verdana
24.07.11, 22:17
Zastanawiam się, co kościół powinien zrobic z kapłanem, który ciężko się rozchorował. Jeśli ktos miał watpliwości, to dzisiejszy światłowód bezposrednio do nieba chyba rozwiązuje kwestię, czy mamy do czynienia z fanatykiem, czy szaleńcem. W normalnej instytucji zwalnia się z pracy, albo wysyla na zwolnienie - a tak? Ekskomunika z powodu choroby - bez sensu. Brak ekskomuniki - też niedobrze, szaleniec odprawiający mszę i gloszący kazania jest groźny.
Czy sa jakieś mechanizmy, ktore pozwalają w tym wypadku zrobić coś konstruktywnego?