Dodaj do ulubionych

2 oblicza meza

25.10.10, 15:28
Witam serdecznie,
Bardzo prosze o pomoc.Mam wspanialego meza, opiekunczy, troskliwy, kochajacy, wspanialy ojciec naszego 2 letniego malucha...mozna by rzec ideal. Jestesmy 6 lat po slubie, bardzo sie kochamy i zawsze uwazalam, ze nasze malzenstwo jest bardzo udane.
Przez przypadek odkrylam, ze maz romansuje przez internet z innymi kobietami.....nie wiem czy sa to tylko romanse wirtualne...podejrzewam, ze raczej tak. Potworny szok, bol.....nie moge w to uwierzyć. Co robic.....
Obserwuj wątek
    • blue_romka Re: 2 oblicza meza 25.10.10, 15:33
      Powiedzieć mężowi o swoim odkryciu, zażądać zakończenia tych znajomości teraz i nieodnawiania nigdy więcej. A potem przeanalizować, co złego się dzieje w Waszym związku, że mąż szuka takich atrakcji.
    • madziawac Re: 2 oblicza meza 28.10.10, 15:26
      Szukam powodów, myślę....i mam tylko poczucie zdrady, żalu...
      to trwało lat....nawet niedługo po ślubie....
      więc raczej nie zdążył się "znudzić żoną"....
      • blue_romka Re: 2 oblicza meza 28.10.10, 16:33
        Rozmawiałaś już z mężem?
        Poczucie zdrady, żalu jest jak najbardziej zrozumiałe. Być może będziesz musiała trochę poczekać aż te najsilniejsze emocja opadną, żeby z dystansem spojrzeć na związek. I nie chodzi o to, żebyś sama się głowiła nad przyczyną, duży udział musi mieć w tym Twój mąż. Razem musicie dojść do przyczyn i szukać rozwiązania.
        • madziawac Re: 2 oblicza meza 29.10.10, 15:19
          Rozmawiałam...twierdzi, że mnie kocha... i nie potrafi powiedzieć dlaczego to robił ( silniejsze od niego...) pozdrawiam serdecznie
          • ballaloo Re: 2 oblicza meza 29.10.10, 16:39
            robił czy nadal robi?
            znam temat doskonale, przechodziła przez to moja bratowa, kilka przyjaciółek i jedna przyjaciółka z drugiej strony (ona się wdała w "ciąg" internetowych romansów). zresztą ja sama poznałam mojego partnera w necie, gdzie wojował będąc w innym związku. recepty nie ma, w każdym przypadku wygląda to indywidualnie. w dwóch - partnerzy po prostu "przetrzymali" okres internetowych miłości, godząc się na różne upokorzenia łącznie ze świadomością spotkań w realu. opłaciło się, "internauci" się znudzili i wrócili grzecznie na łono rodziny. inna koleżanka nadal przymyka oczy widocznie tak jej wygodnie. a dwa związki się rozleciały. jedynie co mi przychodzi do głowy to takie zorganizowanie związku, żeby nie było w nim czasu na nudę i zbałamucenie męża tak żeby mu się nie chciało szukać wrażeń. w końcu to chyba to ty go znasz najlepiej i wiesz jak mu tych wrażeń dostarczyć:) pozdrawiam i życzę cierpliwości:)
            • grosz-ek Re: 2 oblicza meza 01.11.10, 01:16
              Święte słowa.
              Sam przez to przechodziłem. Jako handlowiec miałem cały czas włączony numer gg, na które pisały różne nawiedzone. Nie ukrywam, że to mi schlebiało. W jednej z takich rozmów przesadziłem i podałem swój numer komórki. Młoda nierozsądna wysłała sms-a o 22-giej, a następnie zadzwoniła. Jedno i drugie przechwyciła żona, która zrobiła mi okropną awanturę, a później odpowiednio dobrze zadbała. Nie miałem później ochoty na powtarzanie akcji. Zmieniłem numer gg na inny.
              • triss_merigold6 Re: 2 oblicza meza 01.11.10, 17:38
                Qrde no, czyli jak zawsze w takich sytuacjach oiszę, żeby panu skrócić smycz to narszecie ktoś powterdza, że mam rację.
                • grosz-ek Re: 2 oblicza meza 01.11.10, 18:40
                  > Qrde no, czyli jak zawsze w takich sytuacjach oiszę, żeby panu skrócić smycz to
                  > narszecie ktoś powterdza, że mam rację.

                  Metoda kija i marchewki często bywa skutecznym rozwiązaniem. Działa to też w drugą stronę. Raz żona zrobiła mi awanturę, że nie dbam o nią w wystarczający sposób i że dla niej znalezienie innego to żaden problem. Zajeżyłem się i trzasnąłem drzwiami. Przez godzinę nie odbierałem telefonów. Ale po drodze kupiłem duży bukiet i pokornie go wręczyłem z przeprosinami. Żona to doceniła i od tej pory już takich wyrzutów nigdy więcej nie usłyszałem.
          • blue_romka Re: 2 oblicza meza 02.11.10, 12:24
            Jeśli jak piszesz, robił to, ale zaniechał, to bym odpuściła. Może istotnie dał się głupio ponieść myślom o zakazanym owocu. Oczywiście musisz być czujna i dyskretnie kontrolować sytuację. Tłumaczenie, że to było silniejsze od niego nie jest zbyt głęboką próbą dotarcia do istoty sprawy. Więc jeśli incydent się powtórzy, będzie wymagał poważniejszej analizy. Z
            • grosz-ek Re: 2 oblicza meza 02.11.10, 14:28
              Gdzieś, kiedyś czytałem, że 90% kobiet w małżeństwie jest zadowolonych z intensywności pożycia małżeńskiego, a mężczyzn - tylko 30%.
              Być może Twój mąż należy do tej większości, która chciałaby bardziej, ale nie chce tego na swoich kobietach wymuszać. Więc sięga do jakichś substytutów, nie mając świadomości, że czasami może to być niebezpieczne.

              Może więc warto się zastanowić, jak wygląda Wasze pożycie? Ile w nim rutyny, a ile spontaniczności? Może policz w myślach, w ilu miejscach kochaliście się, oprócz własnego łóżka, w przeciągu ostatnich 12 miesięcy? Albo w jakich pora dnia, oprócz wieczora? Czy zaskoczyłaś męża czymś niezwykle kuszącym? Czy dałaś mu okazję, żeby i on Ciebie zaskoczył? Jak bardzo zaprzątasz jego uwagę? Czy w pracy myśli o tym, jakie atrakcje go czekają, gdy spotka się z Tobą?


              Pamiętaj, rutyna zabija - nie tylko na drogach.

              Tak naprawdę, warto też sobie odpowiedzieć, na ile swobodnie Ty się czujesz w Waszym małżeństwie? Czy są rzeczy, które zawsze chciałaś zrobić, ale się ich okropnie wstydzisz? Czy naprawdę Twoim ideałem jest grzeczna dziewczynka, trzymająca rączki grzecznie na kołderce? Czy też niegrzeczna dziewczynka, biorąca z życia wszystko to, co jej się należy? Ponieważ, to Ty kontrolujesz Wasze życie seksualne, od Twojej postawy zależy jego jakoś. Twój mężczyzna Cię zdobył, ale to Ty musisz go przy sobie zatrzymać. Nie krzykiem i płaczem (choć tak czasami trzeba), ale miłością i fantazją. Warto w to zainwestować - sama ze zdumieniem zobaczysz, jak każdy Twój wyzwolony gest wraca do Ciebie w postaci większej atencji ze strony męża. Może więc spróbuj wysłać do niego sms-a (jeśli jest w pracy i ma komórkę), że jesteś tak, czy siak ubrana, ale czegoś zapomniałaś założyć i czy przypadkiem nie ma tego w swojej torbie, teczce, marynarce, płaszczu i czy byłby chętny Ci to przywieźć, byś mogła to założyć. Oczywiście, wszystko z podtekstem.

              Zakazany owoc bywa kuszący, co nie znaczy, że trzeba po niego sięgać. Szczególnie, jeśli jest się zadowolonym z życia (także małżeńskiego).
              • madziawac Re: 2 oblicza meza 18.11.10, 15:22
                Mój mąż "szalał" na internetowych forach kilka lat...nawet zaraz po ślubie. Twierdzi, że robi to też przed ślubem. Poznałam Go zresztą na czacie.
                Jest to chyba swoisty nałóg....
                W realu jest bardzo dobrym, wrażliwym, kochającym i baaardzo nieśmiałym człowiekiem.
                Dziękuję za wszystkie wypowiedzi...bardzo cenne....
                pozdrawiam
                M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka