aasia77online
12.06.13, 12:11
Mam dwie córki, starsza ma 4 lata, młodsza rok. Problem tkwi w tym, że starsza we wszystkim naśladuje młodszą. Przechodziła już fazę raczkowania, teraz jest faza " nie umiem mówić". Trwa to już parę miesięcy i naprawdę, nie wiem, jak się zachować, a cierpliwość moja się kończy. Na wszystko pokazuje palcem, mówi " e, e", " da", " meme". Zamiast powiedzieć, co chce staje, pokazuje palcem i udaje płacz. Dodam, że jest to od paru miesięcy przeważający jej sposób komunikowania z nami, nie jednorazowa zabawa.
Tłumaczę jej, że fajnie być starszą, że chcę mieć dużą córkę, nie dzidzię, ale chyba z obserwacji córce wychodzi coś innego ( nie bez podstaw zapewne).
Nie wiem, jak reagować, udawać, że nie słyszę, zwracać jej uwagę, żeby tak się nie zachowywała? Boję się już okazywać radość, jak młodsza się nauczy nowego słowa, czy zaśmiać z jakiegoś jej zachowania, bo wiem, że od razu wejdzie to do repertuaru starszej.
Co robić?