28.10.09, 17:39
do odlotu... ale jak juz wejde na poklad samolotu bede sie czula w
domu, bo to w koncu kawalek kraju chociaz latajacy...
a potem nie wiem skad bede pisac, bo przez pierwsze pare dni pewnie
ciagle bedzie mi trudno ustalic ktoredy do gory...
moje kompy poszly w cargo, czyli nie zobacze ich jeszcze przez
jakies trzy tygodnie... o ile (odpukac) nic sie nie potenteguje i je
zobacze, kropka...

auuuu, niby podroz ale jednak to nie jest normalna podroz, to jest
koniec czegos i poczatek czegos innego...
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: 30 godzin 28.10.09, 19:03
      No to trzymaj sie i... merde, na szczescie na nowej drodze zycia!

      Nie dziekuj!
      • zettrzy Re: 30 godzin 28.10.09, 20:39
        zyczy sie zlamania nogi!
        (no dobra, moge zlamac tylko jedna, bo druga juz kiedys poszla tongue_out )
        no zobaczymy zobaczymy...
        • fedorczyk4 Re: 30 godzin 28.10.09, 22:04
          No to na zyczenie, zyczę Ci złamania (prostego) nogismile
          I dawaj głos. Kciuki też, wszystkie cztery, zacisnełam na czas
          dłuższy, za Ciebie!
    • metodiw Re: 30 godzin 28.10.09, 23:54
      Ja również trzymam kciuki smile

      Do miłego spotkania w Polsce smile Odległość będzie tylko 300 km, czyli rzut beretem smile
      • bezfryzury Re: 30 godzin 29.10.09, 09:47
        Podziwiam Twoją decyzję (odwagę).Powodzenia !!!
        • zettrzy Re: 30 godzin 29.10.09, 15:21
          ech, ja sie do tej decyzji przygotowywalam przez 5 lat - trenujac na
          forach wink
          • marguyu Re: 30 godzin 29.10.09, 16:53
            Juz tylko kilka godzin tobie zostalo.
            Nie nosi ciebie?
            • zettrzy Re: 30 godzin 29.10.09, 16:58
              w tej chwili zostalo mi 8 godzin - z czego musze wygospodarowac dwie
              na przepakowanie, bo oczywiscie zabraklo mi bagazu i musialam
              dokupic jeszcze jedna walizke
              no, Lot zarobi na mnie jak na zbozu... ale nie mam wyjscia, zreszta
              co bym zrobila z ta forsa - kupila kolejne buty lol?
              jej, jak fajnie !
              • marguyu Re: 30 godzin 30.10.09, 14:47
                No to zettrzy gania juz po Warszawie smile
                • metodiw Re: 30 godzin 30.10.09, 19:56
                  Zobaczymy, kiedy się podłączy do netu smile
              • regata7 Re: 30 godzin 30.10.09, 20:23
                no to już na pewno jesteś w Warszawie! smile
              • jolix Re: Witamy 31.10.09, 08:23
                tak po staropolsku:
                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/09/Chleb_i_sol.JPG/200px-Chleb_i_sol.JPG

                Choć sybarytę to raczej tak:
                https://douglasgreen.files.wordpress.com/2009/06/champaigne-pop.jpg?w=108&h=150
                • marguyu Re: Witamy 31.10.09, 10:29
                  Po takim hucznym staropolskim powitaniu przyda sie

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/cf3l7qX7ZbF60MMtIX.jpg

                  wink
                  • felinecaline Re: Witamy 02.11.09, 11:39
                    Witaj, Zetka, w Europie naszej starej i w Polszcze oczywistaz.
                    Jako, ze dziolchy juz zadbaly o odpowiedni wydzwiek to ja tylko
                    dodam ten: CMOKKKKKK!
                    • felinecaline Re: Witamy 02.11.09, 11:40
                      Przepraszam za forme graficzna.
                      • zettrzy Re: Witamy 04.11.09, 14:09
                        dziekuje dziekuje dziekuje!
                        polaczenie do internetu troche potrwalo - moje kompy nadal w cargo, w moim
                        rodzinnym miasteczku BIBLIOTEKA INTERNETOWA NIECZYNNA DO ODWOLANIA, wiec
                        musialam zlokalizowac inny dostep... no i teraz siedze w owej bibliotece, w
                        towarzystwie jakichs dzieci ktore halasuja gra na kompie, i tak sobie mysle ze w
                        Greenwich CT to by ktos ich przegonil za halasy... bo tu jest BIBLIOTEKA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka