Dodaj do ulubionych

babcia ,wnuk i ja

05.12.13, 23:59
Sama wychowuję synka, ma 6lat, chodzi do zerówki.Niestety często choruje i wtedy często muszę prosić swoją mamę z moim synkiem w domu.
Mama jest osobą bardzo wierzącą nie rozstaje się z radiem wiadomo jakim....a ja mam uczulenie na Rydzyka i kler.
Syn mówi ,że babcia włącza to radio podczas mojej nieobecności.Chcę wychować dziecko bez wielkiego religijnego zaanagażowania i nie chcę ,żeby chcąc nie chcąc musiał słuchać tej radiostacji...Powiedziałam o tym mamie , no i oczywiście się obraziła, i powiedziała ,że i tak będzie się modliła przy tym radiu w obecności wnuka.kompletnie nie szanuje tego,że to moje dziecko, jest w moim domu itd.Oczywiście jestem jej wdzięczna ,że mi pomaga , ale jednocześnie wściekła ,że olewa moje uwagi!!!
Co mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • t1ffany Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 01:46
      Możesz wynająć opiekunkę jak Ci matka robiąca przysługę nie pasuje.

      Poza tym nie wiem czego się boisz. Naprawdę uważasz że czerstwe gadki o żydach i lewakach zainteresują 6-latka i wpłyną na formowanie jego światopoglądu choćby w mikroskopijnym stopniu? Rozumiem że ignorowanie uwag dotyczących wychowania dziecka bywa frustrujące, ale w tym wypadku Twoje obawy są bezpodstawne.
      • default Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 07:51
        Popieram. Dziecko przejmie wzorce od Ciebie, a nie z radia, którego nawet trudno powiedzieć, że słucha - bo wątpię, czy wsłuchuje się w bełkot, lecący gdzieś w tle. Nawet jeśli sama babcia będzie dziecko jakoś tam ukierunkowywać (opowiadać o "bozi", uczyć modlitw) to też nic złego się nie stanie, bo od nauczenia się "ojcze nasz" na pamięć psychika mu się wykrzywi :) A opowieści o Jezusku mają nawet pewną wartość poznawczą, wszak jest to element historii i kultury.
        Naprawdę nie ma co demonizować.
    • differentview Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 08:26
      bibibom napisał(a):

      > Syn mówi ,że babcia włącza to radio podczas mojej nieobecności.Chcę wychować dz
      > iecko bez wielkiego religijnego zaanagażowania i nie chcę ,żeby chcąc nie chcąc
      > musiał słuchać tej radiostacji...
      > Co mogę zrobić?

      jesli babcia poza modleniem sie do odbiornika prawidlowo zajmuje sie synem to wplyw "religijny" bedzie raczej znikomy; zreszta pamietam, ze ja majac chyba lat siedem czy osiem, bez jakiegokolwiek nacisku ze strony rodziny zlapalam jakas dziwna faze i stalam sie mala perfekcyjna katoliczka, zaczytujaca sie w bibli dla dzieci; powiedzialabym nawet bardzo nadgorliwa bo potrafilam z kolezanka zrywac sie na siodma rano i szlysmy na msze choc kosciol byl prawie pusty poza kilkoma starowinkami; nie wiem co to bylo chyba jakas faza rozwojowa ale minelo chyba po dwoch miesiacach zeby juz nigdy nie powrocic
      • aqua48 Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 09:49
        Bardziej niż wpływu radyja na dziecko obawiałabym się tego, że rozmodlona babcia nie poświęci mu wystarczającej uwagi.
        Wynajmij opiekunkę.
        • angazetka Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 15:37
          Bez przesady. Wielu ludzi słucha radia choćby w pracy i są w stanie wypełniać swoje obowiązki.
          • aqua48 Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 15:41
            angazetka napisała:

            > Bez przesady. Wielu ludzi słucha radia choćby w pracy i są w stanie wypełniać s
            > woje obowiązki.

            Modląc się przed odbiornikiem?
          • aandzia43 Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 20:26
            Wielu ludzi słucha radia choćby w pracy i są w stanie wypełniać s
            > woje obowiązki.

            Ale nie "odlatują" słuchając go ;-)
    • majgug Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 10:52
      moja babcia tez sluchala Radyja i robila skrupulatnie przelewy. w najmniejszym stopniu nie wplynelo to na moj swiatopoglad, jezeli juz to jestem troche bardziej swiadoma jak to jest kiedy ma sie wrazenie, ze otaczajacy swiat pelen jest ukrytych wrogow :-)
    • alpepe Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 13:25
      nie wtrącałabym się, jak się zdaję na czyjąś łaskę. NIe podoba ci się, opłać osobę obcą, wtedy możesz wymagać.
      • zuzi.1 Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 15:02
        Tu nie ma lepszej opcji niż zatrudnienie opiekunki, Twoja mama się nie zmieni a Ciebie będzie to denerwowac. Szkoda Twoich nerwów.
        • verdana Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 17:05
          "kompletnie nie szanuje tego,że to moje dziecko, jest w moim domu ".
          Kompletnie nie szanujesz tego, ze babcia jest w Twoim domu dlatego, ze robi Ci przysługę. Opiekując sie Twoim dzieckiem. Trochę wdzięcznoisci by sie przydało.
          • mamapodziomka Re: babcia ,wnuk i ja 07.12.13, 13:03
            Generalnie rzecz biorac sie zgadzam. Ale w tym przypadku? Potulnie zgadzac sie na przekazywanie dziecku ohydnych antysemckich i agresywnych tresci? Nie wiem, w tym przypadku chyba bym zrezygnowala z pomocy, bo akurat nie wierze, ze dzieci w ogole nie przejmuja wartosci od dziadkow, z ktorymi duzo przebywaja. A w kazdym razie mnie by postawilo przed koniecznoscia tlumaczenia zagadnien na ktore mnie byloby za wczesnie.
    • terazkasia Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 19:10
      Olej to kompletnie i ciesz się, że Twoja mama ma ochotę zajmować się dzieckiem. I uszanuj to, bo bynajmniej nie jest to jej obowiązkiem.
      Za kilka lat Twoje dziecko będzie miało "śmieszne" wspomnienia po tym radiu, i tyle. Powinno Cię to raczej bawić, nie rób problemu z niczego!
    • aandzia43 Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 20:25
      oczywiście si
      > ę obraziła, i powiedziała ,że i tak będzie się modliła przy tym radiu w obecnoś
      > ci wnuka.

      Dopóki się modli przy radiu to ja bym się szczególnie nie martwiła. Na modły niezaangażowany religijnie dzieciak będzie patrzył, jak na nieszkodliwą a dziwaczną aktywność starszej pani. Gorzej, jak będzie wysłuchiwał treści rydzykowych w audycjach i przesiąkał nimi. Jeszcze gorzej, jak babcia postanowi indoktrynować religijnie wnuka. A właściwie nie tyle religijnie, bo religijnie w duchu Radia Maryja. Dużo zależy od częstotliwości ich spotkań i więzi między nimi.
      • bibibom Re: babcia ,wnuk i ja 06.12.13, 22:18
        Dziękuję za wpisy.Jestem trochę niewdzięczna, bo faktycznie mama robi mi dużą przysługę...
        Ale postaram się jednak w przyszłości radzić sama lub przy pomocy obcej osoby, bo nie będzie sobie uzurpowała większych praw jak to ma w zwyczaju moja mama.
        A tak z innej beczki to zauważam jak trudne są relacje dorosła córka matka.Wiadomo kocham mamę, mam w niej największe oparcie, ale gdzieś nie mogę znieść dłuższej bezpośredniej obecności, szczególnie u mnie w domu i ciągłego wyręczania.Wyperswadowałam już to żeby nie trzepała mi chodniczków tuż po wejściu do mnie, żeby nie wyrzucała mi śmieci.Mój dom , mój brud, koniec kropka.Wyrodna córka?
        • zuzi.1 Re: babcia ,wnuk i ja 07.12.13, 12:00
          nie, lekko nadopiekuńcza matka, która lubi robic wszystko po swojemu, lepiej sobie nie wchodzic nawzajem w drogę przez dłuższy czas, bo to będzie tylko generowac konflikty, i zastanów się nad tym dlaczego powierzasz dziecko do opieki ortodoksyjnej katoliczce jeżeli nie chcesz, aby przesiąkało atmosferą Radia Maryja?
        • basiastel Re: babcia ,wnuk i ja 07.12.13, 12:49
          Mama nie uzuruje sobie większych praw. Słucha na codzień tego radia i chce go słuchać spędzając dzień w Twoim domu pomagajac przy wnuku. Także wyrzucanie śmieci, czy inna pomoc to dla mnie nie proba dominacji, tylko chęć pomocy. Sama wychowujesz dziecko i prowadzisz dom, uznaje, że tego typu drobna pomoc jest Ci potrzebna. To Ty masz bardzo silny instynkt terytorialny. A wpływem babci na wnuka się absolutnie nie przejmuj. Tobie jakoś miłości do radia Maryja mie zaszczepiła i tak samo będzie z wnukiem. Nie ma co robić sensacji, że czego s słucha.
    • danaide Re: babcia ,wnuk i ja 07.12.13, 19:35
      Wyrzuć radio.
      • igge Re: babcia ,wnuk i ja 08.12.13, 13:10
        Zgadzam się z przedmówcami, radio dziecku nie zaszkodzi, a wartości przejmie od Ciebie nie od babci. Opiekowałam sie 4 lata prababcią i ona słuchała rydzyka ale na szczęście głównie modlitw i mszy a nie pseudowiadomości ociekających jadem i nienawiścią. Teraz denerwuję rodzinę włączając czasem radio maryja dla siebie: godzinki, muzyka klasyczna albo rekolekcje albo kazania JP2 w kuchni przy smażeniu naleśników. Uspokaja mnie to, przypomina o nieżyjącej prababci i skłania do refleksji. Córka moja nie cierpi Rydzyka i jego indoktrynacji, syn ma w nosie i go trochę bawi i śmieszy, męża lekko irytuje, słucham więc najczęściej jak ich nie ma w domu. Wydaje mi się, że Twój problem polega na tym, że ogólnie Twoja mama działa Ci na nerwy, ten Rydzyk to taka ostatnia kropla goryczy. Mi moja mama czasami też działa na nerwy, drażni, rozumiem Cię i po latach czasami burzliwych stosunków teraz po prostu przebywając z nią tak jakby zakładam coś w rodzaju filtra na uszy i oczy i staram się widzieć tylko jej pozytywne i nie drażniące mnie cechy np przepysznie gotuje i dzięki niej doświadczam "nieba w gębie". Mam duzo pobłażliwości i wyrozumiałości dla jej działających mi na nerwy kiedyś słów, zwyczajów i zachowań. Skupiam się na dobrym, doceniam jej bossskie zupy dyniowe, wprowadzam zasadę "przez żołądek do serca", łagodzę konflikty między nią, a moja córką, przymykam oko na jej niedoskonałości charakteru i wady i cieszę się zaletami. Da się to wypracować i ułóżyć sobie w głowie. Jestem wdzięczna bardzo za smakołyki, którymi nas częstuje, za uszycie stroju na przedstawienie syna, za nieoczekiwany kosmetyczny podarunek bez okazji, za wyhodowany kwiatek. Albo musisz się tak samo nauczyc akceptować mamę razem z jej wadami i skupiać na zaletach tylko albo, jeśli masz finanse na to, wynająć opiekunkę do dziecka, której będziesz mogła narzucic formę opieki nad dzieckiem i zachowanie w domu Twoim. Babcia zawsze będzie to robiła po swojemu i możesz tylko przestać zwracać na to uwagę i może wynegocjować co nieco, ale po dobroci nie w kłótni. Nie przeceniałabym roli rydzykowej indoktrynacji, natomiast naprawdę bolesny dla dziecka jest konflikt między osobami, które kocha, mamą i babcią, więc warto popracować nad dobrymi stosunkami i uszanowaniem odrębności światopoglądowej staruszki.
        • bibibom Re: babcia ,wnuk i ja 08.12.13, 19:09
          Mądra wyważona odpowiedź, będę nad sobą pracować. Natomiast na dzień dzisiejszy będę starała się kiedy tylko będę mogła sama radzić w opiece nad synkiem.Faktycznie radio to chyba tylko wierzchołek góry zachowań które mnie dnerwują u mamy.
          Po rozwodzie przez dwa lata mieszkała z nami...Dłużej chyba bym nie wytrzymała.Los trochę mi sprzyjał, bo dość łatwo udało nam się kupić kawalerkę dla mamy. I teraz do pół roku mieszkamy już oddzielnie.
          Moim zdaniem dorosła córka z mamą pod jednym dachem w dwupokojowym mieszkaniu to prościusieńka droga do konfliktu
        • asfo Re: babcia ,wnuk i ja 09.12.13, 14:17
          Niestety ojciec Rydzyk ma fatalny wpływ na starsze osoby. Wielokrotnie widziałam, jak zaczynało się od słuchania mszy czy muzyki a kończyło na kompletnym zindoktrynowaniu. No niestety, ale dla rodziny to jest przykry widok, jak ukochany dziadzio czy babcia zatraca zdrowy rozsądek i przestaje logicznie myśleć, wszędzie szukając wrogów narodu i krzywdzicieli kościoła. Jak ktoś, kto za młodu walczył z Hitlerem teraz przyswaja sobie nazistowskie wartości serwowane przez radio.

          Jeśli chcesz słuchać muzyki klasycznej to polecam youtube - co tylko sobie zamarzysz. Do odmawiania modlitwy nie potrzebujesz radia, a kazania JP też na pewno da się gdzieś przeczytać.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: babcia ,wnuk i ja 09.12.13, 02:19
      Rozumiem Pani rodrażnienie oraz próby stawiania mamie granic. Postanowienie o większej samodzielności i samowystarczalności słuszne . Oby się udało.
      Natomiast, do wielu podniesionych tu argumentów na rzecz uznania prawa mamy/babci do swobody dołożę jeszcze taki, że Pani mama opiekując się Pani dzieckiem nie musi porzucać swoich rytuałów i potrzeb dnia codziennego. To Pani jej ten dzień zaburza opieką nad dzieckiem. Więc wydaje się, że nie powinna Pani stawiać takich wymagań. To nie są wymagania, które mają wpływ na bezpieczeństwo dziecka i dobrą opiekę.
      Pani mama jest cały czas Pani mamą i babcią synka. On i tak wie i będzie się dalej dowiadywał jak jest babcia i jakie ma upodobania i poglądy. Z innych żródeł niż słuchanie w Pani domu RM. Dlatego Pani żądania wobec mamy warto przemyśleć i może jednak złągodzić. Agniezka Iwaszkiewicz
      • bibibom Re: babcia ,wnuk i ja 09.12.13, 22:38
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Radio odpuszczam, faktycznie synek jest jeszcze mały, a mnie nie ma w domu...
        Znalazłam już opiekunkę, która w razie choroby posiedzi mi z małym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka