Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi

    • jolanda79 Krówki i herbatka 19.05.05, 12:23
      Dziewczyny znów mam nową zachcianeczkę tym razem:krówki i herbata Earl Grey Liptona-oczywiście.Jeszcze z tą herbatą to nic ale te krówki ile można ich jeść smile))a jak się później wygląda.Hihihi niedługo będę sama wyglądała jak krówka bo naprawdę pochłaniam ich straszne ilości,a Wy macie jeszcze zachcianki?Najśmieszniejsze jest to ,że na początku ciąży miałam ochotę na musztardę a teraz...ale mi się smak zmienił smile.
      Pozdrawiam i miłego dnia życzę-teraz poczytam forum czerwcowych mam bo słyszałam,że się już 3 dzidek urodził.
      • aagulek Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 13:42
        Jola jak ja Ci tego zazdroszcze, ze wzgledu na diete cukrzycowa niestety o
        zachciewankach moge zapomniec, wczoraj kupilismy czekolade bez cukru mleczna i
        mial mi maz przyniesc (jak siedzialam przy kompie) paseczek 4 szt tylko a
        przyniosl cala i nie umialam sie powstrzymac...niech cukierki ciazowe mnie nie
        nasladuja, wiem ze nie mozna, ze to zle dla dziecka ale nie umialam sie
        powstrzymac, truskawkami obiadam sie doobiadu tylko bo wtedy moge 15 sztuk
        zjesc...a tak mi sie chce sernika na zimno, zrobie dzis jakis tort chyba
        oetkera tort jogurtowy..ech mam nadzieje ze po porodznie przejdzie ale wtedy
        karmienie i znowu nie pojem...pozdrawiam,Agnieszka 34tc
        • ania19707 Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 14:31
          Agulek, nie przejmuj się tak karmieniem, ja w pierwszej ciąży też musiałam
          ograniczyć słodycze a po porodzie wszystko wróciło do normy, a przecież dieta
          przy karmieniu nie jest taka ścisła. Ja po miesiącu jadłam prawie wszystko, bo
          mój syneczek wszystko tolerował. No może bez przesady, nie jadłam bigosu i
          tłustych, smażonych rzeczy. Z drugiej strony wiem, że do zakazanego to nas
          okropnie ciągnie.
          Pozdrawiam Ciebie i dzidzia.
          Anka i Nadia
        • jolanda79 Re: do aagulek 19.05.05, 14:33
          Agusiu przepraszam zapomniałam ,że niektóre jesteście na dieciesadale wiesz co ostatnio moja teściowa babka z ekstra figurką coś mi opowiadała o serniku na zimno bez cukru z serka homogenizowanego,bardzo go zachwalała zapytam ją dokładniej i jakby co to napiszę przepis-ona jest na jakieś bezcukrowej diecie.
          Pozdrawiam Jola
          • aagulek Re: do aagulek 19.05.05, 14:56
            Jola to ja czekam z niecierpliwoscia a zaraz ide robic ten oetkerowy tort
            jogurtowy, niestety w skladzie tej gotowej mieszanki ma cukier ale to po
            kolacji zjem kawalek lepsze to niz sam zjesc..na przepis czekam,pozdrawiam,Aga
            • domka1 Re: do aagulek 19.05.05, 15:27
              tyle że w serkach homo też jest już cukiersad
              ja już zbieram dane o knajpkach w wawie gdzie można zjeść szarlotkę na ciepło z
              bitą śmietaną albo lodamiwink
              jak tylko urodzę to maraton po szarlotkowo-torcikowych knajpachsmile)

              pozdrawiam
              dominika
              • karotka11 Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 15:38
                Przepraszam wszystkie przyszłe mamy na diecie cukrzycowej, ale ja mam fazę na
                PTASIE MLECZKO CZEKOLADOWE!!! Jem paczkę przez dwa dni. Te dwa dni to z
                rozsądku, normalnie zjadłabym w jedenwink
                • mama75 Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 17:45

                  • mama75 kurcze :( 19.05.05, 17:46
                    krcze znowu za szybko enter wcisnelam wink

                    ja od dwoch dni pochlaniam kapusniak- to nic, ze zgage mam mega ogromna przez
                    caly dzien, kapusniak rules! a popijam go coca-cola :]
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 20:40
                    a ja tam od 3 tygodni na śniadanie, kolacje i podwieczorem jem chlebek z
                    serkiem żołtym i pomidorem i to wszystko posypane pieprzem wink))

                    póki co nic mi więcej do życia nie potrzeba wink
                    • paris4 Re: Krówki i herbatka 20.05.05, 08:48
                      Asiu ja też jestem uzależniona od tego "dania" tylko, że ja jeszcze dodaję
                      szczypiorek. A pomidory zaczynają w końcu przypominac smakiem pomidory a nie
                      plastik jak w zimie prawda?
                      Już ostrzę sobie żeby na owoce np. truskawki, czereśnie, nektarynki bo potem
                      przy karmieniu to nigdy nie wiadomo....
                      Ależ kulinarnie nam się zrobiłosmile
                      • dziewczynka_bez_zapalek pomidorki i truskawki ;-))) 20.05.05, 15:00
                        naprawdę teraz to pomidorki można jeść wink)) bo faktycznie w zimie to bez smaku
                        były i takie plastiki wink))

                        no ale czekam tylko aż będziemy mieć swoje na działce pomidorki wink)) ehhh
                        nie wspominając już o truskawkach wink)) mam nadzieję, że u nas dojrzeją przed
                        lipcem wink)) bo potem to ponoć niezbyt można je jeść ... a pogoda póki co nie
                        sprzyja dojrzewaniu owoców ...
              • aagulek Re: do aagulek 19.05.05, 15:45
                Dominiko, ale chyba mozna 0 cukru kupic tak jak te jogurty danone. bleeee
                wczoraj wlaczylam na 2 dni owocowe bo juz mam dosc...a pycha szarlotke podawali
                w cafe brama z lodami...jejku co za pychota byla, tyle ze nie wiem czy nadal
                jest w menu...
                • marlena15 Re: Słodycze 19.05.05, 20:58
                  Dziewczyny nie wiem czy mam wam zazdrościć czy nie ale ja natomiast objadam się
                  słodyczami od samego początku ciąży co nigdy ich nie jadłam w tak dużych
                  ilościach. Powiem tylko tyle, że nie jestem zadowolaona z tego jak teraz
                  wyglądam. Łatwo i przyjemnie się je ale co później...

                  Pozdrawiam
                  Marlena (32tc)
                  • aagulek jedzonko 20.05.05, 09:46
                    witam, truskawki to juz jadam, mieszcza sie jakos w ramach diety ale jako
                    dodatek do posilku, ale i tak nie ma to jak takie z krzaczka...ach...a z dieta
                    przy karmieniu moze byc roznie, choc my na truskawki sie w lipcu nie zalapiemy
                    i dobrze bo by kusily a najczesciej uczulaja, gorzej z
                    czeresniami...ojejku..nie dosc ze teraz nie pojem pysznosci to i pozniej
                    niekoniecznie, teraz nie pospie i pozniej tez pewnie nie...
                    • dagu75 Re: jedzonko 20.05.05, 10:22
                      Cześć.
                      A ja namietnie pochłaniam rzodkiewki. Wiem, że to azotanami sypane czy innym
                      świństwem, ale nie moge sie powstrzymać.
                      Daga
                      • paris4 Re: jedzonko 20.05.05, 11:29
                        Jezu dziewczyny mam dzisiaj napad głodu. Zdarzają mi się takie dni kiedy mogę
                        nie przestawac jeśc i dzisiaj własnie tak mam. Lecę do lodówki.
              • magda742 knajpka 20.05.05, 11:52
                ja wiem gdzie jest taka knajpka, nazywa sie "Tri Cafe", przy Silver Screen na
                Puławkiej, daja tam przepyszna strucle z jabłkami i z cynamonem, z lodami bita
                smietana i polane jeszcze wszystko czekoladasmile mniam mniam wszystko na ciepło, a
                porcja jest taka wielka, że ledwo można zjeść, kawe tez mają pysznasmile
                • domka1 Re: knajpka 20.05.05, 12:09
                  dzięki za info, na pewno się tam wybioręsmile
                  szkoda, że teraz nie mogę bo mieszkam bardzo blisko, a później może będę
                  mieszkać daleko
                  jak któraś zna jeszcze jakieś fajne miejsca z pysznymi deserami to niech poda
                  namiary
                  pozdrawiam
                  dominika 30tc+6
                • aagulek Re: knajpka 20.05.05, 12:11
                  oo rany Magda....to ja po porodzie tam jade...teraz to bym miala za duze
                  wurzuty sumienia ze wzgledu na te cukry cholerne...
    • heksa82 Taraumatyczne przeżycia 20.05.05, 10:03
      CZeść dziewczynki dawno się nie odzywałam my juz po ostatnim USG robionym w 32
      tygodniu chłopak zdrowy duży 2200g ale nisko ułożony w prawdzie główkowo ale
      bardzo nisko.

      W czwartek dodatkowy lokator w postaci mojego ze tak powiem ojca wyskoczyl z
      awantura ze za duzo swiatla palimy i kazał nam płacić za czynsz i światło od
      jutra... Dostałam histerycznych spazmów nazwałam go sku..synem a mój mąz
      chodząca cierpliwość mało mu nie przywalił. Calą noc się trzęssłam jak osika
      dostalam bolesnych skurczy i myslalam ze zaczynam rodzić.
      Następnego dnia w Szkole rodzenia nie potrafiłam się pozbierać, a tutaj zaczeli
      nam pokazywac sale "boxy" porodowe w szp[italu w ktorym zamierzamy rodzić a za
      kotara jakas babaka wlasnie wydawala ostatni okrzyk porodowy. Jarek zbladł i
      zrobił sie miękki, Mi zrobiło sie słabo i zaczełam się trząść ze zdenerwowania.

      Dziewczyny ja nie chce wcale rodzic ja chce zstać z takim brzuchem a tu maluch
      pcha sie na świat.

      Zostalo mi poł centymetra rozpulchnionej szyjki ktorej trzeba szukać z latarką.
      a To dopiero 34 tydzień
      • paris4 Re: Taraumatyczne przeżycia 20.05.05, 11:28
        Hekso - pól centymetra szyjki i do szkoły rodzenia chodzisz? Lekarz nie kazał
        Ci leżec?
      • paris4 Re: Numery telefonów 20.05.05, 11:33
        To dobry pomysł z tymi numerami telefonów. Można dac komuś cynk jak będziemy
        jechac na porodówkę i jak już będzie po wszystkim. Ja tak sobie myślę z kim by
        się tu najlepiej wymienic - odległe terminy żebyśmy w jednym czasie nie
        rodziły. Chociaż ze mną to właściwie nie wiadomo. Oficjalny termin 09.07, ale
        może byc dużo wcześniej lub dużo później. Stawiam na to, że rozminę się z
        Agulek i Marianką - co wy na to dziewczyny - mozemy się wymienic numerami na
        privach?
        • aagulek Re: Numery telefonów 20.05.05, 11:43
          witam, nie ma sprawy, ja wyslalam na emalie do Dziewczynki, venezii, vanike,
          pysienki i dzia, wysylam jeszcze do Ciebie, poza tym w zwiazku z moim
          uzaleznieniem od netu maz na pewno zajrzy na forum jak juz sie zacznie wink oby
          jeszcze sobie Magdusia z miesiac posiedziala.pozdrowionka,Agnieszka
          • ewusia8 dół..... 20.05.05, 12:00
            czesc dziewczynki wczoraj miałam fatalny dzień kułó mnie z prawej raz z lewej
            strony przy kościach biednicowach do tego zatrułam się frytkami i cały czas
            było mi niedobrze bolał brzuszek...ogólnie schiz do tego miałam doła
            psychicznego i płakałam że nikt o mnie nie dba nie przyniesie mi pyszności do
            domu-mieszkam daleko od sklepu a z chodzeniem cięzko..a mąż pracuje do 19.00
            wrr jakaś czuje sie osamotniona ;mama nie przyjeżdza bo z babcią źle .saditp..
            dzisiaj lepiej -nie kuje, ale psychicznie podobnie
            nie wiem co to za kucie było bo kuło też przy pępku i ogólnie jakiś brzuszek
            był drażliwy wczoraj???????
            ewa,julka 31tc
            • aagulek Re: dół..... 20.05.05, 12:17
              Ewusia, na psychike to ja Ci ne pomoge za bardzo, mi na szczescie nastroje obce
              sa, chociaz przed ciaza to nie raz mialam jazdy, dzwonilam do mamusi i mowilam
              ze mnie nikt nie kocha i mi zle i rozpacz w glosie(glownie przed poznaniem
              meza) ale i tak zawsze - to juz regula za 2 dni max mialam mega grype
              przechodzaca w zapalenie oskrzeli..jak dziecko marudna do granic mozliwosci i
              chora...ale glowa do gory, poczytaj o baby blues a bedzie Ci lepiej, ja sie
              najbardziej boje ze mnie po porodzie dopadnie deprecha, tak na przekor temu co
              mam teraz, tyle ze jak sie ma troche problemow z ciaza to ja juz nie mam checi
              na doly i juz!!! co do bolu brzuszka to pewnie przez te fryty, jesli Mała się
              rusza to najwazniejsze, chyba nasze dolegliwosci beda sie nasilac niestety, ja
              chodze jak kaczka i nie moge sie chylac no ale takie uroki..wogole to mam od
              wczoraj jazdy ze to chyba skurcze mnie lapia..nie moge sie schylac i lapie i
              odpuszcza, chyba na przepowiadajace tez za wczesnie...trzymaj sie smile pogoda
              nam sie robi na weekend wiec na dworek sie wybierz na laweczce
              posiedziec..pozdrawiam,Agnieszka 34tc
              • paris4 Re: dół..... 20.05.05, 14:02
                Ewusiu,
                Dól minie - ja jestem najlepszym tego dowodem. W zeszłym tygodniu miałam taką
                deprechę, że myślałam, że się nie podniosę a teraz jestem zadowolona z życia
                obywatelkąsmile) Ja w ogóle mam tendencję do huśtawki nastrojów w ciąża temu
                bardzo sprzyja tym bardziej, że moja nalezy raczej do tych trudnych.
                Nie rozpaczaj bo z tego co czytałam to nie grozi Ci nic złego - masz zdrową
                szyjkę, nie masz skurczów - nie ma się czego bac. A niestrawnośc no cóż zdarza
                się ważne, że szybko przeszło. A ja też czasem mam wrazenie, że mój mąż
                kompletnie nie wie jak się czuję i co do niego mówię. Staram się jednak byc
                wyrozumiała bo facet przez te wszystkie kłopoty i tak dostaje w kośc. Wraca z
                pracy o 19 i tylko on zajmuje się domem - sprzątanie, zakupy, pranie,
                gotowanie, więc staram mu się nie marudzic.
                Ewa głowa do góry bo u Ciebie jest naprawdę ok i nie dzieje się nic strasznego.
                Jestem pewna, że do wkrótce wróci Ci dobry nastrój. Buziaki dla Ciebie i
                Malutkiej.
                • dzia74 Re: dół..... 20.05.05, 19:19
                  Ewuniu,
                  juz nie płakusiaj smile) Ja dzis mialam taka ochote na dżem i zagladam do lodowy
                  a tam echo. I nie ma nikogo ktp by skoczyl do sklepu... Wyobraź sobie moja
                  rozpacz smile)) Nie martw sie, jeszcze troszeczke i bedzie calkiem calkiem z
                  naszymi nastrojami smile) Wtedy to raczej bedziemy wsłuchane w nastroje naszych
                  maleństw.
                  Sciskam mocno
                  Anka
          • dzia74 Re: Numery telefonów 20.05.05, 19:15
            Aguś,
            do mnie dotarł Twoj numerek telefonu sad(((
            Spróbuj jeszcze raz na dzia74@tlen.pl
            Uściski i zaraz wysyłam tez do Ciebie moj numerek.
            Anka
            • aagulek Re: Numery telefonów 20.05.05, 19:22
              Ania, bo wyslalam na gazetowy adres,juz wysylam na tlen
        • marianka.m Re: Numery telefonów - PARIS 20.05.05, 13:29
          Paris, jak to masz oficjalny termin na 9 lipca? Przecież jesteśmy w tym samym
          tygodniu!!! Nic nie rozumiem. Ja dziś skończyłam 31 tc. Oficjalny, miesiączkowy
          termin mam na 22 lipca. Oświeć mnie!!!
          • ewusia8 do aagulek 20.05.05, 13:41
            dzieki za pocieszenie troche mi lepiej i przeszedł brzuszek-be frytki wiesz ja
            mam schiza bo dopiero idzie mi 31 tydz czyli jeszcze wcześnie na narodziny
            dzidzi i dlatego schizuje..jeden inny ból i już jestem sztywna!
            ale dzisiaj nic nie boli też robie się ociężała chociaż chyba nie mam wielkiego
            brzuszka -tak mi sie wydaje
            do paris-właśnie kochana ty masz termin na koniec lipca pewnie tak jak jasmile
            pozdrawiam ewa ,julka 31 tc
            • paris4 Re: Mój termin 20.05.05, 13:55
              Oj dziewczyny ale marudziciesmile) Ta historia mojego terminu jest długa i
              neciekawa, ale skoro chceciesmile) to nie wiem kiedy mam termin i nikt tego nie
              wie. 09.07 to termin według OM, ale....
              od pierwszego USG synuś jest 2/3 tygodnie mniejszy od tego terminu. Według
              moich wspomnień i obliczeń "zmajstrowaliśmy" go w okolicach 30 dnia cyklu -
              oczywiście żaden lekarz w to nie uwierzy, ale ja swoje wiem. Miałam bardzo
              długie i nieregularne cykle i stąd całe zamieszanie. Ten termin, który podaję w
              sygnaturce to tak raczej z USG wychodzi, ale wiadomo, że na każdym USG pomiary
              bywają dośc różne. Z tego wynika, że miałam rodzic pod koniec lipca. Sprawa
              jeszcze bardziej się skomplikowała ponieważ pojawiła się realna groźba
              przedwczesnego porodu to moge urodzic jeszcze w maju - mam nadzieję, że nie
              ostatnio czuję się dobrze, czerwcu, lipcu a jak dobrze pójdzie to mogę
              przenosic na pierwsze dni sierpnia. Rozumie ktoś coś z tego - bo ja niesmile))
              • marianka.m Paris, wysłałam Ci nr telefonu i zdjęcia z USG 3D! 20.05.05, 14:19
                O! I wszystko jasne!
                Wysłałam Ci nr komórki i fotki buźki mojego maluszka. Nie mogę przestać na nie
                patrzeć. Kurczę, już bym chciała przytulić to Moje Słonko! smile))
                • makonda Po długiej nieobecności :) 20.05.05, 15:01
                  Cześć dziewczyny!
                  W końcu mogłam tu zajrzeć, bo ostatnie dni przeleżałam plackiem z powodu
                  wymiotów, a później wszystko mnie bolało i nogi i ręce i często miałam skurcze.
                  Na szczęście jestem w stałym kontakcie z moim lekarzem i stwierdził, że
                  wypłukałam wszystkie mikri i makroelementy i kazał dokupić witaminek.
                  Dzisiaj już lepiej się czujęsmile
                  Ale zdenerwowała mnie z kolei wiadomość, że w moim mieście zamkneli
                  noworodkowy i porodówkęsad nawet niewiadomo na jak długo, bo na maluszkach u
                  jednej pielęgniarki wychodowali bakterię coli (nie wiem jak się to pisze).
                  Też jestem za tym, żeby się powiadomić telefoniczniesmile Tylko nie wiem komu
                  podać mój numersad, bo ja mam termin na 10 lipca.
                  Pozdrawiam cieplutko wszystkie lipcowe mamusie i zabieram się do przeczytania
                  reszty postów, które przegapiłam.
                  Sylwia
                • aagulek Re: Paris, wysłałam Ci nr telefonu i zdjęcia z US 20.05.05, 16:40
                  Marianka ja tez chce fotke, poprosze smile
              • dzia74 Re: Mój termin 20.05.05, 19:23
                ja rozumiem tyle ze 9.07. to fajna data smile)
                Tez mam termin na wtedy smile)))

                Pozdrawiam
                Anka smile)

                ps. o przedwczesnym ani sie waz (boze co za słówko) myśleć, urodzimy w
                terminach !!!!
            • aagulek Re: do ewusia8 20.05.05, 16:38
              no widzisz smile to pewnie byl prawo-lewy sektor brzuszka (wg Paris wink) zwiazany
              a frytkami i juz, wiem, teraz kazda z nas bedzie coraz bardziej wyczulona na
              inne bole jako te niepokojace, a jak sie ktorejs Maluch 'przeterminuje" to sie
              bedzie modlic zeby cos bolalo i zeby sie wreszcie zaczelo wink powodzonka,
              Agnieszka
    • 7venezia co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy :) 20.05.05, 13:57
      czesc Babeczki, cos za Wami ostatnio nie nadazam, ale dzis nad slaskiem wyszlo
      slonko, az chce sie zyc i ja od razu czuje sie lepiej. Za to dopadly mnie
      czarne mysli, ze nie mam kompletnie nic do ubrania na upaly - bylam nawet przed
      chwila w H&M w M1 w CZeladzi ale niestety nie maja nic fajnego... Jestem juz 15
      kg na plusie, ale wiekszosc poszla w brzusio i zadna z mojch topek czy bluzek
      na ramiaczkach na mnie nie wchodzi (piersi plus 105 cm w obwodzie brzusia robia
      swoje - bluzki koncza sie tuz pod piersiami smile)) ) . A

      Najlepiej to byloby kupic jakas lekka kiecuszke na ramiaczkach.

      Jesli chodzi o wymienienie sie numerami telefonow - jestem jak najbardziej ZA.
      nawet zrobie sobie w telefonei specjalna grupe Lipcowczek i jak u mnie sie
      zacznie to dam Wam wszystkim znac smile

      Buziaki,
      monia i maluszek
      • paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:06
        No ja też zmierzam sobie kupic kilka przewiewnych kiecek, ale na upały to się
        póki co nie zanosi. Wieczorem temperatura poniżej 10 stopni pod koniec maja -
        śmiac mi się chce z tych gazetowych doniesień gdzie majowy weeekend miał byc
        taki gorący. Ja kupuje ciuchy ciążowe głownie przez internet, ale skukienek to
        tam za bardzo nie ma. Myślę, że kupię sobie w zwykłym sklepie rozmiar 40 lub 42
        i będzie ok. Ja mam 7 kg na plusie i myślę, ze dojadę najwyżej do 10-11kg.
        ps. Moika a jak Ty się czujesz, robiłas to usg szyjki?
        • 7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:19
          tak, robilam - szyjka skrocona, ale zamknieta. jest podobno "wiotka" ale poki
          co mam sie nie martwic, tylko oszczedzac,wiec staram sie leniuchowac gdy moge.
          A czuje sie roznie, raz brzusio sie stawia, ze chce mi sie wyc, a raz jest
          calkiem, calkiem - jak np dzis. Tylko ciezko mi juz jak cholera, plecy bola,
          gdy troche dluzej pochodze, mam naprawde duzy brzusio, wszystko poszlo mi
          wlasnie w bisut i brzusio, wiec z rownowaga mam problemy smile

          Co do pogody to wszyscy wokolo narzekaja ze zimno a ja sie nawet ciesze, bo
          przynajmniej nie puchne smile Ale jak swieci slonko, tak jak dzis to az chce sie
          zyc.
          Ciesze sie, Agata, ze czuje sie lepiej, ze humor juz zdecydowanie na plusie smile
          Bedzie dobrze, zobaczysz - donosisz Olka do terminu. W dobrym momencie
          zareagowalas.

          • pysienka Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:52
            oj venezjo masz rację z tymi ubrankami powiem szczerez ze tez byłam w H&M bo
            chciałam jakieś przewiewne kiecuszki ale po prostu tragedia, ubranie
            przeokropne nic specjalnego co by się do chodzenia nadawało;/// czy oni nie
            potrafią uszyć zwiewnej sukienki wiazanej ładnie pod biustem i poszerzonej ku
            dołowi???
            Ja jak na razie tez mam 7 na plusie ale teraz wydaje mi się ze przybiera mnie
            najzwięcej, czy Wy tez macie takie wrazenie czy tylko ja nadrabiam te
            zaległości???
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 15:30
              ja tam specjalnie się nie przejmuje tymi ubraniami , mam w sumie teraz aż (!!!)
              2 pary spodni (jedne ciążowe jeansowe pod biust prawie, a drugie fajne białe
              przewiewne biodrówki) no a bluzki to już inna sprawa ... to prawda, że
              większość kończy się w górnej połowie brzuszka i niespecjalnie nadaje się do
              biodrówek no ale mam troszke takich dłuższych które mniej więcej zakrywają
              brzuszek wink a sukienek ciążowych to kupować nie będę ... wchodzę jeszcze w
              spódnice niektóre biodrówki więc pewnie na nich dojade do lipca bo co ja zrobię
              z sukienką rozmiar dajmy na to 42 czy większy ... zresztą sukienki ciążowe do
              najtańszych nie należą a szkoda mi wydawać kase na coś w czym będę chodzić góra
              3 tygodnie a przy naszej pogodzie to nie wiem czy tyle bym wyrobiła ...

              Asia i Kubuś
              • aagulek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 16:51
                oj chudzinki, co ja mam powiedziec jak przed ciaza juz nosilam bluzki koszulowe
                rozmiar 44/46?mozecie sobie wyobrazic...zreszta czesc z Was widziala moje fotki
                ze slubu, nie zebym jakos byla strasznie roztyta, po prostu za duzo wazylam i
                mialam brzuchol jak ciazowy, teraz Mała ze mnie sciagnela i mam nadzieje ze zle
                nie bedzie, te 9 kg ktore mam latwo zrzuce no a jesli bede kontynuowala diete
                cukrzycowa to mam nadzieje zrzucic wiecej i pewnie sie da...ale mozecie sobie
                wyobrazic jak Wy macie problem z zakupami ciuchow to co ja mam powiedziec?
                kupilam 3 kiecki w indyjskim sklepie, w tym jedna ciazowa odcinana pod biustem
                w sumie fajna ale jak taka pogoda to kiedy ja ja mam zalozyc?a tamte 2 to
                zwiewne na pozniej nawet takie uniwersalne..a koszulki?chodze w meza bo moje
                podjezdzaja probujac zastapic biustonosz..takze sie nie martwcie ciuszkami, bo
                nie macie czym, i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam weekendowo zyczac
                ladnej pogody smile, Agnieszka i Magdalenka 34tc(w poniedzialek zaczynamy 35)
                • paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 18:08
                  Ja własnie sukienki to kupuję na okres połogu. Położna w szkole rodzenia
                  mówiła, że najlepiej właśnie w przewiewnych kiecach latac, bo w spodniach może
                  byc ciężko z pociętym kroczem lub blizną na brzuchu. A kupuję większe bo jestem
                  realistką i zakladam, że 24 godziny po porodzie nie wrócimy do wagi sprzed
                  ciąży.
              • marianka.m Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 17:02
                Wysłałam (niechcący nawet podwójnie smile) do: aagulek, dziewczynki i 7venezia.
                Mam nadzieję, że gazetowa poczta zadziała (paris dostała). Tak właśnie
                wyglądają nasze dzidziusie - to już prawdziwe bobasy. Nie mogę przestać oglądać
                tych zdjęć. To niesamowite, że widzę dokładnie buźkę swojego dziecka!

                Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu!
                Ania
                • aagulek Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 17:03
                  czesc Aniu, dostalam, dzieki
                  • karotka11 Re: Laktator 20.05.05, 17:15
                    A ja dziś dokupiłam troche ciuszków (chwilowo chyba ich wystarczywink) i laktator
                    Avent ISIS. Nawet jak się nie przyda, to niech sobie będzie w zapasie. Nawet
                    Pampersy juz kipiłamsmile)Jakos wolę być wcześniej przygotowana, bo coraz trudniej
                    mi się poruszać a i na zewnątrz coraz cieplej. Nie chcę tego zostawiać na
                    upały, bo boję się, że mąż będzie musiał mnie toczyćwinkNo i ciągle zostaje zakup
                    wózka, z którym mam ogromne dylematy...
                    Pozdrawiam,
                    Iwona i 30t synuś
                    • jolanda79 co za dzień:( 20.05.05, 18:07
                      Dzisiaj niestety nie mam już tak dobrego humoru jak wczoraj,najpierw nie chciało mi się wstać z łóżka chociaż musiałam a potem ten wstrętny kundel sad.Wiec tak pojechałam rano na działkę,tam wywieźliśmy już psa-owczarka niemieckiego-zawsze tam jeździ na sezon wiosenno-jesienny i dzisiaj już przegiął na maxa,kiedy szłam z piciem do Piotrusia ,który spał w hamaczku,ten jak szalony podleciał mi pod nogi i co?-runęłam na ziemię z hukiem sadpotem chciałam mu dowalić ale znów podknęłam się o coś i znów upadłam na ziemię sad Mam juz go dosyć a właściwie tego,że jestem ciężka i wogóle szkoda gadać.Teraz odpoczywam bo mnie troszkę brzusio pobolewa chyba nadciągnełam jakies ścięgna.Przepraszam,że się tak rozpisałam ale Wy jesteście zawsze takie wyrozumiałe więc komu jak nie Wam miałam się wyżalić.Ach oby ten dzień się już skończył.
                      Pozdrawiam Was i Wasze brzusie.
                      • aagulek Re: co za dzień:( 20.05.05, 18:57
                        Jola, zaraz sie konczy smile uwazaj na brzucholek, pozdrowionka, Agnieszka
                        • dzia74 Re: co za dzień:( 20.05.05, 19:35
                          Jola,
                          moja wyobraźnia zaczeła działać i (przepraszam) ale umarłam ze śmiechu
                          wyobrazając sobie Ciebie na ziemi i brykającego wokół psiaka. Wybacz ale nadal
                          sie smieje smile)))
                          Mam nadzieje ze nic sie nie stało brzusiowi i Ty sie mocno nie poobijałaś.
                          Wiem, wredna baba ze mnie ze sie tak uśmiałam. Wybacz!!
                          Ale to na serio nie z Ciebie tylko z mojej wyobraźni.

                          Mocno ściskam Jolu
                          Anka
                    • paris4 Re: Laktator 20.05.05, 18:10
                      Tez kupiłam ten sam laktator. Też powoli robię zakupy bo w sumie to nie wiem
                      kiedy urodzę. Kupiłam nawet majtki poporodowe i podkłady i koszule do
                      kramienia. Mamy też już monitor oddechu. Teraz zaczynam rozglądac się za
                      stanikami do karmienie i nie wiem zupełnie jaki rozmiar kupic. W sumie na razie
                      piersi nie urosły mi zbytnio wchodzę w swoje staniki 75C, ale co będzie po
                      porodzie nie wiem.
                      • karotka11 Re: Laktator 20.05.05, 18:29
                        No właśnie, co do staników, to czy piersi jeszcze mogą się powiększyc w czasie
                        laktacji??? Nie wiem czy kupić większe miseczki...
                        • aagulek Re: Laktator 20.05.05, 18:58
                          wlasnie tez chcialam Avent kupic ale juz sama nie wiem czy nie poczekac do
                          porodu, maz moze dokupic, a jak nie bede miala pokarmu?nie da sie przeciez
                          zwrocic..a to w Warszawie wydatek 175 zle, ile Was kosztowal?Aga
                          • dziewczynka_bez_zapalek Re: Laktator 20.05.05, 19:02
                            ja zamierzam kupić odciągacz ręczny, ale tylko wtedy kiedy będę miała za dużo
                            pokarmu. kosztuje 18 złotych czy coś koło tego wink więc to nie będzie za duży
                            wydatek.
                          • magda742 Re: Laktator 21.05.05, 11:28
                            kup na allegro, ten sam za 153 zł
                        • polihymnia Re: Staniki do karmienia 20.05.05, 19:46
                          Z moich doświadczeń wynika, że jeśli teraz kupisz stanik -
                          miseczki odpowiednie, ale żeby miał zapas pod biustem (np.
                          jeszcze jedną haftkę do poszerzenia, ale nie więcej) - to będzie
                          odpowiedni na czas karmienia. Możesz mieć wrażenie, że jest nieco
                          przyciasny w okresie nawału pokarmu, ale wystarczy, że dziecko
                          trochę poje i będzie OK smile
                          Asia
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 18:52
                  Aniu dzięki za maila !!!
                  śliczniutki ten Twój dzidziuś wink)))

                  Asia i Kubuś
                • kaska.to Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 20:05
                  witam,wiem Marianko,ze nie znamy sie dobrze, czesciej czytam niz pisze,a to
                  dlatego,ze czesto musze lezec i przyznam sie,ze nie nadazam pisac co umnie.mam
                  jednak prosbe,czy moge zobaczyc zdjecia z usg3 Twojego Malenstwa.my sie
                  wreszcie nie wybralismy,a bardzo chialabym zobaczyc jak juz wygladaja nasze
                  Malenstwa.z gory dziekuje.pzodrawiam,
                  Kasia
                  • makonda przydatne?? 20.05.05, 20:28
                    Dziewczyny przeczytajcie może któraś skorzysta:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=614&w=24189375
                  • makonda ciuszki po 20.05.05, 20:34
                    Troszkę mnie nie było, a tu już tyle do czytaniasmile
                    Ja mam laktator Avent jeszcze z poprzedniej ciąży, a raczej okresu karmienia i
                    świetnie się sprawdził w ciężkich chwilachwink
                    A jeżeli chodzi o sukienki po porodzie to sprawdzają się tylko te, odpinane do
                    karmienia.
      • dzia74 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 19:27
        Monia,
        u mnie 15 kg na plus a obwód brzusia 110 cm sad(((
        I nie wydam juz ani złotówki na ciuchy ciazowe sad(((((((((((

        Pozdrawiam
        Anka
        • polihymnia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 19:55
          Ja mam inny problem - sukienki na upały mam (tylko upalów brak sad),
          natomiast nie mieszczę się już w żadne spodnie ciążowe. Brzuszek duży
          - 110cm w obwodzie i 15kg do przodu (dokładnie jak dzia74 big_grin).
          Dodatkowe zakupy nie wchodzą w grę. Brak kasy (poza tym szkoda by mi
          było wywalać teraz kasę na ciuch, który posłuży mi góra 1,5 m-ca.
          Tym bardziej, że to moja druga ciąża i na trzecią się, przynajmniej
          w najbliższych latach wink, nie zanosi), a pożyczyć coś też już nie mam
          od kogo. Ale co tam... Już odkładam pieniążki by sobie kupić coś
          fajnego jak wrócę do starej wagi smile
          Asia
          • 7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:02
            ale wiecie, dziewczyny - ja nawet nie szukalam sukienek ciazowych ale czegos w
            co sie w tej chwili zmieszcze i w czym bede mogla biegac po porodzie - nawet po
            domu, bo w koncu tak jak Paris chyba napisala - po pierwsze wygoda
            (wietrzenie), po drugie - tak szybko to chyba nie zrzucimy tych kilogramow. Ja
            przed ciaza nosilam rozmiar 36 dol a gora ze wzgledu na biust (75C) to 38. Nie
            mieszcze sie w zadna sukienke letnia sprzed ciazy wiec musze cos zakupic na
            okres lipca-sierpnia, zebym czula sie w miare swobodnie, ehh - sama nie wiem co
            o tym myslec ale po prostu pustki w szafie.
            A co laktatora - tez planuje zakupic Avent Isis - zastanawiam sie tylko czy
            poradzi sobie z duzym biustem tzn teraz mam prawie miseczke D a co jak
            przybedzie mleczka?
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:03
            ja mam w pasie wink 95 cm w najszerszym miejscu wink
            • 7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:08
              Asia - to Ty kruszynka jestes przy nas smile))
              Jak sie ma dzidzi Twojej siostry/ bratowej (przepraszam, wiem, ze masz w
              rodzinie maluszka ale nie wiem kogo jest).
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:22
                bratowej dzidziuś wink
                w końcu po wielu trudach nadali mu na imię Arek wink a dzień wcześniej miał być
                jeszcze Michałek hihihih

                dzidziulka nie widziałam już półtora tygodnia bo mam nauke i siedze u siebie w
                domu ;-((((((((( ... ale bratowa fajnie ma, dzidziuś budzi jej się tylko 2 razy
                w ciągu nocy i poza wieczornym marudzeniem jakoś kłopotów nie sprawia wink)))
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:24
                  hi hi hi i znów tysiąc postów zaliczyłyśmy wink)))
          • sylwia_26 Re:USG 3D + zakupy 20.05.05, 21:24
            Cześć dziewczynki.Byłam w środę na USG 3D, faktycznie jest to coś
            niesamowitego, niestety mój synuś ma pępowinę przed buźką i zdjęcia nie sa
            bardzo wyraźne, ale zawszesmileOgólnie kiepsko się czuje po tym fenoterolu,
            najgorzej jest rano, trzęsą mi sie ręce i jestem jakaś rozdygotana, mówiłam o
            tym ginowi, twierdzi że takie są początkowe objawy, mam nadzieję że nie
            utrzymają się zbyt długo.U mnie szyjka ma ok.1cm więc chyba nie jest tak źle.
            Wczoraj kupiłam prawie całą wyprawkę: łóżeczko, pościele,pieluchy
            itd.itd...kupiłam też prezent dla synusia od mojego brata który będzie
            chrzestnym-matę edukacyjną Tiny LOve Zoo, fajna rzecz jak niewiem.Zostały mi do
            kupienia tylko kosmetyki, jakieś akcesoria typu gacie poporodowe no i
            oczywiścio wózek i fotelik do samochodu.Takie zakupy bardzo cieszą, ale
            niestety pozbyliśmy się z mężem prawie wszystkich oszczędności sad
            Ogólnie mam na +11 kg a to dopiero koniec 30tc, więc jest mi już bardzo ciężko,
            szczególnie jak wracam do domu i muszę wejść po schodach na 3 piętro.Mąż za
            wiele mi nie pomoże bo pracuje do 17.00 a "po godzinach" dorabia jako
            przedstawiciel handlowy, więc do domu wraca ok.20.00-21.00.
            Przez te leki popadam chyba w jakąś depresję, bo nic mi się juz nie chce.Zawsze
            byłam bardzo energiczna, a terz czuje sie pozbawiona sił.
            Sorry jeśli kogoś zanudziłam.
            Pozdrowionka i buziaki smile
            Sylwia i Mateuszek
            • sylwia_26 Re:USG 3D 20.05.05, 21:29
              Aha, jak któraś chce zobaczyć zdjęcia mojego synusia, to wyśle na maila.Tylko
              niestety jak juz pisałam nie sa bardzo wyraźne smile
              Pa pa
            • natalia433 Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 20.05.05, 21:38
              witam! zagladam tu dopiero od niedawna i zastanawiam się czy nie jest za pózno
              aby sie jeszcze dołączyć do Waszego wątku?
              Również tak jak Wy planuje zostać lipcowa mamusia po raz drugi zreszta ,bo juz
              mam "lipcowego" synka.

              pozdrawiam!!!
              • dzia74 Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 20.05.05, 22:56
                Natka,
                no co Ty ... wszystkie przyszłe mamy sa tu mile widziane smile)
                Witamy bardzo serdecznie i Ciebie smile)
                Pozdrowionka
                Anka
              • dziewczynka_bez_zapalek Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 21.05.05, 09:23
                hej Natalko! oczywiście możesz do nas dołączyć wink))

                no i jakby nie patrzeć możesz być dla nas źródłem cennych informacji bo u
                Ciebie po domku biega już jedno lipcowe dziecko i masz doświadczenie w wyprawce
                na lato, ubieraniu i ogólnie zakupach na tę porę roku wink))

                pozdrawiam
                Asia i Kubuś

                PS. fajniutki ten Twój Dawidek na fotkach wink))
          • dzia74 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 22:53
            Asiu,
            no to idziemy łeb w łeb a raczej brzuch w brzuch smile))
            Tez zaczynam sie zastanawiac nad tym co po ciazy założe smile)
            Jestem raczej optymistka i spodziewam sie szybkiego powrotu
            do wagi sprzed (wiem, wiem mozge sie bardzo zdziwic smile) )
            Zobaczymy smile) na razie wszystkie ciuchy nieciazowe leza grzecznie w kartonie
            w szafie i czekaja smile) Po urodzeniu ostro sie za siebie zabieram smile)
            Będzie dobrze, zobaczycie mamusie smile)
            Dzieciaki wycisna z nas ostanie poty a co za tym idzie szybko zrzucimy
            kilogramy smile))
            Asik, a kiedy masz termin ??

            Anka
            • natalia433 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 09:40
              wtam! jak będziecie karmić piersią (o ile zamierzacie) to z pewnością szybko
              wrócicie do poprzedniej wagi, ja schudlam tak bardzo w pierwszych 3 miesiacach
              od porodu że nawet raz zaslablam w domu i się przewrócilam.

              pozdrawiam!
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 09:49
                Natalko!
                dajmy na to jest właśnie 27 do 30 stopni na dworze ... jak ubrać lipcowego
                dzieciaczka w domu tak aby było mu ciepło i go zbytnio nie przegrzać ???
                a co ze spacerkiem w takie dni (jakie ubranie dla niego) ???

                Asia i Kubuś
                • natalia433 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 10:01
                  jak ja urodzilam swojego synka byl straszny upal na dworze, na drugi dzien po
                  wyjściu ze szpitala wyszliśmy na pierwszy spacerek i ubralam mu tylko
                  body,kaftanik i spiochy a na następny dzień lezal juz sobie w wózeczku w samym
                  tylko body z krótkim rękawkiem( ale bylo naprawde bardzo upalnie). w domu
                  natomiast wiele zalzy jaka panuje tempeatura u mnie jest troche chlodniej niż
                  na dworze a wiec ubiera sie jedna warstwe wiecej niz na zewnatrz. w każdym bądż
                  razie nie ma nic gorszego niz przegrzewanie dziecka, do dzis ubieram synka
                  bardzo lekko i nigdy go nie przegrzewalam a jedyna jego chorobą byl katar!!!
                  poza tym nigdy nie chorował. czasami jak widze taka mamę na spacerze z
                  dzieckiem w upalny dzień gdzie dziecko jest ta grubo opatulone że mu tylko
                  czubek noska wystaje to az mi sie słabo robi.
                  • paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 11:44
                    Hej właśnie siedzę i słucham płytki, którą kupił mój mąż - "Muzyka dla bobasa"
                    Raimonda Lapa i Olek szaleje w brzuszkusmile)śmieszne te poiseneczki, ale myślę,
                    że świetne dla dzieciaczków. Polecamsmile) W tle słychac gaworzenie dziecki i
                    buźka mi się sama śmieje. Kupił mi też torbę spacerową na rzeczy dla dziecka
                    (pieluchy, ubranka na zminę itp.) taką ładną błękitną w misie, więc mam niezłą
                    jazdę w tej chwili.
            • polihymnia Re: do dzia74 21.05.05, 12:29
              Bo pytanie o termin to chyba do mnie było?
              Ja mam termin trochę wcześniej niż Ty, bo na 2.07.
              Ale też bedę miała chłopca smile
              Asia
              • bombeleek zaniepokojona 21.05.05, 14:13
                to mało powiedziane, boję się jak cholera. Wczoraj byłam u lekarza i
                dowiedziałam się, że dzidzia jest baardzo nisko, za bardzo i to oczywiście
                grozi przedwczesnym porodem a ja mam termin na 1 lipca. dostałam fenoterol i
                nakaz leżenia. szyjka na szczęście cała i nienaruszona i twarda ale.....
                najgorsze, ze nieczuję skurczy uni wogóle nic a jakoś to dziecko zeszło tak
                nisko. Wiem, że któraś z Was ma podobnie, tzn nisko ułożone dzidzi ale nie moge
                się doszukać kto. Jeśli któraś w was zna jakeiś sopsoby na podratowanie
                sytucaji, to będe wdzieczna. Do tego wszystkiego złapałam jakieś przeziębienie
                i bardzo kaszlę, a to też nie sprzyja dziecku.
                Sama już nie wiem co mam robić. nie chcę jeszcze rodzić!!!
                • aagulek Re: zaniepokojona 21.05.05, 14:29
                  Bombeelku z tego co wiem to lezenie i jeszcze raz lezenie z poduchami pod pupa
                  by Maleństwo moglo "wrocic" troszke wyzej, czy pomaga nie powiem, nie wiem jak
                  tam Moja Magdusia ulozona, ale wczoraj baardzo cisnela, staram sie lezec, choc
                  dzis przychodza znajomi a ja glupia od rana w kuchni...ze tez mnie podkusilo,
                  robie przerwy ale to stanie nonstop przy garach nie bylo dobrym pomyslem, ale
                  ja lubie gotowac dla kogos smile, powodzonka, Agnieszka 34/35tc
                  • kaska.to Re: zaniepokojona 21.05.05, 17:02
                    czesc,
                    jestem dzisiaj po wizycie u gina,latam teraz co tydzien, bo mialam osattnio
                    straszne bole,ale okazalo sie,ze moja szujka sie wydluzyla i trzyma bardzo
                    dobrze.troche sie uspokoilam i polecialam do sklepu na zakupy.zamowilismy
                    lozeczko,choc juz sama nie wiem,czy takie chce.chcialam sobie cos kupic na lato
                    do chodzenia,jedyne co mam dla siebie teraz to: czarne spodnie i spodnica
                    jeansowa.niestety nic nie znalazlam,na moj tylek trzeba takiego rozmiaru,ze
                    plakac mi sie chce.gdzie najlepiej kupic cos letniego w Warszawie dla
                    nas.porsze, pomozcie,bo jak maz mnie jeszcze raz gdizes zawiezie a ja nie
                    kupie, to mnie chyba zabije...
                    buzka
                    Kasia
                    • natalia433 Re: zaniepokojona 21.05.05, 18:12
                      bombeelku! ja miałam to samo w pierwszej ciaży dzidzia była bardzo niziutko ale
                      czekała do 37 tc. i postanowiła przyjść na świat. teraz mam to samo i nie dość
                      że dzidzia jest niziutko to jeszcze szyjka mi się skraca ale moja pani doktor
                      twierdzi że choć jest krótka to mocno trzyma i że nie zawsze takie przypadki
                      kończą się przedwczesnym porodem. nie zamartwiaj sie tylko leż jak najwięcej do
                      twojego terminu już niewiele zostało i napewno wytrwasz!

                      pozdrawiam!!!
                      • karotka11 Re: zaniepokojona 21.05.05, 18:55
                        Ja mam nisko główkę synusia, pomimo, że szyjka sie nie skraca. Lekarz zalecił
                        mi oszczędny tryb życia. Oszczędzam się, ale tyle jest jeszcze do kupienia i
                        uprania dla dzidziusiawink A poza tym robi się coraz cieplej, a ja nie mam co na
                        siebie włożyć, więc musiałam kupić jakieś ciuszki...A do mojego terminu chyba
                        mam najdalej, bo to 31 lipiec.
                        Pozdrawiam,
                        Iwona i 30t synuś
                    • aagulek do kaska to 22.05.05, 00:32
                      Kasiu, jak pisalam ja kupilam kiecki w indyjskim sklepie, na Krakowskim
                      Przedmiesciu, ale naprzeciwko kosciola Sw Anny sa ciazowe nawet L ale dosc
                      drogie, a kupilam dalej idac do Nowego Swiatu kawalek od Jean Louis David, nie
                      pamietam nazwy sklepu, normalne ciuchy tyle ze wielki rozmiar, dwie dwustronne
                      kiecki bardzo fajne i spodnice ciazowa po 25-35 zl wiec nawet jesli mialabym je
                      zalozyc tylko w ciagu miesiaca do porodu to warto, polecam, Agnieszka 34tc
                      • kaska.to Re: do kaska to 22.05.05, 09:43
                        dziekuje Agnieszko, ja juz nie mam w czym dzisiaj wyjsc na dwor.tego sie
                        wlasnie balam,ze bedzie ciezko.mieszkam pod warszawa i zawsze staram sie jechac
                        na zakupy w konkretne miejsca.teraz juz wiem,buziaczki,
                        kasia
              • dzia74 Re: Polihymnia :)) 22.05.05, 00:14
                do Ciebie Asiu smile))
                To masz bliziutko juz do rozwiazania, trzymam kciuki
                za lekki poród i zdrowe maleństwo smile)

                Pozdrawiam smile)
                Anka
    • mama75 spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 20:53
      Juz mam metlik w glowie. Czy ktos mi w miare obrazowo opisze co jak wyglada?
      Wlasnie robie zestawienie, co juz kupilam i kapletnie nie moge sie polapac co
      jest co. Koszulki ok. wiembo kupilam w szkole rodzenia i polozna mowila, ze to
      sa koszulki. Rozumiem, ze body to takie ubranka wkladane przez glowe, zapinane
      w kroku, bez nogawek ? Ale jak wygladaja spiochy i czym roznia sie od
      pajacykow, kaftaniki od koszulek ?

      HELP !!!!
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 20:57
        też chętnie się dowiem co jest co ... bo czasami to już nie wiem co mam kupione
        a czego mi brakuje ...
      • makonda Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 21:10
        Cześć dziewczynki!
        Śpioszki to takie rajtuzki zapinane na ramionkach na guziczki, pajacyki
        natomiast mają długi rękawek i nogaweczki jak rajtuzki (takie cieniutkie
        kombinezoniki) zapinane zwykle z przodu lub tyłu, a kaftaniki to bluzeczki
        zapinane z przodu na całej długości na guziczki lub zatrzaski.
        Mam nadzieje, że troszke rozjaśniłam, a nie zamieszałam??
        Pozdrawiam
        Sylwia
        • heksa82 Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 21:35
          Śpiochy - zapinane na ramonkach spodenki ze stópkami (czasami mają rozpęcia w
          kroku żeby łatwiej wyjmować pieluche)

          Body - długi lub krótki rękawek zapinane na całej długości i/lub
          w kroku tam się również kończą.

          Pajacyk - długi rękawek, długie nogawki zapinane na całej długości, z tyłu lub
          z przodu posiadają stópki.

          Kaftanik- wiązana bądź zapinana bluzeczka

          Koszulka - koszulka zakładana przez główkę kończąca się w pasie

          Rampers - pajacyk bez stópek może mieć krótkie nogawki i krótkie rekawki


          • mama75 no to sie juz rozjasnia :) 21.05.05, 22:10
            Ok... nareszcie zaczynam rozmiec smile Dzieki.

            Ale Rampersy ????? tego jeszcze nie widzialam....
            • aagulek Re: no to sie juz rozjasnia :) 22.05.05, 00:38
              witam, nawet nie wiedzialam ze to rampersy wink ale uznalam ze praktyczne i
              kupilam pare sztuk w rozmiarze 62 i 68, bo jak maja nogawki z zawijanym
              sciagaczem to wiem ze moge ciut regulowac rozmiar wink i nie bedzie na 2
              tygodnie tylko na dluzej, strasznie jestem ciekawa jaka ta nasza Magdusia sie
              urodzi, na polowkowym lekarz podziwial dluga stope, w 31tc zwrocil uwage na
              dlugie paluszki, malzonek dosc wysoki 185 cm ja 167 cm wiec zobaczymy jaka Mała
              bedzie...ciekawe..pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka 34tc
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: no to sie juz rozjasnia :) 22.05.05, 09:04
                dzięki mamusie za opisówke wink))
                teraz przynajmniej wiem co jest co wink

                Asia i Kubuś wink)))
      • domka1 body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 08:20
        dziewczyny nie wiecie jaka firma produkuje body rozpinane na całej długości?
        chcę na początek kupić właśnie takie bo łatwiejsze w obsłudzewink
        dla mnie jako początkującej mamusi, przekładanie główki przez dziury do tego
        przeznaczone, może okazać się za trudne

        pozdrawiam
        dominika 31tc
        • kaska.to Re: body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 09:49
          witam,
          ja mam jedno body rozpinane na calej dlugosci.nie pamietam dokladnie gdzie
          kupilam,chyba w jakims malym sklepiku,ale na metce jest napisane BB
          Bielizniarstwo i choc to jest body z dlugim rekawkiem, to jest tez napisane
          nazwa wyrobu: rampers.nie jestem pewna,ale wydaje mi sie,ze widzialam tez takie
          w smyku-innej firmy,ale rozpinane.pzodrawiam,
          Kasia
        • 7venezia Re: body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 14:40
          hej. jak kupilam kilka takich body ze 100% bawelny w Smyku - producent Sofija,
          sa lekkie (wiec fajne na lato), bawelna jest b.miekka. Polecam. Tez glownie
          takich szukalam a ze malo ich na naszym rynku to kupilam po dwa kolory tego
          samego, zeby miec jednak wersje rozpinana przez cale cialko. Widzialam tez
          takie w sklepie firmowym chicco ale 40 pare zlotych za body to przesada - wole
          kupic wiecej, nawet w tym samym kolorze.
          A, dodam, ze moja koleznak uzytwa rzeczy tego producenta dla swojego synusia
          wiec sa sprawodzone jesli chodzi o pranie smile
    • dziewczynka_bez_zapalek jutro trzymajcie kciuki !!! 22.05.05, 17:53
      dziewczynki !!!

      jutro proszę trzymajcie mocno kciuki bo zdaje egzamin z ekonomii i zaliczam
      agrometeorologie !!! a teraz znów znikam do nauki ... słoneczko, temperaturka
      27 stopni a ja w domku nad książkami siedzę ... ehhhh

      Asia i Kubuś
      • 7venezia Re: jutro trzymajcie kciuki !!! 23.05.05, 09:05
        Asia, to ja juz trzymam, choc rece mam mocno spuchniete smile)
    • kaska.to tak z innej "beczki" 22.05.05, 20:23
      Dziewczyny, mam pytanie zupelnie nie zwiazane z dzieckiem choc mozna
      powiedziec,ze poniekad z ciaza...!daje mi sie we znaki nasz stary, bardzo
      miekki materac, nie moge na nim spac,wygodniej mi sie lezy na sofie niz niby w
      wygodnym lozku.tak sobie pomyslalam,ze moze kupic nowy i twardy,ale pytanie
      jest gdzie?czy polecacie jakis sklep z dobrym gatunkowo materacami,ale w
      rozsadnej cenie-przeciez czeka mnie jeszcze czesc wyprawki dla malenstwa.dzieki
      z gory za pomoc.
      Kasia
      • aagulek Re: tak z innej "beczki" 22.05.05, 21:26
        Kasia, swego czasu sie zastanawialismy nad zakupem materacu, maz pracowal wtedy
        w ikei, bylismy zdecydowani na materac od nich...ale w koncu zrezygnowalismy bo
        z planow zrobienia sypialni teraz ma byc pokoj dla Małej, a spimy na wersalce
        zakupionej pod stadionem na specjalne zamowienie na super twardej gabce bo ja
        mialam zawsze problem z kregoslupem, spimy juz 2 lata i jest ok, ale jesli
        mielibysmy kupowac sam materac to tylko w ikei, chocby na gwarancje 10 letnia a
        niektore 25 lat..udanych zakupow smile, pozdrawiam, Agnieszka
        • kaska.to Re: tak z innej "beczki" 23.05.05, 08:47
          Dzieki Agnieszko,mamy rozkladana wersalke i to twarda,ale z racji tego,ze
          kupilismy sobie duze lozko,wiec fajnie sie nam spi,choc materac w spadku nie
          jest dobrym rozwiazaniem.tak myslalam o ikei,myslalam,ze moze gdzies sa
          tansze,choc nawet nie wiem w jakich cena w ogole sa materace.buziaczki.Kasia
          • aagulek Re: tak z innej "beczki" 23.05.05, 09:17
            Kasiu, nie pamietam cen, nie sa tanie ale uwazam ze warto chocby dla tej
            gwarancji, cokolwiek sie dzieje to zglaszasz i wymiana..
    • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.05.05, 23:38
      witam!

      dosyć długo się nie odzywałam, ale ostatnio jestem cały czas w biegu - to
      dziwne, ale im dalej tym lepiej się czuję!!!!!!
      właśnie obejrzałam program na national geographic o rozwoju dziecka w okresie
      płodwym i jestem pod wrazeniem, szczególnie tego, jakie są teraz możliwości
      zoperowania dziecka jeszcze w łonie matki..... szkoda ze to było w anglii....
      widziałyście ten filmik????
      ja już mam prawie wszystko pokupowane, teraz zabieram sie za pranie, w końcu
      kupiłam proszek lovela i płyn do zmiękczania bambi w małych opakowaniach, mam
      nadzieję ze dzidzia nie będzie uczulona....)))
      mam pytanie - jak wy pierzecie ciuszki??? nie mam doświadczenia, nie chcę żeby
      sie skurczyły, ale przecież trzeba w gorącej wodzie (moja pralka ma maxa 90
      stopni - wystarczy???) i potem prasowac też na maxa. poradzcie mi, kolor i
      białe osobno, czy trzeba cos gotować, co z materiałem na wózku (też trzeba
      przeprać? w końcu stał w sklepie...), czy w szafie sie nie zakurzą do lipca????
      same dylematy!!!!! a chcę mieć już wszystko gotowe, bo nigdy nic nie wiadomo
      przzzecież!!!
      wyobraźcie sobie wczoraj byłam na imprezie w mieście, z dyskoteką!!!!! niestety
      nie puszczali wolnych kawałków, wiec nawet nie próbowałam tańczyć, żal mi
      strasznie było ze sie alkoholu zadnego nie mogę nnapic i ogólnie krępowały mnie
      spojrzenia szcupłych lasek....))) choć się "odwaliłam" bo to była impreza
      koleżanki! (w sukienkę która aktualnie służy mi za bluzkę......) coż, chyba
      kupię sobie jednak jedną kieckę, bo moje porzednie sukienki zatrzymują się na
      brzuchu i zamiast do kostek są do ... kolan!
      chyba jednak nie będzie tego lata stulecia, jak myślicie?
      pozdrawiam!
      asia i małgosia 31 tc.
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 07:47
        a ja tam wczoraj się opalałam wink)) no i troszke mnie przygrzało co szczególnie
        widać na ramionach wink oczywiście chroniłam brzuszek a dzidziuś jako tako przed
        opalaniem nie protestował wink)))

        ehhh jak ja kocham słońce wink i temperaturki powyżej 25 st C wink))

        a teraz znikam na egzamin wink zajrze później wink

        Asia i Kubuś
      • kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 08:50
        witam,wiesz,ze ja wczesniej nie pomyslalam o wozku,powiem szczerze, ze nie mam
        pojecia co sie robi.mam nadzieje,ze ktos doswiadczony udzieli nma rad,bo masz
        racje, nigdy nic nie wiadomo...smile
        Kasia
      • polihymnia Re: Pranie ciuszków 23.05.05, 09:00
        Ja nie piorę w tak wysokich temperaturach, tylko w 50-60st (tylko
        pieluchy gotuję, a bieliznę pościelową i ręczniki piorę w 70st).
        Używam proszku Lovella i nie stosuję żadnych płynów zmiękczających.
        Segreguję pranie na rzeczy jasne i osobno piorę intensywne kolory
        (niestety kilka razy zdażyło mi się, że jakieś ubranko córki farbowało
        - zwłaszcza rzeczy mniej znanych firm). Prasować staram się w max.
        temperaturze, chyba że jest jakieś ubranko, które widać że potrzebuje
        niższej temp. Niemal wszystko mam już przygotowane, wyprane i
        wyprasowane - termin mam na sam początek lipca, a w zamkniętej szafie
        przecież mało się kurzy.
        Wózek kupiliśmy nowy i nic z nim nie robię. Pytałam sprzedawczyni,
        mówiła że nie trzeba i wiem że wózek na sklepie nie stał długo.
        Obiecie fotelika samochodowego natomiast przepiorę, choć był prany
        jak kupiliśmy córce większy, bo Ania trochę się nim w między czasie
        bawiła, a poza tym stoi nieużywany niemal półtora roku więc warto
        go odświeżyć.
        Tak ja robię, może któraś z dziewcząt doradzi Ci nieco inaczej smile Potem zdecydujesz.
        Pozdrawiamy, Asia i Kubuś (zaczęliśmy 35tc)
      • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 09:05
        Asia, dobrze, ze poruszylas ten temat bo ja tez przymierzam sie do pranai smile
        zakupilam w weekend plyn dp prania (mleczko) Lovella (podobno lepiej sie
        wyplukuje niz proszek)ale nie pomyslalam o plynie zmiekczajacym.
        Co do ubranek - nie mam zileonego pojecia jak je prac - na wieksozci metek
        pisalo zeby prac w temp do 40 lub 60 stopni, moja kolezanka, ktora ma
        4miesiecznego synusia pierze wlasnie w temp 60 i czasem te "slabsze" ubranka
        troche sie niszcza, np pekaja nitki (rozpuszczaja sie w goracej temperaturze).
        Moze wystarczy wyprac na 40 lub 50 a potem goracym zelazkiem?
        Piszcie bardziej doswiadczone mamy smile

        Monia i 33 tyg maluszek
        • aagulek pranie i prasowanie 23.05.05, 09:15
          witam, ja co prawda doswiadczenia nie mam ale naczytalam sie sporo na temat
          proszkow i sposobow ale i tak wybralam swoj; 1. piore wszystko jak dla nas w
          vizirze i silanie czy lenorze, bo wychodze z zalozenia ze jak sie Mała od razu
          przyzwyczai to moze nie bedzie miala alergii, najwyzej kupie plyn czy proszek
          dla dzieci, 2 piore wszystko w temp 30 stopni na recznym i odwirowuje 3 wnetrze
          wozka i nosidla upralam bo staly w sklepie a wiadomo ze w czyms tez te
          materialy byly plukane, przynajmniej bede wiedziala po czym alergia jesli
          wystapi, 4 prasuje na temp max 5 chowam do komody i szafy i grzecznie czeka na
          Maleńką smile pozdrawiam,Agnieszka 34 tc 1d
          • kaska.to Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 11:46
            czesc,
            z wozkiem wlasnie musze sie zastanowic co zrobic,fotelika jeszcze nie mam,wiec
            jeszcze nawet nie myslalam o tym.
            ostatnio w szkole rodzenia dowedzialam sie,ze nie nalezey na poczatku plukac
            ubranek w plynie zmiekczajcym,trzeba za to plukac po praniu dwa
            razy,niezlazenie w czym pierzemy ubranak.podejrzewam,ze jest wiele szkol prania
            i plukania ubranek, pieluszek itp.od nas wszystko zalezey.
            buzka.
            kasia
            • domka1 Re: pranie i prasowanie-nowość jelpa 23.05.05, 14:36
              jelp ma nowość 2w1, proszek + środek zmiękczający
              wiem to bo na festynie w niedzielę wygrałam opakownie takiegosmile

              pozdrawiam
              dominika 31tc
          • polihymnia Re: pranie i prasowanie do Aagulek 23.05.05, 20:43
            >piore wszystko jak dla nas w
            > vizirze i silanie czy lenorze
            Ja bym nie ryzykowała - vizir jest silnym proszkiem i uczula nie
            tylko alergików i nie tylko dzieci. Moja córka jest ma alergię
            pokarmową nie kontaktową, a musieliśmy z Lovelli przejść na Ariel,
            bo dostawała wysypki po Vizirze i Persilu. 8-letni syn sąsiadki też
            nie toleruje Viziru, a nigdy nie miał żadnych uczuleń.
            Asia
    • kaska.to fotelik 23.05.05, 11:49
      jezszcze raz, bo zapomialam sie spytac Was o fotelik. chcemy kupic maxi-cosi,
      taki nam nawet prasuje do stelaza do wozka.wiem,ze sa rozne ceny fotelikow,jak
      sie dowiedzialam w jednym sklepie,w zaleznosci o kata nachylenia (nie wiem,czy
      dobrze to wyrazilam),te najbardziej rozkladane poziomo sa najdrozsze.czy ktoras
      z Was kupila tej firmy fotelik, gdzie i za ile...ale wymagajaca jestem...smile
      Pozdrawiam,
      Kasia
      • aagulek Re: fotelik 23.05.05, 12:12
        my mamy deltima, ale co do cen to polecam www.calineczka.pl i www.tomi.pl
      • ewusia8 chora 23.05.05, 12:14
        dziewczyny jestem chora-mam gila i gardło mnie boli po prostu umieram bo jest
        do tego gorąco mam nadzieje że dzizi nic nie bedzie sad
        ewa 31tc
        • aagulek Re: chora 23.05.05, 12:20
          oj Ewuś, ta pogoda taka zdradliwa, ja spie jednak z zamknietym oknem, w kuchni
          i drugim pokoju sa otwarte i i tak rano czuje lekki katarek..kuruj sie smile,
          pozdrawiam,Agnieszka
          • paris4 Re: chora 23.05.05, 13:47
            To prawda, że pogoda teraz bardzo zdradliwa. W ogóle ten maj jakiś dziwny. U
            nas od rana leje non-stop. Kuruj się Ewa i pilnuj, żeby nie miec wysokiej
            gorączki.
        • mamanatali Re: chora 23.05.05, 14:31
          A ja myslałam,że tylko mnie to dziś spotkało.Nie moge oddychać przez nos,a na
          gardło mam całe obolałe.Ostatnim razem gdy mnie dopadło,w dwa dni wyleczyłam
          się czosnkiem,który zjadałam w każdej postaci.No ale wyeliminowało mnie to
          totalnie z życia towarzyskiegosmileDziś wieczorem mleko z miodem,kanapka z masłem
          czosnkowym i może będzie lepiej.Czego i Tobie życzę.
      • magda742 Re: fotelik 23.05.05, 13:19
        ja wprawdzie nie kupiłam jeszcze fotelika, ale własnie maxi cosi mamy dostac od
        kuzynow "w spadku", zastanawiam sie nad inna rzecza, czy on bedzie pasowal do
        stelaza z wozka innej firmy, niekoniecznie z maxi cosi? ktoś wie?
        • kaska.to Re: fotelik 23.05.05, 15:46
          foteliki pasuja do kilku wozkow.ja mam emmaljunga i na pewno pasuja.nie wiem,do
          ktorych jeszcze.pozdarwiam,
          kasia
          • magda742 Re: fotelik 23.05.05, 15:56
            a do chicco trio 2003? ktos wie?
    • dziewczynka_bez_zapalek ekonomia zaliczona na 4,5 !!! 23.05.05, 12:15
      strasznie ale to strasznie jestem z siebie dumna !!!!
      hi hi hi oby tak dalej ...

      a póki co zmykam do nauki bo wieczorem kolejne zaliczenie ...

      Asia i Kubuś
      • aagulek Re: ekonomia zaliczona na 4,5 !!! 23.05.05, 12:19
        gratulacje Asiu smile jestem pewna ze bedzie wzorcowo,pozdrawiam,Agnieszka
        • karotka11 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 13:08
          No właśnie ja już większość ubranek poprałam i uprasowałam. Wiem, że trzeba w
          jak najwyższej temp. prać, ale przecież nie upiorę ubranek z przepisem prania
          do 40st.C w 90st.C!!! No więc większość prałam w temp. 50st.C i uprasowałam w
          dość wysokiej temp. Prałam w mleczku lovela i podwójnie płukałam. Teraz sobie
          leżą czyściutkie i uprasowane i czekają na lipiecwink
          Pozdrawiam,
          Iwona i 31t synuś
          • paris4 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 13:46
            Ja zaczekam z tym praniem i prasowaniem przynjamniej do połowy czerwca, chociaż
            nie wiem czy w mojej sytuacji to rozsądnesmile))
          • fasola25 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:20
            no wlasnie - sporo rzeczy ma przepis prania 40 st C
            ja takich nie kupuje - szukam do skutku takich z przepisem prania co najmniej
            60 stC
            pozdrawiam
            • karotka11 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:34
              No ja wolałam nie czekać, ponieważ już w tej chwili zbyt długie stanie nad
              deską do prasowania byłoby dla mnie udręką, wiec sobie porcjami poprasowałam.
              Aczkolwiek jeszcze trochę do uprania i uprasowania mi pozostało...
              Iwona i 31t synuś
            • joagab Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:50
              dzięki dziewczyny za porady!!!!!
              choć sama już nie wiem, trzeba kierowac się rozsądkiem....)))) materiał z
              fotelika muszę uprać (dostaliśmy od znajomych, a poza tym kot już tam
              siedział...), ale nie wiem co z tym wózkiem, zobaczę co się da poodpinać i jak
              będe upały to wystawię na słoneczko.
              asiu - gratuluję i podziwiam za determinację, mi się z takim brzuchem to nie
              chce chwycić żadnej pracy intelektualnej, chociaż wypadałoby, żeby nie
              zgłupiec....))))
              zabieram się do czytania książki "pierwszy rok życia dziecka" i "jezyk
              niemowląt", jak myślicie, czy jako początkująca mamusia coś skorzystam? jakoś
              trudno mi uwierzyć że wiedza na temat pielęgnacji dzidzia etc. "Spłynie" na
              mnie sama naturalnie.... a porady znajomych i rodziny są czasami dziwne, że juz
              nie wspomnę o poradach teściowej sprzed 35 lat...!!!
              asia
              • aagulek do joagab 23.05.05, 14:56
                Asiu, ja tam licze ze splynie tyle ze nie pielegnacji a zachowan w stosunku do
                dziecka mam plan wdrozyc łatwy plan wg Tracy Hogg, skonczylam czytac, maz tez
                chetnie czytal ale ze na zmiane to jakos sie zaniedbal musze go ciut pogonic,
                ale i tak szybko mu idzie...a tak wgole to co jakis czas w komentarzam przewija
                sie temat "dobrych rad"tesciowych...to dar z niebios ze moja jest 300 km dalej
                bo bym chyba padla...pewnie podczas "inspekcji"nadrobi...choc moze i nie bo jak
                ostatnio byla wie ze mam swoje zdanie i chyba lepiej zeby nie wyskakiwala z
                dobrymi radami typu a brokuly to dla Ciebie dobre, a banany takie
                odzywcze..uff..bylo minelo i oby jak najrzadziej wink..mam tylko nadzieje ze
                moja mama sie ograniczy z dobrymi radami..Aga
                • kaska.to dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 15:53
                  jak ja Wam zazdroszcze.moja mieszka bardzo blisko, wiec generalnie nic nie moge
                  robic,albo wrecze przeciwnie mam robic to..to...i to...w dodatku jest,ze tak
                  powiem z branzy,wiec moze i mam do powiedzenia duzo,ale niestety nie w takiej
                  formie jak ona mi to mowi.miedzy innymi, stwierdzila,ze za duzo kupuje gazet
                  typu: dzecko, rodzice,mamo to ja.zle psychicznie znosze spotkania z nia jak i
                  tesciem,wiec ostatnio unikam jak ognia, aby sie nie denerwowac.szkoda,ze tak
                  sie uklada,ale wiem juz,ze lepiej nie bedzie....inny swiat....smile
                  Pozdrawiam,
                  Kasia
                  • joagab Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 18:28
                    ja to mam taką teściową że szkoda gadać..... kobieta wie wszystko najlepiej i
                    jest po prostu omnibusem, dobrze że przyjeżdża do nas tylko raz na jakis czas,
                    ale te wizyty strasznie mnie denerwują..... poniewaz doszło już kiedys do
                    poważniej scysji aktualnie udziela mi mało rad (w porównnaniu z poprzedim
                    okresem...) ale np. kazała mi brać wiesiołka (wit. A!!!!) żebym miała dziecko
                    mądre (czujecie bluesa - nie żeby było zdrowe, najważniejsze że ma byc
                    mądre....bo inaczej to co?) i stwierdziła że mam brać preparat dla kobiet w
                    ciąży który ona kupowała 36 lat temu w pewexie..... bez komentarza.......
                    asia
                    • pysienka Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 19:27
                      skąd ja to znam te rady i wogole, moi tesciowie mieszkają w tym samym mieście
                      co my i czuję ze będe mieć przerabane, już zaczyna się wtrącanie i wogole
                      czasem to czuję jakby oni mieli wrażenie zre to będzie ich dziecko a nie
                      nasze. Czasem mam dość bo oni wsz wiedzą najlepiej ze nie można pampersów bo
                      dawniej była tetra ble ble ble, mam dośc słuchania tego i wtracania się nie tam
                      gdzie trezba.
                      • dzia74 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 22:20
                        no to nie zazdroszcze Wam
                        ja co prawda tesciowej nie mam ale mam babcie przyszlego dziecka ze strony
                        tatusia i jeste to anioł nie kobieta smile) W ogole sie nie wtraca, zadnych rad. A
                        mieszka dwie ulice dalej smile) Oprocz tego ze martwi sie czy wszystko z wnukiem
                        ok i oprocz tego ze cieszy sie bardzo bardzo to nie ma zadnych innych
                        skrzywien smile)
                        jest na serio super kobieta !
                        Zycze kazdej z Was abyście mialy tak fajne tesciowe smile
                        Pozdrawiam
                        Anka

                        aaa, i nie przejmujcie sie glupimi gadkami tesciowych i nie dajcie sobie wejsc
                        na glowe. Niech Wasi mezowie reaguja, a Wy z nimi rozmawiajcie o tym.
                        Uściski
                        • paris4 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 24.05.05, 08:43
                          Ja też raczej na teściową nie narzekam. Nie uważam jej też za jakąś bliską
                          osobę bo babka kompletnie z innej bajki, ale nie wtrąca się i nie poucza choc
                          wiem, że na wiele tematów ma inne zdanie. Poza tym mieszkają dośc daleko, więc
                          jest spokój. Dziewczyny nie dajcie się upierdliwym teściowym.
                          • marlena15 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 24.05.05, 23:12
                            Wy macie problem z teściowymi ja ma z ciotką, która ma 75 lat. Jakie ona mi
                            rady daje już też mam dość. Ostatnio mi powiedziła, że ważna jest u dziecka
                            gimnastyka od małego co mnie bardzo zdenerwowało, najgorsze jest to że z nia
                            mieszkam i boję się że jak nie będę widziała to ona będzie gimnastykować
                            maleństwo. Chociaż zwróciłam jej uwagę, że nic nie będę praktykować z dzieckiem
                            dopóki nie skonsultuje wcześniej z lekarzem.
                            Wyobrażacie sobie ale mnie wkurzyła.
                            Pozdrawiam
                            Marlena
              • fasola25 Re: pranie i prasowanie 24.05.05, 10:57
                ja jestem juz w polowie "jezyka niemowlat", i zamierzam zabrac sie za "pierwszy
                rok z zycia dziecka"
                jakos nie moge uwierzyc w to, ze cala ta wiedza na mnie "splynie" smile
                jak na razie pytam o interesujace mnie rzeczy doswiadczonych mam (ale takich z
                niewielkim stazem, rady sprzed 30 lat odrzucam)
                poza tym bardzo duzo dowiedzialam sie na zajeciach szkoly rodzenia
                pozdrawiam
    • polihymnia A mnie czeka szpital 23.05.05, 20:56
      Z maluszkiem wszystko w porządku, natomiast 8 czerwca muszę się
      położyć na kilka dni do szpitala z moją córeczką.
      Ania ma niedowagę, okresowo w ogóle nie przybiera na wadze (w ciągu
      ostatnich 2 m-cy przybrała kilogram, ale wcześniej ani grama przez
      ponad pół roku), jest alergikiem (alergia pokarmowa) i stosunkowo
      mało je. Wyprosiłam więc u pediatry skierowanie na badania. Dzisiaj
      byliśmy we Wrocławiu w Poradni Gastroenterologicznej i pani doktor
      stwierdziła, że przydałoby się Anusi zrobić test wchłaniania i
      zaklepała nam termin do Kliniki. Trochę się boję - 3 dni sama z
      dzieckiem w szpitalu z wielkim brzuchem. A poza tym termin mam na
      2 lipca, a patrząc jak się "czerwcówki" rozdwajają, to może do 15-ego
      wytrzymamy smile
      Asia
      • dzia74 Re: A mnie czeka szpital - Asiu 23.05.05, 22:10
        nie martw sie Asiu, bedzie dobrze.
        Dla Ciebie szpital jedno z najbezpieczniejszych miejsc, bez wzgledu
        na specjalizacje. Mam nadzieje ze z córą bedzie wszystko w porzadku.
        Trzymam kciuki bardzo mocno !!!
        Anka
      • dagu75 Re: A mnie czeka szpital 24.05.05, 10:00
        Asiu, trzymam kciuki, mam nadzieję, że pielęgniarki bedą ci pomagały.I że
        wszystkie wyniki wyjdą dobrze, choc trudno powiedzieć co jest dobre - sama mam
        córeczke alergiczkę .A tak w ogóle, to bedziesz pod specjalna opieką, niczym
        sie nie martw.
        Daga
    • 7venezia maluszkowi juz chyba coraz ciasniej... 24.05.05, 10:47
      hej dziewczyny, tak sobie mysle, ze mnie ciezko, puchne coraz bardziej ale
      naszym maluszkom chyba tez jest coraz ciasniej. A tu jeszcze kilka dobrych
      tygodni przed nami.
      My zdecydwoalismy sie wreszcie na wozek, zaraz na poczatku czerwca biore sie za
      kupowanie rzeczy ktorych jeszcze nie mamy (a sporo tego) i bede czekac
      spokojnie na synusia smile
      pozdrawiam Was dziewczyny!
      Monia i synus
      • paris4 Re: maluszkowi juz chyba coraz ciasniej... 24.05.05, 11:34
        Tez mi się tak wydaje. Wczoraj Olek tak sie rozpychał, że aż brzuch mnie bolał.
        A dzisiaj dla odmiany mnie straszy bo rusza się bardzo mało i lekkosad((
    • heksa82 Winiki badań HBS 24.05.05, 11:55
      dziewczyny jako 15 letnia dziewczynka przed operacją szczepiono mnie przeciw
      zółtaczce przyjełam 3 szczepionki co powinno mnie uodpornic na całe życie.
      ODebrałam wyniki badań na HBS i czego się dowiaduje ze nie tylko nie posiadam
      antygenu to dodatkowo TV wynosi 0.02 i jest pozytywny.
      Help bo oszaleje czy to znaczy że mam zółtaczkę?
      • pysienka Re: Winiki z badania moczu!!! 24.05.05, 13:01
        dziewczyny załamałam sie od miesiąca borykam się ze złymi wynikami z moczu, na
        pocztaku miałam leukocyty od 40 do 50, tydzien później spadło do 15-20 a dziś
        odebrałam wynik i sa gorsze jak osttanio bo od 20 do 30. Załamuje ręce, to już
        trezcia wizyta w tym miesiącu znowu leki boję się o dziecko ilez można się
        faszerowac lekamisad
        • aagulek Re: Winiki z badania moczu!!! 24.05.05, 14:04
          Pysienka, jesli trzeba to trzeba i juz, w 3 trymestrze nie ma zagrozenia
          antybiotykami, nie zalamuj rak Kochana bo to nic nie da pomysl ze leki lepsze
          od chorobstw, ja co zakoncze leczyc bakterie w moczu to zaczynam w szyjce, wiem
          ze to nie pociesza, ale antybiotyk bralam juz w 1 trymestrze no i wogole w
          pierwszych dniach gdy nie wiedzialam ze jestem w ciazy ale wtedy licze ze Mała
          jeszcze podrozowala do gniazda wink, musi byc dobrze bo inaczej ja juz bym
          musiala ze wzgledu na antybiotyki ktore biore w leb strzelic..buziaki,Agnieszka
          i Magdalenka 34tc2d
      • aagulek Re: Winiki badań HBS 24.05.05, 14:01
        czescm tu sie nie wypowiem, bo badania przede mna..poszukaj na forum, cos
        znalazlam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=23639120&v=2&s=0
        ale na pewno jest wiecej, bedzie dobrze, powodzonka, Aga
        • marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 17:16
          Dziewczyny czy macie jakąś sprawdzoną metodę na opuchnięte nogi oprócz
          oczywiście trzymania ich w górze ?

          Pozdrawiam
          Marlena (33tc)
          • aagulek Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 17:55
            czesc, moczenie w zimnej wodzie no i odpoczynek...a gdzie tak latasz?
            • marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 21:31
              Witam
              No właśnie nigdzie nie biegam sama nie wiem dlaczego mam opuchnięte nogi tak
              mam juz od paru dni. Dzięki za radę

              Pozdrawiam
              Marlena
          • biedronaaw Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 22:09
            Witam!
            Przepraszam,że sie wtrącam ale jestem Waszą wielbicielką od dawna - tez termin
            na lipiec. A matoda na opuchniete nogi podłozyc na stałe pod końcowe nogi łóżka
            ksiązki lub coś twardego (ja mam resztki blatu kuchennego). i nawet coś pomaga -
            rada mojego gina Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!!!!!
            • marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 22:25
              Miło mi, że się dołączyłaś napewno skorzystam przynajmniej spróbuję.
              Pozdrawiam Marlena
    • rechotka0 Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 15:58
      Witajcie myslałam że zostane tam do końca, całe dwa tygodnie tak mi
      zleciały.Jestem oczywiscie na prochach na podtrzymanie ciąży musze niestety
      leżeć ,moje bobo czuje sie dobże tylko ja mam doła chciałabym mieć to juz za
      sobą,widzac jak dziewczyny które ze mną leżały i te przed terminem i po
      cierpią ,a lekaże czekają do ostatniej chwili to aż wszystkiego sie
      odechciewa ,jak masz kase albo znajomości to wszystko załatwisz nawet
      wcześniejszy poród.Jak tam wasze brzuszki wielkie pewnie,u mnie to już 34
      tydzień ale lekaze powiedzieli że moge urodzić w 37 więc sie przygotowuje
      pozdrowionka.
      • aagulek Re: Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 18:21
        czesc, rzeczywiscie lezenie w szpitalu moze byc przygnebiajace..ja mam nadzieje
        ze jednak mimo przewidywan mnie nie zgarna 2 tyg przed terminem...choc z
        drugiej strony w zwiazku oblozeniem szpitali nie wiem czy to nie lepsze..ja
        zaczelam 35tc, wiec prawie leb w leb idziemy, ale pamietaj ze jeszcze troche
        musimy wytrzymac..pozdrowionka,Agnieszka
        • aagulek co po porodzie? 24.05.05, 19:43
          Dziewczyny, mam pytanko co robimy po porodzie?jak kazda z nas zacznie sie
          wpisywac na forum z info ze urodzila, pozostale beda gratulowac i tak zrobi nam
          sie spory balagan, tymbardziej ze sie nie umiemy zmobilizowac by wstawiac
          tytuly kolejnych wiadek, zastanawialam sie czy nie pisac wtedy na forum dzieci
          z lipca 2005, a nawet zeby pisac podwojnie tu i tam, bo nasze forum bedzie nam
          sie zapelniac w tempie blyskawicznym, co widac u majowek..jakie macie plany?w
          koncu nie tak odlegle wink..ja optymistycznie mysle ze bede miala czas by wejsc
          na forum chocby by wolac ratunku zielona kupka.pomociesmile..pozdrawiam,Agnieszka
          i Magdalenka 34tc2d
          • paris4 Re: co po porodzie? 24.05.05, 19:54
            Ja to myślę, że trzeba by założyc wątek na rówieśnikach lub odzielne prywatne
            forum - można je nawet zamknąc. Bardziej mi się podoba wersja z prywatnym
            forum. Co Wy na to? Faktycznie trzeba się zastanowic bo niedługo zaczniemy się
            rozdwajac i na pewno będziemy potrzebowały wsparcia.
            • 7venezia Re: co po porodzie? 24.05.05, 21:01
              hej, jestem jak najbardziej za "nowym i naszym" forum - po porodzie dobrze
              bedzie znalezc sie w "starym" , sprawdzonym i zaufanym gronie.
              Trzeba pomyslec i zalozyc takie forum.
              buziaki
        • paris4 Re: Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 19:46
          Dobrze, że wyszłaś i możesz chwile przed porodem pobyc w domku. Mi mimo
          wszystkich komplikacji udało się na razie szpitale uniknąc. Byłam dzisiaj u
          lekarza i jest ok czyli nie jest gorzej a 30.05 mam usg i chyba pierwszy raz
          wolałabym go nie robic. Po tych wszystkich przygodach jestem już tak
          przewrażliwiona, że panicznie się boję, ze znów będzie coś nie tak.
          • natalia433 Re: a u mnie juz wszystko gotowe :-)))) 24.05.05, 20:30
            witam!
            widze ze duzo piszecie na temat wyprawki a więc ja już mam na szczęscie
            wszystko gotowe. ciuszki wyprane i wyprasowane, wózek kupiony, fotelik i
            łozeczko zostało mi po synku, przedwczoraj kupiłam pampersy, kosmetyki ,mleko i
            butelki. tak więc zostało mi juz tylko spokojne czekanie na lipiecsmile chciałam
            mieć już wszystko z głowy, na dworze coraz cieplej a mi juz coraz ciężej sie
            poruszać i dobrze miec juz z głowy ganianie po sklepach.
            w pierwszej ciązy nie śpieszyło mi się z wyprawka za to pośpieszył sie mój
            synek który urodził sie w 37 tyg.ciazy teraz także moge urodzić wcześniej (
            skracająca sie szyjka i nisko położony dzidziuś) a więc wolę byc spokojna.

            pozdrawiam serdecznie smile)
            • 7venezia Re: a u mnie juz wszystko gotowe :-)))) 24.05.05, 21:03
              hej, ja powoli kompletuje wyprawke, dzis kupilam bardzo fajny wklad do
              kolderki, posciel i becik/rozek. Na mojej liscie zostaje juz coraz mniej
              rzeczy. Chce zamknac liste na poczatku czerwca bo rowniez moze sie okazac, zeby
              byc gotowa w kazdejc hwili.
              Poki co wciaz myslimy na imieniem dla naszego synusia smile

              pozdrowionka, monia
              • aagulek nowe forum 24.05.05, 21:35
                witam Mamuśki, co do nowego forum, zastanówmy się by była to wspólna decyzja a
                nie hop siup i już założone; trochę jednak skłaniałabym się do dołączenia się
                do forum założonego przez vanike big_grinzieci z lipca 2005; część z Nas i tak tam
                pisze czy też tylko czyta, możemy zakładać nowe wątki, zajrzyjcie na forum
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28475 uważam, że dziewczyny mają to
                fajnie zrobione bo tematów jest mnóstwo, poprzez przeterminowanie, kupki,
                karmienie, gratulacje itd itp. Wadą forum zamkniętego będzie to, że z czasem i
                tu nie ma się co oszukiwać każda z Nas będzie pisała mniej, ja normalnie mam
                czas wieczorami, tylko w ciąży z racji bycia na zwolnieniu jestem prawie
                nonstop..co robimy?dołączamy się do Dzieci z lipca 2005?wydaje mi się to bardzo
                rozsądne jak np osiągniemy magiczną liczbę iluś tam wątków?czy też do
                pierwszego porodu?w zależności co będzie pierwsze..pozdrowionka, Agnieszka
                • paris4 Re: nowe forum 25.05.05, 09:15
                  Jeszcze raz w sprawie forum. Ja bym była za tym żebyśmy założyły takie same
                  forum jak vanike, ale w naszym gronie. Ja tamtego nie czytam i nie znam tam za
                  bardzo nikogo i osobiście czułabym się obco a tu czuje znacznie bardziej
                  swojsko. One też się tam lepiej znają i chyba dobrze i w ich gronie. Wołabym
                  żeby towarzystwo z tego naszego długaśnego wątku ciążowego założyło "własne"
                  forum. W takiej samej formie jak vanike, bo nie ukrywam, że taka forma sama w
                  sobie dużo bardziej mi odpowiada. Aha i wcale nie musimy go zamykac, może
                  pozostac otwarte. Dostosuję się jednak do opinii reszty, ale takie jest moje
                  zdanie.
                  • 7venezia Re: nowe forum 25.05.05, 09:44
                    popieram Agate!
      • aniusia_u Re: Wreście wyszłam ze szpitala 25.05.05, 09:07
        Ciesze się,żę już jestś po.Rozumie Cie bardzo dobrze, choc ja byłam tylko
        4dni.Choc wszyscy mówią,że maluszek jest bezpieczny w szpitlu to jednak
        zdecydowanie lepiej leżeć w domu.Kiedy ja leżałam wszystkie dziewczyny z mojej
        sali leżące tygodniami-zaczeto leczyc na nadcisnienie-w trakcie pobytu w
        szpitalu bardzo im wzrosło!Mam nadzieje,że dotrwamy do bezpiecznego czasu-ja
        zaczełam35tydzien.
    • joagab zatrucie...((( 24.05.05, 22:09
      o rany, ale się czymś prztrułam, nie spałam chyba pół nocy i miałam
      rozwodnienie...(((( biorę tylko lakcid i jestem na diecie, mam nadzieję że
      dzidziusiowi takie "przygody" nie szkodzą!!!!
      asia
      ps. faaktycznie trzeba ustalić, gdzie się spotykamy po porodzie, bo potem z tym
      szukaniem się na forum może być różnie, głównie z powodu temperamentów naszych
      dziciaczków.... no i np. teraz po tych przenosinach na oczekiwanie to mam
      wrażenie ze nam kilka osób ubyło, nie wiem czy tak chciały czy znaleźć nie
      mogą. dobrze by było tego uniknąć.
      • dzia74 musialam Wam powiedziec 24.05.05, 23:59
        Wrociłam z usg (no moze nie teraz ale teraz zasiadlam przed kompem)
        Maluch płci męskiej na 1000000% okazał swoje klejnoty i zadnych watpliwosci juz
        nie ma. Tylko zostal problem z imieniem ...
        Ma wszystko na swoim miejscu, brzusio, serduszko, nerki, wymiary glówki i inne
        odpowiadaja wiekowi ciazy. Ułozony główka w dół, wiercipieta z niego straszliwy.
        Wazy 2150 i nie jest maly (to ponoc po mamusi, bo ona tez do najkrotszych nie
        nalezy - słowa P. doktorwink) ).
        wg. niej wszystko jest ok!!!
        Czyli czekamy az sie zobaczymy po tej stronie brzucha smile))

        Pozdrawiam Mamy
        Anka
        • aagulek Re: musialam Wam powiedziec 25.05.05, 05:59
          super smile to teraz czeka Was nie lada wyzwanie, powodzenia w wyborze imienia smile
          pozdrowionka, Agnieszka
          • paris4 Re: musialam Wam powiedziec 25.05.05, 09:06
            Aniu rewelkasmile)) To fantastycznie, że macie takiego dużego i zdrowego synka.
        • aagulek poranek 25.05.05, 06:04
          dzieńdoberek Mamuśki smile mi chyba kompletnie odbiło, nie śpię od 4.50 i to
          jestem na niemał pełnych nogach. Dziś jadę do pracy i właśnie mi się
          przypomniało, że coś miałam zrobić i nie zrobiłamo dość długiego czasu i od 5
          walczę z tabelkami, już się z nimi uporałam ale mam kolejne i kolejne więc
          jakbym się uparła to jest co robić. Mój biedny mąż śpi, nie wiem co mi się
          stało, obudziłam się ze snem, że nie zdążyłam zrobić tych tabel..i wogóle jakoś
          mi dziwnie jakbym katar miała..a głodna jestem strasznie ale muszę czekać do 8
          (bo cukrzyca), ech chyba się drzemnę jeszcze bo padnę dziś a mąż ma wolne, więc
          wyprawa do pracy i na zakupy, musimy kupić wanienkę i ze 2 pieluchy flanelowe i
          gatki siatkowe dla mnie, na szkole nam pokazywali i mają rację, że te
          fizelinowe to nie przepuszczają powietrza, ale nawet o istnieniu siatkowych nie
          wiedziałam..to tyle porannych relacji wink miłego dnia dla Was i
          Mieszkanek/Mieszkańców brzuszków. Agnieszka i Magdalenka 34tc3d
          • dzia74 Re: poranek 25.05.05, 07:45
            Agnieszko smile)
            środek nocy a Ty juz nie spałaś smile)) co ta ciąża robi z człowiekiem wink)
            Czy te majty siatkowe to mozna w aptece kupic ????
            zaczynam po mału robic liste dla siebie do szpitala i juz sama nie wiem co
            trzeba wziac... O majtach wiedzialam ale jak toto wyglada i gdzie to mozna
            kupic to nie mam pojecia sad
            Pozdrawiamy w słoneczny dzionek smile
            Anka z małym mężczyzną smile)) (na razie bezimiennym) wink)
            • pysienka Re: poranek 25.05.05, 08:36
              a mnie się tak wstac nie chciało, nie mam dziś najlepszego nastroju niestety,
              mam silna grzybicę znowu leki mazidła bleeeeee;/
              zaraz musze jechac na zajęcia a nie mam najmniejszej ochotki niebawem sesja
              zaliczenia buuuuu.
              My tez ciagle nie mamy imienia dla synulka, za dużo mamy propozycji i nie
              umiemy się zdecydowac, może Wy dziewczyny mi pomożecie troszkę: Filipek,
              Pawełek, Szymonek, Julek, no my niestety nie potrafimy podjąć decyzji a
              wypadałoby smile
              • 7venezia Re: poranek 25.05.05, 08:54
                Ania - super wiadomosci po USG -ciesze sie, ze maluszek dobrze sie rozwija smile
                Co do listy - dzis Ci ja wysle - nie jest bardzo skomplikowana, za chwile sie
                zorganziuje i ja dostaneisz na mailka.
                Zdecydowalas juz gdzie rodzic?
                Ja nie wiem czy pisalam, ale bylam w sobote ogladac oddzial na Ligocie i...
                hmmmm - troche strasznie tam - tzn gdybym nie widziala Raciborskiej to Ligota
                byla taka jak sobie wyobrazalam szpital po prostu ale ta Raciborska zmienila
                moje zdanie tym, ze Panstwowy szpital moze tak wygladac. Jedyne czego sie
                boje, to ze bedzie duzo dziewczyn i ze nie bedzie dla nas miejsca, nie dosyc ze
                stres bo porod tuz tuz to jeszcze nie bedzie miejsca.
                • dzia74 Re: poranek 25.05.05, 09:29
                  dziekuje dziewczyny za wasze słowa, to na serio miłe smile)
                  Monia, dostałam juz liste, bardzo dziekuje smile))
                  A ja gdzie bede rodzic nadal nie wiem sad( I coraz czesciej mysle
                  ze jednak w Tychach. Musialabym tylko pojechac tam pozwiedzac oddzial
                  i sale porodowe. Nie wiem, czasem czuje ze sama swiadomosc ze moj lekarz
                  jest tam ordynatorem juz mnie nastraja pozytywnie do rodzenia tam ....
                  ech nie wiem a czas ucieka sad(((
                  Monia, a Ty ???? gdzie rodzisz ??
                  Anka
                  • 7venezia Re: poranek 25.05.05, 09:43
                    No wlasnie nie wiem - chyba zostane przy moim lekarzu i klinice, chyba ze
                    zaczne rodzic w momencie gyd on jest na urlopie ( jest dokladnie w 37 tyg mojej
                    ciazy) to wtedy pojade na raciborska... ale naprawde nie wiem...
              • paris4 Re: poranek do Pysienki 25.05.05, 09:09
                Mi osobiście bardzo podoba się imię Filip, ale jest nie do zaakceptowania przez
                mojego mężasmile)
          • kaska.to Re: poranek 25.05.05, 09:46
            u mnie w druga strone.polozylam sie grzecznie z mezem do lozka,on zasnal a
            ja .... niestety nie. chyba udalo mi sie zasnac dopiero po 2 w nocy, ale
            oczywiscie to nie przeszkadza mi wstac po 6 i tak jest od jakiegos czasu.nie
            moge w ogole spac...sad(
            Pozdrawiam Mamusie,
            Kasia
            • dzia74 Re: poranek 25.05.05, 10:30
              no to sie zaczynaja nerwy przedporodowe smile)))
              chyba wszystkie juz bedziemy gorzej spały smile)

              Uściski
              Anka
              • paris4 Re: poranek 25.05.05, 11:23
                Ja tam raczej nie mam problemów ze snem, korzystam póki mogęsmile))
                Co do nerwów przedporodowych to może jestem stuknięta, ale nie czuję
                paraliżującego lęku przed porodem. Myślę, że po tak trudnej ciąży czekam na to
                jak na wybawieniesmile) Nie boję się bólu, nacinania itp. boje sie tylko czy synuś
                będzie zdrowy, no i komplikacji np. spadki tętna, owinięcie pępowiną itp. ale i
                tak czuję, że u mnie będzie cesarka. Zdziwię się jeśli będę rodzic naturalnie,
                chociaż wolałabym to rozwiązanie.
      • 7venezia Re: zatrucie...((( 25.05.05, 08:55
        Asia, nie martw sie, mnie takie zatrucie (lub podobno wirus) dopadlo dokladnie
        tydzien temu - myslalam, ze zejde - wymioty, biegunka, do tego lekka goraczka -
        ale nastepnego dnai wszystko wrocilo do normy. Lekarz moj powiedzial, z enasze
        dzieci sa juz na takim etapie rozwoju, ze takie cos nie zaszkodzi im.
        Zdrowiej smile
        • dagu75 Re: zatrucie...((( 25.05.05, 13:12
          ja sie nie strułam, ale jak zjadłam dośc ostre, dostałam takich bóli brzucha,
          że sie wystraszyłam.Ginek zakazał, polecił przejśc na łagodne krupniczki ( bez
          procentów oczywiście hi, hi...).
          W poniedziełek byłam u ginka i jestem 6,5kg na plusie, co mnie b. cieszy, bo
          moja waga wyjściowa nie była idealna.Dzidziuś ma 2100 i jest 2 tyg większy z
          usg niz wynika to z daty miesiączki.wszystkie przepływy sa w porządku, juz mi
          nie nagrywał na płytke, bo mówi, że teraz robi tylko wykresiki i pomiary.Dalej
          niestety chłopiec i muszę przyznać, że nadal nie potrafie sie przekonać.Ale
          bedzie Eryczek Adaś.
          dziś przyjeżdżaja moi rodzice pomóc nam na budowie. Dobrze, że ominęło mnie
          mycie okien i takie tam.
          Do poniedziałku.Trzymajcie się. Daga
    • 7venezia krew pępowinowa 25.05.05, 13:16
      Dziewczyny - chyba jeszcze nie poruszlaysmy tego tematu. My sie decydujemy, nie
      wiem tylko jeszcze na jaka firme (sa na rynku 4 z tego co sie zdazylam
      zorientowac). Moze macie jakies doswiadczenia w tej sprawie?
      Pozdrawiam,
      monika i maluszek

      • paris4 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 13:25
        My nie. Po pierwsze nie bardzo nas na to stac po drugie w ogóle nie jestem do
        tego przekonana.
      • mama75 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 14:36
        My tez chyba nie. Kiedys duzo czytalismy na ten temat i wielu lekarzy w Polsce
        wypowiada sie, ze krew pepowinowa z ciazy gdzie rodzil sie osobnik np. A nie
        jest dla tego osobnika najlepsza. Dobra moze byc dla kogos z rodziny ale nie
        dla tego konkretnego osobnika. To tak w skrocie.

        Nie wiem, do rozwiazania zostalo nam jeszcze okolo 8 tygodni. Nie rozmawialismy
        na ten temat z lekarzami tutaj, moze oni nam cos podpowiedza.
        • joagab Re: zatrucie & krew pępowinowa 25.05.05, 16:27
          dzięki dziewczyny! faktycznie już mi lepiej po tym zatruciu, ale wczoraj to
          sie nieźle męczyłam. jestem na diecie typu ryż, kleik i sucharki i dzidzius i
          ja jesteśmy już bardzo głodni...)))!!! ale to chyba dobrze.

          co do krwi pępowinowej, to ja się na początku strasznie napaliłam, ale
          zrobiłam wywiad wśród lekarzy i jednak się nie decydujemy.
          po pierwsze, jest to w świetle aktualnie obowiązujących przepisów nielegalne
          tzn. pobieranie i przechowywanie jest dozwolone, ale takiej krwi nikt nie
          przyjmie do oficjalnego zabiegu w szpitalu. jedyny oficjalny bank jest gdzieś w
          warszawie, ale on działa na innych zasadach niż te prywatne kliniki.
          po drugie, krew pępowinowa, o czym oczywiście te firmy nie informują, nie moze
          być wykorzystana dla jej "właściciela" czyli konkretnego maluszka, najlepiej ją
          wymieniać z inną, o odpowiednich parametrach. dla mnie to jest mocny argument,
          bo skoro nie można jej wykorzystać dla mojego malucha to po co ją pobierać i
          trzymać odpłatnie?
          po trzecie, ponieważ nalegałam u lekarza o wyjaśnienia, powiedział mi, ze w
          tej chwili, jesli jest taka konieczność lekarze są w stanie wyhodować np. ze
          skóry komórki macierzyste, potrzebne do jakiegoś zabiegu.
          po czwarte, najlepiej zapisać siebie, męża i dziecko do banku szpiku kostnego,
          bo to ma podobno o wiele większy sens niż takie prywatne banki krwi pępowinowej.
          sama nie jestem do konca przekonana, bo człowiek wiadomo że by własnemu
          dziecku nieba przychilił, ale juz się tyle o tym naczytałam że jedank się nie
          decyduję. no i ta cena !!!!!!!

          asia
          • domka1 krew pępowinowa 25.05.05, 17:43
            ja też się na początku strasznie napaliłam, ale później poczytałam kilka
            artykułów i doszłam do wniosku, że to raczej nie ma sensu
            z tego co wyczytałam to na całym świecie tylko raz udał się zabieg z
            wykorzystaniem komórek macierzystych z krwi pępowinowej

            pozdrawiam
            dominika 31tc+4
      • margot_susane zakupy wyprawkowe 25.05.05, 15:29
        czesc dziewczyny - bardzo dawno sie nie odzywalam, ale mialam prawdziwy mlyn.

        Bylam dzis na pierwszej powaznej wyprawie zakupowej dla Mlodej. Wybralysmy sie
        z mama do Smyka i to byl horror. To, ze sama nie um8iem nic kupic, to normalne -
        nie mam doswiadczenia z dziecmi wiec nie umiem przelozyc sobie teorii (lista
        wyprawkowa) na praktyke. Ala moja mama tez byla bezradna. te wszystkie ciuszki
        jakies dziwne... wszystkie maja straszne szwy, aplikacje i napu, ktore beda
        uwierac Mloda... No nic, cos tam kupilyusmy (2 kaftaniki, 2 bluzeczki,
        czapulke, rekawiczki, skarpetki, kocyk, troche pieluszek terowych, pierwsza
        butelczyne, smoczek, nozyczki do paznokci, myjke i szcotke do wlosow) i
        zabulysmy... ponad 150 zeta... A wszystko kupowalysmy najtansze!!! Ja nie wiem
        jak to dalej bedzie smile)) Koszmar. Wcvzeniej mialam tylko 2 body bez rekawkow,
        wiec mnie jeszcze jakies rampersy i pajace czekaja (ale juz nie ze smyka, bo
        tam nic sensownego nie ma) Ufff... Niby przyjemnie pojsc tak z Mloda zaszalec
        (dzis rano jej mowilam ze idziemy latac po sklepach smile) ale z drugiej strony,
        nic nie umiem wybrac. Ciekawa hjestem jak Wam idzie.
        A z tym spaniem to ciekawa rzecz - jak mam isc do pracy to budze sie niewyspana
        i jeszcze bym podrzemala troche, a wystarczy kilka dni wolnych i budze sie sama
        z siebie kolo 8.00 (dla mnie to byl zawsze srodek nocy). Pozdrowienia dla
        wszystkich Lipcowek i oczekiwanych Lipcowych przybyszy
        M_S
        • karotka11 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 16:21
          Ja też nie skorzystam, bo trochę się naczytałam i mam wiele zastrzeżeń.
          Pozdrawiam,
          Iwona i 31t synuś
          • 7venezia Re: krew pępowinowa 25.05.05, 22:07
            wiecie, teraz to mnie niezle zaskoczylyscie... nie slyszlalam zadnej negatywnej
            opinii o tym, szczegolnie wsrod lekarzy... hmm musze pomyslec, nastawialam sie
            na Tak, a teraz sama nie wiem co myslec. musze chyba zaglebic temat...
        • paris4 Re: zakupy wyprawkowe 25.05.05, 17:39
          Co człowiek to inne podejściesmile)) Ja akutat bardzo lubię zakupy (zwłaszcza
          ciuszkowe) w Smyku i naprawde ciężko mnie stamtąd wyciągnącsmile)) Kupiłam tam
          tonę prześlicznych ubranek i nie tylko.
      • domka1 Re: krew pępowinowa - artykuł 26.05.05, 10:18
        polityka.onet.pl/162,1217737,1,0,2493-2005-09,artykul.html
    • kulusuk czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:19
      cześć,
      u mnie 32tc, termin z kolejnych usg konsekwentnie wychodzi na 22 lipca; jeszcze
      miesiąc temu lekarz mówił że za wcześnie dyskutować o porodzie ale już dzisiaj
      skłania sę do cesarki. smutno mi troche. dwa lata temu rodziłam. po 30 h porodu
      już przy pełnym rozwarciu okazało się że główka źle się wstawiła i musieli mi
      zrobić cesarke. w znieczuleniu ogólnym. teraz lekarz mówi że zważywszy na
      niewielki odstęp między ciążami i spore rozmiary obecnego lokatora berzusia
      lepiej robić cesarke niż ryzykować uszkodzenie macicy podczas prób porodu
      drogami natury. ja wiem to żadna tragedia, po tamtej cc doszłam do siebie
      błyskawicznie, ale nie chcę przespać kolejnego porodu (wada kręgosłupa raczej
      wyklucza u mnie znieczulenie w pecy). czy któraś z was ma już wyrok cesarki nad
      sobą albo może decyduje się na nią z wyboru? jak się oswoić z wizją porodu
      odbiegającą już w założeniu od tej wymarzonej???
      • karotka11 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:25
        Ja od początku już wiem, że będę miała cesarkę. A to z powodu mojej przeszłości
        ginekologicznej. Ale zabrzamiało...Tak więc staram sie jak najwięcej dowiedzieć
        o przebiegu cesarki i wszystkich zwiazanych z nią "ciekawostek". Przyznam,że
        gdyby lekarz zmienił teraz zdanie i zaproponowałby mi poród naturalny, to chyba
        nie zgodziłabym się. Jakoś oswoiłam się z tą myślą i jakoś trudno byłoby mi się
        przestawić.
      • magda742 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:26
        no niestety, ja tez licze sie z duzym prawdopodobienstwem porodu przez cc,
        wczoraj bylam na usg, moja cora nadal sie nie obrocila, dalej siedzi sobie
        uparciuszek w polozeniu podluznym miednicowym, w dodatku lekarz mi powiedzial,
        ze juz watpi czy sie obroci, bo jest malo wod plodowych, takze raczej bedzie
        cesarka, tez mi jest troche smutno, podobnie jak Tobie, chcialam przezyc to
        wydarzenie razem z mezem i w ogole, ale niestety chyba nie bedzie to mozliwesad
        • joagab Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:34
          ja też będę mieć planowaną cesarkę ze względu na wzrok, i muszę powiedzioeć ze
          się ceiszę, bo się po prostu od dawna z tym oswoiłam i dowiadywałam jak to
          wygląda. wszystko razem od wjzadu nna salę do wyjazdu na sale pooperacyjną max
          1 godzina (przeciętnie 40 minut), mąż może byc ze mną, znieczulenie
          podpajęczynkowe (od pasa w dół. najważniejsze, dziecku nic się nie moz e stać.
          jakby mi ktoś teraz powiedział ze mam rodzić inaczej to nie wiem co bym
          zrobiła.... co zanczy nastawienie psychiczne...
          • paris4 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 17:37
            Moim zdaniem każda droga na świat ma swoje plusy i minusy. U mnie też szykuje
            się cesarka (przodowanie pępowiny), ale jeszcze do końca nie wiadomo. Jestem
            otwarta jak lekarze zdecydują o cc to nie będzie tradegii - bo takie
            rozwiązanie też ma sporo plusów. Jednak wolałabym poród naturalny a to ze
            względu na to, że chcemy się szybko postarac o rodzeństwo dla Olka a po cesarce
            to raczej nie będzie możliwe.
            • dzia74 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 17:54
              czyli jestem jak na razie jedyna ktora sie przygotowuje
              do naturalnego porodu ??
              Nie ma u mnie zadnych przeciwskazan a ja sie tak cholernie
              zaczynam bac tej naturalnej drogi smile))

              jakos damy rade Dziewczynysmile)
              Usciski
              Anka
              • mama75 to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 18:19
                ja nastawiam sie na porod naturalny i wogole sie nie boje.Nie wiem dlaczego,
                moze to jakies chore podejscie ? Na poczatku ciazy panicznie balam sie
                nacinania krocza, a teraz totalny luz. Olac bol, olac nacinanie... Zero
                strachu - czy to jest normalne ?
                • aagulek Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:35
                  Witam, niestety nie mam radosnych wieści, dostałam około 17 smsa od Asi, że
                  leży na patologii na obserwacji, cytuję: "plamiłam i okazało się, że mam
                  skurczyki i szyjka zgładzona i miękka i rozwarcie na opuszek, kurde rano byłam
                  na kontroli i ginekolog nawet nie powiedziała, że coś jest nie tak!!także leżę
                  na patalogii ciąży i mają mnie obserwować"....
                  jak będę miała więcej info to napiszę, osobiście wiem, że nieraz z 2 cm
                  rozwarciem dziewczyny leżą i nic się nie dzieję, więc mam nadzieję, że Asia
                  poleży i będzie ok..
                  pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka 34tc3d
                  • natalia433 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:49
                    a w którym tygodniu ciąży jest Asia bo nie pamietam? kurcze będe mocno trzymac
                    za nią kciuki , oby wszystko było ok.
                    • aagulek Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:57
                      czesc, no wlasnie sprawdzalam na statystyce vanike, 7 lipiec, czyli prawie
                      skonczony 34tc..na pewno bedzie ok, Olina z czerwca urodzila z koncem 33tc i
                      dzis z Bartusiem wyszli ze szpitala, bedzie dobrze, natomiast niech to bedzie
                      nauczka ze mamy sie oszczedzac drogie Mamy smile, wiadomo ze nigdy nie wiadomo co
                      jest przyczyna, ale Asia miala sesje, sam stres to nie jest nasz przyjaciel,
                      pozdrawiam,Aga
                      • paris4 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 20:04
                        O kurczę to niedobrze. Pozdrów ją ode mnie. A swoją drogą to gratulacje dla
                        Pani ginekolog prowadzącej - przecież musiały się pojawic jakieś symptomy
                        szyjka nie zgładza się w godzinę... Eh i jak tu się nie bac lekarzysad((
                        • dzia74 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:11
                          Agulku,
                          jak bedziesz miala kontakt z Asia to bardzo ja usciskaj i niech sie teraz
                          oszczedza. mocno trzymam kciuki zeby wszystko było ok.
                          To troszeczke za wczesnie na porod !!!

                          Anka
                          • aagulek Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:16
                            Dzięki dziewczyny za miłe słowa w imieniu Asi, jestem z nią w miarę na bieżąco
                            w kontakcie, Aniu jutro przekażę pozdrowienia dziś dam jej już odpocząć na
                            pewno miała dość stresu..ech życie..ps ginę oczywiście klasyfikuję na pierwszym
                            miejscu listy ginów weterynarzy, druga jest poprzednia gina paris..Agnieszka
                            • dzia74 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:22
                              dziekuje Aguś,
                              usciskaj ja najmocniej jak mozesz (telefonicznie)
                              bedzie dobrze !!!! Musi być !!!!!!
                              Anka
                            • paris4 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 22:07
                              No zgadzam się, ale mój gin był łaskaw mnie poinformowac, że szyjka się skraca.
                              No ale na tym zakończył działanie....
                              • 7venezia Asia - trzymam kciuki - wszystko bedzie dobrze !!! 25.05.05, 22:15
                                mocne kciuki, teraz bedziesz musiala sie oszczedzac, juz blizej niz dalej!
                                calusy,monia
                • natalia433 Re: to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 18:47
                  ja tez sie nie bałam pierwszego porodu a teraz boje się troszeczkę (już znam
                  ten ból) ale u mnie jak narazie szykuje sie poród drogami natury i ciesze sie z
                  tego bo pierwszy poród choc bolesny był bardzo pieknym przezyciem choc nie
                  wykluczam że poród przez cc jest równie piękny no ale brak mi porównania. myśle
                  natomiast że poród przez cc jest zdecydowanie bezpieczniejszy i o wiele mniej
                  przy nim komplikacji itp.

                  mamo75 Twoje nastawienie jest bardzo dobre bo generalnie to bac sie nie ma
                  czego, ja bylam uśmiechnieta i zadowolona az do bóli partych a rodziłam całą
                  noc! Mimo bóli przegadałam te noc z mezem o pierdołach i może dlatego tak miło
                  wspominam swój pierwszy poródsmile

                  pozdrawiam!!!
                • aniusia_u Re: to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 19:19
                  ja też sie narazie nie boję naturalnego porodu, boję się tylko,że dzidzius za
                  bardzo sie pospieszy co ciągle grozi ale już skończony 34tydzien wiec jestem
                  dobrej myśli!
                  Ciekawe czy jednak zaczne sie bac kiedy przyjdzie czas!
              • aagulek Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 19:08
                witam, co do porodu to mysle ze naturalny, w sumie nie omawialam tego z gina,
                moze byc ze jesli Mała osiagnie magiczna granice 4,5kg to cesarka, ale tak
                naprawde to bede ciut madrzejsza po 2 czerwca, bo 31 maja mam usg a 2 czerwca
                wizyte u giny; no a tez wiele decyduje poradnia cukrzycowa..ale raczej wywolaja
                oksytocyna niz zrobia cesarke; gina podczas prawie kazdej wizyty sie dziwi jak
                ja urodze, jestem wyjatkowo nieelastyczna podczas badania chocby najmniejszym
                wziernikiem..tez nie wiem jak wink.. najbardziej sie boje widoku krwi i juz wiec
                cesarka najlepiej odpada..a najbardziej sie boje ze mi polozna bedzie sie
                darla, ostatnie parcie bo udusi pani dziecko, a ja nie bede miala sily, dziala
                to ponoc mobilizujaco ale nie wiem czy na mnie obym nie dostala histerii..tiaa
                jestjeszcze duzo tych najbardziej boje sie ale ostatnio staram sie myslec ze
                juz niedlugo z Maleńką sie spotkam oko w oko i troche odsuwam te mysli ze jakos
                trzeba do tego spotkania doprowadzic...pozdrawiam,Agnieszka
    • polihymnia A ja dziś się przestraszyłam że będę pierwsza 25.05.05, 20:13
      Rano obudziłam się z lekkim bólem brzucha, ale ogólnie było ok.
      Pobawiłam się z córką, ubrałyśmy się, zjadłyśmy śniadanie i
      zaczęłam wieszać wyprane pieluchy (było już tak koło 11.00). I
      naraz poczułam się jakbym miała dostać okres - mocno bolał mnie
      brzuch i było mi gorąco. Zadzwoniłam po męża, żeby zwolnił się z
      pracy i do gina. Lekarz zastanawiał się czy to nie skurcze. Kazał
      mi wziąć No-Spę i poleżeć z godzinkę na lewym boku, a potem znów
      dzwonić. Po odpoczynku się uspokoiło - nadal pobolewał mnie dół
      brzucha, ale brzuszek był miękki, żadnego stawiania macicy, maluszek
      ruszał się jak zawsze. Kolejny telefon do gina - lekarz stwierdził,
      że mogł to być atak kolki jelitowej co się zdarza w wysokiej ciąży i
      jeśli nie ma żadnych innych objawów to nie mam się czym martwić. W
      razie plamienia, stawiania się macicy, odpływu wód czy innych mam
      jechać prosto do szpitala.
      Poodpoczywałam przez cały dzień i wszystko jest w normie. Cieszy mnie
      to bardzo bo dopiero połowa 35tc, przydałoby się wytrwać jeszcze te
      dwa tygodnie.
      Asia
      • aagulek Re: A ja dziś się przestraszyłam że będę pierwsza 25.05.05, 20:37
        czesc Asiu, to niezle sad ja bylam dzis w biurze, ze wzgledu na moj ogromny
        brzuszek juz mi prorokuja ze urodze wczesniej, zgadzam sie ale pod warunkiem,
        ze te 2-3 tygodnie jeszcze ponosze..juz prawie wszystko mamy, dzis kupilismy
        wanienke, teraz musze zrobic segregacje rzeczy czyli co zabrac do szpitala, no
        i spakowac torbe..tia a jak ja mam spakowac jak nie wiem co ze mna bedzie, bo
        mozliwosci sa takie:zapakowac tylko dla siebie do porodu a reszte dowiezie maz,
        zapakowac wszystko dla siebie bo zamkna mnie przed terminem na patologii, no i
        zapakowac torbe dla Małej..sama nie wiem a co dopiero maz..pewnie pozostane z
        tymi rozterkami to jutra..aha po porannej pobudce dzien mi sie dluuzy
        niesamowicie, co prawda zdrzemnelam sie po 13 ale na chwile i tyyyle rzeczy
        dzis zrobilam, rano poprasowalam nasze rzeczy a bylo 2 pralki wiec sporo..mam
        nadzieje ze choc w nocy bede spala..pozdrowionka,Agnieszka
        • aagulek newsy od Asi-Dziewczynki 25.05.05, 20:47
          witam ponownie, Asia napisała, że krwawienie minęło, dostaje kroplówki z
          fenoterolem, pewnie kilka dni będzie leżeć pod kroplówkami no a reszta to już
          decyzja lekarzy czy dadzą fenoterol i czy puszczą z nim do domu..cholerka
          miałam przekazywać lepsze wieści więc niech się już żadna z Was nie wychyla z
          jakimiś akcjami przed terminem, ok? pozdrówka, Agnieszka
          • aagulek nowe forum 25.05.05, 21:49
            witam, Dziewczyny myślałyście o nowym forum i co dalej..myślałam,że fajnie
            będzie dla porządku przenieść się do forum vanike, ale jakoś mi się
            odechciało...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27807&w=24352710
            pozdrawiam,Agnieszka
            • vanike do aagulek 25.05.05, 21:54
              ten temat był juz wałkowany... daj spokój co?
              nikt nikogo nie zmusza
              Pozdrawiam
              Vanike
            • paris4 Re: nowe forum 25.05.05, 22:08
              Agulek ten link coś się nie wyświetla
              • aagulek Re: nowe forum 25.05.05, 22:17
                bo vanike usunęła bo zamieszczone było na jej forum...jak ktoś ma
                niezaspokojone ambicje przywódcy to mu przeszkadza że inny ktoś czytaj ja
                zamieścił link do naszego forum bądź co bądź lipcówek..zdawało mi się, że info
                na forum mają służyć nam i naszym dzieciom a nie chorej prywacie...pozdro,
                Agnieszka
                • 7venezia Re: nowe forum 25.05.05, 22:20
                  no i sprawa sie wyjasnila - zakladamy nasze forum smile
                  • aagulek do venezia 25.05.05, 22:22
                    smile
                    • 7venezia do aagulek 25.05.05, 22:24
                      smile)


                      • ewusia8 do asi 25.05.05, 23:00
                        trzymam kciuki za asie -bedzie dobrze ,ale nie powiem zdziwiłam się trzeba na
                        siebie teraz bardzo uważać!!!! bezstersowe ostatnie tygodnie muszą przebiegać
                        i już
                        ja po woli dochodzę do siebie chociaż mam gila jeszcze..saddzidzia dzisiaj mało
                        aktywnasad
                        a za nowym NASZYM forum jestem jak najbardziej
                        pozdrawiam ewa 32tc
                        • paris4 Re: Witam mamuśki 26.05.05, 08:46
                          Hej,
                          Dziewczyny wszystkiego dobrego z okazji Dnia Matkismile)) A tak serio to mam
                          ogromną nadzieję, że za rok wszystkie będziemy obchodzic to święto z naszymi
                          maleństwami. Życzę miłego dnia.
                          • natalia433 Re: Witam mamuśki 26.05.05, 09:38
                            dołaczam sie do gratulacjismile)
                            ja już mam zaszczyt drugi raz w życiu obchodzić Dzień Matkismileciekawe co tam u
                            Asi? troche sie przestraszyłam bo prawie kazdej z nas cos dolega, jedna w
                            szpitalu, druga dostała jakis bóli brzucha, nastepna z kolei przeziebiona itp.
                            a tu nawet jeszcze czerwca nie ma! i do lipca jescze troszeczke nam zostało.
                            Ale jestem dobrej myśli i z pewnoscią wszystkie szczesliwie dotrwamy.
                            Moj dzidzius wczoraj przestraszył mnie nie na żarty bo przez kilka godzin
                            siedział sobie tak cichutko w brzuszku że ani drgnął! zaczęłam sie martwić bo
                            zazwyczaj jest bardzo aktywny no ale wieczorem na szczęście rozbrykał się na
                            dobresmile dzisiaj tez od samego rana daje "czadu" .

                            a co do nowego forum to myśle ze pierwsza lipcóweczka która sie " rozdwoi" moze
                            założyc takie forum na prywatnym albo na forum " rówieśnicy" a my sie pózniej
                            dołaczymy.

                            pozdrawiam!!!
    • aagulek witam Mamuśki :-) 26.05.05, 10:11
      dzieńdoberek i ja się dołączam do życzeń dla wszystkich Mamuś smile, dziś
      Małżonek przeprowadził rozmowę z brzuszkiem i przekazał mi życzenia, urocze wink
      oczywiście na koniec dodał aha i Tatuś może piwko wieczorkiem wypić no dobrze
      przekażę mamie, w potem znowu aha ma nie pić no dobrze wink słodkie to
      niesamowicie..już się nie mogę na szkraba doczekać, miłego weekendku, Agnieszka
      • 7venezia Re: witam Mamuśki :-) 26.05.05, 11:50
        Zyczonka dla Was kochane mamusie smile
        Zapowiadaja sie gorace dni - moj malzonek wygrzewa sie na slonku a ja ucieklam
        do domu, bo czuje, ze puchne. Ale to nic - juz nieduzo nam wszystkim zostalo.

        Milego dnia,
        Monia i maluszek
        • aagulek newsy od Asi -Dziewczynki 26.05.05, 12:24
          witam, Asia nadal pod kroplówkami, z tego co pisze to czuje się lepiej, nie ma
          plamień, no a lekarze zdecydują pewnie po odłączeniu kroplówki co dalej,
          trzymamy mocno kciuki, Agnieszka
          • makonda Booję się:(((( 26.05.05, 17:37
            Cześć dziewczyny!
            Miałam straszną noc, ale zacznę od początku.
            Wczoraj poszłam na wizytę do mojego lekarza zbadał mnie i obejrzał dzidzię i
            powiedział, że wszystko ok, tylko główka bardzo mocno napiera więc kazał mi
            dużo leżeć. Umówiliśmy się na 14.06 na zdjęcie pessara.
            I wracałam do domu na nogach i spotkałam męża z córcią i podeszliśmy jeszcze do
            sklepu i później do domu.
            Przyszła moja mama zająć się małą, bo ja niestety mam zabronione A mój mąż
            poszedł na nockę. Po 24 poczułam, że mam wilgotną bieliznę więc poszłam do
            ubikacji pomyślałam, że dzidzia tak kopie to pewnie popuściłam jak dostałam w
            pęcherz. I mało, co się nie rozpłakałam jak zobaczyłam krew na bieliźnie i na
            wkładce i sporo jeszcze jak się podcierałam. I zadzwoniłam do mojego lekarza
            czy mam już lecieć do szpitala, czy mogę zaczekać do rana (bo jak pisałam u nas
            jest teraz zamknięta porodówka i noworodki i w razie czego trzeba jechać aż do
            szpitala w Lubinie) powiedział, że mam położyć się na godzinę i sprawdzać, czy
            maleństwo się rusza i czy mi mija krwawienie i po godzinie mam do niego
            zadzwonić (czyli po 1 w nocy), bo on zaczeka i coś sobie poczyta w
            międzyczasie. No i krwawienie zaczęło ustawać. Zadzwoniłam do gina i
            powiedział, że jak się powtórzy to już mam jechać rano do szpitala na ktg. O 6
            rano wszystko przeszło, a teraz niestety zaczęło się znowu i ni wiem co robić
            boję się iść do szpitala, żeby mnie nie zostawili, zaraz też zadzwonię znowu do
            mojego lekarza.
            Poradźcie co robić !!!!!!!!!sad
            Pozdrowienia dla Asi
            • paris4 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 18:07
              Szybko jedź do szpitala. Przecież wiesz, że tak trzeba. Z krawieniami nie ma
              żartów.
              • natalia433 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 18:29
                lepiej jedż do szpitala! nawet jesli maja Cię tam zatrzymać kilka dni to lepiej
                poleżec w szpitalu niz jak ma sie coś stać. Trzymam kciuki oby wszystko było
                ok.

                pozdrawiam
                • makonda Booję się:(((( 26.05.05, 19:22
                  Dziękuje za słowa otuchy. Dzwoniłam do lekarza i jednak mam jechać do szpitala,
                  czekam tylko na szwagra, który mnie zabierze. Ale strasznie się boję, a jak
                  pomyślę, że jeszcze nic nie przygotowane no i mała zostanie tylko z tatą i
                  dochodzącą babcią to mi się na płacz zbiera. Jeszcze mam nadzieję, że tylko
                  badania i wypuszczą, ale nic nie wiadomo bo dalej pokrwawiamsad
                  Jak do jutra się nie odezwę to znaczy, że zostałam w szpitalusad
                  Pozdrawiam wszystkie lipcowe mamusie.
                  Sylwia
                  • dzia74 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 22:28
                    Sylwiu,
                    teraz nie myśl o niczym innym tylko o maluchu w brzuszku.
                    Mąż poradzi sobie z córą i babcia tez bedzie, nie martw sie.
                    Trzymam kciuki zebys jak najszybciej wyszla ze szpitala
                    i zeby wszystko bylo ok.

                    Trzymaj sie cieplo i daj znac co sie dzieje
                    Pozdrawiam
                    Anka
                    • makonda Jestem jednak w domu:) 27.05.05, 07:12
                      Wczoraj byłam w szpitalu i robili mi badania ale w zasadzie niestwierdzili skąd
                      ta krew. Natomiast na ktg wyszło mi, że macica się dość mocno stawia. Miałam
                      zostać w szpitalu ale podpisałam, że niewyrażam zgody na chospitalizację smile
                      Oczywiście najpierw wypytałam położną, czy jest aż tak źle, że muszę zostać i
                      czy jak wyjdę to maleństwu się nic nie stanie. Niestety muszę leżeć i
                      mam "szlaban" na spacerki no i mam się zgłosić do swojego lekarza w
                      poniedziałek lub wtorek na USG i badania, a jak coś się będzie działo to
                      wcześniej. Muszę też zwiększyć przyjmowanie no-spy. No i jak najmniej w pozycji
                      pionowej przebywaćsad ale to jakoś przezyję. A na sam koniec mi powiedział, że
                      on i tak by mnie poobserwował to zażartowałam i spytałam, czy mało ma dziewczyn
                      na oddziale do obserwowaniasmile zaczoł się śmiać ale poważniej powiedział, że mam
                      uważać na siebie.
                      Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za słowa otuchysmile
                      Sylwia
    • kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.05.05, 18:03
      Dziewczyny,wiem,ze nie wszystkie,ale chyba wiekszosc z nas jest juz w pelni lub
      nie przygotowana na przyjscie Malenstwa,chodzi mi o wyptawke.ja zreszta tez,
      brakuje mi jeszcze troche rzeczy,ale czesc ubranke, pieluch, wozek, lozeczko
      juz mam.czekam na wyplate i na nastepne zakupy...smile) ale do rzeczy.uslyszalam
      dzisiaj opinie,ze nie powinnam nic wczesniej kupic, bo to przynosi nieszczescie
      i moze cos sie stac.pomijam fakt,zxe uslyszalam to osoby rodziny i tak sie
      wkurzylam,ze oczywiscie musialam sie poplakac, poczulam sie tak, jakby mi zle
      zyczono.czy Wy tez spotykacie sie z takim opiniami,ze wczesniejsze zkupy
      przynosz nieszczescie i moze cos sie stac w dzieckiem?????
      mam tylko nadzieje,ze zadna z Was nie uslyszala to w takiej formie, jak ja, bo
      to naprawde zabolalo,choc moj maz mnie pocieszal,ze nie mam czym sie
      przejmowac. niektorzy nie maja wyczucia.
      Buziaki dla wszystkich Mam,
      Kasia
      • kaska.to rady i porady.... 26.05.05, 18:05
        za szybko pusicilam,a mial byc inny temat...

        > Dziewczyny,wiem,ze nie wszystkie,ale chyba wiekszosc z nas jest juz w pelni
        lub
        >
        > nie przygotowana na przyjscie Malenstwa,chodzi mi o wyptawke.ja zreszta tez,
        > brakuje mi jeszcze troche rzeczy,ale czesc ubranke, pieluch, wozek, lozeczko
        > juz mam.czekam na wyplate i na nastepne zakupy...smile) ale do rzeczy.uslyszalam
        > dzisiaj opinie,ze nie powinnam nic wczesniej kupic, bo to przynosi
        nieszczescie
        >
        > i moze cos sie stac.pomijam fakt,zxe uslyszalam to osoby rodziny i tak sie
        > wkurzylam,ze oczywiscie musialam sie poplakac, poczulam sie tak, jakby mi zle
        > zyczono.czy Wy tez spotykacie sie z takim opiniami,ze wczesniejsze zkupy
        > przynosz nieszczescie i moze cos sie stac w dzieckiem?????
        > mam tylko nadzieje,ze zadna z Was nie uslyszala to w takiej formie, jak ja,
        bo
        > to naprawde zabolalo,choc moj maz mnie pocieszal,ze nie mam czym sie
        > przejmowac. niektorzy nie maja wyczucia.
        > Buziaki dla wszystkich Mam,
        > Kasia
        • paris4 Re: rady i porady.... 26.05.05, 18:10
          Oczywiście, że dostaję też takie poroady i komentarze, ale mam je w nosie -
          szkoda nerwów. Właściwie to żałuję, że nie zaczęłam wcześniej kompletowac
          wyprawki - a zakupy robimy od 5 miesiąca. Teraz zostało nam jeszcze dużo rzeczy
          do kupienia i ciężko się nam finansowo wyrobic.
          • aagulek Re: rady i porady.... 26.05.05, 19:01
            witam, wogóle się nie przejmuj, ja wczoraj byłam w pracy i rozmawialiśmy z
            koleżankami, takie po 40, no i mówię, że bierzemy położną, a ona po co Ci
            położna, bo chcemy...głupie komentarze...nie będę się każdemu tłumaczyć z
            problemów jakie miałam w ciąży..pozdrawiam,Aga
          • aagulek do Makondy 26.05.05, 19:03
            mam nadzieję, że jednak pojechałaś do szpitala, wszystko będzie ok, pewnie
            niestety będziesz leżeć z fenoterolem ale wszystko skończy się porodem w
            terminie, pozdrawiam i trzymam kciuki, Agnieszka
        • makonda Re: rady i porady.... 26.05.05, 19:26
          Z tym się w zupełności niezgadzam, bo jestem tego najlepszym przykładem. W
          pierwszej ciąży miałam już wszystko kupione na trzy miesiące przed porodem i
          nie miałam takich problemów z ciążą jak teraz. A teraz to nie ma zupełnie nic
          kupionego (planowałam jutro małe zakupy). Więc nieprzejmuj się głupim gadaniem
          i radami. Ja nigdy ich niesłuchłam i nie słucham, a jak ktoś mi coś próbował
          narzucić to mówiłam, że to moje dziecko, a jk chce eksperymentować to niech
          sobie zrobi, albo adoptujesmile I do tej pory mam teściową na dystanssmile
          Sylwia
          • aagulek do Sylwii 26.05.05, 20:03
            nie sadzilam ze jeszcze przy kompie siedzisz..pewnie bedzie tak jak z Asią, ze
            dostaniesz ten fenoterol i beda monitorowac co i jak..wiadomo jak jest jak sie
            ma dziecko w domu, wiec moze i lepiej by bylo jakby Cie zatrzymali przynajmniej
            pewne ze nie bedziesz lazic tylko lezec a to wszystko dla Waszego dobra..wiem
            wiem sama tez bym nie chciala byc wczesniej w szpitalu ale jak mus to
            mus..trzymam kciuki, czekam na sms jak juz bedziesz na miejscu, usciski,
            Agnieszka
            • makonda Re: do Sylwii 26.05.05, 20:09
              Ja mam kompa z miejscem leżącymsmile Mąż mi tak ustawił przy łużku. A siedzę i
              czytam, bo mi się czas dłuży, a szwagier pojechał do rodziny i dzwoniłam, zeby
              wracali bo muszę do szpitala. I właśnie są w drodze.
              Wiesz do dziecka jak mój mąż jest w pracy przychodzi moja mama, no ale masz
              rację, że czasem się małą sama zajmuję, bo ona tak płaczesad
      • malgocha6 Przetrwanie nocy 26.05.05, 20:17
        Witam kochane dziewczyny!
        Chciałam się skonsultować w sprawie
        zarwanych nocy. W ciągu ostatniego tygodnia
        noc w noc budzę się co godzinę lub dwie
        ponieważ chce mi się strasznie siku. Jestem już tym wykończona,
        czy któraś z WAS TEŻ TAK MA??? Poza tym nie
        mogę znależć odpowiedniej pozycji do spania, żadna mi nie odpowiada:
        a to ciężko, a to plecy, a to nogi?
        co polecacie?
        • aagulek Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:18
          czesc, na pocieszenie choc marne zapewne...ja wstaje czasami co
          godzine...wczoraj pobilam rekord bo wstalam o 4.5 i do wieczora na nogach..nie
          moglam spac...wskazania sa spania na lewym boku ale ciezko, a przerzucic sie na
          drugi bok to wogole marzenie...no coz dzieciaczki coraz wieksze, ja sobie mowie
          ze do porodu bedzie gorzej wink..pozdrawiam.Agnieszka
          • malgocha6 Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:25
            Daj spokój, i nie wykończyłaś się przez tyle godzin?
            Ten lewy bok to dla mnie horror, prawy zresztą też.
            Ale to dla maleństwa robię. Kiedyś pomagała mi poduszka
            między nogami, teraz to mało, więc zarzucam nogę i rękę na męża
            a budzę się cholera na plecach i mnie to niepokoi i wkurza.
            • mama75 Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:38
              oj tak ja mam to od kilku tygodni. Co godzinke lub dwie wstaje na siku i
              pozniej juz zasnac nie moge, chociazna poczatku sie bardzo staralam. Teraz po
              prstu biore kompa lub ksiazke i wlacze przez jakas godzinke, jesli to nie
              dziala to wlaczam sobie "mjusik" na sluchawkach, zby meza nie obudzic i po
              jakiejs godzince zasypiam...
        • kaska.to Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 22:07
          niestety mnie tez spotyka to od ladnych kilku tygodni.nie moge spac,nie moge
          sie ulozyc, nie wiem,co mam ze soba zrobic.czytam ksiazki,gazety lub siedze
          przed komp. raz na jakis czas przesypiam prawie cala noc,ale tylko wtedy gdy
          mialam meczacy dzien.wiecie, teraz to tesknie za czasami (ktorych wtedy nie
          cierpialam),gdy o godz. 20-20.30 bylam nieprzytomna, zasypialam w kazdej
          pozycji i przespialam cala noc. kiedy tak bedzie...???chyba juz nie bedzie tak
          milo!!
          Pozdrawiam,
          Kasia
          • malgocha6 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 08:35
            Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam pomimo
            kolejnej ciężkiej nocy.
            Gosia
            • aagulek dziendoberek 27.05.05, 08:43
              witam, milutkiego dnia smile Sylwia wrocila pewnie za jakis czas sie odezwie na
              forum, pozdrowionka, Agnieszka
            • paris4 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 09:02
              Ja spię nienajgorzej - czasem zdarza mi się bezsenna nocka ze względu na jakieś
              głupie snysmile)) Wstaję średnio 2 razy do toalety, ale szybko załatwiam sprawę i
              śpię dalej. Brzucha dużego nie mam więc tak mi nie przeszkadzasmile)) Myślę, że
              nasz organizm też trochę zaczyna przestawiac się na nocne harce naszych dzieci -
              wtedy to już raczej na pewno nie pośpimysmile)) Na razie korzystam póki mogę.
              • sprezyna23 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 09:20
                Czesc dziewczynki!
                Dawno sie nie odzywalam, bo prawie caly czas leze, ale dobrze sie już czuję,
                macica się nie stawia tak agresywnie i nawet pozwalam sobie czasem na malutki
                spacereksmile
                Nie mogę w to uwierzyć, że zostało nam tak niewiele czasu do porodu.
                Wiem, że wszystkie dotrwamy i będziemy miały zdrowe dzidziesmile))
                Muszę kupić 3/4 wyprawki (wcześniej miałam zakaz wychodzenia z domu).
                Poczekam jeszcze do 34 tyg.,bo nie będę się bała wyjść na dłuższe polowanie po
                sklepach-dzidzia będzie starsza i trochę bezpieczniejsza.
                Dbajcie o siebie dziewczynki!!!
                Co do weekendu-Jakie macie plany?
                Pogoda będzie przepięknasad
              • aagulek info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:22
                witam z nowa korespondencja od Asi...po obchodzie ordynator stwierdzil ze jak
                tylko wstanie to pewnie zaraz urodzi, wiec prawdopodobnie bedzie lezec 2
                tygodnie, dostaje fenoterol i nospe i pewnie isoptin...za 2 tygodnie to zdaje
                sie bedzie u niej koniec 36tc wiec musi jeszcze troszke wytrzymac...Agnieszka
                • sprezyna23 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:24
                  36 tydz. jest już ok. i napewno będzie dobrze, a te dwa tyg.zlecą jej
                  szybciutko.
                  Pozdrów ją od nas wszystkich i życz powodzenia!
                  • aagulek Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:31
                    dzieki smile

                    sprezyna23 napisała:

                    > 36 tydz. jest już ok. i napewno będzie dobrze, a te dwa tyg.zlecą jej
                    > szybciutko.
                    > Pozdrów ją od nas wszystkich i życz powodzenia!
                  • natalia433 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:33
                    witam! Biedna Asia, współczuje jej bardzo, na dworze tak pieknie a ona musi aż
                    dwa tygodnie przelezec w szpitalu, no ale 2 tygodnie zlecą jakoś a zdrowie
                    dzidziusia najważniejsze.

                    pozdrawiam!!!
                    • aagulek Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:40
                      Natalia, piekna pogoda by ja kusila, nie wiem czy ma cala wyprawke ale jak
                      tylko by sie lepiej poczula to pewnie by chciala jednak wstac a tak jest troche
                      jak w wiezieniu dla ich dobra...a 2 tyg rzeczywiscie zleca..Aga
                  • aagulek szczepienia 27.05.05, 09:33
                    Dziewczyny, mam pytanie bo na szkole nam mowili ze w wiekszosci szpitali kupili
                    koreanska szczepionke, ta pierwsza to jest przeciw gruzlicy?? kompletnie o
                    szczepieniach nie mam pojecia, w kazdym razie na jednym z forum wrzalo ze ona
                    nie przechodzila testow na ludziach i pacjentki wykupuja same szczepionke, jak
                    to jest, ktoras cos wie?nam kazali sprawdzic na izbie wiec musze zadzwonic i
                    sie dopytac zeby sie z zakupem nie pospieszyc..pozdrawiam.Agnieszka
                  • paris4 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:34
                    Tak właśnie myślałam, że zatrzymają ją już do porodu bo zgładzenie szyjki to
                    już właściwie poród. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i jakoś to
                    przetrzyma. Tylko pewnie studia trochę zawali, ale co tam zostaje jeszcze sesja
                    poprawkowa - są rzeczy ważne i ważniejsze. Prześlij jej całuski ode mnie.
                    • pysienka Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:41
                      przez kilka dnia miałm przerwę w czytaniu, i teraz nadrabiam, strasznie mi
                      przykro z powodu Asi pozdrówcie ją ode mnie i niech sie trzyma, 2 tygodnie
                      szybciutko zleca bedzie na pewno dobrze. Trzymam za nią kciuczki i wogole za
                      wszytskie Lipcóweczki. Pozdrawiam
                      • jolanda79 Re: info od Asi-Dziewczynki 29.05.05, 04:58
                        Ojej,przez parę dni nie było mnie przed kompikiem i dopiero teraz zobaczyłam,że Asia jest w szpitalu sad.Strasznie mi jej szkoda,przypomniałam sobie jak ja leżałam (z Piotrusiem)pod kroplówkami-to coś potwornego nie wstawać i drżeć o zdrowie maluszka ale mam nadzieję,że skończy się podobnie jak u mnie oby -urodziłam po terminie a kroplówy miałam już od 6 mies.Życzę im tego z całego serca.
                        Asiu trzymajcie się
                        Pozdrawiam,jutro mam wizytkę więc zaraz jadę tzn za parę godz. do Łowicza tam poczekam do poniedziałku u mamy-ciekawe jak będzie-miłej niedzielki i nie aż tak upalnej jak wczorajszy dzień
                        Jola
                  • paris4 Re: Monika sprawdź pocztę 27.05.05, 09:35
                    Listonosz byłsmile))
                    • 7venezia Re: Monika sprawdź pocztę 27.05.05, 09:45
                      Agatko - do mnie? jesli tak to jeszcze nic nie mam sad
                    • 7venezia Agata :)) 27.05.05, 10:10
                      dziekuje! Do Ciebie tez cos dotarlo smile)
                • makonda Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 11:53
                  Kurcze ale się dziewczyna musi jeszcze pomęczyć. Najserdeczniejsze pozdrowionka
                  dla Asi i całuski oby wszystko było już tylko lepiej.
                  Ja niestety mam przepowiednie po wczorajszym, że po zdjęciu pessara mogę już
                  niewrócić do domu od lekarza tylko prosto na porodówkę, bo tak silnie główka
                  napiera. Ale jestem dobrej myśli, że do 14 czerwca przestanie tak mocno
                  napieraćsmile
                  Jeszcze raz uściski dla Asieńkismile
                  Sylwia
    • 7venezia kilka rzeczy 27.05.05, 09:55
      po pierwsze Asia - tzrymam mocno za nia kciuki, dobrze ze jest pod dobra
      opieka, mysle, ze juz nie powinna sie martwic - moj lekarz, gdy mialam mocne
      skurcze i wciaz skracajaca sie szyjke powiedzial - dotrwajmy do 35 tyg to
      dzidzius bedzie bezpieczny. Bedzie dobrze - MUSI BYC smile
      po drugie - tak sobie mysle, ze ta moja ciaza to nawet laskawa dla mnie jest -
      wymiotow prawie nie mialam, lekkie poranne mdlosci (do przezycia), rozstepow
      zero, teraaz tylko zaczelo sie puchniecie, ale czego sie nie robi dla naszych
      pociech smile Faktem jest, ze twardniejacy brzuch i skracajaca sie szyjka
      napedzila mi nieraz duzo strachu ale naprawde jest oki.
      po trzecie - moje mysli wybiegaja co chwila do przodu - jak to bedzie gdy nasz
      maly skarb juz bedzie z nami - nie moge sie doczekac, zeby go przytulic!!!!
      buziaki dla Was!
      • sprezyna23 Re: kilka rzeczy 27.05.05, 10:07
        Mogłabym się podpisać pod tym, co napisałaś.
        Nie mam co narzekać-jedynie moje długotrwałe leżenie nie było takie wymarzone,
        ale już po wszystkim, a warto było!
        Chciałabym tulić już do siebie mojego małego Olivierka-całego i zdrowego-nic
        więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia.
        • 7venezia Re: kilka rzeczy 27.05.05, 10:11
          ja mam podobne odczucie - nic nie jest teraz wazniejsze niz zdrowy synus.
          Sprezynko - masz juz ustalona date cesarki (z tego co pamietam bedziesz miec
          cc).
          • sprezyna23 Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:07
            Niestety nie mam jeszcze ustalonego terminu,ale myślę, że obędzie się do 15
            lipca, nie później.
            Strasznie mi się dłuży.
            Kiedy Tobie przypada termin porodu? (nie pamiętam)
            • 7venezia Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:16
              dokladnie 15 go lipca wlasnie smile), a wg USG - 1 lipca (maluszek jest duzy).
              Jednak lekarz powiedzial, ze wiarygodniejsza jest data wg OM czyli 15 lipca.
              DZis zaczelismy 34 tydzien. Tak naprawde to moze sie okazac ze za jakies 3-4
              tyg bede jechac do szpitala - jeszcze to do mnie nie dociera.
              • sprezyna23 Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:19
                Mam okładnie te same odczucia-też do mnie nie docirea, że to już tak bliskosmile
                Będziesz rodziła naturalnie?
                • 7venezia Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:24
                  i tu sie pojawia problem - nie wiem jeszcze - wszystko sie okaze podczas
                  wizyty za dwa tygodnie... wtedy podejmiemy decyzje. Gdybym miala miec cc to
                  lekarz owil, ze byloby w okolicach 8 lipiec (czyli na okolo tydzien przed
                  terminem). Ciekawe czy nie rozpoczenie sie wczesniej akcja porodowa? Agus, ten
                  temat spedza mi sen z powiek.
                  • sprezyna23 Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:34
                    Nie martw się Monia wcześniejszym porodem, bo napewno wszystko dobrze się
                    skończy.
                    Mój pierwszy syn urodził się w 28 tyg.,a teraz jestem spokojna i dobrej myśli,
                    choć miałam problemy i cały czas biorę fenoterol.
                    Wiem, że urodzimy zdrowe maleństwa i dotrwamy do 36 tyg.przynajmniej, a potem
                    umówimy sie w parku chorzowskim i uściskamy się mocno!!!
                    W którym szpitalu rodzisz?
                    Ja na Raciborskiej.
                    • 7venezia Do Sprezynki 27.05.05, 16:20
                      Aga, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje ale pojechalismy z mezem po
                      wozek smile
                      mocno sie zastanawiam nad raciborska wlasnie, zrobila na mnie b.dobre wrazenie
                      podczas szkoly rodzenia, ogldadlismy porodowke, polozne wszystkie b.mile i
                      ogolne wrazenie na duzy plus! Bylismy tez w zeszla sobote ogladac Ligote, gdzie
                      mam lekarza prowadzacego i... hmmm - troche tam starsznie, duzy młyn, pelno
                      rodzacych, warunki szpitalne (tak wlasnie sobie wyobrazalam porodowke, dopoki
                      nie zobaczylam porodowki na Raciboskiej. I znowu dylemat smile)

                      A spacer z naszymi naluchami jak najbardziej wskazany smile))
                      • sprezyna23 ReDo Moni 27.05.05, 17:51
                        Widzisz, nie wiem, co Ci doradzić.
                        Jeżeli uważasz i czujesz, że raźniej będzie Ci z Twoim lekarzem, zdecyduj sie
                        na Ligotę, a jeśli nie masz zamiaru wzywać go do porodu ("wzywanie" jest
                        przecież płatnesad), to polecam Raciborską.
                        Jak wózeczek?
                        Jaki kupujecie?
                        Mogę go obejrzeć gdzieś w necie?
                        Ja chyba kupię wózek Polaka TAKO-Natalia, kol.4.
                        Na stronie www.artykulydziciece.pl możesz go obejrzeć. Jest w kategorii wózków
                        uniwersalnych.
                        Mam nadzieję, że na żywo też będzie mi się podobał.
                        Nie mogę doczekać się spacerku po parku-umówimy się jeszcze z innymi śląskimi
                        mamami i przejdziemy cały park, wymieniając się wrażeniamismile
                        • 7venezia Re: Re do Sprezynki 27.05.05, 21:33
                          Wiesz,zobacze co mi lekarz powie na wizycie 8go czerwca... Oddzial na
                          raciborskiej jest na pewno duzo przyjemniejszy, jest maly, kameralny - taki
                          bardziej rodzinny. Jesli mialabym rodzic naturalnie to chyba wolalabym
                          raciborska...Ligota to jak nazwal moj maz - hurtownia porodow. Najbardziej boje
                          sie sytuacji, ze zaczne rodzic a moj lekarz bedzie na urlopie - wtedy jest sie
                          zupelnie anonimowym na tym wielkim oddziale... Na raciborskiej rodzila ostatnio
                          moja kolezanka, nie miala tam lekarza prowadzacego, a mimo wszystko zostala
                          bardzo milo potraktowana przez caly personel. Nic to - zobaczymy za ok 1,5
                          tygodnia. Bede pewnie sie Was jeszcze radzic.

                          Co do wozka - wiesz - zaszalelismy!!! Dostalismy na niego pieniadze od
                          przyszlych dziadkow z nakazem kupienia takiego jaki chcemy, wiec zaplacilismy
                          dzis zaliczke za wozek bebecar tracker (jest na stronie bebecar.pl). jest teraz
                          na niego promocja -400 zl, doszla nam znizka dzieki kolezance,wiec nie
                          zapalcimy za niego az takich pieniedzy jak w cenniku, ale strasznie nam sie on
                          podobal.
                          Obejrzalam tez ten ktory Ty wybralas i musze przyznac, ze jest swietny - mysle,
                          ze na zywo bedzie wygladal rownie dobrze - firma Polak ma b.dobre rzeczy.

                          Bedziemy mialy okazje powymieniac uwagi rowniez co do wozkow podczas naszego
                          spotkania smile))
      • ewusia8 do asi 27.05.05, 10:08
        czesc dziewczynki ja nocki przesypiam bez wstawania siusiu no moze nieraz 1 raz
        mi sie wstanie wiec w sumie jest oki;pogoda piekna ale nie wychodze za bardzo
        bo jest mi za gorąco-duchota;puchnięcie nóg itp..najwygodniej mi się leży.smile
        pozdrowionka do asi 2 tyg zlecą jej na pewno będzie dobrze!!!
        ewa, julka 32 tc
        • 7venezia Re: do asi 27.05.05, 10:13
          Ewa - ale Ci zazdrosze tego nocnego - NIE - siusiania. Ja wstaje po 4-5 razy,
          maly musi dosyc mocno naciskac mi na pecherz, bo czesciej jest to tylko uczucie
          checi pojscia do toalety ale gdy nie sparwdzisz to nie wiesz smile) Wiec turlam
          sie w nocy do lazienki, sapie jak Lord Vader (chyba tak sie to pisze, he, he).

          buziki
          • ewusia8 siusiu 27.05.05, 11:14
            ja zawsze mało sikałam ..fakt ze w dzień latam często ale jakoś w nocy trzymam
            chyba ze duzo wypije wieczorem ale pilnuje sie bo wtedy wstajesmile
            dla mnie dzidzius jest tez najważniejszy!!
            czy macie wrazenie ze wasze dzieci są już duże..bo moja tylko sie przemieszcza
            a jak zacznie mocniej kopać to boli?czy u was tez tak jest?
            ewa
            • dzia74 Piękny dzień !!! 27.05.05, 11:36
              Witam wszystkie Mamusie,
              przede wszystkim mocne uściski dla Asi, wiem jak jej teraz trudno, szpital nie
              nastraja optymistycznie. Grunt ze jest pod dobra opieka !! Trzymam kciuki!
              Przekazcie jej cieple pozdrowienia ode mnie smile)

              A dla pozozstałych Mam cieple kopniaczki od mojego Maluszka, od rana sie wierci
              i skacze. Jutro jedziemy na wies pooddychac swiezym powietrzem i złapac troszke
              promieni słonecznych, jakis gril, znajomi, gitary, spiew.... Bedzie milo. Mam
              nadzieje ze nie bedzie mi zbyt cieplo, zbyt niewygodnie, zbyt spiaco, zbyt
              bolaco, jednym slowem mam nadzieje ze wyjazd sie uda. Wracam w niedziele
              wieczorkiem i licze na to ze nie bedzie tu zlych informacji....
              Zycze wszyskim Mamom i Maluszkom ciepła i milych weekendowych dni.
              Pozdrawiam mocno
              Anka

              • paris4 Re: Piękny dzień !!! 27.05.05, 11:45
                Hej,
                Aniu dzięki za kopniaczki. Może mój się wreszcie ruszy bo po wczorajszym mega-
                kopaniu (chyba z okazji Dnia Matkismile)) dzisiaj bardzo słabosad(( i wyobraźnia
                zaczyna pracowac niestetysad((
            • kaska.to Re: siusiu 27.05.05, 12:12
              witam,
              a ja znow nie spalam w nocy,okolo 3 godz. czytalam,chodzilam,wygladalam przez
              okno, a dlaczego, bo mialam, jak to ladnie nazwali w ksiazce "w oczekiwaniu na
              dziecko" zespol niespokojnych nog... smile
              ale rano sie wyspalam i juz jestem po sprzataniu mieszkania.szkoda tylko,ze
              jest AZ tak goraco,ze nie mozna wyjsc na spacer. ja niestety nie lubie upalow,
              niezaleznie czy jestem w ciazy czy nie,a teraz jest to dla mnie nie do
              zniesienia.
              pzodrowienia dla szystkich mam dobrze i zle znoszacych ciaze...szczegolnie dla
              Asi,
              Buziaczki,
              Kasia
    • martal Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 11:33
      witam wszystkie przyszle mamusie
      pozno sie do Was przylaczam, ale czytam Was od poczatku. Mam na imie Marta,
      jestem z Warszawy, termin mam na 2 lipca i oczekuje dziewczynki. Ma miec na
      imie Maja. Na razie moja ciaza przebiega dobrze, co prawda w 28 tyg. trafilam
      do szpitala z powodu krwawienia, ale nie znalezli przyczyny i po 5 dniach mnie
      wypuscili. juz mi coraz ciezej, strasznie puchna mi nogi i dlonie. Pozdrwaiam
      Was wszystkie goraco.
      • dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 11:38
        Witaj Marta smile)
        przybywa nas cały czas przybywa smile))) Cieszymy sie ze jestes z nami smile)
        Usciski
        Anka
        • natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 12:19
          ale dzisiaj upał na dworze a ja nie mam tak dobrze jak nie które z Wassmile (
          żartuje oczywiście) bo mój synek jak tylko wstaje rano ,zje sniadanie to odrazu
          leci po sandałki a w drugiej rece ulubiony traktorek( z którym sie zreszta
          rzadko roztaje) i chcac nie chcąc upał nie upał muszę wyjśc znim bo żal dziecka
          trzymac w domu w takie piekne dni i tak sobie siedzimy na dworze zreguły do
          19.00 z 1,5 godzinną przerwą na dzrzemke Dawidka ( właśnie teraz trwa)bo jesć
          to tez jemy na dworze. No ale jakos daje rade biore kocyk rozkładam parasol i
          lezę sobie.

          witam Marta! piękne imie wybraliscie dla córeczki! ja tez chciałam Maje ale mój
          maz nie bardzo, zreszta nadal nie wiem co bedziemy mieli bo dzidziuś nie daje
          sobie podgladnąć.

          a co no nocnego wstawania to ja tez wstaje 2,3 razy do toalety czasami jeszcze
          synek w nocy mnie zawoła ale mi to w zupełnosci nie przeszkadza poprostu po
          urodzeniu synka przywykłam ze mało która noc jest w całosci przespana.

          pozdrawiam!!!
          • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 13:06
            hej, czesc Marta - fajnie ze nas coraz wiecej smile

            Ja wlasnie ucielam sobie drzemke, upal mnie wykancza.. CZekam na meza i
            jedziemy zaraz zamowic wozek - fajnie, bo teraz wplacamy zaliczke a wozek
            mozemy odebrac nawet dopiero w lipcu.

            Co do ruchow mojego smuk a- ja to nawet nie licze juz ruchow bo bym si
            ewykonczyla - moj synus nalezy chyba do leniuszkow, czasem sie przeciagnie, cos
            pobulgota w srodku ale do liczenia te ruchy sie nie nadaja. Chyba jest mu
            bardzo ciasno juz, zawsze jak sie pod wieczor niepokoje ze np dzis malo ruchow
            bylo to on wtedy daje znac o sobie, kilka bulgotow, brzuch pofaluje i jestem
            spokoja smile
            • aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 13:37
              witam i ja z placu lenistwa...pogoda super ale tez siedze w domku bo za goraco
              na spacery..
              witaj Marto, gdzie rodzisz?
              co do ruchow to ich nie licze, co prawda Magda ma czasem chwile kiedy jest
              mniej ruchliwa ale to glownie jak i ja przesypialam prawie caly dzien bo bylo
              deszczowo, a tak to sie wypycha, przedstawienia wypinania pupy robi przewaznie
              popoludniu i wieczorek..chyba czeka na Tate by mu tez sie pokazac wink
              Asia napisala ze Kubuś juz wazy 2149g a ona dostala zastrzyka na rozwoj Jego
              plucek, czyli mysla w szpitalu i dobrze, nudzi sie okrutnie..ale da
              rade..ciekawe czy bedzie pierwsza lipcoweczka..
              pozdrowionka, Agnieszka
              • sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 14:19
                Cześć dziewczynki, dawno mnie nie było.Przede wszystkim pozdrowienia i uściski
                dla Asi, 2 tygodnie szybko zlecą,więć niech się dzielnie trzyma.
                Mieliśmy z mężem jechać nad morze, ale ze względu na twardnienie brzucha
                zrezygnowaliśmy,jeszcze cos by sie stało, więc lepeij nie ryzykować.Gin
                zwiększył mi dawke fenoterolu i w sumie biorę 4x na dobę.Czuję się juz
                lepiej,staram się dużo wypoczywać.Dziwne jest to że te skurcze są u mnie dość
                regularne tzn.pojawiają się zazwyczaj ok.17.00 i występują do 20.00-21.00 raz
                na godzinę, lub raz na pół, niezależnie od tego czy chodziłam czy
                leżałam.Bardzo to wszystko dziwne sad Boję się, bo u mnie to dopiero 31tc.
                W środę zwiedzialiśmy porodówkę i całkiem tam miło smileChodze do szkoły
                rodzenia,ale nie wolno mi wykonywac pewnych ćwiczeń, związanych z napinaniem
                brzucha i krocza.
                Dzisiaj siedzę w domku, bo straszny upał.
                Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
                Sylwia
              • aagulek pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 14:23
                Mamuśki i brzuszki, jak już kiedyś pisałam z racji mojego terminu na granicy
                miesięcy, bo na początku groził mi czerwiec pisuję i u nas ale i u nas na
                czerwcu wink też na oczekiwaniu zresztą, przesyłam pozdrowionka od czerwcówek,
                po ostatnich wydarzeniach widać, że pewnie niektóre z nas zostaną czerwcowymi
                lipcówkami a może i czerwcówki staną się lipcowymi wink
                • martal Re: pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 15:01
                  Rodzic bede prawdopodobnie na Karowej, bo tam mam moja lekarke. Troche sie
                  boje, bo z tego co wiem to ulozenie miednicowe nie jest dla nich wskazaniem do
                  cc. Jak mala sie nie obroci, to moze wybiore inny szpital. Mam stracha, ze cos
                  sie dzidzi moze stac, a ja jestem straszna panikara i boje sie, ze bede tak
                  zmeczona, ze nie bede mogla dalej przec. Straszny upal dzisiaj, a ma byc
                  jeszcze gorzej, chyba wejde do wanny z chlodna woda bo nie idzie wytrzymac.
                  • aagulek szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 16:14
                    widać mój wątek gdzieś utknął, ale pójdę na skróty i podam link co o tym
                    sądzicie i wiecie? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=23762&w=24323170&v=2&s=0
                    pozdrawiam,Agnieszka
                    • 7venezia Re: szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 16:24
                      agulku - nie moge wejsc w ten watek - odpisze pewnie wieczorkiem.
                      papapa
                      • aagulek Re: szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 17:01
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=24323170
                • 7venezia Re: pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 16:23
                  Agus, mysle ze masz racje - na pewno niektore z nas zostana czerwcowkami smile
                  Najwazniejsze, zeby nasze maluchy byly zdrowe - tego sobie i Wam zycze.
                  Zmykam od komputera - pojawie sie pewnie wieczorkiem
                  Buziaki i agulku pozdrow od nas czerwcoweczki !
                  monia
                  • natalia433 Re: częsta czkawka u maluszka :-))) 27.05.05, 18:36
                    dziewczyny czy wasze dzidziusie tez maja częste czkawki.moja dzidzia ma 2 a
                    nawet 3 razy dziennie czkawkę i tak mi wtedy brzuch podskakuje że nie mogę sie
                    na niczym skupić, na dodatek taka czkawka trwa nawet 10 minut. Mó pierwszy
                    synek też tak miał nawet po urodzeniu dośc czesto mu sie czkało. oczywiście
                    mnie to wcale nie martwi tylko tak z ciekawosi pytam jak jest u Was?

                    pozdrawiam!!!
                    • pysienka zakupki:)) 27.05.05, 21:36
                      ufff ale dziś upał a my wybraliśmy się nazakupki. Zamówlismy wózeczek deltim
                      voager 005 z możliwością odbioru dopoiero po porodzie, zakupiłam sobie dwie
                      koszule nicne do karmienia no i nareszczie kupiłam sukienke na te upłały i nie
                      w żadnym ciażowym skepie tylko w Trollu numer większą i w przyzwoitej cenie.
                      jestem zadowlona z dzisiejeszego dnia. Ale na takie upłay to rzeczywście lepiej
                      z domu nie wyłazić po prostu strasznie ciężko się oddycha. Cieszmy się ze już
                      niedługo bedzie,y jezdzić z dzidziulkami na spacerki i się nimi cieszyć ja juz
                      się nie moge doczekacsmile)
                      • dzia74 oj 27.05.05, 22:56
                        jeszcze do Was Mamusie pisze,
                        dzis bylismy ze znajomymi w Parku, całe mnóstwo wózków i Maluszków smile)
                        i ...... zaczełam panikować.
                        Zwyczajnie sie rozłozylam dzis psychicznie - a jesli nie dam rady rodzic??
                        a jesli bede zla matka ?? a jesli sobie nie poradze ????

                        Chyba nie chce rodzic, niech ta ciaza trwa 2 lata jak u słonicy smile)))
                        Pozdrawiam i mam nadzieje ze Was jeszcze nie dopadly takie mysli.
                        Usciski
                        Anka


                        aaaa!!! pozdrowienia najcieplejsze dla Asi
                        i serdeczne uściski dla Czerwcóweczek
                        • aagulek Re: oj 27.05.05, 23:32
                          Ania, ja napisze krotko, poczytaj sobie forum majowek to od razu Ci glupotki
                          przejda, jak zaczniesz sie martwic o karmienie, kupki, spanie itd to od razu
                          usmiech wroci Ci na buzke wink, ja sie boje porodu ale jak sobie tam wejde i
                          poczytam to odsuwaja sie leki, damy rade, a mama bedziesz wspaniala, w koncu
                          juz jestes skoro sie martwisz jak bedzie a Maluszek jeszcze w brzuszku smile
                          usciski, Aga, ps do Asi nie pisze na razie chyba jej musze dac troszke odpoczac
                          bo pewnie ma dosc tel i smsow w stylu co slychac...z drugiej strony pisala ze
                          jej sie nudzi ale...sprobuje wytrzymac moze do niedzieli albo poniedzialku,
                          chyba ze sie sama odezwie..
                          • mama75 Re: oj 27.05.05, 23:52
                            ja tez mam takie obawy. Porodu wogole sie nie boje, ale czesto nachodza mnie
                            mysli, ze bede zla mama, ze nie bede mogla zrozumiec co maluszek chce mi
                            przekazac... i wogole, ze ja jakas nieodpowiedzialna jestem. Tzn. W pracy i
                            przed ciaza bylam bardzo odpowiedzialna osoba, ale jakos sie boje, ze z
                            dzieckiem nie dam sobie rady, ze nie dam mu odpowiedniego bezpieczenstwa...
                            Poza tym mam wrazenie, ze ja za mloda na mame jestem (30-tka juz na karku) -
                            chociaz dzidzia jest jak najbardziej zaplanowana... Ja nie wiem... to te
                            przeklete hormony.
                            • paris4 Re: oj 28.05.05, 09:18
                              Takie dylematy na tym etapie to chyba normalnesmile)) Mnie czasem też nachodzą jak
                              sobie pomyślę jaką będę mamą i jak chcę wychowywac syna. Jednak najważniejsze
                              teraz jast dla mnie żeby się w KOŃCU urodził. Nie moge się doczekac lipca - bo
                              mam nadzieję, że do lipca wytrzymamy.
                    • mama75 Re: częsta czkawka u maluszka :-))) 27.05.05, 23:48
                      z tego co mi polozna na szkole rodzenia mowila, to dzidzia moze miec czkawke
                      nawet kilkanascie razy w ciagu dnia do pol godziny kazda.
                      Moj Michalek ma czkawke srednio 4-5 razy dzienni po kilka minut. Czasami jak
                      maz jest w domu, to prosze go zeby polozyl reke na brzuchu - od razu czkawka
                      mija.
          • kasiaimichael Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 06:05
            Ale bym sie wygrzala w sloncu!!! U nas 15 stopni i mzawka od tygodnia z malymi
            przerwami a wczoraj i teraz to taki wiatr ze az drzewami za oknem targa. Na
            szczescie lece w czwartek do domu, to sie wygrzejesmile. Nie pisalam cale wieki bo
            chodze do pracy codziennie a do tego zamiast troche teraz zwolnic mialam przez
            ostatnie miesiace 2 razy wiecej pracy niz zwykle. Cholerka nikt nie przejmuje
            sie tu kobietami w ciazy.Jak czytam ze ktos Wam ustapil miejsca albo ze
            pracodawca zgodzil sie na dogodniejsze godziny pracy to na prawde zazdroszcze.
            U mnie nikt sie nie ruszy, pchaja sie a do tego kierowcy jezdza jak wariaci
            strasznie szarpia. /za kazdym takim szarpnieciem caly brzuch mi sie napina (ale
            to juz inna historia).W kazdym razie nie wiem co tam w moim brzuchu sie dzieje
            bo nie mialam zadnych badan ostatnio procz moczu- niestety dostalam antybiotyk,
            a na wszystkie moje pytania polozna (ktora ma chyba moc diagnozowania
            telepatycznego) odpowiada ze to normalne. No coz zobaczymy w piatek w przyszlym
            tyg.co z moja szyjka jak pojde do ginekologa w Polsce. Mam nadzieje ze wszystko
            ok bo maz moze dopiero do mnie dojechac 2 lipca. Termin mam tak jak venecia na
            15 lipca. Troche sie boje, ze chlopak sie pospieszy. Jak widac tez nie moge
            spac- u mnie 5 rano a juz nie spie od godziny. Pozdrowienia dla Asi, nich sie
            trzyma!
            Kaska
            • sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 09:31
              Witam!
              Ja na szczęście nie mam jeszcze takich obaw jak Anka lub większość z Was.
              Przejdzie Wam, po porodzie każda matka, każda z nas będzie najlepszą dla
              swojego maleństwa.
              Będziemy uczyły się rozpoznawać potrzeby naszych maluszków.
              Tylko nie dajcie się ogłupić radom Waaszych teściowych, mam i innych znajomych.
              Nie możecie nigdy zwątpić w siebie, bo tylko my wiemy, co najlepsze dla naszych
              dzieci.Kierujcie się intuicją.
              Aż mnie złość bierze na samą myśl o tych "super" radach...
              • kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 11:02
                witam,
                ja tez mam nadzieje,ze bedzie wszystko ok i dla naszych Maluchow bedziemy
                najlepszymi matkami.choc, nie powiem, tez niekedy sie martwie,czy dam rade,czy
                bede rozumiala co chce mi powiedziec Maluch.jelsi chodzi o rady juz mam ich
                dosc,na poczatku byly o ciazy, a teraz pojawiaja sie odnosnie wyprawki itp.
                itd.i co bedzie dalej??oczywiscie chodzi o moich tesciow.
                nie wiem, jak u Was z upalami,ale niestety przez taka temperature juz druga noc
                nie spalam. brakuje mi powietrza,nie moge sie ulozyc.dzis znowu lektuara do
                poduszki, chodzenie od okna do okna i bylam nawet zla,ze w nocy nic nie dzieje
                sie na naszym osiedlu,zebym mogla poobserwowac..smile
                pzodarwiam Mamusie i Wasze Maluchy,
                kasia
                • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 11:46
                  przyznam się szczerze że też mi cieżko jak jest taki gorąc siedzę w domu
                  jeszcze z katarem i nie mam jak oddychać i czym oddychać-masakra
                  ja też myśle że będziemy dobrymi mamuśkami choć sama nieraz strasznie się boję
                  czy dam radę
                  pozdrawiam ewa 32 tc
                  • natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 12:04
                    Napewno bedziecie dobrymi mamusiami smile a zrozumienie pragnien swojego dziecka
                    przychodzi automatycznie wraz z jego pojawieniem sie na swiecie tak jak by sie
                    czytało dziecku z oczu. no i najlepiej tak jak pisałyście powyzej słuchać
                    trzeba tylko własnej intuicji i własnego dziecka, a najgorsze porady sa od
                    mam, tesciowych a co gorsza babć które mysla ze czas staną w miejscu. Moja
                    babcia np. proponowała mi ziemniaki z sosem dla 3 miesiecznego dziecka! moja
                    teściowa z kolei strasznie odradzała karmienie piersią ( kiedy ona rodziła
                    była " moda na butelkę") choc nie które rady warto zastosować to i tak mozna od
                    nich oszaleć!

                    pozdrawiam!!!
                    • sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 14:10
                      Cześć dziewczynki.Ja też mam obawy dotyczące macierzyństwa. Z jednej strony
                      chciałabym żeby był juz lipiec, bo tych upałów naprawde nie da się znieść, a z
                      drugiej boję się czy poradzę sobie z maluszkiem.Nigdy nie zajmowałam się małymi
                      dziećmi i troche panikuję.Dzisiaj pół nocy nie spałam tak mi było duszno i
                      teraz też nie ma czym oddychać, dzisiaj nigdzie się nie ruszam, chba że późnym
                      wieczorem.
                      Pozdrowienia i buziaczki.
                      Sylwia
                      • polihymnia Trudności z oddychaniem 28.05.05, 15:04
                        To nie tylko wina upałów ale i ciąży (wysusza się śluzówka nosa).
                        Proponuję nawilżać nos solą fizjologiczną, Sterimarem (roztwór wody
                        morskiej w aerozolu) czy Euphorbium compositum S (lek homeopatyczny).

                        U mnie wszystko po staremu. Upały trochę męczą, ale nie narzekam. Nie
                        puchnę za bardzo i wolę spędzać czas z moją córką na dworze niż siedząc
                        w domu. W nocy śpię nie najgorzej - wstaję tylko 2-4x na siku smile,
                        tylko z przekręcaniem na drugi bok mam problem, bo wszystko mnie
                        boli.
                        Pozdrawiam, Asia
                        • natalia433 Re: A u mnie było dziś nieciekawie..... 28.05.05, 21:44
                          ...dzien zaczął się fajnie ale około godziny 16.00 dostałam lekkich skurczy
                          tzw.twardnienie brzucha z tym że ten brzuch twardiał mi srednio co 5 minut
                          regularnie i miałam wrażenie ze coraz bolesniej. Wziełam dwie nospy i połozyłam
                          się po jakies godzince skurcze ustały i jak narazie nie wróciły a brzuch jest
                          mięki i nie twardnieje. Niezłego sie jednak stracha najadłam bo juz chciałam
                          sie wybierac do szpitala a na dodatek moja lekarka jest teraz na urlopie i
                          bedzie dopiero za tydzień. Mam jednak nadzieje że te skurcze nie powrócą.

                          pozdrawiam i życzę spokojnej przespanej nocy smile)
    • jolanda79 Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 05:32
      Hej,co do tego przepisu na sernik o którym Ci kiedyś wspomniałam :kubełek sera białego -takiego już zmielonego,3 żółtka no i (niestety),3 galaretki,niestety bo one mają chyba jednak cukier.Galaretki rozpuszcza się w połowie wody odstawia do stężenia a potem wszystko miksuje i do lodówki-nie wiem ile to może mieć cukru ale jest pyszne,zwłaszcza teraz w upalny dzień coś chłodnego a zarazem słodkiego.Aha ja jadłam z galaretką truskawkową -pycha
      ps
      Troszkę zaczęłam puchnąć ale to chyba już ten czas na to w dodatku te upały -coś strasznego.Pozdrawiam Jola
      • aagulek Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 09:01
        Jola, dzieki za pamiec, pewnie moze byc zelatyna moze cos znajde bez cukru
        przeciez taka do przetworow to bez cukru jest chyba, nie wiem bo ja w zyciu
        zadnych nie robilam, ja juz wtedy zrobilam jednak ten gotowy z cukrem byl
        pycha, a pozniej u mamy byl prawdziwy sernik na zimno i maz stwierdzil ze
        prawdziwy lepszy, mial racje ale slodki bardzo wiec ja tylko troszke zjadlam..a
        jaka pyszna jest ta kawa frappe nescafe, ale slodka okrutnie ale na takie upaly
        pychota, wczoraj maz pil u kolazanki i sprobowalam..widze ze Ty tez spac nie
        mozesz, ja dzis sie meczylam jak nigdy w zyciu, mamy okna zachodnie i po calym
        dniu gdy byly zasloniete rolety i lekko uchylone okna jednak sie nagrzalo, w
        nocy balkon otwarty maz pod cienkim pledem a ja sie walkowalam z jednego boku
        na drugi i prawie plakalam bo mi bylo tak goraco, cala spocona, juz mialam
        zrobic chlodny prysznic ale mowie tak specjalnie sie nie wytre i mnie w koncu
        zawieje, jestem niewyspana jak nigdy...teraz troche wiaterku jest ale zaraz
        znowy okna zamknac i zaslonic bo sie nie da po poludniu wytrzymac...jak Wy
        znosicie te upaly?pozdrawiam,Agnieszka
        • pysienka Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 10:21
          uff te upały są okropne, ja na szczęście mam trzy okna na północ i tylko duży
          pokój wychodzi na południe - na balkonie nie ma mowy o siedzeniu no chyba ze
          się chce być kurczakiem z rożnasmile) wystawiam tam tylko papugę i męża jak
          zasłuży wink okan mam wszytskie pootwierane ale to i tak nic nie daje, nie da
          się oddychać;// polecam zraszacz do kwiatków, mój szanowny małżonek się nim
          spryskuje tzn siebie i papugę jak drze dziobasmile) pozdrawiam
        • kaska.to upaly 29.05.05, 10:28
          witam,
          ja upalow w ogole nie znosze,chyb,ze jestem na wakacjach i moge caly dzien
          spedziec w wodzie.teraz jednak jest dla mnie okropnie.dzisiaj przechodzilam z
          lozka do lozka.w sypialni, nei wiem dlaczego nie ma w ogole powietrza,wiec
          przehodze do drugiego pokoju i spie na sofie, bo chlodniej,ale za to nie
          wygodnie....tragedia.chcialbym,zeby bylo juz po tych upalach,mam nadzieje,ze
          sie ochlodzi.bardzo tez mnie boli,ze nie moge w dzien wychodzic, nie lubie
          takiego siedzenia w domu,nic nie mozna kupic, pochodzic po sklepach,a za kilka
          dni moze byc juz bardz, bardzo ciezko latac po sklepach, prawda?tak wiec, nie
          dogodzi...
          Pozdrawiam,
          kasia
          • martal Re: upaly 29.05.05, 11:55
            ja tez nie wytrzymuje. Okna mam od zachodu, wiec juz kolo 12 slonce zaglada i
            jest nie do wytrzymania. Trzeba zamknac i zaslonic bo nie idzie wysiedziec a na
            balkonie jak na patelni. Dzisiaj obudzilam sie cala mokra przez te pogode,
            chociaz tak mniej wiecej kolo 3 rano zaczelo sie troche ochladzac, ale teraz
            znowu upal. Ja tez juz odczuwam lekkie skurcze od czasu do czasu, ale na razie
            sie nimi tak bardzo nie przejmuje.
          • magda742 Re: upaly 29.05.05, 11:56
            a ja nawet nie najgorzej, zawsze uwielbiałam słońce, mogłam przesiadywać na nim
            i smażyć się cały dzień, teraz bałam się, że może byc róznie, ale nie jest źle,
            dzisiaj wiaterek taki przyjemny, zaraz idziemy na spacer, troszke sie poopalam,
            ach...
            • polihymnia Re: upaly 29.05.05, 12:20
              U mnie wszystkie okna wychodzą na południowy- wschód i od rana mamy ukrop. Do tego jeszcze ciemna kuchnia - więc jak coś gotuję to dodatkowo robię saunę w mieszkaniu. I balkonu nie mamy sad
              Ale wolę jak jest upał niżby miało być zimno.
              • natalia433 Re: upaly 29.05.05, 12:45
                no ale ponoc ma iść ochłodzenie w najbliższych dniach. Ja lubie taką pogode
                chociaz o kilka stopni mogło by być chłodniej na szczęscie w domu mam
                przyjemnie chłodno na dodatek mieszkam na przedmieściu i można znależć bardziej
                cieniste miejsca na spacerek niż tłoczne ulice.
    • polihymnia Pościągałyście pierścionki???????? 29.05.05, 12:25
      Ja jeszcze wczoraj bez problemów ściągałam z palca obrączkę i
      pierścionek zaręczynowy (tylko to noszę), ale dziś rano po
      przebudzeniu okazało się, że nawet nie mogę obrócić obrączki na
      palcu. Po schłodzeniu zimną wodą i namydleniu udało mi się ściągnąć
      biżuterię i schowałam ją do kasetki - niech czeka "lepszych" smile
      czasów, do porodu już jej na pewno nie założę.
      A Wy, jak tam? Pomyślcie o tym, by nie trzeba było przed porodem
      rozcinać pierścionków.
      Asia
      • paris4 Re: Pościągałyście pierścionki???????? 29.05.05, 13:58
        Ja noszę tylko obrączkę. I też się zastanawiam czy nie ściągnąc, chociaż na
        razie nic mi nie puchniesmile)
      • marianka.m Pierścionki, uprzejmość ludzka, upały i Asia 29.05.05, 14:17
        Ja też czasem ledwo zakładam i ściągam obrączkę (tylko ją noszę). Najchętniej
        nie zakładałabym jej w ogóle, ale... Cały czas chodzę normalnie do pracy.
        Chociaż mam 27 lat, wyglądam młodziej (głównie przez mój mały nosek smile).
        Czasem, kiedy jadę metrem, widzę wzrok pań, które obcinają mnie od brzuszka
        począwszy, przez twarz, na palcach prawej dłoni kończąc. smile Wiem, że to nie ma
        znaczenia, ale wolę uniknąć nerwów, kiedy zdarzy mi się usłyszeć, jak to się
        teraz "młodzież" prowadzi, szczególnie, że czytałam wypowiedzi kilku dziewczyn,
        które spotkała taka "przyjemność" i wcale nie było im do śmiechu.

        Jeśli natomiast chodzi o uprzejmość ludzką, to naprawdę nie mam złych
        doświadczeń. W metrze, odkąd mam widoczny brzuszek, zawsze ktoś mi ustępuje
        miejsca. Oczywiście, najczęściej są to kobiety, panowie, szczególnie młodzież
        szkolna i studenci, najczęściej się nie poczuwają. Zresztą, może myślą
        sobie: "O, rany, ale się laska obżarła i jej brzuch wywaliło". smile

        Upały w Warszawie to najgorsza rzecz pod słońcem. Na naszym betonowym Ursynowie
        jak na patelni. Najchętniej wskoczyłabym do jakiegoś basenu. Póki co, szalona,
        tańczę z odkurzaczem, a za chwilę - o zgrozo! - idę robić obiad!

        Nogi mi puchną, co widać najbardziej wieczorem.

        Aagulek, daj znać, jak będziesz miała kolejne wieści od Asi. Biedactwo, mam
        nadzieję, że daje radę i nie przejmuje się studiami. Czy ona musi leżeć
        plackiem czy może wstawać do toalety lub żeby iść pod prysznic?

        Trzymajmy się dzielnie!
        Ania
        • aagulek Re: Pierścionki, upały i Asia 29.05.05, 16:00
          witam, ja pierscionka i obraczki pozbylam sie jakos na samym poczatku
          ciazy..wlasnie niedawno wrocilismy od rodzicow, mama zauwazyla ze mam
          spuchniete nozki wogole mi nie dokuczaja a mam jak balony..w sumie dluga
          sukienka i brzuch mi je przyslaniaja..normalnie bym docenila to slonko ale
          teraz to przegiecie, a jak sobie pomysle ze w lipcu czy czerwcu jesli sie
          pospiesze moze byc tak samo to az ciarki przechodza, na porodowkach strasznie
          goraco..

          co do Asi to napisala dzis ze dostala juz 2 zastrzyk na rozwoj plucek Kubusia,
          co 2 godziny leki i ze jej sie tam strasznie nudzi, pozdrawia wszystkie Mamusie
          serdecznie i dopytuje co nas, czekam az odpisze

          pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka 35tc
        • j04nn4 upały 29.05.05, 16:05
          gorączka mnie po prostu zabija, tylko człowiek sie poci jak swinka, juz bym
          chciała urodzić a tu jeszcze do terminu 5 tyg jutro ide do gin i zobaczymy jak
          to w praktyce wygląda w 32 tyg juz miałąm skróconą szyjke o 50 % biore od 3
          tyg fenoterol zobaczymy czy wczesniej nie będe tuliła Maji na rękach pozdrawiam
          Asia i 35 tyg Maja
          • kaska.to Re: upały 29.05.05, 19:42
            Dziewczyny, a wiecie moze, jaka jest dlugosc "prawidlowa" szyjki, gdzies kiedys
            czytalam,ale nie moge teraz nic znalezc na ten temat, a mnie interesuje.
            pzodrawiam,
            Kasia
            • j04nn4 do kasia.tu 29.05.05, 20:34
              moja droga kazda ma inaczej tak samo jedna ma szyje prostą inna skrzywiona w
              bok w przód ja mam w tył kazda inna moja akurat miała 3,5 cm i do 32 tyg
              skróciła sie juz 2 cm musze brac tabletki na powtrzymanie porodu pozdrawiam
              \asia i 35 tyg Maja
              • kaska.to do j04nn4 30.05.05, 10:04
                witam,wiem,ze kazda jest inna,moja tez sie skrocila i musze uwazac na siebie do
                konca ciazy.jestem ciekawa,czy jest jakas norma, od do, bo ja np. nie wiem,czy
                mam bardzo krotka,czy jeszcze jest ok,po tym jak lekarz stwierdzil,ze sie
                skrocila.z tego co widzie,mam krotsza od Ciebie.
                pzodarwiam,
                Kasia
            • kasie Re: upal 29.05.05, 21:41
              Ale niesamowite...jeszcze miesiac temu wszyscy narzekali na to ze zimno....ze z
              domu nie chce sie wychodzic bo pada...i wszyscy nie mogli doczelac sie kiedy
              bedzie cieplo. A kiedy zrobilo sie cieplo...to narzekania jeszcze wiekszesmile
              Nigdy nie jest dobrze.
              Qiem ze juz robi sie coraz ciezej, ale jeszcze troszke musimy wytrzymac
              dziewczyny! Jeszcze tylko kilka tygsmile
    • rechotka0 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 29.05.05, 17:51
      Witajcie kochaniutkie mam pytanko czy znacie jakieś sklepy w Warszawie z
      wózkami tylko podajcie dokładne adresy jak możecie ,bo czas już zacząć coś
      wybierać dzięki pozdrawiam.
      • aagulek sklepy-wózki 29.05.05, 19:16
        witam, polecam na zakupy www.calineczka.pl i www.tomi.pl cenowo sa ok, ale do
        szukania i ogladania chyba najwiekszy wybor i fachowa obsluga to Pulawska przy
        McDonaldsie, obok supersamu..podziwiam jesli Któraś z Was jeszcze nic nie ma,
        ja przez te strachy cukrzycowe, bakterii ze moge wczesniej rodzic bardzo sie
        zmobilizowalam, dzis spakowalam torbe do szpitala..ciekawe co sie dowiem we
        wtorek na usg i w czwartek na wizycie..pozdrawiam,Agnieszka, dziś fajny zapis
        na suwaczku, zakończony 35 tc i zostało 35 dni do urodzenia Magdalenki wink
        • marianka.m aagulek 29.05.05, 21:39
          Rzeczywiście fajnie wygląda Twój suwaczek, aagulek! smile Właśnie przekraczasz
          pewną granicę - do tej pory liczba dni do terminu była wyższa niż liczba
          tygodni. Od jutra będzie odwrotnie. Kurczę, naprawdę niewiele zostało! Ja też
          mam zamiar zabrać się szybko za dalsze zakupy (mamy wózek, łóżeczko i ubranka),
          bo czas leci jak szalony. Nigdy nie wiadomo, czy nie spotka nas coś
          niespodziewanego, jak biedną Asię, lepiej być przygotowanym, to gwarantuje
          spokój.

          Mąż właśnie mnie pocieszył. Sprawdził pogodę na ICM, jutro w Wawie ma być 36
          stopni! Raatuuunkuuu!!!!!
          • karotka11 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 29.05.05, 22:42
            Nie było mnie kilka dni, więc zacznę od tego, że spędziłam je na przedmieściach
            u tesciów. Dużo przesiadywałam na powietrzu, ale TYLKO w cieniu. Jednak nawet
            ukrywanie się w cieniu nie uchroniło mnie przed zaróżowieniem skóry...Upał mnie
            męczy i czekam z utęsknieniem na chłodniejsze dni. Najgorsze jest, że nawet o
            tej porze, czyli o 22 strach otwierać okna, bo wpada gorące powietrze...A to
            dopiero początek...
            Dzis złożyliśmy z mężem łóżeczko. Ślicznie wygląda. Teraz tylko czekać na
            jego "wypełnienie"wink Jeśli chodzi o termin porodu, to jestem z Was na szarym
            końcu, bo wypada na 31 lipca, ale w związku z planowaną cesarką, będzie on
            skrócony o jakieś 2 tygodnie.\Oczywiście, że nic po drodze się nie
            wydarzy...tfu, tfu
            Pozdrawiam,
            Iwona i 32tsynuś
    • agi1033 czy beda upaly w czerwcu i lipcu???? 29.05.05, 23:02
      slyszalyscie moze prognoze pogody
      • pysienka Nowy dzionek:)) 30.05.05, 06:47
        kurcze nic się nie wyspałam no nie mogę spac a to mi za goraco a to jak otawrte
        okno to ptaki spiewają zamknąć się nie da bo gorąc i tak w kółko to samosmile)
        zaraz wyruszam na badania tesciu ma mnie zawieśc i przywieźć i dobrze bo
        zapowiada się dziś niezły upał. U mnie wsz oki wieczorkiem tylko stópki sie
        robia grubsze ze butki ciężej wchodza.
        • pysienka Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 07:53
          gdzie Wy się wszytskie podziewacie??? Taka cisza tu dzis, ja już wróciłam z
          badan zjadłam śniadanko i powinanm zacząc się uczyć bo przede mną sesjasad(( ale
          tak strasznie mi się nie chce. Dobrze ze jadę dopiero w czwartek bo dziś to
          chyba bym w pociągu wykipiała na tych plastikowych siedzonkachsmile)
          • 7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:28
            hej, ja juz jestem - caly weekend nie mialam sily usiasc do komputera - tak jak
            kochalam upaly tak teraz ledwo zyje. W dodatku dzis zaczyna sie u nas maly...
            remonocik - chyba oszaleje. Mam nadzieje, ze nie potrwa to dluzej niz tydzie,
            no moze poltora - tez nam sie zachcialo.
            buziaki
            monia
            • ewusia8 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:40
              no hej ja też nie mogę znieść tego upału czekam z niecirpliwością na jutrzejsze
              ochłodzenie, zdjełam nawet obrączke i pierścionek zareczynowy bo puchnę jak
              oszalała
              pozdrawiam ewa
              • 7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:49
                ja obrączke musialam juz siacgnac jakis mieciac temu - po kazdej nocy moje
                palce wygladaly jak serdelki sad
              • pysienka Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:50
                nas czeka malowanie kuchnia le tylko na szczęśie jednej ścnay bo cała jest
                upaćkana;/ za tydzien jak przywezeimy łóżeczko trzeba bedzie przenieść safę z
                sypialki do małego pokoju bo na jej miejsce bedzie łóżeczko, potem mycie okien
                no i generlane porządkiii ja mam zamiar tylko nazworowac innych hihih.
                • 7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:53
                  wiesz, ja tez nie planuje sie przemeczac, ale sam fakt, ze ktos obcy placze mi
                  sie po domu mnie zlosci. Ale dam rade smile
              • paris4 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:58
                A mnie dzionek powitał ulewnym deszczem i duuużo niższą temperaturą co
                oczywiście w tej sytuacji bardzo mnie cieszysmile)) Do Was to pewnie dotrze jutro
                także musicie przetrzymac jeszcze jeden dzień upału.
                Ja już cała w nerwach bo po południu mam usg i z wrodzonym sobie optymizmem mam
                okropnie złe przeczucia. W dodatku muszę pójśc sama bez męża bo w żaden sposób
                nie może się dziś wyrwac z pracysad(( Tak się denerwuję, że miejsca sobie
                znaleźc nie mogę a jeszcze tyle godzin zostało.
                Ważyłam się dzisiaj i mam 8kg na plusie - marianko jak tam u Ciebiesmile))?
                • marianka.m Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 14:54
                  smile))) U mnie 7 kg, ale jak się najem to spokojnie podchodzi pod równe 8 kg,
                  dale więc idziemy ramię w ramię. W pasie w najgrubszym miejscu mam max. 94 cm.
                  Moje dziecię nie będzie raczej czterokilowcem... wink
              • dzia74 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 09:02
                Witam
                wróciłam ... ale jakby z nie moimi nogami sad Ktos mi ukradł kostki i zamienil
                moje stopy na serdelki. Dobrze ze tylko stopy, w innych miejscach nie spuchlam.
                Pogoda była wymarzona na .... wakacje ale zdecydowanie nie na wakacje w ciazy.
                Wczoraj nie moglam juz znalezc sobie pozycji na powietrzu, tesknilam za
                zamknietym pomieszczeniem. Niestety jak dojechalismy do domku okazalo sie ze
                moje "akwarium" (pokoj gdzie z dwoch stron sa okna) bardzo sie nagrzalo...
                Masakra.


                Ale juz nie narzekam smile) Jeszcze troszke i moze bedzie lepiej
                trzymajcie sie Mamusie, upały chyba jakos bedziemy musialy przetrwac
                Usciski
                Anka
      • malgocha6 RATUNKU!!!!!!!!!! 30.05.05, 08:55
        Witam serdecznie. Jak zwykle kiedy mam problem lub chwilkę czasu
        jestem z Wami. A teraz mam problem: właśnie wydedukowałam na podstawie swoich
        objawów i wiadomości z internetu, że mam cholestazę i bardzo się przestraszyłam
        i zdenerwowałam. Całe szczęście mam dzisiaj wizytę u lekarza.
        Czy może któraś z Was też coś takiego ma bądż miała? Proszę pocieszcie
        bo boję się o maleństwo i boję się że wyląduję w szpitalu.
        Gosia
        • paris4 Re: RATUNKU!!!!!!!!!! 30.05.05, 09:09
          Ja nie miałam do czynienia z tą chorobą, ale na podstawie postów z forum
          wydedukowałam sobie już wszystkie możliwe dolegliwości, więc spokojniesmile)) to
          nie musi byc cholestaza, która zdarza się raczej rzadko. Dobrze że dzisiaj
          idziesz do lekarza, więc wszystko się wyjaśni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka