jolanda79 Krówki i herbatka 19.05.05, 12:23 Dziewczyny znów mam nową zachcianeczkę tym razem:krówki i herbata Earl Grey Liptona-oczywiście.Jeszcze z tą herbatą to nic ale te krówki ile można ich jeść ))a jak się później wygląda.Hihihi niedługo będę sama wyglądała jak krówka bo naprawdę pochłaniam ich straszne ilości,a Wy macie jeszcze zachcianki?Najśmieszniejsze jest to ,że na początku ciąży miałam ochotę na musztardę a teraz...ale mi się smak zmienił . Pozdrawiam i miłego dnia życzę-teraz poczytam forum czerwcowych mam bo słyszałam,że się już 3 dzidek urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 13:42 Jola jak ja Ci tego zazdroszcze, ze wzgledu na diete cukrzycowa niestety o zachciewankach moge zapomniec, wczoraj kupilismy czekolade bez cukru mleczna i mial mi maz przyniesc (jak siedzialam przy kompie) paseczek 4 szt tylko a przyniosl cala i nie umialam sie powstrzymac...niech cukierki ciazowe mnie nie nasladuja, wiem ze nie mozna, ze to zle dla dziecka ale nie umialam sie powstrzymac, truskawkami obiadam sie doobiadu tylko bo wtedy moge 15 sztuk zjesc...a tak mi sie chce sernika na zimno, zrobie dzis jakis tort chyba oetkera tort jogurtowy..ech mam nadzieje ze po porodznie przejdzie ale wtedy karmienie i znowu nie pojem...pozdrawiam,Agnieszka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 14:31 Agulek, nie przejmuj się tak karmieniem, ja w pierwszej ciąży też musiałam ograniczyć słodycze a po porodzie wszystko wróciło do normy, a przecież dieta przy karmieniu nie jest taka ścisła. Ja po miesiącu jadłam prawie wszystko, bo mój syneczek wszystko tolerował. No może bez przesady, nie jadłam bigosu i tłustych, smażonych rzeczy. Z drugiej strony wiem, że do zakazanego to nas okropnie ciągnie. Pozdrawiam Ciebie i dzidzia. Anka i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: do aagulek 19.05.05, 14:33 Agusiu przepraszam zapomniałam ,że niektóre jesteście na diecieale wiesz co ostatnio moja teściowa babka z ekstra figurką coś mi opowiadała o serniku na zimno bez cukru z serka homogenizowanego,bardzo go zachwalała zapytam ją dokładniej i jakby co to napiszę przepis-ona jest na jakieś bezcukrowej diecie. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do aagulek 19.05.05, 14:56 Jola to ja czekam z niecierpliwoscia a zaraz ide robic ten oetkerowy tort jogurtowy, niestety w skladzie tej gotowej mieszanki ma cukier ale to po kolacji zjem kawalek lepsze to niz sam zjesc..na przepis czekam,pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: do aagulek 19.05.05, 15:27 tyle że w serkach homo też jest już cukier ja już zbieram dane o knajpkach w wawie gdzie można zjeść szarlotkę na ciepło z bitą śmietaną albo lodami jak tylko urodzę to maraton po szarlotkowo-torcikowych knajpach) pozdrawiam dominika Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 15:38 Przepraszam wszystkie przyszłe mamy na diecie cukrzycowej, ale ja mam fazę na PTASIE MLECZKO CZEKOLADOWE!!! Jem paczkę przez dwa dni. Te dwa dni to z rozsądku, normalnie zjadłabym w jeden Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 kurcze :( 19.05.05, 17:46 krcze znowu za szybko enter wcisnelam ja od dwoch dni pochlaniam kapusniak- to nic, ze zgage mam mega ogromna przez caly dzien, kapusniak rules! a popijam go coca-cola :] Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Krówki i herbatka 19.05.05, 20:40 a ja tam od 3 tygodni na śniadanie, kolacje i podwieczorem jem chlebek z serkiem żołtym i pomidorem i to wszystko posypane pieprzem )) póki co nic mi więcej do życia nie potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Krówki i herbatka 20.05.05, 08:48 Asiu ja też jestem uzależniona od tego "dania" tylko, że ja jeszcze dodaję szczypiorek. A pomidory zaczynają w końcu przypominac smakiem pomidory a nie plastik jak w zimie prawda? Już ostrzę sobie żeby na owoce np. truskawki, czereśnie, nektarynki bo potem przy karmieniu to nigdy nie wiadomo.... Ależ kulinarnie nam się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek pomidorki i truskawki ;-))) 20.05.05, 15:00 naprawdę teraz to pomidorki można jeść )) bo faktycznie w zimie to bez smaku były i takie plastiki )) no ale czekam tylko aż będziemy mieć swoje na działce pomidorki )) ehhh nie wspominając już o truskawkach )) mam nadzieję, że u nas dojrzeją przed lipcem )) bo potem to ponoć niezbyt można je jeść ... a pogoda póki co nie sprzyja dojrzewaniu owoców ... Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do aagulek 19.05.05, 15:45 Dominiko, ale chyba mozna 0 cukru kupic tak jak te jogurty danone. bleeee wczoraj wlaczylam na 2 dni owocowe bo juz mam dosc...a pycha szarlotke podawali w cafe brama z lodami...jejku co za pychota byla, tyle ze nie wiem czy nadal jest w menu... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Słodycze 19.05.05, 20:58 Dziewczyny nie wiem czy mam wam zazdrościć czy nie ale ja natomiast objadam się słodyczami od samego początku ciąży co nigdy ich nie jadłam w tak dużych ilościach. Powiem tylko tyle, że nie jestem zadowolaona z tego jak teraz wyglądam. Łatwo i przyjemnie się je ale co później... Pozdrawiam Marlena (32tc) Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek jedzonko 20.05.05, 09:46 witam, truskawki to juz jadam, mieszcza sie jakos w ramach diety ale jako dodatek do posilku, ale i tak nie ma to jak takie z krzaczka...ach...a z dieta przy karmieniu moze byc roznie, choc my na truskawki sie w lipcu nie zalapiemy i dobrze bo by kusily a najczesciej uczulaja, gorzej z czeresniami...ojejku..nie dosc ze teraz nie pojem pysznosci to i pozniej niekoniecznie, teraz nie pospie i pozniej tez pewnie nie... Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: jedzonko 20.05.05, 10:22 Cześć. A ja namietnie pochłaniam rzodkiewki. Wiem, że to azotanami sypane czy innym świństwem, ale nie moge sie powstrzymać. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: jedzonko 20.05.05, 11:29 Jezu dziewczyny mam dzisiaj napad głodu. Zdarzają mi się takie dni kiedy mogę nie przestawac jeśc i dzisiaj własnie tak mam. Lecę do lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 knajpka 20.05.05, 11:52 ja wiem gdzie jest taka knajpka, nazywa sie "Tri Cafe", przy Silver Screen na Puławkiej, daja tam przepyszna strucle z jabłkami i z cynamonem, z lodami bita smietana i polane jeszcze wszystko czekolada mniam mniam wszystko na ciepło, a porcja jest taka wielka, że ledwo można zjeść, kawe tez mają pyszna Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: knajpka 20.05.05, 12:09 dzięki za info, na pewno się tam wybiorę szkoda, że teraz nie mogę bo mieszkam bardzo blisko, a później może będę mieszkać daleko jak któraś zna jeszcze jakieś fajne miejsca z pysznymi deserami to niech poda namiary pozdrawiam dominika 30tc+6 Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: knajpka 20.05.05, 12:11 oo rany Magda....to ja po porodzie tam jade...teraz to bym miala za duze wurzuty sumienia ze wzgledu na te cukry cholerne... Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Taraumatyczne przeżycia 20.05.05, 10:03 CZeść dziewczynki dawno się nie odzywałam my juz po ostatnim USG robionym w 32 tygodniu chłopak zdrowy duży 2200g ale nisko ułożony w prawdzie główkowo ale bardzo nisko. W czwartek dodatkowy lokator w postaci mojego ze tak powiem ojca wyskoczyl z awantura ze za duzo swiatla palimy i kazał nam płacić za czynsz i światło od jutra... Dostałam histerycznych spazmów nazwałam go sku..synem a mój mąz chodząca cierpliwość mało mu nie przywalił. Calą noc się trzęssłam jak osika dostalam bolesnych skurczy i myslalam ze zaczynam rodzić. Następnego dnia w Szkole rodzenia nie potrafiłam się pozbierać, a tutaj zaczeli nam pokazywac sale "boxy" porodowe w szp[italu w ktorym zamierzamy rodzić a za kotara jakas babaka wlasnie wydawala ostatni okrzyk porodowy. Jarek zbladł i zrobił sie miękki, Mi zrobiło sie słabo i zaczełam się trząść ze zdenerwowania. Dziewczyny ja nie chce wcale rodzic ja chce zstać z takim brzuchem a tu maluch pcha sie na świat. Zostalo mi poł centymetra rozpulchnionej szyjki ktorej trzeba szukać z latarką. a To dopiero 34 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Taraumatyczne przeżycia 20.05.05, 11:28 Hekso - pól centymetra szyjki i do szkoły rodzenia chodzisz? Lekarz nie kazał Ci leżec? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Numery telefonów 20.05.05, 11:33 To dobry pomysł z tymi numerami telefonów. Można dac komuś cynk jak będziemy jechac na porodówkę i jak już będzie po wszystkim. Ja tak sobie myślę z kim by się tu najlepiej wymienic - odległe terminy żebyśmy w jednym czasie nie rodziły. Chociaż ze mną to właściwie nie wiadomo. Oficjalny termin 09.07, ale może byc dużo wcześniej lub dużo później. Stawiam na to, że rozminę się z Agulek i Marianką - co wy na to dziewczyny - mozemy się wymienic numerami na privach? Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Numery telefonów 20.05.05, 11:43 witam, nie ma sprawy, ja wyslalam na emalie do Dziewczynki, venezii, vanike, pysienki i dzia, wysylam jeszcze do Ciebie, poza tym w zwiazku z moim uzaleznieniem od netu maz na pewno zajrzy na forum jak juz sie zacznie oby jeszcze sobie Magdusia z miesiac posiedziala.pozdrowionka,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 dół..... 20.05.05, 12:00 czesc dziewczynki wczoraj miałam fatalny dzień kułó mnie z prawej raz z lewej strony przy kościach biednicowach do tego zatrułam się frytkami i cały czas było mi niedobrze bolał brzuszek...ogólnie schiz do tego miałam doła psychicznego i płakałam że nikt o mnie nie dba nie przyniesie mi pyszności do domu-mieszkam daleko od sklepu a z chodzeniem cięzko..a mąż pracuje do 19.00 wrr jakaś czuje sie osamotniona ;mama nie przyjeżdza bo z babcią źle .itp.. dzisiaj lepiej -nie kuje, ale psychicznie podobnie nie wiem co to za kucie było bo kuło też przy pępku i ogólnie jakiś brzuszek był drażliwy wczoraj??????? ewa,julka 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: dół..... 20.05.05, 12:17 Ewusia, na psychike to ja Ci ne pomoge za bardzo, mi na szczescie nastroje obce sa, chociaz przed ciaza to nie raz mialam jazdy, dzwonilam do mamusi i mowilam ze mnie nikt nie kocha i mi zle i rozpacz w glosie(glownie przed poznaniem meza) ale i tak zawsze - to juz regula za 2 dni max mialam mega grype przechodzaca w zapalenie oskrzeli..jak dziecko marudna do granic mozliwosci i chora...ale glowa do gory, poczytaj o baby blues a bedzie Ci lepiej, ja sie najbardziej boje ze mnie po porodzie dopadnie deprecha, tak na przekor temu co mam teraz, tyle ze jak sie ma troche problemow z ciaza to ja juz nie mam checi na doly i juz!!! co do bolu brzuszka to pewnie przez te fryty, jesli Mała się rusza to najwazniejsze, chyba nasze dolegliwosci beda sie nasilac niestety, ja chodze jak kaczka i nie moge sie chylac no ale takie uroki..wogole to mam od wczoraj jazdy ze to chyba skurcze mnie lapia..nie moge sie schylac i lapie i odpuszcza, chyba na przepowiadajace tez za wczesnie...trzymaj sie pogoda nam sie robi na weekend wiec na dworek sie wybierz na laweczce posiedziec..pozdrawiam,Agnieszka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: dół..... 20.05.05, 14:02 Ewusiu, Dól minie - ja jestem najlepszym tego dowodem. W zeszłym tygodniu miałam taką deprechę, że myślałam, że się nie podniosę a teraz jestem zadowolona z życia obywatelką) Ja w ogóle mam tendencję do huśtawki nastrojów w ciąża temu bardzo sprzyja tym bardziej, że moja nalezy raczej do tych trudnych. Nie rozpaczaj bo z tego co czytałam to nie grozi Ci nic złego - masz zdrową szyjkę, nie masz skurczów - nie ma się czego bac. A niestrawnośc no cóż zdarza się ważne, że szybko przeszło. A ja też czasem mam wrazenie, że mój mąż kompletnie nie wie jak się czuję i co do niego mówię. Staram się jednak byc wyrozumiała bo facet przez te wszystkie kłopoty i tak dostaje w kośc. Wraca z pracy o 19 i tylko on zajmuje się domem - sprzątanie, zakupy, pranie, gotowanie, więc staram mu się nie marudzic. Ewa głowa do góry bo u Ciebie jest naprawdę ok i nie dzieje się nic strasznego. Jestem pewna, że do wkrótce wróci Ci dobry nastrój. Buziaki dla Ciebie i Malutkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: dół..... 20.05.05, 19:19 Ewuniu, juz nie płakusiaj ) Ja dzis mialam taka ochote na dżem i zagladam do lodowy a tam echo. I nie ma nikogo ktp by skoczyl do sklepu... Wyobraź sobie moja rozpacz )) Nie martw sie, jeszcze troszeczke i bedzie calkiem calkiem z naszymi nastrojami ) Wtedy to raczej bedziemy wsłuchane w nastroje naszych maleństw. Sciskam mocno Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Numery telefonów 20.05.05, 19:15 Aguś, do mnie dotarł Twoj numerek telefonu ((( Spróbuj jeszcze raz na dzia74@tlen.pl Uściski i zaraz wysyłam tez do Ciebie moj numerek. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Numery telefonów 20.05.05, 19:22 Ania, bo wyslalam na gazetowy adres,juz wysylam na tlen Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: Numery telefonów - PARIS 20.05.05, 13:29 Paris, jak to masz oficjalny termin na 9 lipca? Przecież jesteśmy w tym samym tygodniu!!! Nic nie rozumiem. Ja dziś skończyłam 31 tc. Oficjalny, miesiączkowy termin mam na 22 lipca. Oświeć mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 do aagulek 20.05.05, 13:41 dzieki za pocieszenie troche mi lepiej i przeszedł brzuszek-be frytki wiesz ja mam schiza bo dopiero idzie mi 31 tydz czyli jeszcze wcześnie na narodziny dzidzi i dlatego schizuje..jeden inny ból i już jestem sztywna! ale dzisiaj nic nie boli też robie się ociężała chociaż chyba nie mam wielkiego brzuszka -tak mi sie wydaje do paris-właśnie kochana ty masz termin na koniec lipca pewnie tak jak ja pozdrawiam ewa ,julka 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Mój termin 20.05.05, 13:55 Oj dziewczyny ale marudzicie) Ta historia mojego terminu jest długa i neciekawa, ale skoro chcecie) to nie wiem kiedy mam termin i nikt tego nie wie. 09.07 to termin według OM, ale.... od pierwszego USG synuś jest 2/3 tygodnie mniejszy od tego terminu. Według moich wspomnień i obliczeń "zmajstrowaliśmy" go w okolicach 30 dnia cyklu - oczywiście żaden lekarz w to nie uwierzy, ale ja swoje wiem. Miałam bardzo długie i nieregularne cykle i stąd całe zamieszanie. Ten termin, który podaję w sygnaturce to tak raczej z USG wychodzi, ale wiadomo, że na każdym USG pomiary bywają dośc różne. Z tego wynika, że miałam rodzic pod koniec lipca. Sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała ponieważ pojawiła się realna groźba przedwczesnego porodu to moge urodzic jeszcze w maju - mam nadzieję, że nie ostatnio czuję się dobrze, czerwcu, lipcu a jak dobrze pójdzie to mogę przenosic na pierwsze dni sierpnia. Rozumie ktoś coś z tego - bo ja nie)) Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Paris, wysłałam Ci nr telefonu i zdjęcia z USG 3D! 20.05.05, 14:19 O! I wszystko jasne! Wysłałam Ci nr komórki i fotki buźki mojego maluszka. Nie mogę przestać na nie patrzeć. Kurczę, już bym chciała przytulić to Moje Słonko! )) Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Po długiej nieobecności :) 20.05.05, 15:01 Cześć dziewczyny! W końcu mogłam tu zajrzeć, bo ostatnie dni przeleżałam plackiem z powodu wymiotów, a później wszystko mnie bolało i nogi i ręce i często miałam skurcze. Na szczęście jestem w stałym kontakcie z moim lekarzem i stwierdził, że wypłukałam wszystkie mikri i makroelementy i kazał dokupić witaminek. Dzisiaj już lepiej się czuję Ale zdenerwowała mnie z kolei wiadomość, że w moim mieście zamkneli noworodkowy i porodówkę nawet niewiadomo na jak długo, bo na maluszkach u jednej pielęgniarki wychodowali bakterię coli (nie wiem jak się to pisze). Też jestem za tym, żeby się powiadomić telefonicznie Tylko nie wiem komu podać mój numer, bo ja mam termin na 10 lipca. Pozdrawiam cieplutko wszystkie lipcowe mamusie i zabieram się do przeczytania reszty postów, które przegapiłam. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Paris, wysłałam Ci nr telefonu i zdjęcia z US 20.05.05, 16:40 Marianka ja tez chce fotke, poprosze Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Mój termin 20.05.05, 19:23 ja rozumiem tyle ze 9.07. to fajna data ) Tez mam termin na wtedy ))) Pozdrawiam Anka ) ps. o przedwczesnym ani sie waz (boze co za słówko) myśleć, urodzimy w terminach !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do ewusia8 20.05.05, 16:38 no widzisz to pewnie byl prawo-lewy sektor brzuszka (wg Paris ) zwiazany a frytkami i juz, wiem, teraz kazda z nas bedzie coraz bardziej wyczulona na inne bole jako te niepokojace, a jak sie ktorejs Maluch 'przeterminuje" to sie bedzie modlic zeby cos bolalo i zeby sie wreszcie zaczelo powodzonka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy :) 20.05.05, 13:57 czesc Babeczki, cos za Wami ostatnio nie nadazam, ale dzis nad slaskiem wyszlo slonko, az chce sie zyc i ja od razu czuje sie lepiej. Za to dopadly mnie czarne mysli, ze nie mam kompletnie nic do ubrania na upaly - bylam nawet przed chwila w H&M w M1 w CZeladzi ale niestety nie maja nic fajnego... Jestem juz 15 kg na plusie, ale wiekszosc poszla w brzusio i zadna z mojch topek czy bluzek na ramiaczkach na mnie nie wchodzi (piersi plus 105 cm w obwodzie brzusia robia swoje - bluzki koncza sie tuz pod piersiami )) ) . A Najlepiej to byloby kupic jakas lekka kiecuszke na ramiaczkach. Jesli chodzi o wymienienie sie numerami telefonow - jestem jak najbardziej ZA. nawet zrobie sobie w telefonei specjalna grupe Lipcowczek i jak u mnie sie zacznie to dam Wam wszystkim znac Buziaki, monia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:06 No ja też zmierzam sobie kupic kilka przewiewnych kiecek, ale na upały to się póki co nie zanosi. Wieczorem temperatura poniżej 10 stopni pod koniec maja - śmiac mi się chce z tych gazetowych doniesień gdzie majowy weeekend miał byc taki gorący. Ja kupuje ciuchy ciążowe głownie przez internet, ale skukienek to tam za bardzo nie ma. Myślę, że kupię sobie w zwykłym sklepie rozmiar 40 lub 42 i będzie ok. Ja mam 7 kg na plusie i myślę, ze dojadę najwyżej do 10-11kg. ps. Moika a jak Ty się czujesz, robiłas to usg szyjki? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:19 tak, robilam - szyjka skrocona, ale zamknieta. jest podobno "wiotka" ale poki co mam sie nie martwic, tylko oszczedzac,wiec staram sie leniuchowac gdy moge. A czuje sie roznie, raz brzusio sie stawia, ze chce mi sie wyc, a raz jest calkiem, calkiem - jak np dzis. Tylko ciezko mi juz jak cholera, plecy bola, gdy troche dluzej pochodze, mam naprawde duzy brzusio, wszystko poszlo mi wlasnie w bisut i brzusio, wiec z rownowaga mam problemy Co do pogody to wszyscy wokolo narzekaja ze zimno a ja sie nawet ciesze, bo przynajmniej nie puchne Ale jak swieci slonko, tak jak dzis to az chce sie zyc. Ciesze sie, Agata, ze czuje sie lepiej, ze humor juz zdecydowanie na plusie Bedzie dobrze, zobaczysz - donosisz Olka do terminu. W dobrym momencie zareagowalas. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 14:52 oj venezjo masz rację z tymi ubrankami powiem szczerez ze tez byłam w H&M bo chciałam jakieś przewiewne kiecuszki ale po prostu tragedia, ubranie przeokropne nic specjalnego co by się do chodzenia nadawało;/// czy oni nie potrafią uszyć zwiewnej sukienki wiazanej ładnie pod biustem i poszerzonej ku dołowi??? Ja jak na razie tez mam 7 na plusie ale teraz wydaje mi się ze przybiera mnie najzwięcej, czy Wy tez macie takie wrazenie czy tylko ja nadrabiam te zaległości??? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 15:30 ja tam specjalnie się nie przejmuje tymi ubraniami , mam w sumie teraz aż (!!!) 2 pary spodni (jedne ciążowe jeansowe pod biust prawie, a drugie fajne białe przewiewne biodrówki) no a bluzki to już inna sprawa ... to prawda, że większość kończy się w górnej połowie brzuszka i niespecjalnie nadaje się do biodrówek no ale mam troszke takich dłuższych które mniej więcej zakrywają brzuszek a sukienek ciążowych to kupować nie będę ... wchodzę jeszcze w spódnice niektóre biodrówki więc pewnie na nich dojade do lipca bo co ja zrobię z sukienką rozmiar dajmy na to 42 czy większy ... zresztą sukienki ciążowe do najtańszych nie należą a szkoda mi wydawać kase na coś w czym będę chodzić góra 3 tygodnie a przy naszej pogodzie to nie wiem czy tyle bym wyrobiła ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 16:51 oj chudzinki, co ja mam powiedziec jak przed ciaza juz nosilam bluzki koszulowe rozmiar 44/46?mozecie sobie wyobrazic...zreszta czesc z Was widziala moje fotki ze slubu, nie zebym jakos byla strasznie roztyta, po prostu za duzo wazylam i mialam brzuchol jak ciazowy, teraz Mała ze mnie sciagnela i mam nadzieje ze zle nie bedzie, te 9 kg ktore mam latwo zrzuce no a jesli bede kontynuowala diete cukrzycowa to mam nadzieje zrzucic wiecej i pewnie sie da...ale mozecie sobie wyobrazic jak Wy macie problem z zakupami ciuchow to co ja mam powiedziec? kupilam 3 kiecki w indyjskim sklepie, w tym jedna ciazowa odcinana pod biustem w sumie fajna ale jak taka pogoda to kiedy ja ja mam zalozyc?a tamte 2 to zwiewne na pozniej nawet takie uniwersalne..a koszulki?chodze w meza bo moje podjezdzaja probujac zastapic biustonosz..takze sie nie martwcie ciuszkami, bo nie macie czym, i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam weekendowo zyczac ladnej pogody , Agnieszka i Magdalenka 34tc(w poniedzialek zaczynamy 35) Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 18:08 Ja własnie sukienki to kupuję na okres połogu. Położna w szkole rodzenia mówiła, że najlepiej właśnie w przewiewnych kiecach latac, bo w spodniach może byc ciężko z pociętym kroczem lub blizną na brzuchu. A kupuję większe bo jestem realistką i zakladam, że 24 godziny po porodzie nie wrócimy do wagi sprzed ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 17:02 Wysłałam (niechcący nawet podwójnie ) do: aagulek, dziewczynki i 7venezia. Mam nadzieję, że gazetowa poczta zadziała (paris dostała). Tak właśnie wyglądają nasze dzidziusie - to już prawdziwe bobasy. Nie mogę przestać oglądać tych zdjęć. To niesamowite, że widzę dokładnie buźkę swojego dziecka! Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 17:03 czesc Aniu, dostalam, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Laktator 20.05.05, 17:15 A ja dziś dokupiłam troche ciuszków (chwilowo chyba ich wystarczy) i laktator Avent ISIS. Nawet jak się nie przyda, to niech sobie będzie w zapasie. Nawet Pampersy juz kipiłam)Jakos wolę być wcześniej przygotowana, bo coraz trudniej mi się poruszać a i na zewnątrz coraz cieplej. Nie chcę tego zostawiać na upały, bo boję się, że mąż będzie musiał mnie toczyćNo i ciągle zostaje zakup wózka, z którym mam ogromne dylematy... Pozdrawiam, Iwona i 30t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 co za dzień:( 20.05.05, 18:07 Dzisiaj niestety nie mam już tak dobrego humoru jak wczoraj,najpierw nie chciało mi się wstać z łóżka chociaż musiałam a potem ten wstrętny kundel .Wiec tak pojechałam rano na działkę,tam wywieźliśmy już psa-owczarka niemieckiego-zawsze tam jeździ na sezon wiosenno-jesienny i dzisiaj już przegiął na maxa,kiedy szłam z piciem do Piotrusia ,który spał w hamaczku,ten jak szalony podleciał mi pod nogi i co?-runęłam na ziemię z hukiem potem chciałam mu dowalić ale znów podknęłam się o coś i znów upadłam na ziemię Mam juz go dosyć a właściwie tego,że jestem ciężka i wogóle szkoda gadać.Teraz odpoczywam bo mnie troszkę brzusio pobolewa chyba nadciągnełam jakies ścięgna.Przepraszam,że się tak rozpisałam ale Wy jesteście zawsze takie wyrozumiałe więc komu jak nie Wam miałam się wyżalić.Ach oby ten dzień się już skończył. Pozdrawiam Was i Wasze brzusie. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: co za dzień:( 20.05.05, 18:57 Jola, zaraz sie konczy uwazaj na brzucholek, pozdrowionka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: co za dzień:( 20.05.05, 19:35 Jola, moja wyobraźnia zaczeła działać i (przepraszam) ale umarłam ze śmiechu wyobrazając sobie Ciebie na ziemi i brykającego wokół psiaka. Wybacz ale nadal sie smieje ))) Mam nadzieje ze nic sie nie stało brzusiowi i Ty sie mocno nie poobijałaś. Wiem, wredna baba ze mnie ze sie tak uśmiałam. Wybacz!! Ale to na serio nie z Ciebie tylko z mojej wyobraźni. Mocno ściskam Jolu Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Laktator 20.05.05, 18:10 Tez kupiłam ten sam laktator. Też powoli robię zakupy bo w sumie to nie wiem kiedy urodzę. Kupiłam nawet majtki poporodowe i podkłady i koszule do kramienia. Mamy też już monitor oddechu. Teraz zaczynam rozglądac się za stanikami do karmienie i nie wiem zupełnie jaki rozmiar kupic. W sumie na razie piersi nie urosły mi zbytnio wchodzę w swoje staniki 75C, ale co będzie po porodzie nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Laktator 20.05.05, 18:29 No właśnie, co do staników, to czy piersi jeszcze mogą się powiększyc w czasie laktacji??? Nie wiem czy kupić większe miseczki... Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Laktator 20.05.05, 18:58 wlasnie tez chcialam Avent kupic ale juz sama nie wiem czy nie poczekac do porodu, maz moze dokupic, a jak nie bede miala pokarmu?nie da sie przeciez zwrocic..a to w Warszawie wydatek 175 zle, ile Was kosztowal?Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Laktator 20.05.05, 19:02 ja zamierzam kupić odciągacz ręczny, ale tylko wtedy kiedy będę miała za dużo pokarmu. kosztuje 18 złotych czy coś koło tego więc to nie będzie za duży wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: Staniki do karmienia 20.05.05, 19:46 Z moich doświadczeń wynika, że jeśli teraz kupisz stanik - miseczki odpowiednie, ale żeby miał zapas pod biustem (np. jeszcze jedną haftkę do poszerzenia, ale nie więcej) - to będzie odpowiedni na czas karmienia. Możesz mieć wrażenie, że jest nieco przyciasny w okresie nawału pokarmu, ale wystarczy, że dziecko trochę poje i będzie OK Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 18:52 Aniu dzięki za maila !!! śliczniutki ten Twój dzidziuś ))) Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: Skany fotek z USG 3D i nr telefonu 20.05.05, 20:05 witam,wiem Marianko,ze nie znamy sie dobrze, czesciej czytam niz pisze,a to dlatego,ze czesto musze lezec i przyznam sie,ze nie nadazam pisac co umnie.mam jednak prosbe,czy moge zobaczyc zdjecia z usg3 Twojego Malenstwa.my sie wreszcie nie wybralismy,a bardzo chialabym zobaczyc jak juz wygladaja nasze Malenstwa.z gory dziekuje.pzodrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
makonda przydatne?? 20.05.05, 20:28 Dziewczyny przeczytajcie może któraś skorzysta: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=614&w=24189375 Odpowiedz Link Zgłoś
makonda ciuszki po 20.05.05, 20:34 Troszkę mnie nie było, a tu już tyle do czytania Ja mam laktator Avent jeszcze z poprzedniej ciąży, a raczej okresu karmienia i świetnie się sprawdził w ciężkich chwilach A jeżeli chodzi o sukienki po porodzie to sprawdzają się tylko te, odpinane do karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 19:27 Monia, u mnie 15 kg na plus a obwód brzusia 110 cm ((( I nie wydam juz ani złotówki na ciuchy ciazowe ((((((((((( Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 19:55 Ja mam inny problem - sukienki na upały mam (tylko upalów brak ), natomiast nie mieszczę się już w żadne spodnie ciążowe. Brzuszek duży - 110cm w obwodzie i 15kg do przodu (dokładnie jak dzia74 ). Dodatkowe zakupy nie wchodzą w grę. Brak kasy (poza tym szkoda by mi było wywalać teraz kasę na ciuch, który posłuży mi góra 1,5 m-ca. Tym bardziej, że to moja druga ciąża i na trzecią się, przynajmniej w najbliższych latach , nie zanosi), a pożyczyć coś też już nie mam od kogo. Ale co tam... Już odkładam pieniążki by sobie kupić coś fajnego jak wrócę do starej wagi Asia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:02 ale wiecie, dziewczyny - ja nawet nie szukalam sukienek ciazowych ale czegos w co sie w tej chwili zmieszcze i w czym bede mogla biegac po porodzie - nawet po domu, bo w koncu tak jak Paris chyba napisala - po pierwsze wygoda (wietrzenie), po drugie - tak szybko to chyba nie zrzucimy tych kilogramow. Ja przed ciaza nosilam rozmiar 36 dol a gora ze wzgledu na biust (75C) to 38. Nie mieszcze sie w zadna sukienke letnia sprzed ciazy wiec musze cos zakupic na okres lipca-sierpnia, zebym czula sie w miare swobodnie, ehh - sama nie wiem co o tym myslec ale po prostu pustki w szafie. A co laktatora - tez planuje zakupic Avent Isis - zastanawiam sie tylko czy poradzi sobie z duzym biustem tzn teraz mam prawie miseczke D a co jak przybedzie mleczka? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:03 ja mam w pasie 95 cm w najszerszym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:08 Asia - to Ty kruszynka jestes przy nas )) Jak sie ma dzidzi Twojej siostry/ bratowej (przepraszam, wiem, ze masz w rodzinie maluszka ale nie wiem kogo jest). Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:22 bratowej dzidziuś w końcu po wielu trudach nadali mu na imię Arek a dzień wcześniej miał być jeszcze Michałek hihihih dzidziulka nie widziałam już półtora tygodnia bo mam nauke i siedze u siebie w domu ;-((((((((( ... ale bratowa fajnie ma, dzidziuś budzi jej się tylko 2 razy w ciągu nocy i poza wieczornym marudzeniem jakoś kłopotów nie sprawia ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 21:24 hi hi hi i znów tysiąc postów zaliczyłyśmy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re:USG 3D + zakupy 20.05.05, 21:24 Cześć dziewczynki.Byłam w środę na USG 3D, faktycznie jest to coś niesamowitego, niestety mój synuś ma pępowinę przed buźką i zdjęcia nie sa bardzo wyraźne, ale zawszeOgólnie kiepsko się czuje po tym fenoterolu, najgorzej jest rano, trzęsą mi sie ręce i jestem jakaś rozdygotana, mówiłam o tym ginowi, twierdzi że takie są początkowe objawy, mam nadzieję że nie utrzymają się zbyt długo.U mnie szyjka ma ok.1cm więc chyba nie jest tak źle. Wczoraj kupiłam prawie całą wyprawkę: łóżeczko, pościele,pieluchy itd.itd...kupiłam też prezent dla synusia od mojego brata który będzie chrzestnym-matę edukacyjną Tiny LOve Zoo, fajna rzecz jak niewiem.Zostały mi do kupienia tylko kosmetyki, jakieś akcesoria typu gacie poporodowe no i oczywiścio wózek i fotelik do samochodu.Takie zakupy bardzo cieszą, ale niestety pozbyliśmy się z mężem prawie wszystkich oszczędności Ogólnie mam na +11 kg a to dopiero koniec 30tc, więc jest mi już bardzo ciężko, szczególnie jak wracam do domu i muszę wejść po schodach na 3 piętro.Mąż za wiele mi nie pomoże bo pracuje do 17.00 a "po godzinach" dorabia jako przedstawiciel handlowy, więc do domu wraca ok.20.00-21.00. Przez te leki popadam chyba w jakąś depresję, bo nic mi się juz nie chce.Zawsze byłam bardzo energiczna, a terz czuje sie pozbawiona sił. Sorry jeśli kogoś zanudziłam. Pozdrowionka i buziaki Sylwia i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re:USG 3D 20.05.05, 21:29 Aha, jak któraś chce zobaczyć zdjęcia mojego synusia, to wyśle na maila.Tylko niestety jak juz pisałam nie sa bardzo wyraźne Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 20.05.05, 21:38 witam! zagladam tu dopiero od niedawna i zastanawiam się czy nie jest za pózno aby sie jeszcze dołączyć do Waszego wątku? Również tak jak Wy planuje zostać lipcowa mamusia po raz drugi zreszta ,bo juz mam "lipcowego" synka. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 20.05.05, 22:56 Natka, no co Ty ... wszystkie przyszłe mamy sa tu mile widziane ) Witamy bardzo serdecznie i Ciebie ) Pozdrowionka Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re:czy można się jeszczę do Was dołączyć??? 21.05.05, 09:23 hej Natalko! oczywiście możesz do nas dołączyć )) no i jakby nie patrzeć możesz być dla nas źródłem cennych informacji bo u Ciebie po domku biega już jedno lipcowe dziecko i masz doświadczenie w wyprawce na lato, ubieraniu i ogólnie zakupach na tę porę roku )) pozdrawiam Asia i Kubuś PS. fajniutki ten Twój Dawidek na fotkach )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 20.05.05, 22:53 Asiu, no to idziemy łeb w łeb a raczej brzuch w brzuch )) Tez zaczynam sie zastanawiac nad tym co po ciazy założe ) Jestem raczej optymistka i spodziewam sie szybkiego powrotu do wagi sprzed (wiem, wiem mozge sie bardzo zdziwic ) ) Zobaczymy ) na razie wszystkie ciuchy nieciazowe leza grzecznie w kartonie w szafie i czekaja ) Po urodzeniu ostro sie za siebie zabieram ) Będzie dobrze, zobaczycie mamusie ) Dzieciaki wycisna z nas ostanie poty a co za tym idzie szybko zrzucimy kilogramy )) Asik, a kiedy masz termin ?? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 09:40 wtam! jak będziecie karmić piersią (o ile zamierzacie) to z pewnością szybko wrócicie do poprzedniej wagi, ja schudlam tak bardzo w pierwszych 3 miesiacach od porodu że nawet raz zaslablam w domu i się przewrócilam. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 09:49 Natalko! dajmy na to jest właśnie 27 do 30 stopni na dworze ... jak ubrać lipcowego dzieciaczka w domu tak aby było mu ciepło i go zbytnio nie przegrzać ??? a co ze spacerkiem w takie dni (jakie ubranie dla niego) ??? Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 10:01 jak ja urodzilam swojego synka byl straszny upal na dworze, na drugi dzien po wyjściu ze szpitala wyszliśmy na pierwszy spacerek i ubralam mu tylko body,kaftanik i spiochy a na następny dzień lezal juz sobie w wózeczku w samym tylko body z krótkim rękawkiem( ale bylo naprawde bardzo upalnie). w domu natomiast wiele zalzy jaka panuje tempeatura u mnie jest troche chlodniej niż na dworze a wiec ubiera sie jedna warstwe wiecej niz na zewnatrz. w każdym bądż razie nie ma nic gorszego niz przegrzewanie dziecka, do dzis ubieram synka bardzo lekko i nigdy go nie przegrzewalam a jedyna jego chorobą byl katar!!! poza tym nigdy nie chorował. czasami jak widze taka mamę na spacerze z dzieckiem w upalny dzień gdzie dziecko jest ta grubo opatulone że mu tylko czubek noska wystaje to az mi sie słabo robi. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co do ubrania na upaly dla nas i inne rzeczy 21.05.05, 11:44 Hej właśnie siedzę i słucham płytki, którą kupił mój mąż - "Muzyka dla bobasa" Raimonda Lapa i Olek szaleje w brzuszku)śmieszne te poiseneczki, ale myślę, że świetne dla dzieciaczków. Polecam) W tle słychac gaworzenie dziecki i buźka mi się sama śmieje. Kupił mi też torbę spacerową na rzeczy dla dziecka (pieluchy, ubranka na zminę itp.) taką ładną błękitną w misie, więc mam niezłą jazdę w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: do dzia74 21.05.05, 12:29 Bo pytanie o termin to chyba do mnie było? Ja mam termin trochę wcześniej niż Ty, bo na 2.07. Ale też bedę miała chłopca Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek zaniepokojona 21.05.05, 14:13 to mało powiedziane, boję się jak cholera. Wczoraj byłam u lekarza i dowiedziałam się, że dzidzia jest baardzo nisko, za bardzo i to oczywiście grozi przedwczesnym porodem a ja mam termin na 1 lipca. dostałam fenoterol i nakaz leżenia. szyjka na szczęście cała i nienaruszona i twarda ale..... najgorsze, ze nieczuję skurczy uni wogóle nic a jakoś to dziecko zeszło tak nisko. Wiem, że któraś z Was ma podobnie, tzn nisko ułożone dzidzi ale nie moge się doszukać kto. Jeśli któraś w was zna jakeiś sopsoby na podratowanie sytucaji, to będe wdzieczna. Do tego wszystkiego złapałam jakieś przeziębienie i bardzo kaszlę, a to też nie sprzyja dziecku. Sama już nie wiem co mam robić. nie chcę jeszcze rodzić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: zaniepokojona 21.05.05, 14:29 Bombeelku z tego co wiem to lezenie i jeszcze raz lezenie z poduchami pod pupa by Maleństwo moglo "wrocic" troszke wyzej, czy pomaga nie powiem, nie wiem jak tam Moja Magdusia ulozona, ale wczoraj baardzo cisnela, staram sie lezec, choc dzis przychodza znajomi a ja glupia od rana w kuchni...ze tez mnie podkusilo, robie przerwy ale to stanie nonstop przy garach nie bylo dobrym pomyslem, ale ja lubie gotowac dla kogos , powodzonka, Agnieszka 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: zaniepokojona 21.05.05, 17:02 czesc, jestem dzisiaj po wizycie u gina,latam teraz co tydzien, bo mialam osattnio straszne bole,ale okazalo sie,ze moja szujka sie wydluzyla i trzyma bardzo dobrze.troche sie uspokoilam i polecialam do sklepu na zakupy.zamowilismy lozeczko,choc juz sama nie wiem,czy takie chce.chcialam sobie cos kupic na lato do chodzenia,jedyne co mam dla siebie teraz to: czarne spodnie i spodnica jeansowa.niestety nic nie znalazlam,na moj tylek trzeba takiego rozmiaru,ze plakac mi sie chce.gdzie najlepiej kupic cos letniego w Warszawie dla nas.porsze, pomozcie,bo jak maz mnie jeszcze raz gdizes zawiezie a ja nie kupie, to mnie chyba zabije... buzka Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: zaniepokojona 21.05.05, 18:12 bombeelku! ja miałam to samo w pierwszej ciaży dzidzia była bardzo niziutko ale czekała do 37 tc. i postanowiła przyjść na świat. teraz mam to samo i nie dość że dzidzia jest niziutko to jeszcze szyjka mi się skraca ale moja pani doktor twierdzi że choć jest krótka to mocno trzyma i że nie zawsze takie przypadki kończą się przedwczesnym porodem. nie zamartwiaj sie tylko leż jak najwięcej do twojego terminu już niewiele zostało i napewno wytrwasz! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: zaniepokojona 21.05.05, 18:55 Ja mam nisko główkę synusia, pomimo, że szyjka sie nie skraca. Lekarz zalecił mi oszczędny tryb życia. Oszczędzam się, ale tyle jest jeszcze do kupienia i uprania dla dzidziusia A poza tym robi się coraz cieplej, a ja nie mam co na siebie włożyć, więc musiałam kupić jakieś ciuszki...A do mojego terminu chyba mam najdalej, bo to 31 lipiec. Pozdrawiam, Iwona i 30t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do kaska to 22.05.05, 00:32 Kasiu, jak pisalam ja kupilam kiecki w indyjskim sklepie, na Krakowskim Przedmiesciu, ale naprzeciwko kosciola Sw Anny sa ciazowe nawet L ale dosc drogie, a kupilam dalej idac do Nowego Swiatu kawalek od Jean Louis David, nie pamietam nazwy sklepu, normalne ciuchy tyle ze wielki rozmiar, dwie dwustronne kiecki bardzo fajne i spodnice ciazowa po 25-35 zl wiec nawet jesli mialabym je zalozyc tylko w ciagu miesiaca do porodu to warto, polecam, Agnieszka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: do kaska to 22.05.05, 09:43 dziekuje Agnieszko, ja juz nie mam w czym dzisiaj wyjsc na dwor.tego sie wlasnie balam,ze bedzie ciezko.mieszkam pod warszawa i zawsze staram sie jechac na zakupy w konkretne miejsca.teraz juz wiem,buziaczki, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Polihymnia :)) 22.05.05, 00:14 do Ciebie Asiu )) To masz bliziutko juz do rozwiazania, trzymam kciuki za lekki poród i zdrowe maleństwo ) Pozdrawiam ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 20:53 Juz mam metlik w glowie. Czy ktos mi w miare obrazowo opisze co jak wyglada? Wlasnie robie zestawienie, co juz kupilam i kapletnie nie moge sie polapac co jest co. Koszulki ok. wiembo kupilam w szkole rodzenia i polozna mowila, ze to sa koszulki. Rozumiem, ze body to takie ubranka wkladane przez glowe, zapinane w kroku, bez nogawek ? Ale jak wygladaja spiochy i czym roznia sie od pajacykow, kaftaniki od koszulek ? HELP !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 20:57 też chętnie się dowiem co jest co ... bo czasami to już nie wiem co mam kupione a czego mi brakuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 21:10 Cześć dziewczynki! Śpioszki to takie rajtuzki zapinane na ramionkach na guziczki, pajacyki natomiast mają długi rękawek i nogaweczki jak rajtuzki (takie cieniutkie kombinezoniki) zapinane zwykle z przodu lub tyłu, a kaftaniki to bluzeczki zapinane z przodu na całej długości na guziczki lub zatrzaski. Mam nadzieje, że troszke rozjaśniłam, a nie zamieszałam?? Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: spioszki, body,pajacyki i inne cuda... 21.05.05, 21:35 Śpiochy - zapinane na ramonkach spodenki ze stópkami (czasami mają rozpęcia w kroku żeby łatwiej wyjmować pieluche) Body - długi lub krótki rękawek zapinane na całej długości i/lub w kroku tam się również kończą. Pajacyk - długi rękawek, długie nogawki zapinane na całej długości, z tyłu lub z przodu posiadają stópki. Kaftanik- wiązana bądź zapinana bluzeczka Koszulka - koszulka zakładana przez główkę kończąca się w pasie Rampers - pajacyk bez stópek może mieć krótkie nogawki i krótkie rekawki Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 no to sie juz rozjasnia :) 21.05.05, 22:10 Ok... nareszcie zaczynam rozmiec Dzieki. Ale Rampersy ????? tego jeszcze nie widzialam.... Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: no to sie juz rozjasnia :) 22.05.05, 00:38 witam, nawet nie wiedzialam ze to rampersy ale uznalam ze praktyczne i kupilam pare sztuk w rozmiarze 62 i 68, bo jak maja nogawki z zawijanym sciagaczem to wiem ze moge ciut regulowac rozmiar i nie bedzie na 2 tygodnie tylko na dluzej, strasznie jestem ciekawa jaka ta nasza Magdusia sie urodzi, na polowkowym lekarz podziwial dluga stope, w 31tc zwrocil uwage na dlugie paluszki, malzonek dosc wysoki 185 cm ja 167 cm wiec zobaczymy jaka Mała bedzie...ciekawe..pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: no to sie juz rozjasnia :) 22.05.05, 09:04 dzięki mamusie za opisówke )) teraz przynajmniej wiem co jest co Asia i Kubuś ))) Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 08:20 dziewczyny nie wiecie jaka firma produkuje body rozpinane na całej długości? chcę na początek kupić właśnie takie bo łatwiejsze w obsłudze dla mnie jako początkującej mamusi, przekładanie główki przez dziury do tego przeznaczone, może okazać się za trudne pozdrawiam dominika 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 09:49 witam, ja mam jedno body rozpinane na calej dlugosci.nie pamietam dokladnie gdzie kupilam,chyba w jakims malym sklepiku,ale na metce jest napisane BB Bielizniarstwo i choc to jest body z dlugim rekawkiem, to jest tez napisane nazwa wyrobu: rampers.nie jestem pewna,ale wydaje mi sie,ze widzialam tez takie w smyku-innej firmy,ale rozpinane.pzodrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: body rozpinane na całej długości- jaka firma? 22.05.05, 14:40 hej. jak kupilam kilka takich body ze 100% bawelny w Smyku - producent Sofija, sa lekkie (wiec fajne na lato), bawelna jest b.miekka. Polecam. Tez glownie takich szukalam a ze malo ich na naszym rynku to kupilam po dwa kolory tego samego, zeby miec jednak wersje rozpinana przez cale cialko. Widzialam tez takie w sklepie firmowym chicco ale 40 pare zlotych za body to przesada - wole kupic wiecej, nawet w tym samym kolorze. A, dodam, ze moja koleznak uzytwa rzeczy tego producenta dla swojego synusia wiec sa sprawodzone jesli chodzi o pranie Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek jutro trzymajcie kciuki !!! 22.05.05, 17:53 dziewczynki !!! jutro proszę trzymajcie mocno kciuki bo zdaje egzamin z ekonomii i zaliczam agrometeorologie !!! a teraz znów znikam do nauki ... słoneczko, temperaturka 27 stopni a ja w domku nad książkami siedzę ... ehhhh Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: jutro trzymajcie kciuki !!! 23.05.05, 09:05 Asia, to ja juz trzymam, choc rece mam mocno spuchniete ) Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to tak z innej "beczki" 22.05.05, 20:23 Dziewczyny, mam pytanie zupelnie nie zwiazane z dzieckiem choc mozna powiedziec,ze poniekad z ciaza...!daje mi sie we znaki nasz stary, bardzo miekki materac, nie moge na nim spac,wygodniej mi sie lezy na sofie niz niby w wygodnym lozku.tak sobie pomyslalam,ze moze kupic nowy i twardy,ale pytanie jest gdzie?czy polecacie jakis sklep z dobrym gatunkowo materacami,ale w rozsadnej cenie-przeciez czeka mnie jeszcze czesc wyprawki dla malenstwa.dzieki z gory za pomoc. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: tak z innej "beczki" 22.05.05, 21:26 Kasia, swego czasu sie zastanawialismy nad zakupem materacu, maz pracowal wtedy w ikei, bylismy zdecydowani na materac od nich...ale w koncu zrezygnowalismy bo z planow zrobienia sypialni teraz ma byc pokoj dla Małej, a spimy na wersalce zakupionej pod stadionem na specjalne zamowienie na super twardej gabce bo ja mialam zawsze problem z kregoslupem, spimy juz 2 lata i jest ok, ale jesli mielibysmy kupowac sam materac to tylko w ikei, chocby na gwarancje 10 letnia a niektore 25 lat..udanych zakupow , pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: tak z innej "beczki" 23.05.05, 08:47 Dzieki Agnieszko,mamy rozkladana wersalke i to twarda,ale z racji tego,ze kupilismy sobie duze lozko,wiec fajnie sie nam spi,choc materac w spadku nie jest dobrym rozwiazaniem.tak myslalam o ikei,myslalam,ze moze gdzies sa tansze,choc nawet nie wiem w jakich cena w ogole sa materace.buziaczki.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: tak z innej "beczki" 23.05.05, 09:17 Kasiu, nie pamietam cen, nie sa tanie ale uwazam ze warto chocby dla tej gwarancji, cokolwiek sie dzieje to zglaszasz i wymiana.. Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.05.05, 23:38 witam! dosyć długo się nie odzywałam, ale ostatnio jestem cały czas w biegu - to dziwne, ale im dalej tym lepiej się czuję!!!!!! właśnie obejrzałam program na national geographic o rozwoju dziecka w okresie płodwym i jestem pod wrazeniem, szczególnie tego, jakie są teraz możliwości zoperowania dziecka jeszcze w łonie matki..... szkoda ze to było w anglii.... widziałyście ten filmik???? ja już mam prawie wszystko pokupowane, teraz zabieram sie za pranie, w końcu kupiłam proszek lovela i płyn do zmiękczania bambi w małych opakowaniach, mam nadzieję ze dzidzia nie będzie uczulona....))) mam pytanie - jak wy pierzecie ciuszki??? nie mam doświadczenia, nie chcę żeby sie skurczyły, ale przecież trzeba w gorącej wodzie (moja pralka ma maxa 90 stopni - wystarczy???) i potem prasowac też na maxa. poradzcie mi, kolor i białe osobno, czy trzeba cos gotować, co z materiałem na wózku (też trzeba przeprać? w końcu stał w sklepie...), czy w szafie sie nie zakurzą do lipca???? same dylematy!!!!! a chcę mieć już wszystko gotowe, bo nigdy nic nie wiadomo przzzecież!!! wyobraźcie sobie wczoraj byłam na imprezie w mieście, z dyskoteką!!!!! niestety nie puszczali wolnych kawałków, wiec nawet nie próbowałam tańczyć, żal mi strasznie było ze sie alkoholu zadnego nie mogę nnapic i ogólnie krępowały mnie spojrzenia szcupłych lasek....))) choć się "odwaliłam" bo to była impreza koleżanki! (w sukienkę która aktualnie służy mi za bluzkę......) coż, chyba kupię sobie jednak jedną kieckę, bo moje porzednie sukienki zatrzymują się na brzuchu i zamiast do kostek są do ... kolan! chyba jednak nie będzie tego lata stulecia, jak myślicie? pozdrawiam! asia i małgosia 31 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 07:47 a ja tam wczoraj się opalałam )) no i troszke mnie przygrzało co szczególnie widać na ramionach oczywiście chroniłam brzuszek a dzidziuś jako tako przed opalaniem nie protestował ))) ehhh jak ja kocham słońce i temperaturki powyżej 25 st C )) a teraz znikam na egzamin zajrze później Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 08:50 witam,wiesz,ze ja wczesniej nie pomyslalam o wozku,powiem szczerze, ze nie mam pojecia co sie robi.mam nadzieje,ze ktos doswiadczony udzieli nma rad,bo masz racje, nigdy nic nie wiadomo... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: Pranie ciuszków 23.05.05, 09:00 Ja nie piorę w tak wysokich temperaturach, tylko w 50-60st (tylko pieluchy gotuję, a bieliznę pościelową i ręczniki piorę w 70st). Używam proszku Lovella i nie stosuję żadnych płynów zmiękczających. Segreguję pranie na rzeczy jasne i osobno piorę intensywne kolory (niestety kilka razy zdażyło mi się, że jakieś ubranko córki farbowało - zwłaszcza rzeczy mniej znanych firm). Prasować staram się w max. temperaturze, chyba że jest jakieś ubranko, które widać że potrzebuje niższej temp. Niemal wszystko mam już przygotowane, wyprane i wyprasowane - termin mam na sam początek lipca, a w zamkniętej szafie przecież mało się kurzy. Wózek kupiliśmy nowy i nic z nim nie robię. Pytałam sprzedawczyni, mówiła że nie trzeba i wiem że wózek na sklepie nie stał długo. Obiecie fotelika samochodowego natomiast przepiorę, choć był prany jak kupiliśmy córce większy, bo Ania trochę się nim w między czasie bawiła, a poza tym stoi nieużywany niemal półtora roku więc warto go odświeżyć. Tak ja robię, może któraś z dziewcząt doradzi Ci nieco inaczej Potem zdecydujesz. Pozdrawiamy, Asia i Kubuś (zaczęliśmy 35tc) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.05.05, 09:05 Asia, dobrze, ze poruszylas ten temat bo ja tez przymierzam sie do pranai zakupilam w weekend plyn dp prania (mleczko) Lovella (podobno lepiej sie wyplukuje niz proszek)ale nie pomyslalam o plynie zmiekczajacym. Co do ubranek - nie mam zileonego pojecia jak je prac - na wieksozci metek pisalo zeby prac w temp do 40 lub 60 stopni, moja kolezanka, ktora ma 4miesiecznego synusia pierze wlasnie w temp 60 i czasem te "slabsze" ubranka troche sie niszcza, np pekaja nitki (rozpuszczaja sie w goracej temperaturze). Moze wystarczy wyprac na 40 lub 50 a potem goracym zelazkiem? Piszcie bardziej doswiadczone mamy Monia i 33 tyg maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek pranie i prasowanie 23.05.05, 09:15 witam, ja co prawda doswiadczenia nie mam ale naczytalam sie sporo na temat proszkow i sposobow ale i tak wybralam swoj; 1. piore wszystko jak dla nas w vizirze i silanie czy lenorze, bo wychodze z zalozenia ze jak sie Mała od razu przyzwyczai to moze nie bedzie miala alergii, najwyzej kupie plyn czy proszek dla dzieci, 2 piore wszystko w temp 30 stopni na recznym i odwirowuje 3 wnetrze wozka i nosidla upralam bo staly w sklepie a wiadomo ze w czyms tez te materialy byly plukane, przynajmniej bede wiedziala po czym alergia jesli wystapi, 4 prasuje na temp max 5 chowam do komody i szafy i grzecznie czeka na Maleńką pozdrawiam,Agnieszka 34 tc 1d Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 11:46 czesc, z wozkiem wlasnie musze sie zastanowic co zrobic,fotelika jeszcze nie mam,wiec jeszcze nawet nie myslalam o tym. ostatnio w szkole rodzenia dowedzialam sie,ze nie nalezey na poczatku plukac ubranek w plynie zmiekczajcym,trzeba za to plukac po praniu dwa razy,niezlazenie w czym pierzemy ubranak.podejrzewam,ze jest wiele szkol prania i plukania ubranek, pieluszek itp.od nas wszystko zalezey. buzka. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: pranie i prasowanie-nowość jelpa 23.05.05, 14:36 jelp ma nowość 2w1, proszek + środek zmiękczający wiem to bo na festynie w niedzielę wygrałam opakownie takiego pozdrawiam dominika 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: pranie i prasowanie do Aagulek 23.05.05, 20:43 >piore wszystko jak dla nas w > vizirze i silanie czy lenorze Ja bym nie ryzykowała - vizir jest silnym proszkiem i uczula nie tylko alergików i nie tylko dzieci. Moja córka jest ma alergię pokarmową nie kontaktową, a musieliśmy z Lovelli przejść na Ariel, bo dostawała wysypki po Vizirze i Persilu. 8-letni syn sąsiadki też nie toleruje Viziru, a nigdy nie miał żadnych uczuleń. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to fotelik 23.05.05, 11:49 jezszcze raz, bo zapomialam sie spytac Was o fotelik. chcemy kupic maxi-cosi, taki nam nawet prasuje do stelaza do wozka.wiem,ze sa rozne ceny fotelikow,jak sie dowiedzialam w jednym sklepie,w zaleznosci o kata nachylenia (nie wiem,czy dobrze to wyrazilam),te najbardziej rozkladane poziomo sa najdrozsze.czy ktoras z Was kupila tej firmy fotelik, gdzie i za ile...ale wymagajaca jestem... Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: fotelik 23.05.05, 12:12 my mamy deltima, ale co do cen to polecam www.calineczka.pl i www.tomi.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 chora 23.05.05, 12:14 dziewczyny jestem chora-mam gila i gardło mnie boli po prostu umieram bo jest do tego gorąco mam nadzieje że dzizi nic nie bedzie ewa 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: chora 23.05.05, 12:20 oj Ewuś, ta pogoda taka zdradliwa, ja spie jednak z zamknietym oknem, w kuchni i drugim pokoju sa otwarte i i tak rano czuje lekki katarek..kuruj sie , pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: chora 23.05.05, 13:47 To prawda, że pogoda teraz bardzo zdradliwa. W ogóle ten maj jakiś dziwny. U nas od rana leje non-stop. Kuruj się Ewa i pilnuj, żeby nie miec wysokiej gorączki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamanatali Re: chora 23.05.05, 14:31 A ja myslałam,że tylko mnie to dziś spotkało.Nie moge oddychać przez nos,a na gardło mam całe obolałe.Ostatnim razem gdy mnie dopadło,w dwa dni wyleczyłam się czosnkiem,który zjadałam w każdej postaci.No ale wyeliminowało mnie to totalnie z życia towarzyskiegoDziś wieczorem mleko z miodem,kanapka z masłem czosnkowym i może będzie lepiej.Czego i Tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: fotelik 23.05.05, 13:19 ja wprawdzie nie kupiłam jeszcze fotelika, ale własnie maxi cosi mamy dostac od kuzynow "w spadku", zastanawiam sie nad inna rzecza, czy on bedzie pasowal do stelaza z wozka innej firmy, niekoniecznie z maxi cosi? ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: fotelik 23.05.05, 15:46 foteliki pasuja do kilku wozkow.ja mam emmaljunga i na pewno pasuja.nie wiem,do ktorych jeszcze.pozdarwiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek ekonomia zaliczona na 4,5 !!! 23.05.05, 12:15 strasznie ale to strasznie jestem z siebie dumna !!!! hi hi hi oby tak dalej ... a póki co zmykam do nauki bo wieczorem kolejne zaliczenie ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: ekonomia zaliczona na 4,5 !!! 23.05.05, 12:19 gratulacje Asiu jestem pewna ze bedzie wzorcowo,pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 13:08 No właśnie ja już większość ubranek poprałam i uprasowałam. Wiem, że trzeba w jak najwyższej temp. prać, ale przecież nie upiorę ubranek z przepisem prania do 40st.C w 90st.C!!! No więc większość prałam w temp. 50st.C i uprasowałam w dość wysokiej temp. Prałam w mleczku lovela i podwójnie płukałam. Teraz sobie leżą czyściutkie i uprasowane i czekają na lipiec Pozdrawiam, Iwona i 31t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 13:46 Ja zaczekam z tym praniem i prasowaniem przynjamniej do połowy czerwca, chociaż nie wiem czy w mojej sytuacji to rozsądne)) Odpowiedz Link Zgłoś
