felinecaline 01.11.10, 21:07 Dzis zapraszam na spacer po ogrodzie miejskim w Angerowku. Godziny sredniopopoludniowe, temperatura srednio miedzy sloncem a cieniem + 20°C I takie oto widoczki: Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felinecaline Re: Jesienne spacery 01.11.10, 21:31 lew - - wegetarianin zegna sie z Wami na dzis i zaprasza na jesienne spacery i do publikowania fotek Odpowiedz Link
metodiw Re: Jesienne spacery 01.11.10, 21:57 Piękne widoki Ja wczoraj i dziś odwiedzałam moich bliskich, którzy już są trochę dalej... Pogoda u nas była piękna, jak na tę porę roku... Odpowiedz Link
kwiatek_leona Re: Jesienne spacery 02.11.10, 16:05 Bardzo kojace widoczki spacerowe a i pogoda nie do pogardzenia. U mnie tez milo i cieplo ale lada dzien powinien zaczac sie sezon pluchy i chlodow. Brrrr... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Jesienne spacery 06.11.10, 23:34 No to dzis taki widok z wysoka na Doline Loary (zdjecie robione o jakies 60 km ode mnie, w poblizu malej miejscowosci Monsoreau, z nieodlacznym zamkiem oczywiscie. Plakat z okazji 10 rocznicy wpisu na liste dziedzictwa natury UNESCO Odpowiedz Link
felinecaline Re: Jesienne spacery 06.11.10, 23:35 Niestety, po kompresji zdjecie wyszlo bez glebi, jutro sprobuje je poprawic. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Jesienne spacery 06.11.10, 23:52 Zdazylam dzisiaj, czy mi sie udalo polepszyc? Odpowiedz Link
metodiw Re: Jesienne spacery 15.11.10, 10:49 U nas wyjątkowo piękny tegoroczny listopad Wczoraj moi wybrali się na spacer na Pogorię i sfotografowali ... łabędzie, których nie udało mi się uchwycić latem Postaram się wrzucić zdjęcia. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Są łabędzie! 15.11.10, 13:58 !Rewelacja! nie wyobrazalam sobie nawet, ze moze ich byc tam tak duzo. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Jesienne spacery 18.11.10, 12:46 a u nas pawie siedza na drzewach w Lazienkach i tlumy (raczej cienkie, he he) zagranicznikow az piszcza: o patrz, o patrz, JAK one TAM wlazly! normalnie, jakby paw nie potrafil pofrunac te parenascie metrow wzwyz Odpowiedz Link
felinecaline Re: Jesienne spacery 18.11.10, 12:59 Normalnie, normalnie to Ty zdjecia dawaj! Nawiasem mowiac: modlcie sie, zeby u mnie w w-e nie pizdzilo to pojade gdzies cos pofotogtafic, moze i pafy sie trafia . Odpowiedz Link
kasik68 Re: Jesienne spacery 24.11.10, 12:55 Znam te lazienkowe pawie. Wiele lat temu, w amfiteatrze, zgromadzilam spora publike, bo zagadlam do jednego(one tak charakterystycznie miaocza)Dobrze mi to wyszlo, bo pan paw, zaczal sie mna interesowac, ogon rozlozyl i taniec przede mna uskutecznial.. Nigdy potem nie udalo mi sie tego powtorzyc.. To bylo zakochanie od pierwszego wejrzenia) Piekne zdjecia Feline i Metodiw.. Pogoria jednakowoz, zawsze mi sie bardziej z zaglowcem, niz zbiornikiem wodnym kojarzy. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Jesienne spacery 24.11.10, 13:31 Jesli chodzi o chronologie, to jednak zaczelo sie od "zbiornika". Na jeziorku Pogoria o rzut kamieniem od Pani Metodiw zeglowal za PRLu jeden z owczesnych "bonzow" PZPRu (ja tez, choc nie bonza i w PZPRZe nie bylam, ale zeglowalam mniej wiecej rownolegle a jak wiadomo proste rownolegle nigdy sie nie spotykaja ) Maciek Szczepanski. przez jakis czas Przewodniczacy KRRiTV. Kiedy Kpt K.Baranowski wpadl na swietlana idee szkolenia mlodych zeglarzy w "Bractwie zelaznej szekli" i TV postanowila sponsorowac idee budowy zaglowca szkolnego Imc Szczepanski wyperswadowal organizatorom, ze ow zaglowiec moglby nosic inne imie, niz owo jeziorko, na ktorym zeglowania On sie uczyl. Mnie sie przytrafilo nad wyraz szczesliwie poznac Kpt Baranowskiego i kilka innych ciekawych osob z "Zelaznej szekli" i nie tylko i przez mgnienie oka jednego turnusu, na ktory trafilam zupelnie przypadkowo w Jastarni troche dla tej instytucji popracowac. ...eeech, byly to czasy, byly... Odpowiedz Link
kasik68 Re: Jesienne spacery 24.11.10, 16:09 To znaczy, ze o"mala szekle" sie nie poznalysmy. Bardzo, bardzo chcialam sie znalezc w gronie Kaczorow, i w szkole pod zaglami. Nie udalo sie, z roznych powodow( I na dobitke, moja ulubiona ksiazka, 'Bylem kaczorem" o rejsie na Malediwy, (a nie o polskich blizniakach), nie wrocila nigdy do moich rak. Zaczelam zeglowac wiele lat pozniej, dzieki narzeczonemu.. Feline, czy wiesz moze, gdzie tu sie mozna "zaczepic", zeby poplywac? Juz meza od dawna namawiam, zeby popytal, o jakies organizacje, kluby. Ja chce na wode)!! Odpowiedz Link