al-an 09.10.04, 16:25 Chetnie nawiaze kontakt z osobami ktore cierpia na dystymie. Jeszcze nie znalazlam osoby ktora rowniez by na ta forme depresji chorowala. Chetnie wymienie sie doswiadczeniami , dam rade i wyslucham. Anna al-an@tenbit.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-an Re: Dystymia 10.10.04, 16:33 Widze ze tu wszyscy albo zdrowi albo juz umierajacy - mocna depresja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Re: Dystymia IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 10.10.04, 17:36 Wiem że to nieskromnie chwalić się ale ja mam zdiagnozowaną dystymię :) - eltorro@gazeta.pl - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA Re: Dystymia IP: *.crowley.pl 10.10.04, 21:42 Witam i przepraszam, ale poprzednio coś niechcący wcisnęłam ! Moim skromnym zdaniem samo rozpoznanie to kwestia aktualnie przyjętej klasyfikacji jednostek chororobowych. Kiedyś mówiło się nerwica, a dziś przewlekła nerwica z komponentą depresyjną (czyli dystymia). Człowiek to nie numer statystyczny choroby i każdy przypadek obecnie "modnej" dystymii to coś zupełnie innego. Z tego też powodu doświadczenia i rady np. moje mogą zupełnie nieprzystawać do innej osoby. Na szczęście moja pani doktor nie podąża ślepo za modą i mój przypadek określa klasycznie: nerwica lekowo-depresyjna, której przyczyny obie doskonale znamy. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
al-an Re: Dystymia 10.10.04, 21:50 Gość portalu: ONA napisał(a): > Witam i przepraszam, ale poprzednio coś niechcący wcisnęłam ! > Moim skromnym zdaniem samo rozpoznanie to kwestia aktualnie przyjętej > klasyfikacji jednostek chororobowych. Kiedyś mówiło się nerwica, a dziś > przewlekła nerwica z komponentą depresyjną (czyli dystymia). > Człowiek to nie numer statystyczny choroby i każdy przypadek obecnie "modnej" > dystymii to coś zupełnie innego. Z tego też powodu doświadczenia i rady np. > moje mogą zupełnie nieprzystawać do innej osoby. > Na szczęście moja pani doktor nie podąża ślepo za modą i mój przypadek określa > klasycznie: nerwica lekowo-depresyjna, której przyczyny obie doskonale znamy. > Pozdrawiam ! Czyli dokladniej , jest to nerwica z objawami depresji , badz depresja z objawami nerwicy z tym ze i jedno i drugie jest niekompletne ...(?). Jak dlugo sie leczysz ? Jesli wogole to leczysz , to czy bierzesz jakies lekarstwa? Ja zaczelam leczenie 4 miesiace temu ( seroxat ) i teraz jest w miare. Wydaje mi sie ze najgorsze samopoczucie mam w poludnie, wieczorem jest juz ok. Wczesniej mialam rowniez leki , calkowicie sie zamknelam w sobie itd... Dziwi mnie to ze taki stan jest lekkim- tak okreslil to moj lekarz. Pozdrawiam!!! Anna Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: Dystymia 10.10.04, 22:08 Dawniej rzeczywiscie przez dystymię okreslałao się nerwicę z komponenta depresyjna. Obecnie, wg najnowszej klasyfikacji chorób psychicznych (DSM-IV) dystymia określa się odmianę choroby afektywnej jednobiegunowej (CHAJ), która się rózni od klasycznej postaci tej choroby mniej nasilinymi objawami. Za to cechuje ja to, że jest stanem przewlekłym i przeważnie dośc opornym na leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA Re: Dystymia IP: *.crowley.pl 10.10.04, 22:29 Mój przypadek jest o tyle nietypowy, że załamanie nerwowe powstało na skutek poważnych problemów zdrowotnych (kilka ciężkich operacji i inne...), które zbiegły się z nawałem nieszczęść rodzinnych, osobistych i zawodowych. Po prostu zbyt wyniszczony organizm nie wytrzymał... Biorę antydepresanty (z uwagi na inne schorzenia trudno je dobrać) i niestety uspokajacze. Leczę się oczywiście prywatnie, bo to zapewnia mi dyskrecję i komfort psychiczny, o co trudno w publicznej służbie zdrowia. Zanim trafiłam do właściwego specjalisty (sama się do tego zmobilizowałam) leczyłam się u internisty. W sumie trwa to około 4 lat, funkcjonuję w miarę normalnie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al-an Re: Dystymia IP: *.dsl.quicknet.nl 11.10.04, 10:49 Ona - musialas przezywac naprawde ciezkie chwile... operacje ... :(. Wiesz, mi lekarz powiedzial ze do dystymi przyczynilo sie wszystko od mojego 17 roku zycia ( dziecko , rozwod , wyjazd do holandii itd ) . W tej chwili wszystko jest stabilne - rodzina i wszystko czego chcialam - a pojawilo sie to ! Do tego jeszcze moj syn (7 lat ) ma ADHD ( nadpobudliwosc psychoruchowa ) wiec czasami mozna samemu zwariowac przy takim diabelku... 2 synek ma 13 miesiecy . Ah chcialam jeszcze dodac ze mialam wciaz natretne mysli dotyczace mojego brata ( chory na schizofrenie od 8 lat - przebywa w specjalnym osrodku zamknietym ) I od poczatku bylam przekonana ze ja tez to bede miala ( co wykluczylo 2 lekarzy ). Zreszta do tej pory boje sie tej choroby jak ognia , z tym ze nie mysle juz o tym tak intensywnie i nie doszukuje sie jej objawow. Pozdrawiam i dziekuje Wam za odpowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
ixus Re: Dystymia 11.10.04, 19:19 Witam. Ja mam spore doswiadczenie. Przy zyciu trzyma mnie tranyclypromina. Tak mi sie polepszylo, ze decyduje sie odstawiac. Pamietajcie, jak nic nie pomoze na depresje, pozostaja nieselektywne IMAO. W szczegolnosci na dystymie. Pozniej trzeba zaczac szukac przyczyn. Dystymia bowiem czesto jest reakcja na zaburzenia somatyczne albo zupelnie innej natury - np alergia, choroby gornych drog oddechowych itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia do ixusa IP: *.autocom.pl 11.10.04, 20:19 a ixus jakie masz Ty podłoze? bo spotkałam kiedys Twoj post o bólach głowy? Ja mam pdobne objawy a odkryto u mnie... alergie nieleczoną. nie wiem czy to wiazac? Odpowiedz Link Zgłoś
al-an do ixusa 12.10.04, 09:05 Ja mam od dawna problemy zoladkowe ( okolo 5 lat ) , robilam gastroskopie i wykazala zapalenie zoladka i dwunastnicy. Lekow nie wykupilam bo byly drogie i wtedy nie moglam sobie na nie pozwolic. Od 3 lat mieszkam w Holandii i stosowalam tutaj kilka kuracji ( anty - bakteryjne i jeszcze jakies tam :)). Problemy nadal sie utrzymuja i lekarz stwierdzil ze moj zoladek nie jest dobrze zmkniety przy wlocie "rury" przelykowej. Czy to moze byc rowniez przyczyna dystymi? Mialam robiona szczegolowa analize krwi ktora nie wykazala jakichkolwiek nieprawidlowosci. Mam jeszcze jedno pytanie - czy orientujesz sie gdzie znajde cos w internecie na temat dystymi ( chodzi mi o szczegolowy opis tego zaburzenia ) ? Wszystko co ja znalazlam , to krotkie wzmianki, z ktorych niewiele mozna sie dowiedziec. Objawy ktore mam sa i z depresji i z nerwicy - sama juz zdurnialam... To pasuje do depresji nerwicowej ( nerwicowo - lekowej ) , nerwicy depresyjnej ... Juz sama nie wiem co do mnie najbardziej pasuje. Za odpowiedz bede bardzo wdzieczna! Pozdrawiam Anna Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: do ixusa 12.10.04, 10:16 www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#pocz%b1tek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: do ixusa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 23:48 Zrob sobie testy alergiczne. Skoro masz problemy z zoladkiem, moze to byc alergia pokarmowa. Jest taki test ALCAT. Bardzo dobry. Po wyeliminowaniu paru skladnikow pozywienia poczulem sie znacznie lepiej. Zbadaj sobie tez gorne drogi oddechowe. Przewlekly katar, zapalenie zatok tez moze byc przyczyna dystymii. Duzo materialow znajdziesz w internecie na haslo "dysthymia". Odpowiedz Link Zgłoś
ixus Re: do ixusa 12.10.04, 17:01 Co to znaczy alergia nieleczona? Ja wlasnie mam alergie i zapalenie zatok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: do ixusa IP: *.autocom.pl 12.10.04, 17:12 kiedys znalazłam Twoj post o jendostronnych bólach głowy i wydzielinie z nosa. No i ja tak mam. A do tego mam depresje + nerwica, choć i tak jest lepiej niz było jeszcze miesiąc temu. Na rtg nic nie wyszło (bo myslalam że to zatoki) a za to cytologia nosa wykazała nieleczoną alergie - katar alergiczny, który podniszczył mi sluzówke nosa. i sobie mysle czy to nie od tego, bo zaczęło sie równoczesnie - załamanie (jesli tak to mozna nazawać)+ katar, a kataru chyba sie nie ma od depresji? + sto objawów somatycznych (kiedys pisałam, zrobiłam 987337 badań i generalnie nic nie wyszło). mój adres mail: maszya@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś