dużo poradników i zapominają o czymś takim jak własna "intuicja".
                              w poradniku piszą,że dziecko ma się drzeć to nich się drze-przykład, wątek kobiety która chciałaby,żeby kilkumiesięczny niemowlak sam się sobą zajmował,której wmówiono,że przytylanie maluszka go rozpuści.....

                              zgadzam się,ze każde dziecko jest inne... patrząc nawet na moje.mają tych samych rodziców a są jak ogień i woda.
                              przy pierwszym myślałam,że bunt 2latka to jakieś bajki nieudolnych matek rozpuszczonych bachorów- naprawdę,przyznaję...
                              a teraz mam 2,5latkę w buncie nastolatek bo to napewno nie 2latkowy- ten już mieliśmy ;))))))

                              a co do nauki nocnikowania - każdy robi jak uważa,irytuje mnie tylko nieszczerość i doszukiwanie się wtym fałszywej ideologii.
                              bo jak czytam "nie chciało mi się latać ze scierą" - to ok, przynajmniej bez ściemy ;)
                              ale jak czytam wątki gdzie ktoś najeżdża na matki którym się ze ściera biegać chce i uważa się za kogoś lepszego ze swoim lenistwem to mi sie nóż w kieszeni otwiera :D
                              no i śmiac mi się chce naprawdę...miałam koleżankę która patrzyła na mnie jak na wariatkę,gdy wysadzałam starszego jako roczniaka i twierdziła,że ona poczeka do 3 lat.
                              do 3 lat czekala cierpliwie...a potem darła się na dzieciaka który ledwo skońcyzł 3 lata i szczał i srał gdzie popadnie - bo jak to,przecież w książkach piszą,że on już gotowy powinien być.
                              :)

                              ps.na zakończenie :) naprawdę łatwiej odpieluchować dziecko niż małego kociaka- który podobno uwielbia czystość ;ppp
    • Gość: domza2 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.12.10, 08:49
      Jestem w podobnej sytuacji, córka ma 18 msc. Moja mama sadzała ją na nocnik, bo widziała siostrze ńca, jak się załatwia. Dziecko chciało siadać, ale tylko raz zrobiło siku do nocniczka. Po wyjeździe od mamy, która miała dużo cierpliwości do zakładania pieluchy (u mojej córy są straszne chryje z zakładaniem pieluchy, uciekania, płacze, krzyki itd.) zapomniałam o temacie, bo dziecko jest jeszcze małe, a odpieluchowanie zostawiam na wiosnę, bo co z tego, że dam radę odpieluchować w domu , to przecież nie wypuszczę dziecka na mróz bez pieluchy z ryzykiem, że wróci mokre, a jak już coś robić to konsekwetnie, czyli albo pielucha zawsze albo nigdy. Podobno gotowość jest przed ukończeniem 2 lat, ja się tego trzymam, bo dziecko moje w czerwcu kończy dwa lata, więc spokojnie za temat mogę się wziąć w marcu/kwietniu. Chętnie poczytam o doświadczeniach innych mam, jak udała im sier ta sztuka. Kiedy pojawia się gotowość, jak ją zaobserwować, jakie są to sygn ały, pozdr
      • ann.wic Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 08.12.10, 21:50
        Myślę , że jak to zwykle bywa nie ma reguł i każde dziecko jest inne .Ja do tematu podeszłam bezstresowo i poszło - może nie najwcześniej , ale jak już się zdecydowałam - dość szybko. Ok. roczku spróbowałam wysadzać - Synuś nic z tego nie rozumiał - odpuściłam. Ok. 18 m-ca , wysadziłam , zrobił kupkę i odtąd zdarzyło się może dwa razy ,że nie zdążył.Od tego czasu zaczęłam Go już częściej wysadzać celem "łapania" moczu. Ok. drugich urodzin czułam , że to może już być ten moment , ale ponieważ to była późna jesień poczekałam do wiosny . Wiosna była zimna , w końcu w czerwcu zdecydowałam się na zdjęcie pieluchy . Moczył się przez dwa dni , trzeciego popuszczał i wołał siku . Czwartego dnia było po wszystkim.Jasne , miał JUŻ 2,5 roku , ale dla mnie to nie był żaden problem i cieszę się ,że obyło się bez męki dla mnie i dla Niego.
        Akurat rzeczy , w których kierowałam się intuicją i nie miałam jakiegoś szczególnego ciśnienia poszły mi najłatwiej . Mam na myśli np.moment powrotu do pracy , zakończenie karmienia piersią czy właśnie to odpieluchowanie.Żeby to nie zabrzmiało jak przechwałki , dodam że z wieloma innymi rzeczami bywa/bywało różnie .
        • an_o Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 08.12.10, 22:59
          Moja cora zaczela trening w wieku 22 miesiecy. Mielismy lato, zdjelam pieluszke i zalozylam majtki. I co, i gucio - dziecko wogole nie zalapalo o co biega. Z czasem (po kilku dniach) ja, jako matka, zakumalam, ze mojemu dziecku sie wydaje, ze te majtki to taka pieluszka, tylko innego rodzaju i mozna smialo w nia robic siku. Wiec gatki zdjelam, i puscilam mala na golasa stawiajac nocnik w zasiegu reki. I poszlo piorunem. Gdy tylko jej sie zachcialo siusiu, migiem podstawialismy nocnik i bylo kupe smiechu, zabawy i klaskania, jaka to corcia juz duza i jak ladnie zrobila siusiu do nocniczka. Jasne, ze wpadki byly - szczegolnie gdy tak sie zajela zabawa, ze zapominala o tym, ze sie jej chce siusiu. Ale ja tez ze swojej strony wyprzedzalam na poczatku jej mozliwe zsiusianie sie, wysadzalam ja dosc czesto, a potem ona sama zaczela sie dopominac. Teraz ma 2 lata i 3 miesiace i sama robi siusiu do nocnika, na kibelek - nie ma roznicy, czy w parku na trawke. Tylko na noc jej pieluszke zakladam, bo czesto gesto ma ja mokra po nocy, wiec na to jest jeszcze czas.
    • Gość: domza2 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.12.10, 12:37
      Dwa ostatnie posty dowodzą tego, że lepiej się trzymąć tego, co stwierdzili specjaliści, czyli, że gotowość pojawia się przed ukończeniem 2. roku życia bo chodzi przecież o kontrolowanie zwieraczy. Jestem bardziej za tym, żeby w kilak dni odpieluchować 2,5 letnie dziecko, co wcale nie jest wg mnie jakoś strasznie za długo niż męczyć roczniaka, który sorry, ale chyba jakiś księżycowy tylko bedzie informować o swoich potrzebach.
      Zamierzam sprawą zająć się na wiosnę, gdy córka będzie miała właśnie ok. 22-23 msc. Teraz pewnie by się udało, tylko byłoby to łapanie siku, a w odpieluchowaniu chodzi o coś innego jednak, bo złapać już nam się udało, tylko co z tego. Po prostu boję się niekonsekwencji, że na pole będzie chodziła w pieluszce, a po domu nie/ Dla mnie odpieluchowanie to likwidacja pieluchy w życiu dziecka.
      • Gość: nieleon Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 15:11
        Oj, nie bój się tak tej niekonsekwencji, nic się jej od tego nie stanie. Założę się, że na początku nie zdecydujesz się na wychodzenie na dwór bez pieluchy.
      • marchefka4 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 09.12.10, 18:59
        nie zapomnij tylko napisać potem o postępach, o tych magicznych kilku dniach :)

        bo póki co zdecydowanie więcej tu postów "ma 2,5 roku(lub więcej) i ciągle biega w pampersie- POMOCY",niż takich potwierdzających twoją regułę :D
        • morekac Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 09.12.10, 22:16
          Bo jak ktoś nie ma problemu, to nie musi zasięgać rady ;-)
          Mojej starszej opanowanie nocnika zajęło jakieś dwa dni. Miała dwa lata bez 2 tygodni...
          Mlodszej zajęło jakiś tydzień. Miała ciut więcej niż 2 lata (ale nie więcej niż 2 lata i 3 miesiące). Zaś ja, jako leniwa matka, nie musiałam biegać za nimi ze ścierą i zajmować się łapaniem siuśków i kupy w odpowiednich momentach... Mogłam zająć się przyjemniejszymi rzeczami. ;-)
          • marchefka4 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 10.12.10, 21:39
            każdy ma inne priorytety, ja nienawidziłam zmieniac osranego pampersa :D

    • kiki1981 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 09.12.10, 22:32
      A propos nocnika to chciałam zapytać w nowym pytaniu ale jeśli pojwaił się podobny wątek to zapytam tu. Co myślicie o sadzaniu roczniaka na nocnik. Sadzam ją dziennie przed wieczornym myciem, zazwyczaj zrobi siku. Sadzam również rano po przebudzeniu. Nie wymagam aby zawsze zrobiła siku, czekam pare chwil, daje zabawkę do rączki, ksiązeczkę. W tym czasiu mówię jej że robi"si" a jak zrobi to bijemy brawo i mówię "brawo zrobiłaś si". Nie robię nic na siłę, mała lubi nocnik, nie płacze. Proszę o odpowiedź czy dobrze robię, czy to dobre przygotowanie dla dalszej nauki sikania do nocnika.
      • Gość: nieleon Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 14:52
        Ja uważam, że dobrze robicie.
      • morekac Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 10.12.10, 15:39
        Moim zdaniem źle nie robisz, ale nie ma gwarancji, że twoje dziecko wcześniej przestanie uzywac pieluch niz gdyby zrobiło to przy odpieluchowaniu innym trybem.
        No i czy nie przyzwyczisz córki do czytania książek w toalecie? Wiesz, to straszna przypadlość jest jednak...
        • Gość: domza2 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.12.10, 16:49
          Morekac, patrząc na wyniki czytelnictwa wśród naszego społeczeństwa to choćby w WC czytali już byłoby wspaniale:)))
          • morekac Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 10.12.10, 22:14
            To, czy jest to takie wspaniałe, zależy wyłącznie od tego, po której stronie drzwi jesteś ;-)
      • marchefka4 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 10.12.10, 21:47
        MOIM ZDANIEM robisz dobrze :)
    • aglaonike77 Re: czy ju zaczac nocnikowanie jesli....... 10.12.10, 22:07
      Mam 2 dzieci. Synka (teraz 7 lat) postanowiłam odpieluchować jak miał jakieś 22 miesiące, bo to wiosna niedługo i już duży jest... Mały wtedy nie sygnalizował siusiu i kupki przed tylko post factum, ale sądziłam, że jak trochę pochodzi w mokrych majtasach to się nauczy ;-) . I cóż się okazało 1 tydzień w którym wysadzałam go co 2 h na nocnik było ok. i nawet parę razy zawołał siusi, ale po tym tygodniu zaczął chować się w katy i z płaczem tam w tych kątach sikał. Doszłam do wniosku że falstart zaliczyłam i trzeba dać dziecku spokój. 4 m-ce później sam zaczał wołać kupa i nie chciał jej robić w pieluchę... nocnik wrócił do łask , co prawda tylko na kupkę ale jedak... po następnych 2 m-cach mały sam z siebie zaczął robić do nocnika siusiu. Dodam że od tego czasu nie zaliczyliśmy żadnej wpadki z posiusianiem się, ani w nocy a ni w dzień, nie musiałam wstawać w nocy aby synka wysadzić, nawet jak poszedł do przedszkola nie było problemów. Z córką (2,5 roku) bogata o doświadczenie z synkiem poczekałam aż mała zacznie chadzać z suchą pieluszką po drzemce popołudniowej. Wtedy zdjęłam jej pieluszkę w dzień, powiedziałam jej że pieluszki nie mam i musi wołać, nocnik stał w dużym pokoju a mała pierwszy tydzień latała z gołą pupką (lato było). Dodam że miała wtedy 23 miesiące. Zdażyły się jej 3 wpadki, teraz śpi i w dzień i w nocy bez pieluchy.

      Reasumując uważam, że wiek 20 miesięcy to jeszcze za wcześnie, i tu nie chodzi o dziecko a o dojrzałość układu nerwowego a dokładnie zakończeń nerwowych w pęcherzu. Dla dziecka to olbrzymi stres posiusianie się... po co je na to narażać? Poza tym jest teraz zimno, dzieci poubierane, nawet jak taki malec powie siusiu to mało prawdopodobne że zdążysz go rozebrać. Ja bym poczekała do kwietnia maja , a może i do czerwca, aż zrobi się cieplej i będzie można małą puścić bez pieluchy w samej koszulce po mieszkaniu. Wtedy można nocnik postawić w widocznym miejscu a mała poczuje, że to naprawdę zalezy od niej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka