zettrzy 10.06.10, 11:44 zakwitl we wszystkich ogrodach... z wlaczeniem mojego - i jej, teraz gdzie nie pojsc spowija nas ta upojna won perfuma aroma! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lubietango Re: jasmin 10.06.10, 14:50 Jasmin!!! Tak jak Feline z rozami to mnie jasmin przypomina dziadkow i moje u nich spedzone chwile. Pamietam schody do domu , nad nimi maly daszek a na tym daszku kaskady, dzungla jasminowa. Ten zapach!!! Niestety moj jasmin nic nie pachnie. Nie wiem dlaczego? Szkoda wielka bo ja zycie czuje nosem. Odpowiedz Link
janou Re: jasmin 10.06.10, 15:36 Mnie przypomina przyjaciolke;mieszkala pod n°17 a ja pod 21,miedzy naszymi domami zamiast domu byla okropna dziura, a dawniej byl dom na ktory spadla bomba,w ogrodzie przyjaciolki byl wlasnie jasmin,pamietam go do dzisiaj. Posadzilismy z mezem kilka gatunkow bo tak bardzo przypominal mi dziecinstwo,ale z zapachem zero,zero,zero Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 10.06.10, 15:48 janou napisała: > . > Posadzilismy z mezem kilka gatunkow bo tak bardzo przypominal mi > dziecinstwo,ale z zapachem zero,zero,zero Myslalam ze to tylko te nasze hamerykanskie nic nie pachna .. Co roku ide je wachac i nic. Musze jednak przyznac ze tak jakby chcialy troche pachniec. Moze je zahipnotyzowalam?? A moze zapach zalezy od wieku krzaku? > Odpowiedz Link
janou Re: jasmin 10.06.10, 16:02 lubietango napisała: > > A moze zapach zalezy od wieku krzaku? no nie wiem,ten u przyjaciolki z tego co pamietam(to byly lata 50-te) to stary krzak,moje maja mniej wiecej 15/20 lat wiec tez nie sa mlode. fotki,slonca dzis nic a nic Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 10.06.10, 16:18 U tej samem mojej rodziny, co roze jest tez pare bardzo starych krzakow jasminu, identycznego jak te z Twoich zdjec, pachna oszalamiajaco. Myslisz, ze moznaby wziac z nich szczepke? Jesli tak, to Ci przywioze. Odbierzesz sobie po drodze do/z Nantes Odpowiedz Link
janou Re: jasmin 10.06.10, 19:33 felinecaline napisała: > U tej samem mojej rodziny, co roze jest tez pare bardzo starych krzakow jasminu > , > identycznego jak te z Twoich zdjec, pachna oszalamiajaco. > Myslisz, ze moznaby wziac z nich szczepke? Jesli tak, to Ci przywioze. > Odbierzesz sobie po drodze do/z Nantes """"""""""""""""""""" Feline, Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 10.06.10, 15:51 Janou, masz na mysli "dobry" jasmin czyli seringa(t)?przeciez to pachnie do oglupienia, musialas miec wyjatkowego pecha...!( Odpowiedz Link
kwiatek_leona Re: jasmin 10.06.10, 16:54 A moze macie rosliny z gatunku Jasminoides? One sie w Stanach nazywaja winorosl ziemniaczana, czy cos takiego. Pna sie i kwitna jak oszalale ale zapachu ni chuchu. A tu zdjecie: aptware.com/gbgnursery/images/Potato%20Vine.jpg Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 10.06.10, 17:05 Nieee, to nie to, ta twoja winorosl ziemniaczana ma bardzo wyraznie kwiaty podobne do ziemniaczanych wlasnie. Nie do pomylenia z jasminem, ktory tez sie nie pnie. Odpowiedz Link
kwiatek_leona Re: jasmin 10.06.10, 19:14 Jasmin sie nie pnie? Moze chociaz jedna jego jakas odmiana? No to zrujnowalas mi koncepcje odseparowania sie na balkonie od wscibskich sasiadow Nic to, zawsze mi zostaja bambusy w skrzynce... Odpowiedz Link
zettrzy Re: jasmin 11.06.10, 12:50 jakie piekne ziemniaki... nic dziwnego ze importowano je do Europy z uwagi na kwiaty, jako rosline dekoracyjna! a my czesto nawet nie wiemy ze ziemniaki tak pieknie kwitna ale nie pachna, to fakt, byc moze dlatego ze pochodza z wsciekle zimnego i pozbawionego owadow andyjskiego altiplano sam jasmin jednak, pachnie jak wsciekly - ze Stanow go nie pamietam w ogrodach, tam rosly glownie bzy i lawenda (ta ostatnia czesto jako chwast przydrozny), bzy dosc zreszta pachnace slabo; mialam co prawda jasmin w doniczce, troche pachnial ale nie az tak jak ten ogrodowy co natomiast pachnie najpiekniej w domu, to fragrant olive, wonne drzewko oliwne, niestety nie przezylo dluzej niz rok... chyba za duzo go podlalam, bo ja mam strasznie hojna reke z roslinami doniczkowymi jakies foty sie uskuteczni, ale jestem troche zabiegana - dzisiaj caly dzien zajety, jutro rano tez a po poludniu ma byc spotkanie w bibliotece, w niedziele tez rano rozne zajecia a wieczorem obiecalam zjawic sie na lokalnym koncercie ballady amerykanskiej... no ale moze sie znajdzie pare minut na zdjatka! Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 11.06.10, 13:27 Z "glebokiego dziecinstwa" i slawetnych wakacji u Dziadostwa na wsi pamietam, ze sadzilo sie odmiane ziemniaka "hameryki" (tak nazywali je mieszkancy wioski - szukalam juz pare razy w aktualnym spisie odmian uprawnych ziemniakow i ...nie znalazlam, a uprawiano wtedy ...az 2 odmiany, owe "meryki" i jeszcze jakas, ktorej nazwy nie pomne. Jedne kwitly tak bialo wlasnie a drogie bladofioletowo i...pachnialy - i jedne i drugie Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 11.06.10, 15:34 felinecaline napisała: > Z "glebokiego dziecinstwa" i slawetnych wakacji u Dziadostwa na wsi pamietam, z > e > sadzilo sie odmiane ziemniaka "hameryki" (tak nazywali je mieszkancy wioski - > szukalam juz pare razy w aktualnym spisie odmian uprawnych ziemniakow i ...nie > znalazlam, a uprawiano wtedy ...az 2 odmiany, owe "meryki" i jeszcze jakas, > ktorej nazwy nie pomne. > Jedne kwitly tak bialo wlasnie a drogie bladofioletowo i... pachnialy - i > jedne i drugie Wlasciwie to ziemniak i pomidor pochodza z tej samej rodziny. Tak ze i kwiaty pomidorow powinne pachniec. Lece wachac. Nigdy nie przyszlo mi do glowy aby wachac kwiatki pomidora dotychczas. Liscie sa takie wonne!! Acha i jeszcze a propos Jasminu. Wlasciwie tylko w Polsce nazywamy go Jasminem bo wszedzie indziej to Philadelphus a Jasmin to zupelnie inna roslina i tez w przeroznych odmianach. Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 11.06.10, 16:27 Zasadnicza sprawa jest, zeby nie mylic jasminu jako takiego - o, takiego wlasnie jak tu, tego "wlasciwego" jasminium www.aujardin.info/plantes/jasmin_officinale.php nature.jardin.free.fr/grimpante/ft_trachelospermum.htmlz seringa, tym, o czym caly czas mowimy w zwiazku z fotkami Janou: www.aujardin.info/plantes/seringa.php I tu masz racje, chodzi mianowicie o odmiane Philadelphus, ale sa i inne: www.pommiers.com/arbuste/seringat.htm. Ja odkad zakotwiczylam we Francji, po poczatkowym zdziwieniu nauczylam sie odrozniac jasmin (polski) od jasmin'u wlasciwego (ach, te polskie znaki), ale nigdy nie slyszalam, by jakilokwiek Hrancus nazwal seringe filadelfia. A pachnie do zwariowania! Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 11.06.10, 16:30 Co zas do "wspolnych korzeni" ziemniaka i pomidora - czy widzialas kiedykolwiek, jak po przekwitnieciu ziemniaczanych krzakow na miejscu kwiatow pojawiaja sie owoce? No, wlasnie - do zludzenia przypominaja one male pomidorki. Ilez to przestrzegano mnie, zeby bronboziu ich nie jesc - i racja, zawieraja toksyczna solanine, ktora w pomidorach w trakcie dojrzewania ulega korzystnym dla nas przemianom chemicznym czyniacym pomidory jadalnymi. Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 11.06.10, 16:53 felinecaline napisała: > Co zas do "wspolnych korzeni" ziemniaka i pomidora - czy widzialas > kiedykolwiek, jak po przekwitnieciu ziemniaczanych krzakow na miejscu kwiatow > pojawiaja sie owoce? No, wlasnie - do zludzenia przypominaja one male pomidorki > . > Ilez to przestrzegano mnie, zeby bronboziu ich nie jesc - i racja, zawieraja > toksyczna solanine, ktora w pomidorach w trakcie dojrzewania ulega korzystnym > dla nas przemianom chemicznym czyniacym pomidory jadalnymi. Tak widzialam te ziemniaczane "pomidorki" i nie mialam nigdy ochoty ich probowac. Dziwne jednak ze normalne pomidory mozna jesc niedojrzale i nic sie nie dzieje. Polecialam powachac kwiatki pomidora i nic..... a raczej krzak tak mocno pachnie ze zaglusza wszystkie inne zapachy jakie tam moglyby byc. Nie mysle aby te zapach przyciagal pszczoly . Dlatego chyba pomidor musi sie zadowolic samo-zapylaniem biedny. Wracajac do Jasminu. Niektore fotki ktore wstawilas nie otworzyly sie i w dalszym ciagu nie rozumiem dlaczego ten Philadelphus nazywany jest w Polsce Jasminem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 11.06.10, 17:17 Zielone pomidory jadalne to nie pomidory niedojrzale, tylko inna odmiana (powariowali ci wszyscy ogrodnicy!). czemu w polsce seringe nazywa sie jasminem? Pewnie z dlugiego okresu gospodarki socjalistyycznej, niedoinformowanej, kiedy "przecieki" roslin z zagranic nie byly latwe tak samo zreszta jak dostep do literatury fachowej a w tym aspekcie pamietasz jeszcze jak podlej jakosci byla poligrafia w tym okresie i jakie fatalne byly w przewazajacej czesci obrazki w ksiazkach (z wyjatkiem drukowanych w CCCP i...Jugoslawii); (ja sie z takich obrazkow musialam uczyc np anatomii, czy histologii, co pewnie wycwiczylo mi wyobraznie ;P). A jakie bylo zdumienie moich ciotek, kiedy dowiedzialy sie, ze lawenda kwitnie na...niebiesko!!!!!!!!!!!! Bylo to w czasie odwiedzin naszej francuskiej rodziny w 1979, do tej pory przekonane byly, ze lawendowe kwiecie jest zolte ;D... a byly zamilowanymi ogrodniczkami. Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 11.06.10, 17:42 Poszukalam i wyjasnilo sie wszystko. W Polsce jest oficjalna nazwa"Jasminowiec" Ztad i potoczna Jasmin. portalwiedzy.onet.pl/53246,,,,jasminowiec,haslo.html Ale kurcze jezeli chodzi o kolor lawendy to chyba zawsze bylo wiadomo ze jest fiolkowo niebieska. Moze ciotkom pomylila sie z mimoza? W koncu lawenda ani mimoza nie sa typowymi polskimi roslinami A propos obrazkow i poligrafii . Mam stary botaniczny album rosyjski mojego dziadka. Jeszcze z czasow przed IWS. Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 11.06.10, 17:52 Mnie tze ta pomylka z kolorami wydawala sie conajmniej zaskakujaca, zwlaszcza ze strony ciotek - autetnycznych pasjonatek ogrodnictwa, moze masz racje, ze pomylily z mimoza. Najbardziej jednak byla zdziwiona nasza francuska kuzynka i tak kazda ze stron usilowala za wszelka cene przekonac druga - a internetu wtedy przeciez nie bylo. Odpowiedz Link
zettrzy Re: jasmin 18.06.10, 15:09 > Acha i jeszcze a propos Jasminu. Wlasciwie tylko w Polsce nazywamy > go Jasminem bo wszedzie indziej to Philadelphus w Nowym Jorku jasmin to tez jasmin - tylko ze tam uprawialam go w doniczce; ciekawe co by mi panstwo kwiaciarstwo powiedzieli jakbym poprosila ich o philadelphusa, bo na doniczkach nieodmiennie przez cale dekady pisalo "yasmin" i to niezaleznie od zakladu kwiaciarskiego ten w doniczkach pachnial tak samo, tyle ze duzo slabiej, i niestety nie chcial przezyc zimy... bo to krzak ogrodowy i lubi miec swieze powietrze, oraz rozne niedogodnosci typu zimno w zimie jakie sie trafiaja wylacznie na dworze ps. narobilam zdjec jasminowi, ale ciagle ich nie wrzucilam do sieci - na pewno zrobie to w przyszlym tygodniu Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 02.07.10, 01:50 zettrzy napisała: > > Acha i jeszcze a propos Jasminu. Wlasciwie tylko w Polsce nazywamy > > go Jasminem bo wszedzie indziej to Philadelphus > > w Nowym Jorku jasmin to tez jasmin - tylko ze tam uprawialam go w doniczce; > ciekawe co by mi panstwo kwiaciarstwo powiedzieli jakbym poprosila ich o > philadelphusa, bo na doniczkach nieodmiennie przez cale dekady pisalo "yasmin" > i > to niezaleznie od zakladu kwiaciarskiego > ten w doniczkach pachnial tak samo, tyle ze duzo slabiej, i niestety nie chcial > przezyc zimy... bo to krzak ogrodowy i lubi miec swieze powietrze, oraz rozne > niedogodnosci typu zimno w zimie jakie sie trafiaja wylacznie na dworze > ps. narobilam zdjec jasminowi, ale ciagle ich nie wrzucilam do sieci - na pewno > zrobie to w przyszlym tygodniu To musiala byc jakas olbrzymia donica chyba? Odpowiedz Link
felinecaline Re: jasmin 02.07.10, 08:50 Bywaja roznego kalibru, od pokojowych po ogrodowe, sama mam w doniczuszce pojemnosci chyba gora 2 litry. Ale to wlasnie jasminusa philadelfusa, a Janou chodzi o seringa, taki krzaczek kwitnacy bialo, o kwiatach przewaznie pojedynczych, bo sa i pomponowate, ale ten pachnie slabiej niz ten "zgrzebny". Odpowiedz Link
lubietango Re: jasmin 02.07.10, 17:52 Feline, chyba mowimy o dwoch roznych roslinach. W kazdym razie seringa moze odniesc sie i do jednego i do drugiego bo to oznacza ze kwiat jest pojedynczy a nie pelny. Slowo pochodzi od slowa strzykawka. W kazdym razie tu sa obrazki " jasminu" takiego jak wszedzie na swiecie jest on rozumiany. To moze byc w malenkich doniczuszkach albo olbrzymie w ogrodzie Pachna mocno i zawsze. Maja rozne odmiany i kolory. www.google.com/images?hl=en&gbv=2&tbs=isch%3A1&sa=1&q=jasmine+flower&aq=2&aqi=g10&aql=&oq=jasmin&gs_rfai= Tu natomiast jest Nasz Jasminowiec zwany Philadelphusem ktory jest zawsze spory i nie widzialam go nigdy w malej doniczce w domu. Moze byc seringa albo pelny. Pachnie cudnie ale nie zawsze. www.google.com/images?hl=en&source=imghp&q=jasminowiec&btnG=Search+Images&gbv=2&aq=f&aqi=&a ql=&oq=&gs_rfai= Odpowiedz Link
zettrzy Re: jasmin 05.07.10, 14:13 w obu linkach sa bardzo rozne rosliny - oczywiscie wariacje tej podstawowej; tym niemniej to (z pierwszego linka) everystockphoto.s3.amazonaws.com/jasmine_flower_flower_242369_l.jpg i to (z drugiego) swiatnaszkolorowy.blox.pl/resource/jasminowiec1.jpg wyglada jak ta sama roslina, chociaz jeden egzemplarz bedzie rosl w ogrodzie (i osiagnie 4m wzrostu), a drugi w malej doniczce, i nigdy nie przekroczy 40cm, jak moj amerykanski oczywiscie samych odmian jest masa, podobno ponad 200 ps. po czym ja sama poznaje rodowod rosliny: zapach, liscie, kwiatostan - ostatnio wpadlam na kilka odmian tak roznych od jasminu glownego, ze sama mialam watpliwosci... do momentu porownania lisci i zbadania nosem Odpowiedz Link