Dodaj do ulubionych

Wiosenne (?) menu

06.10.11, 13:25
Dziś na obiad fasolka szparagowa. Z działki! Z majowego siewu. Co uschło poobcinałam pozostawiając zieleniutkie listki . Zakwitła ponownie i wydała owoce.
Na deser truskawki, także drugi zbiór. Niewielki, ale swój ! Podoba mi się to ;) Czy na pewno jest pażdziernik? To poproszę o deszcz, bo za chwilę z działki zrobi mi się plaża z suchym piaskiem.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 14:49
      Jutro podobno dostaniesz, w dużych ilościach.

      Smacznego :)
      • horpyna4 Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 15:09
        Mam nadzieję, bo już musiałam podlewać. Chyba jeszcze nigdy nie podlewałam w październiku. A chyba przedwczoraj zlałam porządnie wężem stronę południową - dziś jest znów sucho jak cholera.

        Od strony północnej zupełnie klapnęła mi języczka Przewalskiego, więc ją podlałam wczoraj pod wieczór. Dziś jest w lepszej formie, większość liści się podniosła.

        • yoma Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 15:14
          Mnie kwitną wiciokrzewy i kuflik

          a bodaj w poniedziałek przechodziłam przez park Ujazdowski i kwitły derenie, rododendrony i hortensje pnące...
        • se_nka0 Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 15:17
          Oby - po raz kolejny - nie ominęły te deszczowe chmury moich krzy. Najładniej na działce wygląda... kompostownik. Obrośnięty wysokopienną nasturcją. Jeden, olbrzymi zielono - pomarańczowy bukiet. Żal będzie, kiedy mróz zetnie.
          • yoma Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 16:04
            O wlaśnie, a jak to jest z tymi dyniami na kompoście,przecież kompost lubi w cieniu, a dynie w slońcu?
            • asta6265 Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 17:04
              Super zbiory. Jutro chyba w całej Polsce ma padać:)
      • leloop Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 18:05
        > Jutro podobno dostaniesz, w dużych ilościach.
        jeśli ilości maja być tak duże jak spadły dziś i w nocy u mnie to nie liczcie na wiele :/
    • leloop Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 18:06
      do ozdoby stołu dorzucę Ci mieczyki, irysy i wielki bukiet róż :) o daliach nie zapominając ;)
      • se_nka0 Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 18:23
        Dziękuję :)
        Powiadasz, że kiepskie opady? Może chociaż ciut, ciut do nas dojdzie. Na mapkach ten sam front ogoniasty co był u Ciebie, do nas pełznie. Rano powinien dotrzeć.
        • lellapolella Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 18:36
          Senka, świetna wyżerka:)
          U mnie już listopad: pada, duje, jakby się wściekło, rano latałam róże podwiązywać... Dlatego właśnie tak zasuwałam, żeby się odrobić- BO JA WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BĘDZIE;)
          • se_nka0 Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 19:36
            Lella to ważna wiadomość. Skoro do Ciebie już dotarło, to poleci z góry na dół ;) Nie daj ssie wiatrowi. Rozpal kominek, przygotuj kocyk i coś na rozgrzewkę.Przetrzymasz!
            • andziaos Re: Wiosenne (?) menu 06.10.11, 23:59
              Lella to wiedziałła i dlatego zasuwałła :)
              Ale fakt, teraz czas na nas - jutro bez parasoldroma nie wychodzę.
              • se_nka0 Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 08:27
                Czy toto można deszczem nazwać?? Siąpi jak by chciało a nie mogło. Większą dostawę mokrego poproszę;)
                • leloop Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 08:32
                  z tego co zapowiada moje meteo to do 18go opadów brak, tak ze z mojej strony raczej nie ma na co liczyć :}
                  • horpyna4 Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 08:36
                    U mnie się rozpadało całkiem porządne. Wygląda, jakby miało padać kilka (lub kilkanaście) dni, taka jednolita warstwa chmur i brak wiatru.
                    • horpyna4 Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 08:37
                      Oczywiście miało być "porządnie", chyba się jeszcze nie obudziłam.
                      • lellapolella Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 11:54
                        jakimś cudem, po wczorajszym listopadowym dniu, gdy chmury, mimo wiatru, zdawały się mieć nieskończoną grubość, wyszło słońce:)) Ale już chłodniej, zdecydowanie... Jesień jak w pysk strzelił. No i liście zaczęły lecieć na potęgę, jesion zżółkł w trzy dni. Na jednym z nowych powojników pączek, strasznie chciałabym, żeby zdążył, bo ma być żółty;)
                        • yoma Re: Wiosenne (?) menu 07.10.11, 13:04
                          Igły. Igły lecą na potęgę, patrz sąsiedni wątek... przyjeżdżam ci ja wczoraj, a tu popielato...

                          Co do podlewania, mam kota. Znaczy nie mam, pojawił się. Chyba sąsiada z naprzeciwka. Kociak, syjamczyk. Wyrasta spod ziemi znienacka, jak tylko usłyszy wąż z wodą, i zaczyna polować na tę wodę, robi się od razu cały mokry, ale wcale mu to nie przeszkadza, powiadam wam istne kino, chyba jeszcze nikt mu nie powiedział, że koty nie lubią wody. A parę dni temu dowiedział się, że umie chodzić po drzewach, jak go wiewiórka zwymyślała. Istne kino :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka