yoma 23.01.12, 12:49 jak kto będzie tępił na wiosnę, to ja chętnie przytulę. Nie, nie zwariowałam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asta6265 Re: Podagrycznik 23.01.12, 13:26 Jesteś pewna co robisz?:) Jeśli chodzi ci o takiego to masz go ode mnie:) Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 23.01.12, 13:35 Ooooo! Donóżekpadamirączkicałuję. Wiem, co robię. Potrzebne mi właśnie takie, co wszędzie da radę, jest nie do zajechania i przy tym jeszcze wygląda :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Podagrycznik 23.01.12, 17:18 To ja takich mam dużo. Zwłaszcza trzykrotki wirginijskie, ich nie da się wytępić i rozsiewają się jak gupie. No i oczywiście mieszają się im przy tym kolory, więc bywa ciekawie. Poza tym mam sporo innego śmiecia, które muszę powyrzucać. Chyba rzeczywiście musimy się na wiosnę zobaczyć... Odpowiedz Link
asta6265 Re: Podagrycznik 23.01.12, 17:32 Omana wyślę jutro, a rogownicę i podagrycznika wykopię już bliżej wiosny nio? Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 23.01.12, 19:22 Ale trzykrotki, to one takie bardziej na słońce, a ja potrzebuję czegoś, co zniesie wszystko, w tym cień. Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Podagrycznik 23.01.12, 19:41 Zapowiadają syberyjskie mrozy za kilka dni. Wykopać teraz te truskawki (ziemia miętka) i posłać, czy poczekać? Masz je gdzie schować? One zniesą wszystko, nawet cień. Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 23.01.12, 19:52 Jakoć wola. Chce ci się ryć, dawaj; nie chce się, poczekam :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Podagrycznik 24.01.12, 07:35 No to runianka japońska. Nie zmogła jej nawet jesienna susza pod okapem jałowców. A mam tego od cholery - wciąż rozdaję, a jej jest coraz więcej. Fajna roślina. Tak, czy owak, sporo śmieci mam do wyrzucenia. Możesz je wsadzać; przyjmą się i będą rosły - dobrze, nie dadzą rady - trudno, ale przynajmniej wiesz, że spróbowałaś dać im szansę wykazania się. Odpowiedz Link
leloop Re: Podagrycznik 24.01.12, 09:18 ładna ta runianka :) kiedyś jak będę w pobliżu Horpyno, to zrobię sobie wycieczkę na Twój trawnik ;) Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 24.01.12, 10:29 Runiankę mam od ciebie. Jak ma się zmarnować, to mogę wziąć więcej, mam gdzie. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Podagrycznik 24.01.12, 11:42 I żyje? No widzisz, ona rzeczywiście jest nie do zabicia. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Podagrycznik 23.01.12, 19:46 Ja mam tego chwaściora.Ten Asty jest piękny,ale mój to chwast którego nie mogę się pozbyć.Jest na niego jakiś sposób,czy mam się pogodzić ze zostanie ze mną aż do śmierci(mojej)?Chemia chyba nie wchodzi w grę bo rośnie w malinach,porzeczkach i agreście. A może on jest pożyteczny,a jam nieświadoma? Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 23.01.12, 19:53 On jest... ładny. Poza tym jeść można i na cerę robi dobrze :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Podagrycznik 24.01.12, 08:22 Na cerę to trzeba pić napar z suszonych liści. Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Podagrycznik 24.01.12, 08:41 Wszystko dobrze, tylko liście śmierdzą. Za to kwiaty, rzeczywiście ładne. Ja zwalczyłam te cholere ręcznie + pazurki, trwało to kilka lat i na małym obszarze. Jak się nie da pokonać, trza polubić. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Podagrycznik 24.01.12, 08:46 No tak,wyrywałam tylko ale nic to nie dało.Rośnie to to w malinach i takie mechaniczne usuwanie pazurkami tez nie bardzo bo maliny mogę uszkodzić.No i odrasta tak szybko. Odpowiedz Link
leloop Re: Podagrycznik 24.01.12, 09:21 > No tak,wyrywałam tylko ale nic to nie dało. no bo to wyrasta z kawałka korzenia, który został w ziemi, jak powój. musiałabyś wszystko wyrwać i ziemie przez sitko przesiać. jeżeli malinom to nie przeszkadza to niech sobie koegzystują :) od czasu do czasu zrób mały sajgon ;) Odpowiedz Link
yoma Re: Podagrycznik 24.01.12, 10:30 Napar z liści albo świeżym zgniecionym liściem się okładać jak ogórkiem; moja babcia tak robiła i w wieku 85 miała cerę, że hoho. Poza tym jadła jabłko dziennie. Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Podagrycznik 24.01.12, 13:17 O, nie wiedziałam, za to u nas w rodzinie smarowało się od pokoleń skórę rozgniecioną poziomką, na długo nim świat się dowiedział o przyswajalnym krzemie. A, i wieczorem panny jadły kaszę gryczaną, też na cerę. Odpowiedz Link