Dodaj do ulubionych

Ksiądz Natanek

24.07.11, 22:17
Zastanawiam się, co kościół powinien zrobic z kapłanem, który ciężko się rozchorował. Jeśli ktos miał watpliwości, to dzisiejszy światłowód bezposrednio do nieba chyba rozwiązuje kwestię, czy mamy do czynienia z fanatykiem, czy szaleńcem. W normalnej instytucji zwalnia się z pracy, albo wysyla na zwolnienie - a tak? Ekskomunika z powodu choroby - bez sensu. Brak ekskomuniki - też niedobrze, szaleniec odprawiający mszę i gloszący kazania jest groźny.
Czy sa jakieś mechanizmy, ktore pozwalają w tym wypadku zrobić coś konstruktywnego?
Obserwuj wątek
    • staua Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 01:51
      No, ale przeciez bylo pare dni temu oswiadczenie kurii, praktycznie odcinajace Natanka od Kosciola i potepiajace jego poczynania. Nawet chcialam napisac, ze raz im sie udalo.
      • ginny22 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 09:35
        Być było, ale nic nie dało. Nie wiem, jakie są dalsze kroki - fizycznie go przecież nie zamkną.
    • dakota77 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 08:39
      Jak na razie mechanizm chyba faktycznie nie zadzialal:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10000753,Msza_ks__Natanka__masoni_i_telefon_z_nieba.html
    • mary_ann Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 11:06
      verdana napisała:

      > Czy sa jakieś mechanizmy, ktore pozwalają w tym wypadku zrobić coś konstruktywn
      > ego?

      Obawiam się, że nie. Już więcej pewnie w przypadku zakonnika, ale gdyby zakonnik się zaparł i stanął okoniem, to też nie. Już widać, że przepisy kanoniczne na Natanka nie działają, a ubezwłasnowolnić i zmusić go do leczenia mógłby tylko i wyłącznie sąd na wniosek rodziny, nie KK. Czego zresztą i tak nie uczyniłby, bo pogromca masonów póki co nie lata z siekierą i groźny fizycznie nie jest.

      Problem KK paradoksalnie jest dodatkowo wzmacniany wewnętrznie - wynika po części z "niecofalności" święceń i nierozdzielności ich sakralności od funkcji "urzędniczej". Choćby Natanek zaczął głosić, że Szatan jest Bogiem, nie przestanie być kapłanem KK. A jeśli nie da mu się fizycznie zamknąć ust (a niby jak?) i pozostanie przez to zawsze w jakimś stopniu reprezentantem instytucji, to... koło bezradności się zamyka. W takim np. kościele protestanckim pastor sprawuje po prostu funkcję kapłana, z której może być najzwyczajniej w świecie odwołany - coś jak rozwiązanie umowy o pracę. I można ogłosić światu - ten pan nas już nie reprezentuje. W takich sytuacjach widać sensowność tego typu systemu.

      Myślę, że jedyne, co może Kk zrobić, to ogłosić dobitniej , tj. bez kościelnej nowomowy i sofistyki, że ks. Natanek głosi poglądy nie mające nic wspólnego z jego nauką i że żadną miarą już go nie reprezentuje.
      • pavvka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 11:54
        A czy ta pustelnia, w której odprawia msze, jest jego prywatną własnością? Bo jeśli należy do KK, to dałoby się go stamtąd wyeksmitować.
      • dakota77 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 13:48
        Ile mozna zrobic w sprawie zakonnika, pokazuje wyraznie sprawa o. Rydzyka. W koncu jest to szeregowy zakonnik, ktorego przelozeni powinni teoretycznie przywolac do porzadku. A jakos nie ma to miejsca.
        • pavvka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 13:57
          dakota77 napisała:

          > Ile mozna zrobic w sprawie zakonnika, pokazuje wyraznie sprawa o. Rydzyka. W ko
          > ncu jest to szeregowy zakonnik, ktorego przelozeni powinni teoretycznie przywol
          > ac do porzadku. A jakos nie ma to miejsca.

          Akurat to raczej kwestia braku woli, a nie braku możliwości.
          • dakota77 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 14:06
            No owszem, zdecydowanie. Ale efekty sa jakie sa.
          • ananke666 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 14:06
            Od bardzo dawna mam wrażenie, że w przypadku Rydzyka stosowana jest strategia "głośno strofować, cicho pochwalić". I tak to się toczy.
    • ananke666 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 12:15
      Rozsądek nakazywałby potraktować go dokładnie tak samo, jak każdego innego. Coś ktoś chyba by zrobił, gdybym wpadła do kościoła, ubrała się w ornat i próbowała odprawić mszę? Znieważając przy tym osoby publiczne?
      • pavvka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 15:14
        ananke666 napisała:

        > Rozsądek nakazywałby potraktować go dokładnie tak samo, jak każdego innego. Coś
        > ktoś chyba by zrobił, gdybym wpadła do kościoła, ubrała się w ornat i próbował
        > a odprawić mszę?

        Jeśli do kościoła, to zapewne wezwano by policję żeby Cię stamtąd wyprowadziła. Ale gdybyś zrobiła to samo we własnym domu, to chyba nie byłoby podstaw do interwencji. Dlatego właśnie pytałem o status tej 'pustelni'. Jeśli Natanek ma prawo dysponowania nią, to KK może publicznie się odciąć, ale niewiele poza tym.
      • andrzej585858 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 15:21
        Nie ma formalnej możliwości pozbawienia święceń kapłańskich gdyż jest to sakrament. Może otrzymać nakaz udania się do klasztoru, tylko że musi poddać się takiemu nakazowi dobrowolnie - nie ma formalnej możliwości zastosowanie siły fizycznej.
        Nie wiem jaki jest status formalny tej pustelni która stworzył, jezeli jest to własnośc Kościoła to może zostać z niej usuniety, ale jeżeli nie - to też nie ma takiej możliwości.
        Casus o. Rydzyka jest nieco inny, gdyż jest on zakonnikiem i czlonkiem zakonu posiadającego tzw. egzempcję papieską czyli formalnie biorąc biskupi nie mają zadnego wplywu na jego działalność - co akurat w tym przypadku nie jest dobre dla Kościoła.
        • pavvka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 17:22
          andrzej585858 napisał:

          > Nie ma formalnej możliwości pozbawienia święceń kapłańskich gdyż jest to sakrament.

          Małżeństwo to też sakrament, a zgodnie z prawem kościelnym można je w określonych okolicznościach uznać za niebyłe.
          • marajka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 19:36
            > Małżeństwo to też sakrament, a zgodnie z prawem kościelnym można je w określony
            > ch okolicznościach uznać za niebyłe.

            No własnie, uznać za niebyłe. Czyli uznać, że tego sakramentu nie było. Nie znam się na tym dobrze, ale chyba kapłaństwo wygląda nieco inaczej, nie da się powiedziec, że go nie było, chyba, że podczas święceń kleryk byłby np. chory psychicznie? Ciekawe to w sumie, albo gdyby za faceta podała się kobieta? Byłaby kapłanką czy byłoby to nieważne?
        • ananke666 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 20:51
          Nie zrozumieliśmy się. Myślałam, że ta cała pustelnia to zwykły kościół i osobę, która chce bezprawnie odprawić tam mszę można zwyczajnie wyprosić.
          Ale ta pustelnia wygląda mi na własność prywatną, nic się chyba nie da zrobić. Zelżeni mogą Natanka najwyżej pozwać.
    • iwoniaw Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 17:18
      No więc właśnie też się nad tym zastanawiałam i wychodzi mi, że Kościół oprócz tego, co już zrobił (suspensa, będąca poniekąd odpowiednikiem "zwolnienia z pracy") wiele nie może. W sumie nawet rodzina niekoniecznie by coś wskórała w takiej sytuacji, bo - jak ktoś słusznie napisał - ks. Natanek z siekierą nie lata i zagrożenia nie stanowi, jeśli przebywa na prywatnym terenie, to przecież nikt mu głosić poglądów dowolnych ani wstawiać filmików do netu zabronić nie może. Że obraża pamięć biskupa Ż.? No proszę ja Was, zapewne, tyle że gdyby za obraźliwe wypowiedzi zamykać z defaultu w psychiatryku, to już by nam szpitali brakło, a gdyby ubezwłasnowolnić tych, co w necie gadają nonsensy, to...
      • verdana Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 18:01
        Hm, wzywanie do określonych zachowań czy nienawisci może sprowadzić większe szkody nież latanie z siekierą.
        Nie wiadomo bowiem kto uwierzy.
        • iwoniaw Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 19:08
          Na rozum to wszyscy to wiedzą, ale o ile mi wiadomo, ks. Natanek nie wzywa do przemocy ani nie propaguje zabronionych prawem ideologii (jak np. faszyzm), tylko jest hmm... oderwany od rzeczywistości. Co nie zmienia faktu, że ma takie samo prawo do głoszenia, że ma światłowód do nieba, jak inni prowadzić działalność gospodarczą z czarnym kotem i szklaną kulą. A że uważa, iż ktoś źle robi i należy go przestrzec przed szatanem w postaci lakieru do paznokci? No nie wiem, czy dla sądu to wystarczający argument, jeżeli np. (jeżeli, bo nie wiem, jak jest w rzeczywistości) ktoś taki funkcjonuje normalnie, tzn. nie napastuje nikogo, niczego nie dewastuje, radzi sobie z organizacją życia codziennego (w sensie wygląda "normalnie", schludnie, nie gromadzi np. stert cuchnących śmieci, rachunki płaci itp.) Mogłoby to być różnie odebrane na sali sądowej.
          • verdana Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 19:19
            Od nienawiści do przemocy jest niewielki krok. światłowód do nieba to pryszcz, nikomu nie zaszkodzi, ale już bluzgi wobec masonów nie są aż takie smieszne. Masoni bowiem jednak istnieją:)
            • iwoniaw Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 19:26
              Ależ ja z tym nie polemizuję - co nie zmienia faktu, że ks. N. naprawdę nie jest pierwszym wypowiadającym się agresywnie wobec masonów, a tamtych "krytyków" nikt do psychiatryka nie zamykał i nie zamyka nadal. No i nawet gdyby znalazł się ktoś, kto skieruje sprawę do sądu (z przyczyn dowolnych - czy jest zaniepokojoną rodziną, czy kimś, kto poczuł się obrażony/zaatakowany) to ewentualny wyrok nie jest taki oczywisty.
    • marajka Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 19:33
      Nie wiem jak to działa, ale powinni po prostu powiedzieć, że się odcinają, a jego nauki nie są naukami KK i jak ktoś chce go słuchać to na własną odpowiedzialność. Gadać nikt mu nie zabroni, wolny kraj.

      Ekskomunika tu nic nie da, on będzie robił swoje, wszak papież na pewno jest opętany.
      • ananke666 Re: Ksiądz Natanek 25.07.11, 20:58
        A jest? Bo widziałam jakieś łapanie aniołów i przesyłanie ich do dyspozycji papieża. Opętanemu chyba by aniołów nie podsyłał?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka