Dodaj do ulubionych

starsza siostra

12.06.13, 12:11
Mam dwie córki, starsza ma 4 lata, młodsza rok. Problem tkwi w tym, że starsza we wszystkim naśladuje młodszą. Przechodziła już fazę raczkowania, teraz jest faza " nie umiem mówić". Trwa to już parę miesięcy i naprawdę, nie wiem, jak się zachować, a cierpliwość moja się kończy. Na wszystko pokazuje palcem, mówi " e, e", " da", " meme". Zamiast powiedzieć, co chce staje, pokazuje palcem i udaje płacz. Dodam, że jest to od paru miesięcy przeważający jej sposób komunikowania z nami, nie jednorazowa zabawa.
Tłumaczę jej, że fajnie być starszą, że chcę mieć dużą córkę, nie dzidzię, ale chyba z obserwacji córce wychodzi coś innego ( nie bez podstaw zapewne).
Nie wiem, jak reagować, udawać, że nie słyszę, zwracać jej uwagę, żeby tak się nie zachowywała? Boję się już okazywać radość, jak młodsza się nauczy nowego słowa, czy zaśmiać z jakiegoś jej zachowania, bo wiem, że od razu wejdzie to do repertuaru starszej.
Co robić?
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: starsza siostra 12.06.13, 12:28
      Moze zaczac od poswiecania troche wiecej czasu tej starszej. Posiedziec, poczytac ksiazeczka, z ladnymi obrazkami, ktora skloni do jakichs komenarzy, odpowiedzi na konkretne pytania i tak dalej. Poza tym co jakis czas zachwcajac sie mala, koniecznie powiedziec tej starszej, ze ona tez byla tak slodka i tak wlasnie raczkowla i tez nie potrafila wielu wyrazow wypowiadac a teraz juz tyle potrafi i tak pieknie mowi. I zmotywowac, ze jest strarsza siostra niech ladnie pokaze/zademonstuje malej jak pieknie teraz potrfi mowic, bo wtedy ta mala na pewno szybciej sie wileu rzczy nauczy, bo bedzie nasladowac starsza siostre. Chwal "dorosle" zachowania corki, pros o pomoc przy robieniu prania czy kotletow schabowych, zeby mloda czula zainteresowanie swoja osoba i tym jak wiele juz potrafi. Przy tym wciagac w rozmowe...moze sie odzywczai od "niemowienia" i tylko stekania. A co jakis czas mozna pozwolic na udawanie takiej malutkiej, zademonstrowac jak ja trzymalas na rekach i takie tam. Za to teraz potrafi Ci pomoc, pranie zrobic, cos przyniesc, poopowiadac cos ciekawego itd.
      • aasia77online Re: starsza siostra 12.06.13, 12:57
        Prawda jest taka, że to starszej poświęcamy więcej czasu i uwagi, a na pewno więcej jest " sam na sam" z którymś z nas. Mała prawie zawsze jest tylko " w komplecie". Starsza ma codzienne wyjście na podwórko bez małej, godzinne rytuały wieczorne tylko ze mną, w weekendy podczas snu małej moja uwaga jest skupiona tylko na niej, z nią załatwiamy różne sprawy.
        W tym temacie to młodsza jest pokrzywdzona.
        Ale na pewno ma mniej naszej uwagi, niż miała kiedyś. Tylko, że to już się nie zmieni, bo jedynaczką już nie będzie.
        • Gość: domza2 Re: starsza siostra IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.06.13, 14:27
          Ale tak jak napisała KAG chwal za wszystkie niedzidziusiowe zachowania. Dziecko z pewnością nie zachowuje się tak bez powodu. Z jakiś przyczyn zaobserwowało, że to fajniej być dzidziusiem. teraz Twoja w tym głowa, żeby obrócić to tak, aby fajniej było być dużą. Poza tym, sama zabawa wydaje mi się niegroźna. Moja córka w tym samym wieku nie ma rodzeństwa a często bawimy się w dzidziusia. Jest to słodkie. Poza tym regres jest zupełnie naturalnym zachowaniem i sam się cofnie.
    • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 15:01
      aasia77online napisała:

      > Mam dwie córki, starsza ma 4 lata, młodsza rok. Problem tkwi w tym, że starsza
      > we wszystkim naśladuje młodszą. Przechodziła już fazę raczkowania, teraz jest f
      > aza " nie umiem mówić". Trwa to już parę miesięcy i naprawdę, nie wiem, jak się
      > zachować, a cierpliwość moja się kończy. Na wszystko pokazuje palcem, mówi " e
      > , e", " da", " meme".
      A właściwie czemu Ci to przeszkadza? To nie jest nic nadzwyczajnego. Może sobie wydedukowała, że takim mniej rozumnym i mniej komunikatywnym i mniej ruchliwym wszyscy się zajmuja bardziej niż ją, więc też taka chce.

      > Tłumaczę jej, że fajnie być starszą
      Sęk w tym, że ona ma swoje, odmienne od Twojego zdanie. I błędem jest wmawianie jej czegoś innego.

      > że chcę mieć dużą córkę,
      Bo?

      > Nie wiem, jak reagować, udawać, że nie słyszę, zwracać jej uwagę, żeby tak się
      > nie zachowywała?
      Ja bym po prostu przyjęła do wiadomości, że teraz będzie taki etap i cierpliwie czekała aż minie.
      • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 17:28
        To powinno przeszkadzać, bo dziecko, które nie mówi, nie rozwija mowy i ma o wiele mniejsża mozliwość porozumienia się z ludźmi, niz dziecko mówiące.
        Jesli to trwa pare miesięcy i jest konsekwentne - a nie tak, zę jednego dnia, czy na spacerze buzia jej się nie zamyka, a drugiego pokazuje tylko palcem - to ja bym odwiedziła psychologa i to pilnie. Bo dziecko, które nie chce się porozumiewać, nie ma ochoty powiedzieć nic więcej, opowiadać, sprzeczac się - ma prawdopodobnie głębsze problemy, niz naśladownictwo. I wydaje mi się to niepokojące.
        • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 17:57
          verdana napisała:

          > To powinno przeszkadzać, bo dziecko, które nie mówi, nie rozwija mowy i ma o wi
          > ele mniejsża mozliwość porozumienia się z ludźmi, niz dziecko mówiące.
          Proszę przestań, bo nie wiem czy płakać czy się śmiać. Naprawdę uważasz, że to dziecko przez cały dzień nic kompletnie do nikogo nie mówi?
          • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 17:59
            Sądząc z tego, co pisze Autorka - tak.
            Jesli tylko czasem nasladuje młodsze dziecko, to ja w ogóle nie widzę problemu, ale jesli zamiast mówić, dziecko porozumiewa sie monosylabami i gaworzeniem - to jest problem.
            • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 19:31
              verdana napisała:

              > Sądząc z tego, co pisze Autorka - tak.
              To przeczytaj jeszcze raz uważnie...
    • szamanta Re: starsza siostra 12.06.13, 19:43
      Mnie osobiscie pieszczenie sie dzieci i jakies zapedy na uwstecznianie dosyc irytowaly i konkretnie jasno sprzeciwialam sie takim zachowaniom,dzięki czemu szybko przechodzilo nasladownictwo mlodszego rodzenstwa ,z tego powdu ze dawalam stanowczy komunikat ,aby normalnie sie wyslawiala i zachowywala (adekwatnie do jej wieku)
      Przedostatnia corka jedynie miala kilka razy takie fazy nasladowania (pieszczenia sie z wymową, czy uzywania gazdetow typowo dla malutkich dzieci)Nie podobalo mi sie to i za kazdym razem wszellkie przejawy uwsteczniania sie naprostowywalam.Powiedziala cos normalnie calym zdaniem a nie gaworzeniem czy sylabami ,wtedy dopiero prosbe spelnialam
      Bardzo szybko jej minelo, moze dlatego ze nie zdązylo sie to nawet rozwinąc ,bo do tego niedopuscilismy?Stanowcze NIE
      Co innego w zabawie z mlodszym rodzenstwem , a co innego w normalnej rozmowie z nami doroslymi . Zachowanie adekwatne do wieku bylo oczekiwane ,a nie degradowanie sie i znizanie do poziomu najmłodszej
      • mad_die Re: starsza siostra 12.06.13, 20:51
        A ja się z Joshimą zgadzam, ja akceptowałam takie zachowania i przez to, że nie było mojego sprzeciwu ani wymagań "adekwatnych do wieku" takie sytuacje były sporadyczne.
        Moja reakcja? Zwykle uznawałam to za rodzaj zabawy i jak córka chciała robić coś jak dzidziuś to ja też się cieszyłam, że mam dwa dzidziusie w domu ;)
        Z takich sytuacji to pamiętam, jak córka chciała na przykład jeść mleko (jak młodszy, z piersi), a już dawno skończyła swój czas piersiowania (swoją drogą, karmiłam ich razem przez prawie 9mscy). Więc ona udawała, że ssie i przytulała się do mnie, ja udawałam, że ją karmię i była przy tym kupa śmiechu i zabawy i przy okazji czas na opowieści, o tym że ona tez była taka mała jak brat i że też jadła moje mleko. Po chwili córka leciała do swoich ważnych spraw i nie było tematu :)
        Ja to odbierałam jako sprawdzanie, czy ona też jest nadal moją małą córeczką, tak jak brat jest małym syneczkiem. Upewniwszy się, że tak właśnie jest, córka odważniej ruszała w świat!
        • mad_die Re: starsza siostra 12.06.13, 20:58
          O jeszcze była faza z miganiem, bo młodszy, trochę migał w wieku około roczku i później. A starsza (22msce różnicy między nimi) wcześnie zaczęła mówić i gadała jak najęta. Jednak w niektórych sytuacjach zaczynała migać.
          I tak, przyznam, czasami było to irytujące ;) ale zwykle swoją irytację zamieniałam w śmiech. I jak mały migał, że chce się myć, i starsza migała, że chce się myć to moje reakcja nie była nerwowa, nie. Zwykle mówiłam wtedy coś w ten deseń:
          "O, moje małe dzieciaczki chcą się myć, dzidziusie malutkie, idziemy myju-myju" i śmiech, radość, luzik :)
          • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 21:38
            Ale autorka postu pisze, zę to jest przewazający sposób porozumiewania się dziecka, a to by mnie naprawde zaniepokoiło. Co innego miganie, gdy młodszy miga, a co innego porozumiewanie się głównie gestami i pojedynczymi słowami od paru miesiecy.
            • mad_die Re: starsza siostra 12.06.13, 22:09
              Dodam, że jest to od paru miesięcy przeważający jej sposób komunikowania z nami, nie jednorazowa zabawa.
              Tłumaczę jej, że fajnie być starszą, że chcę mieć dużą córkę, nie dzidzię, ale chyba z obserwacji córce wychodzi coś innego ( nie bez podstaw zapewne).
              Nie wiem, jak reagować, udawać, że nie słyszę, zwracać jej uwagę, żeby tak się nie zachowywała? Boję się już okazywać radość, jak młodsza się nauczy nowego słowa, czy zaśmiać z jakiegoś jej zachowania, bo wiem, że od razu wejdzie to do repertuaru starszej.
              Co robić?


              No fakt, przeważający sposób. Ale to nie oznacza, że TYLKO tak się umie porozumiewać, nie? Umie inaczej, ale z jakiegoś powodu tego nie robi.
              Widać nie chce, żeby mama uważała ją za DUŻĄ, ona chce być MAŁA. Czy tak trudno to w dziecku zaakceptować?
              Do psychologa bym na razie nie szła, ale postarała się zmienić front.
              Z negowania, zaprzeczania i udawania, że się nie słyszy lub zwracania uwagi, przeszła na całkowita akceptację i okazanie zrozumienia.
              • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 22:17
                Ale to nie chodzi o to, czy umie, czy nie - tylko o brak potrzeby porozumiewania się. W tym wieku dziecko zazwyczaj juz po prostu gada, opowiada, pyta (bez przerwy), dyskutuje i się kłóci. Jesli tego nie robi, to jest niepokojące - nie to,z ę NIE UMIE, tylko to, ze nie chce.
                To nie jest po prostu udawanie małej, to jest pewnego rodzaju zerwanie komunikacji, zazwu=yczaj nawet dziecko udające małe ma jednak coś do powiedzenia, po prostu, a małą udaje tylko sporadycznie.
                O ile nie jest to tak, ze dziecko zazwyczaj mówi normalnie, a tylko jak czegoś chce , to przeobraza sie w malucha (bardzo mozliwe, ze to tylko taki problem - czyli żaden) , to dla mnie jest to bardzo niepokojący sygnał - dziecka, które nie ma potrzeby komunikowania się, mowienia, opowiadania. A to nie jest drobiazg.
                • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 22:30
                  verdana napisała:

                  > Ale to nie chodzi o to, czy umie, czy nie - tylko o brak potrzeby porozumiewani
                  > a się.
                  Przepraszam, ale chrzanisz. To dziecko się porozumiewa i własnie próbuje powiedzieć więcej niż potrafi powiedzieć słowami. Naprawdę uważam, że mama nic nie ryzykuje jak na jakiś czas zmieni front i zobaczy jak to się będzie rozwijać.

                  W tym wieku dziecko zazwyczaj juz po prostu gada, opowiada, pyta (bez pr
                  > zerwy), dyskutuje i się kłóci. Jesli tego nie robi
                  A dlaczego uważasz, że tego nie robi w ogóle?

                  > To nie jest po prostu udawanie małej, to jest pewnego rodzaju zerwanie komunikacji,
                  Dramatyzujesz i panikujesz...
                  • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 22:37
                    Czteroletnie dziecko zazwyczaj potrafi powiedzieć słowami, ze jest smutne, albo wsciekłe. Jeśli przestaje normalnie mówić, bo nie jest słowami w stanie oddać swoich uczuć, jest tak bardzo sfrustrowane i trwa to miesiacami - naprawde uwazasz, ze to OK?
                    Pewnie, zę takie zachowanie tydzień czy nawet pare tygodni to nie problem - miesiace to juz jest problem.
                    Nie wiem, czy dziecko nie gada - cały czas podkreslam, ze jak gada, a czasem pokazuje palcem, to w ogóle problem nie istnieje - ale autorka pisze, że przewazający sposób porozumiewania sie jest taki, jak dziecka niemal nie mówiącego.
                    Nie, ja mam wrażenie, zę o ile relacja jest ścisła, to problem nie jest dramatyzowaniem - na pewno dziecko, które przestało sie komunikować z rodziną na poziomie swojego wieku ma powazny problem.
                    • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 22:43
                      verdana napisała:

                      > autorka pisze, że przewazający sposób porozumiewania sie...
                      Pozwólmy zatem autorce wyjaśnić, co tak naprawdę miała na myśli... I już nie wróż z fusów i nie siej paniki.
    • ula.malko Re: starsza siostra 12.06.13, 22:17
      Dzień dobry,
      Zachowanie córki jest jak najbardziej normalne, to naturalna reakcja na zmianę, stresującą sytuację jaką jest pojawienie się w jej życiu siostry, która jest coraz bardziej 'widocznym' członkiem rodziny. Zachowania córki nazywa się "regresją" czyli takim jakby cofnięciem się w rozwoju po to by mieć więcej sił na radzenie sobie z sytuacją.
      Córka poza tym łączy bycie dzieckiem z opieką, troską, uwagą jaką obdarzacie Państwo jej siostrę.
      Gdy córka przyzwyczai się do obecności siostry wrócą jej zwykłe zachowania. Proszę na nią nie naciskać by przestała się tak zachowywać, ona potrzebuje teraz pobyć trochę małym dzieckiem.
      Polecam artykuł www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,9516343,Zazdrosc_o_rodzenstwo.html
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
      • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 22:19
        Młodsza siostra ma rok. To już nie jest 'trochę" i to juz byłby czas na przyzwyczajenie się. Dziecko, które przez rok nie zaakceptowało do tego stopnia rodzeństwa, potrzebuje moim zdaniem pomocy.
        • joshima Re: starsza siostra 12.06.13, 22:32
          verdana napisała:

          > Młodsza siostra ma rok. To już nie jest 'trochę" i to juz byłby czas na przyzwy
          > czajenie się.
          Verdana, wszyscy już wiemy, że jesteś mądrzejsza nawet od ekspertów, ale już przestań. To by prawdopodobnie nie trwało tyle gdyby mama reagowała inaczej. Pomocy na razie potrzebuje mama...
          • verdana Re: starsza siostra 12.06.13, 22:42
            Pewnie, lepiej uznać, że dziecko nie ma zadnego problemu, nie mogąc przez rok przystosować sie do zmiany. Trzeba czekać, co z tego, ze dziecko na razie 1/4 swego zycia nie jest szczególnie szczęśliwe?
            Zgodze sie, jak najbardziej, że moze to by trwało krócej, gdyby była inna reakcja mamay, co wiecej mogę sie zgodzić nawet w 100%. Tylko na tym etapie obawiam sie, że ani matka nie potrafi sama zmienić diametralnie swojego zachowania - tym bardziej,z ę nie wygląda, aby prócz drobiazgów postępowała szczególnie niewłasciwie, ani dziecko juz tak łatwo nie zareaguje na zmianę i latego moze byc potrzebny specjalista.
            • arathlo Re: starsza siostra 13.06.13, 00:33
              Ja bym po kilku dniach przestala sluchac meme i ee...a w ramach dowcipu- chcesz byc dzidzia? prosze. Nie idziesz do przedszkola.bo dzidzie nie chodza. Zalozyc ci pieluszke? dzidzie.nie jedza kotlecika, frytek czy czekolady (czy co tam w domu corka.zachce a czego nie jedza dzidzie), nie.jezdza na rowerze itp. Ale nie wiem kurcze jeszcze by sie spodobalo...mam dziecko w tym saym wieku i mlidsze rodzenstwo sztyk 2 - 1,5 r i 1,5ms i nie bylo takich akcji. Ale jak smoka bral.do buzi w zabawie to mu mowilam wlasnie ojjj Antos nie.moze isc na rower bo dziszia.nie.umie.jezdzic. I zaraz smial sie ze nieee nie.jest dzidzia tylko tak zartuje...
              ale nie wytrzymalabym takiego zachowania...
    • aasia77online Re: starsza siostra 13.06.13, 12:38
      Dziękuję za wypowiedź eksperta, będę na pewno spokojniej podchodziła do sytuacji.
      A koleżankom z forum gratuluję serca do dyskusji i zazdroszczę czasu.
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i rady.
    • tomblibusiowa Re: starsza siostra 15.06.13, 11:04
      Sorrki, ale nie mam czasu przeczytać całości, napiszę Ci tylko, że uwstecznienie starszego rodzeństwa jest naturalne i najlepiej jest nie robić z tego wielkiego halo. Samo minie, chyba, że coś z mężem spaprzecie;)
      Rozmawiałam na ten temat z fajną psycholog. Powiedziała, że jeśli zachowanie jest nie do zaakceptowania, to krótko poinformować np. widzę co robisz, nie podoba mi się to. Jak młoda rozwinie temat, to powiedz o czymś co robi świetnie - np. wspaniale rysujesz, małe jeszcze tego nie potrafi, może pokażesz jej jak to robisz. A .... robiłaś jak miałaś ...., każde małe dziecko tak robi, bo nie potrafi jeszcze ....
      Jeśli możesz przymknąć oko na takie uwstecznienie, to przymknij - nie neguj, nie zabraniaj, nie zwracaj uwagi. Za to zauważaj wszystko "odpowiednie" dla wieku. U czterolatki jest czym się zachwycać i można to robić aż do przesady:))
    • tully.makker Re: starsza siostra 17.06.13, 13:21
      Moj 8 juz latek tez miewa takie odpaly. Biore go wtedy na raczki, spiewam kolysanke, udaje ze karmie piersia... i po 5 minutahc orientuje sie, ze bycie dzidziusiem to nic fajnego i leci do powazniejszych zabaw.
      Czasami wystarczy dac dziecku to, czego chce, by zrozumialo, ze tak naprawde tego nie che.

      PS dobrze ze najstarszy, 21 latekl sie nie domaga noszenia ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka