lampka_witoszowska
23.03.12, 20:17
poszłam do Biedrony po puszkę dla psa, bo już nie miałam ani czasu, ani mocy gotować jej zupy
w Boedronie kupiłam malwę, którą od jakiś 4ch lat usiłuję wyhodować w różnych miejscach z nasion - najpierw koło dawnego domu, który po przesadzeniu sadzonek i bujnym wzroście następnego roku sprzedałam wraz z dawnym domem, a nowa gospodyni nei miała chęci pozwolić wykopać (durnie jest pytać o niektóre rzeczy, zaprawdę powiadam Wam, bo po malwie śladu nei ma, a nowa pojęcia nie miała, jak malwa wygląda, co sama przyznała)
na działce sadzonki w zeszłym roku wyżarły ślimaki
a ja dziś kupiłam sadzonki, pojedyncze, ale mam: pełną żółtą, różową i czerwoną
i takie suchatki pomarańczowe z kulką w środku, jesienią mają te pomarańczowe lampioniki z kulką, wcześniej sa niepozorne, i dużo różnych takich było wiechci kolorowych
a w Lidlu od wczoraj róże typu róża - białe, żółte, różowe i czerwone - i krzaki owocowe - i mikre berberysy
no, to może się dorobię tych malw :)