Gość: patrykp
IP: *.gl.digi.pl
21.07.09, 21:53
Więcej tutaj: www.patrykpluciennik.pl/2009/07/media-ogolnopolskie-przemowiy.html
Mam przed sobą dwa dzienniki. Można nawet stwierdzić, że dwa brukowce. „Wyborcza” i „Fakt”, bo właśnie te gazety napisały dzisiaj o gliwickiej akcji referendalnej, prawdopodobnie na fali wczorajszej konferencji prasowej zorganizowanej przez Urząd Miasta. Czego mogą dowiedzieć się mieszkańcy naszego województwa o staraniach w odwołaniu Frankiewicza? Sprawdźmy.
„Fakt”. Artykuł nie najwyższych lotów. Zaledwie kilka zdań, za to ogromne zdjęcie przedstawiające stolik przy którym podpisują się mieszkańcy Gliwic oraz wielka twarz Frankiewicza. Tytuł krzyczy do nas „Chcą odwołać prezydenta”. Co w samym artykule? Dowiadujemy się, że „ludzi wkurzyła” (ich słowa!) decyzja o likwidacji dwóch linii tramwajowych – tutaj warto wspomnieć, że są to dwie ostatnie takie linie. Nie podoba im się, że tiry jeżdżą przez miasto, są przeciwni likwidacji szpitala zakaźnego, oddziału dermatologii, placówek kulturalnych. Dowiadujemy się, że podpisów pod referendum zebrano już 14 tysięcy (z 16 tysięcy wymaganych). Na koniec dla równowagi przedstawione są słowa Frankiewicza, który twierdzi, że budowa DTŚ przez centrum Gliwic cieszy 80% mieszkańców (Skąd te dane? Nie mam pojęcia.), a likwidacja tramwajów była konsultowana (sic!) z mieszkańcami. Artykuł krótki, oczywiście bardzo „faktowo-przebojowy”, ale w miarę rzetelny.
Nie jest źle. Teraz czas na moją ulubioną gazetę – „Wyborczą”. Artykuł wita nas słowami Tadeusza Grabowieckiego „Nie mamy rogów i ogona”. Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować samego siebie z artykuły dotyczącego wczorajszej konferencji prasowej, który z powodu braku czasu nie został ukończony i opublikowany na blogu:
„Państwo może tego nie pamiętacie, ale jak przedstawiana była Wolna Europa, to były potwory z rogami, z ogonami. Taki był sposób zohydzania w oczach społeczeństwa rozgłośni, niezależnej. I tymi samymi metodami teraz, autorzy ulotek chcą zohydzić prezydenta i Radę Miejską” to słowa Tadeusza Grabowieckiego. Widać, że porównanie przygotowane z myślą o tej konferencji (konferencja prasowa 20.07.09), mające dotrzeć, chyba, do starszych gliwiczan (wierniejszych wyborców?). Czy jednak nie na wyrost? Próby zniechęcenia do słuchania Radia Wolna Europa mają się nijak do obecnych działań opozycji. Grupa zbierająca podpisy pod referendum w swojej ulotce przedstawia konkretne argumenty przeciwko prezydentowi – nie są to w żadnym wypadku śmieszne obrazki. Cel działań jest również zupełnie inny, opozycja stara się zapytać mieszkańców, czy podoba im się styl prowadzenia władzy przez Frankiewicza. A tak w ogóle odwoływanie się do historii walki o wolność w takim momencie jest moim zdaniem niestosowne i wręcz oburzające.
Cały artykuł „Wyborczej” to pokazanie sprawy tylko z jednej strony, magistratu. Mamy tutaj cytaty z Marka Pszonaka, który zarzeka się, że ulotki zawierają nieprawdziwe informacje. Frankiewicz lamentuje, że oszczerstwa pod jego adresem i jego władz pojawiają się na internetowych forach, że ktoś życzy mu śmierci. 90% artykułu to wypowiedzi magistratu, dopiero ostatnie dwa krótkie akapity mają chyba stanowić równowagę dla słów Urzędu Miasta. Niestety artykuł jest tendencyjny i można odnieść wrażenie, że pisany pod władze Gliwic. Wstyd!
Podsumowując, jak spisały się tak zwane media ogólnopolskie? Marnie. Niestety. "Fakt" wypadł całkiem nieźle, przedstawił obie strony konfliktu najlepiej jak potrafił, jeśli natomiast chcecie jeszcze raz przeczytać bełkot prosto z Urzędu Miasta zakupcie "Wyborczą".