Dodaj do ulubionych

Do Pani Justyny i dziewczyn

06.08.07, 09:07
Droga Pani Justyno!Dziękuję bardzo za wcześniejszą odpowiedź. Mam do Pani i
do dziewczyn pytanie: Co Pani sądzi na temat metody "uśnij wreszcie". Nie
wiem czy jak moja corcia śpi ze mną i bujam ją na rękach aby zasnęła to czy
mam ją jednocześnie uczyć zasypiać bez bujania i czy tez od razu ma spać we
własnym łóżeczku? Sama już nie wiem jak mam postępoać i czy małe dzieci p
[otrzebują bliskości matki i dlatego z nią chcą spać czy też lepiej ja śpią
same e własnym łóżeczku. Dziękuję za odpowiedź i zpoadrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • saskiaplus1 Re: Do Pani Justyny i dziewczyn 06.08.07, 11:02
      Moim zdaniem nie powinno się odmawiać dziecku bliskiego kontaktu z matką, także
      w czasie snu. Spanie w osobnym łóżeczku to nowy wynalazek i wcale nie jestem
      przekonana, czy dobry. Mój starszy syn spał z nami dopóki karmiłam go w nocy,
      czyli ponad rok (w ostatnich miesiącach spał w naszym łóżku pół nocy - od
      nocnego karmienia do rana) i potem bez protestu przeniósł się do swojego łóżka.
      To samo planuję zrobić z córką, która na razie jest taka malutka, że nie
      wyobrażam sobie, żeby ją w ten sposób odseparować do siebie. Poza plusami, jakie
      ta metoda ma dla dziecka, jest też inna poważna zaleta: mimo posiadania małych
      dzieci jesteśmy nieustannie wyspani, czego zazdroszczą nam inni rodzice. Do dziś
      nie wiem, co to niewyspanie i zmęczenie z powodu wstawania do dzieci w nocy. A
      to sprawia, że życie ma zupełnie inną jakość :)
      Żeby nie było, że metoda ta nie ma minusów: potrzebne jest spore łóżko,
      zwłaszcza jeśli dzieci jest więcej niż jedno. My na razie wygodnie mieścimy się
      w trójkę (w porywach do czwórki, gdy nad ranem odwiedzi nas czasem starszy syn)
      na łóżku o szerokości 160 cm, ale rozmiar 180 lub nawet 200 cm nie byłby zły...
    • Gość: nunuta_ubuntu Re: Do Pani Justyny i dziewczyn IP: *.net.autocom.pl 06.08.07, 11:21
      Witaj,
      Ludzie to jedyne znane mi zwierzeta ktore zaraz po urodzeniu staraja sie "
      odstawic" wlasna pocieche do osobnego legowiska.
      Mam 15 miesieczna szczypawke( corcie Hanie) nadal karmie ja piersia.Hania jest
      tym typem dziecka ktore zasypialo w ogole , ale przede wszystkim na noc tylko
      przy piersi.Nawet teraz kiedy powoli zbliza sie czas odstawienia a i
      karmienie jest co raz rzadsze Hania przebudza sie bo potrzebuje bliskosci.
      Mysle ze w takich spawach , nauki zasypiania potrzeba troszke luzu w mysleniu i
      nie przejmowania sie nawet jesli dziecko nie chce zasypiac bez mati, jest
      przeciez takie malenkie, cala reszte zycia bedzie spalo bez matki:)
      Zgadzam sie z poprzedniczka ktora zaproponowala spanie z mala w lozku, to
      swietna metoda na wyspanie sie.Do niedawna „modna” wsrod rodzicow była metoda
      nauki zasypiania – „pokrzyczy i przestanie”. Polegala na tym, że dziecko
      zostawalo samo w lozeczku. Malec plakal ale mama nie uspokajala go. Smyk ze
      zmeczenia zasypial. Po kilku przeplakanych wieczorach dziecko zasypialo bez
      mamy. To bardzo okrutna metoda! Co z tego, że dziala, ale jej konsekwencje dla
      dziecka są bardzo bolesne. Maleństwo zasypia w samotności, bez pocieszenia, nie
      rozumiejac dlaczego mama, ktora zawsze je tulila, już tego nie robi.Mysle ze
      kazda matka powinna spojrzec w glab siebie i posluchac wlasnej intuicji,sa mamy
      ktore z cierpliowscia i pokora znosza nocne wstawanie, usypianie pociech na
      rekach,a sa i takie ktore jak najszybciej chcialyby zeby ich dzidiza nauczyla
      sie wszyskich " doroslych" czynnosci wlacznie z zasypianiem.
      pozdrawiam serdecznie
    • justyna_dabrowska Re: Do Pani Justyny i dziewczyn 06.08.07, 14:57
      Nie ma recepty. Dzieci lubia być blisko rodziców. Ale nie wszyscy rodzice
      lubią/chca spać z dzieckiem.
      Nawet jesli spimy z niemowlęciem to w końcu przychodzi czas że trzeba dziecko
      wyprowadzić do jego "dużego" łóżeczka. Taka przeprowadzka jest kosztowna
      emocjonalnie dla wszystkich i wymaga czasu oraz hartu ducha. Dlatego niektórzy
      wolą malca od razu przyzwyczajac do samodzielnego spania. Jedym sie to udaje
      innym nie. Czasem niemowleśpi samo a kiedy nauczy sie chodzić przyłazi do łóżka
      rodziców. Jedni je odstawiaja z powrotem inni nie maja na to siły.
      jedno wiem na pewno - dwulatek powinien umiec zasnąć sam. To jest pora
      budowania autonomii dziecka i stawiania jasnych granic. Co do pozostałych
      opcji, uznaję wszelkie scenariusze kóre sa dobre dla dzieci i dla rodziców.

      Pozdrawiam
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka