robert8882
12.09.09, 22:04
Ludzie kochani.
Spaceruję ja sobie ulicami, skręcam w Wigury i aż mi dech zaparło.
Robią chodnik.
Ale... Nie taki zwykły chodnik, lecz chodnik marzenie. Biegnie on przy
ogrodzeniach budynków, a między nim i ulicą pas zieleni.
Już widzę oczyma wyobraźni równiutki żywopłocik wzdłuż ulicy i dęby czy klony
rosnące między starymi lipami.
I bezpiecznie spacerować, i samochody nie chlapią.
Aha, jeszcze jedno. Robiąc chodnik nie zniszczono żadnego drzewa. Stare lipy
jak stały - tak stoją.
Szok.
Ale żeby nie popadać w euforię mam dwie uwagi:
- może by z żółtej kosteczki wzorek machnąć? W sumie to taka sama robota.
- szkoda, że nie jest on przy mojej ulicy. Inni to i asfalt mają, i chodniki
kolorowe.