chyzia1
06.07.07, 13:05
Witam
Ja to chyba nie mam problemów z córeczka tylko z dziadkami którzy się nią
zajmują.Ciągle tylko mówia że robimy z mężem żle wszytsko co tylko mała zrobi
nie tak lub jest niegrzeczna to obarczają nas winą. Wiele rzeczy w ich
postępowaniu mi sie nie podoba np. zdarza się im krzyknąć a jak pytam
dlaczego tak robią i zeby tak nie robili to napotykam na krytyke że ja to się
nie znam bo to moje pierwsze dziecko i wychowamy z mężem uparciuch i
niegrezcną dziewuche. Sylwusia jest zywym dzieckiem które domaga się wiele
uwagi zwłaszcza jak nas widzi tylko popoludniami bo rozumiemy ze jest
stęskniona jest grzecznym i usłuchanym dzieckiem chociaż bywają ataki histeri
które przeczekuję. Boję się jednak ze może córce szkodzi opieka dziadków Sama
już nie wiem. Ich metody mi i mężowi nie odpowoiadają ale jakie kolwiek
tłumaczenie konczy sie awanturą że jak nam się nie podoba to po co ja
zostawiamy u nich. POmocy czuje sie bezradna