asiak44 29.11.14, 23:47 Z czego w chałupie Macieja Boryny były podłogi? Nie mam pod ręką książki i nie mogę sprawdzić, nawet nie wiem czy jest o tym napisane. a href="hostelik.blogspot.com/" target="_blank">hostelik.blogspot.com/</a> Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minerwamcg Re: nie podano 14.03.15, 23:10 Ni frasujcie się, kumo, to ino tak, na początek. Jak się zagospodarują, to i podlogę Szymek wyrychtuje jak się patrzy, kiej we dworze albo u Borynów. Mnie interesuje co innego. Plan Borynowej chałupy. Po jednej stronie sieni była izba, czyli kuchnia, po drugiej pomieszczenie, gdzie leżał chory Maciej i mieszkała Jagusia - czyli coś jakby pokój. Była jeszcze komora, skąd się do niej wchodziło? I czy były jeszcze jakieś pomieszczenia? Odpowiedz Link
cahir4 Re: nie podano 15.03.15, 21:26 Witojcie Kumy. Mnie też to interesuje, ale widzę to nieco inaczej. Chałupa Boryny była poniekąd dwurodzinna - na początku powieści po jednej stronie mieszka Boryna z Józką, po drugiej Antkowie. Pośrodku, na przestrzał, jest duża sień. Strona starego Boryny jest dość dokładnie opisana - składa się z dużej izby, przytłoczonej nieco ciemnym sufitem z potężnymi belkami. Znajduje się tam duży piec ulokowany przy ścianie od sieni. Okna są prawdopodobnie dwa, skoro od frontu cały dom ma ich cztery. Jest jeszcze komora, zwana też alkierzem - małe pomieszczenie służące za skład wszystkiego. Wchodziło się do niego z głównej izby, stąd obecność Jagusi przeszkadza Hance w dostaniu się do pieniędzy, o których jej powiedział Boryna. Komora też ma okienko - prawdopodobnie szczytowe. Zanim Antkowie się wyprowadzili, centrum domu znajdowało się po ojcowej stronie - tam się gotowało. Posiłki przygotowywane były wspólnie, z opisów wynika, że w tamtym okresie zarówno Józka, jak i Hanka korzystały z kuchni w izbie Boryny. Po powrocie Hanki życie toczy się z kolei przede wszystkim po jej stronie i po jej stronie się gotuje i spożywa posiłki. (Hanka z Józką gotują też dla Jagny). Z tego trzeba wyciągnąć wniosek, że chałupa Boryny miała dwa kominy, dwa niezależne piece. Prawdopodobnie była zbudowana symetrycznie i miała dwa podobne mieszkania po jednej i po drugiej stronie (chociaż nie wspomniano nic o komorze po stronie młodych Borynów). To chyba dość popularny model w tamtych czasach, skoro była w Lipcach chałupa, nie pomnę czyja, którą fizycznie rozrąbano na pół i połowę przeniesiono na odrębną działkę. I każda z połówek funkcjonowała jako samodzielny dom. Tak więc izba mieszkalna była zasadniczo jedna (w każdym z dwóch mieszkań) - była kuchnią, sypialnią i salonem zarazem. Kiedy Antkowie się wyprowadzają - ich strona pozostaje pusta - nie staje się dla Boryny np. oddzielną kuchnią albo pokojem. Pomieszkuje tam czasami Rocho. Tak bym więc widziała plan Borynowej chałupy. Natomiast kłopot mam z planem całego obejścia - nijak nie mogę wpasować domu w układ pozostałych budynków. I gdzie był ten ogród (warzywny, jak mniemam?) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: nie podano 16.03.15, 00:02 cahir4 napisała: >chociaż nie wspomniano nic o komorze po stronie młodych Borynów< A dyć wspomniano, wspomniano... Pamiętacie Kumo, jak to Jagusia z Dominikową pomagały przy świniobiciu? Dominikowa przechytrzyła Hankę i beczki z szynkami i boczkami wtoczyła do Jagusinej komory. Hanuś nie mogła tego zboleć, ale pocieszyla ją Jagustynka, powiedziała, że Jagusia wiecznie siedzieć w chałupie nie będzie, jak rano pójdzie do kościoła, to Hanusia przetoczy beczki do swojej komory. Tak też się stało. Te dwie strony na pewno byly symetryczne. Różniły się z zewnątrz. Borynowa strona była ładnie ogacona na zimę, a Antka nie, bo mu się nie chciało. >była w Lipcach chałupa, nie pomnę czyja, którą fizycznie rozrąbano na pół i połowę przeniesiono na odrębną działkę< To była chałupa Tereski, brat przy działach odrabał i zabrał swoją część. >Natomiast kłopot mam z planem całego obejścia - nijak nie mogę wpasować domu w układ pozostałych budynków. I gdzie był ten ogród (warzywny, jak mniemam?)< Tez się nad tym kilka razy zastanawiałam, i tez nie moge z tym dojść do ładu. Może razem spróbujemy coś ustalić? Odpowiedz Link
cahir4 Re: nie podano 30.03.15, 01:40 Ano dziękuję za wskazanie, że faktycznie i o komorze po stronie Hanki wspomniane jest. A z tym obejściem, to ja już nie wiem. Normalnie powinno być: dom frontem do drogi i podwórze w kwadrat: dom i budynki gospodarcze z trzech stron, przy czym stodoła od strony pól, czyli naprzeciw domu. A Reymont napisał wyraźnie, że podwórko Boryny z trzech stron otoczone było budynkami gospodarczymi, a z trzeciej był sad. No to gdzie był dom? Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: nie podano 14.08.15, 18:50 Dom stał frontem do drogi, ale nieco od niej oddalony. Dom był zwykły, kmiecy — przedzielony na przestrzał sienią ogromną; szczytem wychodził na podwórze, a frontem czterookiennym na sad i na drogę. Jedną połowę od ogrodu zajmował Boryna z Józią, a na drugiej siedzieli Antkowie. Parobek z pastuchem sypiali przy koniach. Gdy Kowal chciał podsłuchać rozmowę Boryny z Hanką to z ganku przez sad podszedł do szczytowego okna izby Boryny. Czyli wychodzi na to, że przy drodze był sad, a za sadem, ale przesunięta w bok stała chałupa (dochodziło się do chałupy opłotkami (Józia je wysypywała piaskiem na Wielkanoc). Myślę, że sad praktycznie dotykał chałupy. Co prawda nie wiem dlaczego kowal nie mógł przejść z ganku wzdłuż ściany, pod okapem. Możliwe, że ogród był zaraz za sadem, pod szczytową ścianą chałupy. Czyli powiedzmy jedną stronę podwórza stanowiła chałupa, drugą stodoła, trzecią stajnia z oborą, czwartą ogród, a później sad. Za stodołą, od strony pól stał bróg. A gdzieś jeszcze szopa, chlewik, no i jakaś zagroda dla ptactwa. Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: nie podano 14.08.15, 09:43 Borynowa strona była ładnie ogacona na zimę, a Antka nie, bo mu się nie chciało. Chciało mu się, ale nie zdążył - był w trakcie ogacania w dniu kłótni z ojcem, przed wygnaniem z domu Wziął się do ogacania ściany od podwórza, Witek nosił mu ściółkę z kupy, a on ubijał i zakładał żerdkami, ale mu ręce drżały i raz wraz zaprzestawał roboty. Robota może mu nie szła, ale nie z braku ochoty, ale dlatego, że był mocno rozkojarzony - myślał i o Jagnie i o czekającej go rozmowie z ojcem. Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: nie podano 14.08.15, 18:52 W sieni stał piec chlebowy (szabaśnik). Strudzona już była z pracy i spieki, bo w izbie gorąc jaże dusił, a w sieniach, kaj się buzowało w szabaśniku, też ledwie odzipnął Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Chałupa Macieja Boryny 03.12.14, 20:27 Nie pamiętam czy gdzieś jest coś na temat borynowej podłogi, ale mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że to była podłoga z desek. Hanka porównuje swój dom rodzinny z domem teścia: "Mój Boże, Borynowa chałupa dworem się widziała przy tej ruderze; co chałupa, nawet obora ojcowa sposobniejszą była la ludzi. Chlew to przegniły, nie dom; kupa zmurszałych bali, nawozu i śmiecia zgniłego. Ni jednej deski na ziemi, gliniany tok pełen wybojów, błota przymarzłego i śmieci wdeptanych" Hance wyraźnie brakuje tych desek na ziemi, do których zdążyła się przyzwyczaić mieszkając u teścia. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Jednak podano. 11.12.14, 18:14 " teraz właśnie na przenosinach, kiej Jaguś już gospodynią weszła w mężowski dom, w tyle grontu i dobra wszelkiego, otwierały się im oczy, a niejednej matce dostałych córek zazdrość szła do gardła, dzieuchom też było jakoś nieswojo i markotno." "Już sam dom najlepszy we wsi, duży, widny, wysoki, stancje kieby w jakim dworze, wybielone, z podłogami, czyste!" Odpowiedz Link
stara_dominikowa Re: Chałupa Macieja Boryny 24.03.15, 10:54 Cudownie byłoby, gdyby ktoś, tak jak kiedyś Cahir, rozrysował plan Borynowego obejścia. Kumy? Odpowiedz Link
cahir4 Re: Chałupa Macieja Boryny 30.03.15, 01:35 Kumo, toż to nie ja, ino kuma Matylda plan wsi zmalowała udatnie, niczym Jagusia jajka. Ja żem go ino pod powałą... w jenternecie znaczy się zawiesiła. Odpowiedz Link
stara_dominikowa Re: Chałupa Macieja Boryny 06.04.15, 20:13 Matyldo! Tak zmyślnie utrafiliście z planem wsi, to z chałupą radę dać musicie! Co wy na to, kumo? Odpowiedz Link
babawikinga Re: Chałupa Macieja Boryny 08.07.15, 12:45 Witojcie, kumy kochane. Tak słucham Was, słucham jeszcze od zwiesny, jeno do tej pory cichom na ławie siedziała, ale teraz to już muszę. Mom narysowany taki plan, takiej niby dwuizbowej chałupy - z dwu stron taka samiuśka, z sieniami obszernymi na przestrzał... (choć tak po prawdzie to i jaki to tam plan, obraziczek jeno taki, kolorowy) jeno nie wiem, jak tutaj obrazki do powały, znaczy się do wpisów przyczepiać. Odpowiedz Link
stara_dominikowa Re: Chałupa Macieja Boryny 03.08.15, 14:01 Babowikinga! Myślę, że musicie na fotoforum gazety dodać zdjęcia, a potem wstawić tu link otoczony znacznikami (z przodu linku i z tyłu). Wtedy w treść wkleicie fotkę. Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 14.08.15, 10:02 Czy aby na pewno utrafiła? Zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami północ na planie jest skierowana ku górze, a w takim układzie podwórze Boryny jest na zachód od chałupy. Tymczasem Kuba modląc się o świcie na progu stajni widzi jak w oknach chałupy zapalały się krwawe brzaski zórz, czyli okna na podwórze musiały być od wschodu. Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 14.08.15, 18:29 Jeszcze a propos położenia wsi. (...) misa, przez którą, jak srebrne przędziwo rozbłysłe w słońcu, migotała się w skrętach rzeka spod olch i łozin nadbrzeżnych. Wzbierała w pośrodku wsi w ogromny podłużny staw i uciekała na północ wyrwą wśród pagórków; Staw był przypuszczalnie sztuczny i powstał na potrzeby młyna, przy którym było stawidło. Czyli młyn był na północnym końcu stawu, więc ten ładny rysunek należy obrócić do góry nogami. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Chałupa Macieja Boryny 16.08.15, 17:20 kocur_zalogowany napisał: > Staw był przypuszczalnie sztuczny i powstał na potrzeby młyna, przy którym było stawidło. Czyli młyn był na północnym końcu stawu, więc ten ładny rysunek należy obrócić do góry nogami.< Hmm.... Powracająca z żebrów Agata nadchodzi drogą od południowej strony. Spotyka organiściaków idących do Woli po wielkanocnym spisie, a Wola leży na południe od Lipiec. Po dojściu do wsi "weszła na drogę biegnącą po grobli wyniesionej nieco, by chronić staw od wylewów na niskie łąki a kapuśniska. Co zobaczyła? "Każdą chałupę mogła już dojrzeć z osobna. Młyn ano, którego bełkotliwy turkot dochodził coraz żywiej, stał na kraju wsi przy drodze, którą szła, a naprzeciw prawie, na drugim końcu stawu, kościół wznosił wysokie, białe mury wśród drzew olbrzymich i grał oknami i złotym krzyżem na bani, a wpodle niego czerwieniły się dachówki plebanii" Młyn stojał pobok grobli, jeno tak nisko, że omączone dachy wystawały nieco nad drogą (...) "Przeszła most, pod którym woda z hukiem przewalała się na młyńskie koła". Czy to nie najlepszy dowód na to, że rzeka płynęła jednak z północy na południe? Za mostem "drogi rozchodziły się kiej ręce ogarniające cały staw". Agata skręciła na lewo. Minęła kuźnię i sad kowala, a potem sporo różnych chałup (wymienionych w tekście). Właśnie przy tej drodze, czyli na zachód od stawu było gospodarstwo Boryny. Minąwszy je, przeszedłszy obok Kłębów (najbliższych sąsiadów Boryny) weszła do kościoła. Tu kończył się staw, na północy. Kościół stoi do dziś w tym miejscu, bo to ten sam, z czasów akcji "Chłopów", tylko staw już nie jest taki sam. Staw... no właśnie, kiedyś był ogromny, teraz już nie można tak o nim powiedzieć. Widziałam go na własne oczy, nie zauważyłam stawideł, bo i rzeki nie ma. Dlatego nie wiem, czy kiedykolwiek był to staw przepływowy. Może Reymontowi pasowało, żeby w Lipcach był młynarz, więc stworzył młyn, rzekę, stawidła... W każdym razie nie warto rysunku obracać, wystarczy, że Reymont "zawrócił kijem rzekę" :) Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 16.08.15, 17:28 To, że Agata podchodziła do wsi od strony młyna to wiem. Ale z czego wynika, że szła od południa? Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 16.08.15, 19:20 Jedyną przesłanką wskazującą na to, że młyn był na południu było to, że pielgrzymka do Częstochowy wychodziła przez Podlesie. Ale z kolei Szymek pracując na swojej ziemi, na Podlesiu w południe widział słonce nad kościołem. Czyli musiał być na północ od kościoła. Mam więc 3:1 na rzecz obrócenia rysunku (porównania z Lipcami Reymontowskimi nie ma co robić, bo podobno za dużo szczegółów topograficznych się nie zgadza by mogły być miejscem akcji) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Chałupa Macieja Boryny 17.08.15, 02:28 kocur_zalogowany napisał: >porównania z Lipcami Reymontowskimi nie ma co robić, bo podobno za dużo szczegółów topograficznych się nie zgadza by mogły być miejscem akcji< I to tylko dlatego, że Reymont nadał rzece inny kierunek niż logika wskazuje? rzece, której prawdopodobnie w ogóle nie było? Nie zgadzam się :) Przypomniałeś scenę, kiedy to Kuba siedząc na progu stajni widzi jak w oknach chałupy, tych od strony podwórza, zapalały się krwawe brzaski zórz, co miałoby świadczyć, że okna na podwórze musiały być od wschodu. No dobrze... to co powiesz na to? Dzień, gdy padła krowa. Utrudzony Antek pożywiał się na ganku i spozierał sobie na staw, czyli siedział po przeciwnej stronie chałupy niż ta, którą rano obserwował Kuba. Zachód już był. Antek "patrzył teraz na staw, na drugą stronę, w duży dom, świecący białymi ścianami i szybami okien, bo zachód bił w niego". Zważywszy na fakt, że domy te stały symetrycznie po dwóch stronach stawu, zachód powinien bić w tej samej chwili również w okna od podwórza borynowej chałupy. To jak to? słońce wschodzi rano po tej samej stronie chałupy, co wieczorem zachodzi? I masz tu "panareymontowe" zamiłowanie do detalu :) Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 17.08.15, 09:12 OK, nie ma się co kłócić. To się bardziej nadaje do wątku "Wpadki wielkiego realisty" :) Ty się lepiej skup na zagadce. Nie jest prosta. Ciężko znaleźć informacje na ten temat, a związany z nią przypis na wolnelektury.pl jest błędny :) Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Chałupa Macieja Boryny 17.08.15, 14:37 kocur_zalogowany napisał: > OK, nie ma się co kłócić. To się bardziej nadaje do wątku "Wpadki wielkiego realisty" :)> Rzeczywiście, chyba tak powinno się do tego podejść, a w ogóle trzeba się trzymać mapy. Ona jedna prawdę powie :) Zarówno Wola, jak i Podlesie leżą na południe od Lipiec. > Ty się lepiej skup na zagadce. Nie jest prosta. Ciężko znaleźć informacje na ten temat, a związany z nią przypis na wolnelektury.pl jest błędny :) < Wiśta - wio! łatwo powiedzieć ;) A jest ta nazwa wymieniona w "Chłopach", czy to tylko tak ogólnie? Zabieram się do rozpracowania podwórka Boryny, musze przekartkować książkę i powyciągać wszystkie wzmianki na ten temat. Wszelkie wskazówki i poprawki będą mile widziane. Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 17.08.15, 15:33 A jest ta nazwa wymieniona w "Chłopach", czy to tylko tak ogólnie? Jest wymieniona i to więcej niż raz, ale przypis na wolnelektury.pl źle tę nazwę tłumaczy. Papierowego wydania niestety nie wiem, więc nie wiem czy tam są jakieś przypisy i na ile rzetelne. A wujek Google jest bardzo oszczędny w słowach na ten temat - tylko na jednej stronie znalazłem wyjaśnienie. A ty masz odmówić trzy Zdrowaśki za nieuważne czytanie książki - natknęłaś się na nieznane słowo i nie sprawdziłaś co ono znaczy. Albo nie zauważyłaś tego słowa :) Odpowiedz Link
kocur_zalogowany Re: Chałupa Macieja Boryny 17.08.15, 16:09 Jeśli chodzi o podwórze Boryny, to będzie trudna sprawa. Choćby taki sad. Z jednej strony wiadomo, że Chałupa była frontem do drogi i sadu. Jagna patrząc od siebie widziała ganek i sad, a za sadem zabudowania. Tutaj się mniej więcej zgadza. Ale z drugiej strony Jagusia co chwila wychodziła na ganek, to do sadu za dom i przez drzewa patrzyła na pola…, co by oznaczało, że sad był za domem, od strony pól. Podobnie jak się wymykała na spotkanie z Antkiem: Przesunęła się cicho koło okien i poszła szczytową ścianą do wąskiego przejścia między sadem a szopą, nakrytego niby dachem obwisłymi pod śniegiem gałęziami, że musiała się przychylać. Antek czaił się przy przełazie, skoczył do niej jak wilk, przeniósł ją prawie i pociągnął pod bróg, stojący zaraz za drogą. Antek po powrocie z więzienia robił obchód gospodarstwa w kolejności stajnia, obora stodoła. To by cię nawet zgadzało - skoro dom zamykał podwórze z jednej strony, to stajnia i obora były naprzeciw, a stodoła stanowiła trzeci bok. Chlew musiał być koło obory - ze względów praktycznych (odprowadzenie gnojówki). Zostaje jeszcze szopa i studnia. No i nieszczęsny sad. Warzywniak był koło sadu - gdy pieliła grządki, gałęzie jej szumiały nad głową. Ale jak tę szopę z sadem połączyć to nie wiem. Odpowiedz Link