fasola25 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:20 no wlasnie - sporo rzeczy ma przepis prania 40 st C ja takich nie kupuje - szukam do skutku takich z przepisem prania co najmniej 60 stC pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:34 No ja wolałam nie czekać, ponieważ już w tej chwili zbyt długie stanie nad deską do prasowania byłoby dla mnie udręką, wiec sobie porcjami poprasowałam. Aczkolwiek jeszcze trochę do uprania i uprasowania mi pozostało... Iwona i 31t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: pranie i prasowanie 23.05.05, 14:50 dzięki dziewczyny za porady!!!!! choć sama już nie wiem, trzeba kierowac się rozsądkiem....)))) materiał z fotelika muszę uprać (dostaliśmy od znajomych, a poza tym kot już tam siedział...), ale nie wiem co z tym wózkiem, zobaczę co się da poodpinać i jak będe upały to wystawię na słoneczko. asiu - gratuluję i podziwiam za determinację, mi się z takim brzuchem to nie chce chwycić żadnej pracy intelektualnej, chociaż wypadałoby, żeby nie zgłupiec....)))) zabieram się do czytania książki "pierwszy rok życia dziecka" i "jezyk niemowląt", jak myślicie, czy jako początkująca mamusia coś skorzystam? jakoś trudno mi uwierzyć że wiedza na temat pielęgnacji dzidzia etc. "Spłynie" na mnie sama naturalnie.... a porady znajomych i rodziny są czasami dziwne, że juz nie wspomnę o poradach teściowej sprzed 35 lat...!!! asia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do joagab 23.05.05, 14:56 Asiu, ja tam licze ze splynie tyle ze nie pielegnacji a zachowan w stosunku do dziecka mam plan wdrozyc łatwy plan wg Tracy Hogg, skonczylam czytac, maz tez chetnie czytal ale ze na zmiane to jakos sie zaniedbal musze go ciut pogonic, ale i tak szybko mu idzie...a tak wgole to co jakis czas w komentarzam przewija sie temat "dobrych rad"tesciowych...to dar z niebios ze moja jest 300 km dalej bo bym chyba padla...pewnie podczas "inspekcji"nadrobi...choc moze i nie bo jak ostatnio byla wie ze mam swoje zdanie i chyba lepiej zeby nie wyskakiwala z dobrymi radami typu a brokuly to dla Ciebie dobre, a banany takie odzywcze..uff..bylo minelo i oby jak najrzadziej ..mam tylko nadzieje ze moja mama sie ograniczy z dobrymi radami..Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 15:53 jak ja Wam zazdroszcze.moja mieszka bardzo blisko, wiec generalnie nic nie moge robic,albo wrecze przeciwnie mam robic to..to...i to...w dodatku jest,ze tak powiem z branzy,wiec moze i mam do powiedzenia duzo,ale niestety nie w takiej formie jak ona mi to mowi.miedzy innymi, stwierdzila,ze za duzo kupuje gazet typu: dzecko, rodzice,mamo to ja.zle psychicznie znosze spotkania z nia jak i tesciem,wiec ostatnio unikam jak ognia, aby sie nie denerwowac.szkoda,ze tak sie uklada,ale wiem juz,ze lepiej nie bedzie....inny swiat.... Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 18:28 ja to mam taką teściową że szkoda gadać..... kobieta wie wszystko najlepiej i jest po prostu omnibusem, dobrze że przyjeżdża do nas tylko raz na jakis czas, ale te wizyty strasznie mnie denerwują..... poniewaz doszło już kiedys do poważniej scysji aktualnie udziela mi mało rad (w porównnaniu z poprzedim okresem...) ale np. kazała mi brać wiesiołka (wit. A!!!!) żebym miała dziecko mądre (czujecie bluesa - nie żeby było zdrowe, najważniejsze że ma byc mądre....bo inaczej to co?) i stwierdziła że mam brać preparat dla kobiet w ciąży który ona kupowała 36 lat temu w pewexie..... bez komentarza....... asia Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 19:27 skąd ja to znam te rady i wogole, moi tesciowie mieszkają w tym samym mieście co my i czuję ze będe mieć przerabane, już zaczyna się wtrącanie i wogole czasem to czuję jakby oni mieli wrażenie zre to będzie ich dziecko a nie nasze. Czasem mam dość bo oni wsz wiedzą najlepiej ze nie można pampersów bo dawniej była tetra ble ble ble, mam dośc słuchania tego i wtracania się nie tam gdzie trezba. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 23.05.05, 22:20 no to nie zazdroszcze Wam ja co prawda tesciowej nie mam ale mam babcie przyszlego dziecka ze strony tatusia i jeste to anioł nie kobieta ) W ogole sie nie wtraca, zadnych rad. A mieszka dwie ulice dalej ) Oprocz tego ze martwi sie czy wszystko z wnukiem ok i oprocz tego ze cieszy sie bardzo bardzo to nie ma zadnych innych skrzywien ) jest na serio super kobieta ! Zycze kazdej z Was abyście mialy tak fajne tesciowe Pozdrawiam Anka aaa, i nie przejmujcie sie glupimi gadkami tesciowych i nie dajcie sobie wejsc na glowe. Niech Wasi mezowie reaguja, a Wy z nimi rozmawiajcie o tym. Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 24.05.05, 08:43 Ja też raczej na teściową nie narzekam. Nie uważam jej też za jakąś bliską osobę bo babka kompletnie z innej bajki, ale nie wtrąca się i nie poucza choc wiem, że na wiele tematów ma inne zdanie. Poza tym mieszkają dośc daleko, więc jest spokój. Dziewczyny nie dajcie się upierdliwym teściowym. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: dobre rady...przede wszystkim od tesciowej 24.05.05, 23:12 Wy macie problem z teściowymi ja ma z ciotką, która ma 75 lat. Jakie ona mi rady daje już też mam dość. Ostatnio mi powiedziła, że ważna jest u dziecka gimnastyka od małego co mnie bardzo zdenerwowało, najgorsze jest to że z nia mieszkam i boję się że jak nie będę widziała to ona będzie gimnastykować maleństwo. Chociaż zwróciłam jej uwagę, że nic nie będę praktykować z dzieckiem dopóki nie skonsultuje wcześniej z lekarzem. Wyobrażacie sobie ale mnie wkurzyła. Pozdrawiam Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
fasola25 Re: pranie i prasowanie 24.05.05, 10:57 ja jestem juz w polowie "jezyka niemowlat", i zamierzam zabrac sie za "pierwszy rok z zycia dziecka" jakos nie moge uwierzyc w to, ze cala ta wiedza na mnie "splynie" jak na razie pytam o interesujace mnie rzeczy doswiadczonych mam (ale takich z niewielkim stazem, rady sprzed 30 lat odrzucam) poza tym bardzo duzo dowiedzialam sie na zajeciach szkoly rodzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia A mnie czeka szpital 23.05.05, 20:56 Z maluszkiem wszystko w porządku, natomiast 8 czerwca muszę się położyć na kilka dni do szpitala z moją córeczką. Ania ma niedowagę, okresowo w ogóle nie przybiera na wadze (w ciągu ostatnich 2 m-cy przybrała kilogram, ale wcześniej ani grama przez ponad pół roku), jest alergikiem (alergia pokarmowa) i stosunkowo mało je. Wyprosiłam więc u pediatry skierowanie na badania. Dzisiaj byliśmy we Wrocławiu w Poradni Gastroenterologicznej i pani doktor stwierdziła, że przydałoby się Anusi zrobić test wchłaniania i zaklepała nam termin do Kliniki. Trochę się boję - 3 dni sama z dzieckiem w szpitalu z wielkim brzuchem. A poza tym termin mam na 2 lipca, a patrząc jak się "czerwcówki" rozdwajają, to może do 15-ego wytrzymamy Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: A mnie czeka szpital - Asiu 23.05.05, 22:10 nie martw sie Asiu, bedzie dobrze. Dla Ciebie szpital jedno z najbezpieczniejszych miejsc, bez wzgledu na specjalizacje. Mam nadzieje ze z córą bedzie wszystko w porzadku. Trzymam kciuki bardzo mocno !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: A mnie czeka szpital 24.05.05, 10:00 Asiu, trzymam kciuki, mam nadzieję, że pielęgniarki bedą ci pomagały.I że wszystkie wyniki wyjdą dobrze, choc trudno powiedzieć co jest dobre - sama mam córeczke alergiczkę .A tak w ogóle, to bedziesz pod specjalna opieką, niczym sie nie martw. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia maluszkowi juz chyba coraz ciasniej... 24.05.05, 10:47 hej dziewczyny, tak sobie mysle, ze mnie ciezko, puchne coraz bardziej ale naszym maluszkom chyba tez jest coraz ciasniej. A tu jeszcze kilka dobrych tygodni przed nami. My zdecydwoalismy sie wreszcie na wozek, zaraz na poczatku czerwca biore sie za kupowanie rzeczy ktorych jeszcze nie mamy (a sporo tego) i bede czekac spokojnie na synusia pozdrawiam Was dziewczyny! Monia i synus Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: maluszkowi juz chyba coraz ciasniej... 24.05.05, 11:34 Tez mi się tak wydaje. Wczoraj Olek tak sie rozpychał, że aż brzuch mnie bolał. A dzisiaj dla odmiany mnie straszy bo rusza się bardzo mało i lekko(( Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Winiki badań HBS 24.05.05, 11:55 dziewczyny jako 15 letnia dziewczynka przed operacją szczepiono mnie przeciw zółtaczce przyjełam 3 szczepionki co powinno mnie uodpornic na całe życie. ODebrałam wyniki badań na HBS i czego się dowiaduje ze nie tylko nie posiadam antygenu to dodatkowo TV wynosi 0.02 i jest pozytywny. Help bo oszaleje czy to znaczy że mam zółtaczkę? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Winiki z badania moczu!!! 24.05.05, 13:01 dziewczyny załamałam sie od miesiąca borykam się ze złymi wynikami z moczu, na pocztaku miałam leukocyty od 40 do 50, tydzien później spadło do 15-20 a dziś odebrałam wynik i sa gorsze jak osttanio bo od 20 do 30. Załamuje ręce, to już trezcia wizyta w tym miesiącu znowu leki boję się o dziecko ilez można się faszerowac lekami Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Winiki z badania moczu!!! 24.05.05, 14:04 Pysienka, jesli trzeba to trzeba i juz, w 3 trymestrze nie ma zagrozenia antybiotykami, nie zalamuj rak Kochana bo to nic nie da pomysl ze leki lepsze od chorobstw, ja co zakoncze leczyc bakterie w moczu to zaczynam w szyjce, wiem ze to nie pociesza, ale antybiotyk bralam juz w 1 trymestrze no i wogole w pierwszych dniach gdy nie wiedzialam ze jestem w ciazy ale wtedy licze ze Mała jeszcze podrozowala do gniazda , musi byc dobrze bo inaczej ja juz bym musiala ze wzgledu na antybiotyki ktore biore w leb strzelic..buziaki,Agnieszka i Magdalenka 34tc2d Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Winiki badań HBS 24.05.05, 14:01 czescm tu sie nie wypowiem, bo badania przede mna..poszukaj na forum, cos znalazlam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=23639120&v=2&s=0 ale na pewno jest wiecej, bedzie dobrze, powodzonka, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 17:16 Dziewczyny czy macie jakąś sprawdzoną metodę na opuchnięte nogi oprócz oczywiście trzymania ich w górze ? Pozdrawiam Marlena (33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 17:55 czesc, moczenie w zimnej wodzie no i odpoczynek...a gdzie tak latasz? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 21:31 Witam No właśnie nigdzie nie biegam sama nie wiem dlaczego mam opuchnięte nogi tak mam juz od paru dni. Dzięki za radę Pozdrawiam Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
biedronaaw Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 22:09 Witam! Przepraszam,że sie wtrącam ale jestem Waszą wielbicielką od dawna - tez termin na lipiec. A matoda na opuchniete nogi podłozyc na stałe pod końcowe nogi łóżka ksiązki lub coś twardego (ja mam resztki blatu kuchennego). i nawet coś pomaga - rada mojego gina Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: Opuchnięte nogi 24.05.05, 22:25 Miło mi, że się dołączyłaś napewno skorzystam przynajmniej spróbuję. Pozdrawiam Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 15:58 Witajcie myslałam że zostane tam do końca, całe dwa tygodnie tak mi zleciały.Jestem oczywiscie na prochach na podtrzymanie ciąży musze niestety leżeć ,moje bobo czuje sie dobże tylko ja mam doła chciałabym mieć to juz za sobą,widzac jak dziewczyny które ze mną leżały i te przed terminem i po cierpią ,a lekaże czekają do ostatniej chwili to aż wszystkiego sie odechciewa ,jak masz kase albo znajomości to wszystko załatwisz nawet wcześniejszy poród.Jak tam wasze brzuszki wielkie pewnie,u mnie to już 34 tydzień ale lekaze powiedzieli że moge urodzić w 37 więc sie przygotowuje pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 18:21 czesc, rzeczywiscie lezenie w szpitalu moze byc przygnebiajace..ja mam nadzieje ze jednak mimo przewidywan mnie nie zgarna 2 tyg przed terminem...choc z drugiej strony w zwiazku oblozeniem szpitali nie wiem czy to nie lepsze..ja zaczelam 35tc, wiec prawie leb w leb idziemy, ale pamietaj ze jeszcze troche musimy wytrzymac..pozdrowionka,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek co po porodzie? 24.05.05, 19:43 Dziewczyny, mam pytanko co robimy po porodzie?jak kazda z nas zacznie sie wpisywac na forum z info ze urodzila, pozostale beda gratulowac i tak zrobi nam sie spory balagan, tymbardziej ze sie nie umiemy zmobilizowac by wstawiac tytuly kolejnych wiadek, zastanawialam sie czy nie pisac wtedy na forum dzieci z lipca 2005, a nawet zeby pisac podwojnie tu i tam, bo nasze forum bedzie nam sie zapelniac w tempie blyskawicznym, co widac u majowek..jakie macie plany?w koncu nie tak odlegle ..ja optymistycznie mysle ze bede miala czas by wejsc na forum chocby by wolac ratunku zielona kupka.pomocie..pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 34tc2d Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co po porodzie? 24.05.05, 19:54 Ja to myślę, że trzeba by założyc wątek na rówieśnikach lub odzielne prywatne forum - można je nawet zamknąc. Bardziej mi się podoba wersja z prywatnym forum. Co Wy na to? Faktycznie trzeba się zastanowic bo niedługo zaczniemy się rozdwajac i na pewno będziemy potrzebowały wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: co po porodzie? 24.05.05, 21:01 hej, jestem jak najbardziej za "nowym i naszym" forum - po porodzie dobrze bedzie znalezc sie w "starym" , sprawdzonym i zaufanym gronie. Trzeba pomyslec i zalozyc takie forum. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Wreście wyszłam ze szpitala 24.05.05, 19:46 Dobrze, że wyszłaś i możesz chwile przed porodem pobyc w domku. Mi mimo wszystkich komplikacji udało się na razie szpitale uniknąc. Byłam dzisiaj u lekarza i jest ok czyli nie jest gorzej a 30.05 mam usg i chyba pierwszy raz wolałabym go nie robic. Po tych wszystkich przygodach jestem już tak przewrażliwiona, że panicznie się boję, ze znów będzie coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: a u mnie juz wszystko gotowe :-)))) 24.05.05, 20:30 witam! widze ze duzo piszecie na temat wyprawki a więc ja już mam na szczęscie wszystko gotowe. ciuszki wyprane i wyprasowane, wózek kupiony, fotelik i łozeczko zostało mi po synku, przedwczoraj kupiłam pampersy, kosmetyki ,mleko i butelki. tak więc zostało mi juz tylko spokojne czekanie na lipiec chciałam mieć już wszystko z głowy, na dworze coraz cieplej a mi juz coraz ciężej sie poruszać i dobrze miec juz z głowy ganianie po sklepach. w pierwszej ciązy nie śpieszyło mi się z wyprawka za to pośpieszył sie mój synek który urodził sie w 37 tyg.ciazy teraz także moge urodzić wcześniej ( skracająca sie szyjka i nisko położony dzidziuś) a więc wolę byc spokojna. pozdrawiam serdecznie ) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a u mnie juz wszystko gotowe :-)))) 24.05.05, 21:03 hej, ja powoli kompletuje wyprawke, dzis kupilam bardzo fajny wklad do kolderki, posciel i becik/rozek. Na mojej liscie zostaje juz coraz mniej rzeczy. Chce zamknac liste na poczatku czerwca bo rowniez moze sie okazac, zeby byc gotowa w kazdejc hwili. Poki co wciaz myslimy na imieniem dla naszego synusia pozdrowionka, monia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek nowe forum 24.05.05, 21:35 witam Mamuśki, co do nowego forum, zastanówmy się by była to wspólna decyzja a nie hop siup i już założone; trochę jednak skłaniałabym się do dołączenia się do forum założonego przez vanike zieci z lipca 2005; część z Nas i tak tam pisze czy też tylko czyta, możemy zakładać nowe wątki, zajrzyjcie na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28475 uważam, że dziewczyny mają to fajnie zrobione bo tematów jest mnóstwo, poprzez przeterminowanie, kupki, karmienie, gratulacje itd itp. Wadą forum zamkniętego będzie to, że z czasem i tu nie ma się co oszukiwać każda z Nas będzie pisała mniej, ja normalnie mam czas wieczorami, tylko w ciąży z racji bycia na zwolnieniu jestem prawie nonstop..co robimy?dołączamy się do Dzieci z lipca 2005?wydaje mi się to bardzo rozsądne jak np osiągniemy magiczną liczbę iluś tam wątków?czy też do pierwszego porodu?w zależności co będzie pierwsze..pozdrowionka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: nowe forum 25.05.05, 09:15 Jeszcze raz w sprawie forum. Ja bym była za tym żebyśmy założyły takie same forum jak vanike, ale w naszym gronie. Ja tamtego nie czytam i nie znam tam za bardzo nikogo i osobiście czułabym się obco a tu czuje znacznie bardziej swojsko. One też się tam lepiej znają i chyba dobrze i w ich gronie. Wołabym żeby towarzystwo z tego naszego długaśnego wątku ciążowego założyło "własne" forum. W takiej samej formie jak vanike, bo nie ukrywam, że taka forma sama w sobie dużo bardziej mi odpowiada. Aha i wcale nie musimy go zamykac, może pozostac otwarte. Dostosuję się jednak do opinii reszty, ale takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: Wreście wyszłam ze szpitala 25.05.05, 09:07 Ciesze się,żę już jestś po.Rozumie Cie bardzo dobrze, choc ja byłam tylko 4dni.Choc wszyscy mówią,że maluszek jest bezpieczny w szpitlu to jednak zdecydowanie lepiej leżeć w domu.Kiedy ja leżałam wszystkie dziewczyny z mojej sali leżące tygodniami-zaczeto leczyc na nadcisnienie-w trakcie pobytu w szpitalu bardzo im wzrosło!Mam nadzieje,że dotrwamy do bezpiecznego czasu-ja zaczełam35tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
joagab zatrucie...((( 24.05.05, 22:09 o rany, ale się czymś prztrułam, nie spałam chyba pół nocy i miałam rozwodnienie...(((( biorę tylko lakcid i jestem na diecie, mam nadzieję że dzidziusiowi takie "przygody" nie szkodzą!!!! asia ps. faaktycznie trzeba ustalić, gdzie się spotykamy po porodzie, bo potem z tym szukaniem się na forum może być różnie, głównie z powodu temperamentów naszych dziciaczków.... no i np. teraz po tych przenosinach na oczekiwanie to mam wrażenie ze nam kilka osób ubyło, nie wiem czy tak chciały czy znaleźć nie mogą. dobrze by było tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 musialam Wam powiedziec 24.05.05, 23:59 Wrociłam z usg (no moze nie teraz ale teraz zasiadlam przed kompem) Maluch płci męskiej na 1000000% okazał swoje klejnoty i zadnych watpliwosci juz nie ma. Tylko zostal problem z imieniem ... Ma wszystko na swoim miejscu, brzusio, serduszko, nerki, wymiary glówki i inne odpowiadaja wiekowi ciazy. Ułozony główka w dół, wiercipieta z niego straszliwy. Wazy 2150 i nie jest maly (to ponoc po mamusi, bo ona tez do najkrotszych nie nalezy - słowa P. doktor) ). wg. niej wszystko jest ok!!! Czyli czekamy az sie zobaczymy po tej stronie brzucha )) Pozdrawiam Mamy Anka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: musialam Wam powiedziec 25.05.05, 05:59 super to teraz czeka Was nie lada wyzwanie, powodzenia w wyborze imienia pozdrowionka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: musialam Wam powiedziec 25.05.05, 09:06 Aniu rewelka)) To fantastycznie, że macie takiego dużego i zdrowego synka. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek poranek 25.05.05, 06:04 dzieńdoberek Mamuśki mi chyba kompletnie odbiło, nie śpię od 4.50 i to jestem na niemał pełnych nogach. Dziś jadę do pracy i właśnie mi się przypomniało, że coś miałam zrobić i nie zrobiłamo dość długiego czasu i od 5 walczę z tabelkami, już się z nimi uporałam ale mam kolejne i kolejne więc jakbym się uparła to jest co robić. Mój biedny mąż śpi, nie wiem co mi się stało, obudziłam się ze snem, że nie zdążyłam zrobić tych tabel..i wogóle jakoś mi dziwnie jakbym katar miała..a głodna jestem strasznie ale muszę czekać do 8 (bo cukrzyca), ech chyba się drzemnę jeszcze bo padnę dziś a mąż ma wolne, więc wyprawa do pracy i na zakupy, musimy kupić wanienkę i ze 2 pieluchy flanelowe i gatki siatkowe dla mnie, na szkole nam pokazywali i mają rację, że te fizelinowe to nie przepuszczają powietrza, ale nawet o istnieniu siatkowych nie wiedziałam..to tyle porannych relacji miłego dnia dla Was i Mieszkanek/Mieszkańców brzuszków. Agnieszka i Magdalenka 34tc3d Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: poranek 25.05.05, 07:45 Agnieszko ) środek nocy a Ty juz nie spałaś )) co ta ciąża robi z człowiekiem ) Czy te majty siatkowe to mozna w aptece kupic ???? zaczynam po mału robic liste dla siebie do szpitala i juz sama nie wiem co trzeba wziac... O majtach wiedzialam ale jak toto wyglada i gdzie to mozna kupic to nie mam pojecia Pozdrawiamy w słoneczny dzionek Anka z małym mężczyzną )) (na razie bezimiennym) ) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: poranek 25.05.05, 08:36 a mnie się tak wstac nie chciało, nie mam dziś najlepszego nastroju niestety, mam silna grzybicę znowu leki mazidła bleeeeee;/ zaraz musze jechac na zajęcia a nie mam najmniejszej ochotki niebawem sesja zaliczenia buuuuu. My tez ciagle nie mamy imienia dla synulka, za dużo mamy propozycji i nie umiemy się zdecydowac, może Wy dziewczyny mi pomożecie troszkę: Filipek, Pawełek, Szymonek, Julek, no my niestety nie potrafimy podjąć decyzji a wypadałoby Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: poranek 25.05.05, 08:54 Ania - super wiadomosci po USG -ciesze sie, ze maluszek dobrze sie rozwija Co do listy - dzis Ci ja wysle - nie jest bardzo skomplikowana, za chwile sie zorganziuje i ja dostaneisz na mailka. Zdecydowalas juz gdzie rodzic? Ja nie wiem czy pisalam, ale bylam w sobote ogladac oddzial na Ligocie i... hmmmm - troche strasznie tam - tzn gdybym nie widziala Raciborskiej to Ligota byla taka jak sobie wyobrazalam szpital po prostu ale ta Raciborska zmienila moje zdanie tym, ze Panstwowy szpital moze tak wygladac. Jedyne czego sie boje, to ze bedzie duzo dziewczyn i ze nie bedzie dla nas miejsca, nie dosyc ze stres bo porod tuz tuz to jeszcze nie bedzie miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: poranek 25.05.05, 09:29 dziekuje dziewczyny za wasze słowa, to na serio miłe ) Monia, dostałam juz liste, bardzo dziekuje )) A ja gdzie bede rodzic nadal nie wiem ( I coraz czesciej mysle ze jednak w Tychach. Musialabym tylko pojechac tam pozwiedzac oddzial i sale porodowe. Nie wiem, czasem czuje ze sama swiadomosc ze moj lekarz jest tam ordynatorem juz mnie nastraja pozytywnie do rodzenia tam .... ech nie wiem a czas ucieka ((( Monia, a Ty ???? gdzie rodzisz ?? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: poranek 25.05.05, 09:43 No wlasnie nie wiem - chyba zostane przy moim lekarzu i klinice, chyba ze zaczne rodzic w momencie gyd on jest na urlopie ( jest dokladnie w 37 tyg mojej ciazy) to wtedy pojade na raciborska... ale naprawde nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: poranek do Pysienki 25.05.05, 09:09 Mi osobiście bardzo podoba się imię Filip, ale jest nie do zaakceptowania przez mojego męża) Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: poranek 25.05.05, 09:46 u mnie w druga strone.polozylam sie grzecznie z mezem do lozka,on zasnal a ja .... niestety nie. chyba udalo mi sie zasnac dopiero po 2 w nocy, ale oczywiscie to nie przeszkadza mi wstac po 6 i tak jest od jakiegos czasu.nie moge w ogole spac...( Pozdrawiam Mamusie, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: poranek 25.05.05, 10:30 no to sie zaczynaja nerwy przedporodowe ))) chyba wszystkie juz bedziemy gorzej spały ) Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: poranek 25.05.05, 11:23 Ja tam raczej nie mam problemów ze snem, korzystam póki mogę)) Co do nerwów przedporodowych to może jestem stuknięta, ale nie czuję paraliżującego lęku przed porodem. Myślę, że po tak trudnej ciąży czekam na to jak na wybawienie) Nie boję się bólu, nacinania itp. boje sie tylko czy synuś będzie zdrowy, no i komplikacji np. spadki tętna, owinięcie pępowiną itp. ale i tak czuję, że u mnie będzie cesarka. Zdziwię się jeśli będę rodzic naturalnie, chociaż wolałabym to rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: zatrucie...((( 25.05.05, 08:55 Asia, nie martw sie, mnie takie zatrucie (lub podobno wirus) dopadlo dokladnie tydzien temu - myslalam, ze zejde - wymioty, biegunka, do tego lekka goraczka - ale nastepnego dnai wszystko wrocilo do normy. Lekarz moj powiedzial, z enasze dzieci sa juz na takim etapie rozwoju, ze takie cos nie zaszkodzi im. Zdrowiej Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: zatrucie...((( 25.05.05, 13:12 ja sie nie strułam, ale jak zjadłam dośc ostre, dostałam takich bóli brzucha, że sie wystraszyłam.Ginek zakazał, polecił przejśc na łagodne krupniczki ( bez procentów oczywiście hi, hi...). W poniedziełek byłam u ginka i jestem 6,5kg na plusie, co mnie b. cieszy, bo moja waga wyjściowa nie była idealna.Dzidziuś ma 2100 i jest 2 tyg większy z usg niz wynika to z daty miesiączki.wszystkie przepływy sa w porządku, juz mi nie nagrywał na płytke, bo mówi, że teraz robi tylko wykresiki i pomiary.Dalej niestety chłopiec i muszę przyznać, że nadal nie potrafie sie przekonać.Ale bedzie Eryczek Adaś. dziś przyjeżdżaja moi rodzice pomóc nam na budowie. Dobrze, że ominęło mnie mycie okien i takie tam. Do poniedziałku.Trzymajcie się. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia krew pępowinowa 25.05.05, 13:16 Dziewczyny - chyba jeszcze nie poruszlaysmy tego tematu. My sie decydujemy, nie wiem tylko jeszcze na jaka firme (sa na rynku 4 z tego co sie zdazylam zorientowac). Moze macie jakies doswiadczenia w tej sprawie? Pozdrawiam, monika i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 13:25 My nie. Po pierwsze nie bardzo nas na to stac po drugie w ogóle nie jestem do tego przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 14:36 My tez chyba nie. Kiedys duzo czytalismy na ten temat i wielu lekarzy w Polsce wypowiada sie, ze krew pepowinowa z ciazy gdzie rodzil sie osobnik np. A nie jest dla tego osobnika najlepsza. Dobra moze byc dla kogos z rodziny ale nie dla tego konkretnego osobnika. To tak w skrocie. Nie wiem, do rozwiazania zostalo nam jeszcze okolo 8 tygodni. Nie rozmawialismy na ten temat z lekarzami tutaj, moze oni nam cos podpowiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: zatrucie & krew pępowinowa 25.05.05, 16:27 dzięki dziewczyny! faktycznie już mi lepiej po tym zatruciu, ale wczoraj to sie nieźle męczyłam. jestem na diecie typu ryż, kleik i sucharki i dzidzius i ja jesteśmy już bardzo głodni...)))!!! ale to chyba dobrze. co do krwi pępowinowej, to ja się na początku strasznie napaliłam, ale zrobiłam wywiad wśród lekarzy i jednak się nie decydujemy. po pierwsze, jest to w świetle aktualnie obowiązujących przepisów nielegalne tzn. pobieranie i przechowywanie jest dozwolone, ale takiej krwi nikt nie przyjmie do oficjalnego zabiegu w szpitalu. jedyny oficjalny bank jest gdzieś w warszawie, ale on działa na innych zasadach niż te prywatne kliniki. po drugie, krew pępowinowa, o czym oczywiście te firmy nie informują, nie moze być wykorzystana dla jej "właściciela" czyli konkretnego maluszka, najlepiej ją wymieniać z inną, o odpowiednich parametrach. dla mnie to jest mocny argument, bo skoro nie można jej wykorzystać dla mojego malucha to po co ją pobierać i trzymać odpłatnie? po trzecie, ponieważ nalegałam u lekarza o wyjaśnienia, powiedział mi, ze w tej chwili, jesli jest taka konieczność lekarze są w stanie wyhodować np. ze skóry komórki macierzyste, potrzebne do jakiegoś zabiegu. po czwarte, najlepiej zapisać siebie, męża i dziecko do banku szpiku kostnego, bo to ma podobno o wiele większy sens niż takie prywatne banki krwi pępowinowej. sama nie jestem do konca przekonana, bo człowiek wiadomo że by własnemu dziecku nieba przychilił, ale juz się tyle o tym naczytałam że jedank się nie decyduję. no i ta cena !!!!!!! asia Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 krew pępowinowa 25.05.05, 17:43 ja też się na początku strasznie napaliłam, ale później poczytałam kilka artykułów i doszłam do wniosku, że to raczej nie ma sensu z tego co wyczytałam to na całym świecie tylko raz udał się zabieg z wykorzystaniem komórek macierzystych z krwi pępowinowej pozdrawiam dominika 31tc+4 Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane zakupy wyprawkowe 25.05.05, 15:29 czesc dziewczyny - bardzo dawno sie nie odzywalam, ale mialam prawdziwy mlyn. Bylam dzis na pierwszej powaznej wyprawie zakupowej dla Mlodej. Wybralysmy sie z mama do Smyka i to byl horror. To, ze sama nie um8iem nic kupic, to normalne - nie mam doswiadczenia z dziecmi wiec nie umiem przelozyc sobie teorii (lista wyprawkowa) na praktyke. Ala moja mama tez byla bezradna. te wszystkie ciuszki jakies dziwne... wszystkie maja straszne szwy, aplikacje i napu, ktore beda uwierac Mloda... No nic, cos tam kupilyusmy (2 kaftaniki, 2 bluzeczki, czapulke, rekawiczki, skarpetki, kocyk, troche pieluszek terowych, pierwsza butelczyne, smoczek, nozyczki do paznokci, myjke i szcotke do wlosow) i zabulysmy... ponad 150 zeta... A wszystko kupowalysmy najtansze!!! Ja nie wiem jak to dalej bedzie )) Koszmar. Wcvzeniej mialam tylko 2 body bez rekawkow, wiec mnie jeszcze jakies rampersy i pajace czekaja (ale juz nie ze smyka, bo tam nic sensownego nie ma) Ufff... Niby przyjemnie pojsc tak z Mloda zaszalec (dzis rano jej mowilam ze idziemy latac po sklepach ) ale z drugiej strony, nic nie umiem wybrac. Ciekawa hjestem jak Wam idzie. A z tym spaniem to ciekawa rzecz - jak mam isc do pracy to budze sie niewyspana i jeszcze bym podrzemala troche, a wystarczy kilka dni wolnych i budze sie sama z siebie kolo 8.00 (dla mnie to byl zawsze srodek nocy). Pozdrowienia dla wszystkich Lipcowek i oczekiwanych Lipcowych przybyszy M_S Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: krew pępowinowa 25.05.05, 16:21 Ja też nie skorzystam, bo trochę się naczytałam i mam wiele zastrzeżeń. Pozdrawiam, Iwona i 31t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: krew pępowinowa 25.05.05, 22:07 wiecie, teraz to mnie niezle zaskoczylyscie... nie slyszlalam zadnej negatywnej opinii o tym, szczegolnie wsrod lekarzy... hmm musze pomyslec, nastawialam sie na Tak, a teraz sama nie wiem co myslec. musze chyba zaglebic temat... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zakupy wyprawkowe 25.05.05, 17:39 Co człowiek to inne podejście)) Ja akutat bardzo lubię zakupy (zwłaszcza ciuszkowe) w Smyku i naprawde ciężko mnie stamtąd wyciągnąc)) Kupiłam tam tonę prześlicznych ubranek i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: krew pępowinowa - artykuł 26.05.05, 10:18 polityka.onet.pl/162,1217737,1,0,2493-2005-09,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
kulusuk czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:19 cześć, u mnie 32tc, termin z kolejnych usg konsekwentnie wychodzi na 22 lipca; jeszcze miesiąc temu lekarz mówił że za wcześnie dyskutować o porodzie ale już dzisiaj skłania sę do cesarki. smutno mi troche. dwa lata temu rodziłam. po 30 h porodu już przy pełnym rozwarciu okazało się że główka źle się wstawiła i musieli mi zrobić cesarke. w znieczuleniu ogólnym. teraz lekarz mówi że zważywszy na niewielki odstęp między ciążami i spore rozmiary obecnego lokatora berzusia lepiej robić cesarke niż ryzykować uszkodzenie macicy podczas prób porodu drogami natury. ja wiem to żadna tragedia, po tamtej cc doszłam do siebie błyskawicznie, ale nie chcę przespać kolejnego porodu (wada kręgosłupa raczej wyklucza u mnie znieczulenie w pecy). czy któraś z was ma już wyrok cesarki nad sobą albo może decyduje się na nią z wyboru? jak się oswoić z wizją porodu odbiegającą już w założeniu od tej wymarzonej??? Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:25 Ja od początku już wiem, że będę miała cesarkę. A to z powodu mojej przeszłości ginekologicznej. Ale zabrzamiało...Tak więc staram sie jak najwięcej dowiedzieć o przebiegu cesarki i wszystkich zwiazanych z nią "ciekawostek". Przyznam,że gdyby lekarz zmienił teraz zdanie i zaproponowałby mi poród naturalny, to chyba nie zgodziłabym się. Jakoś oswoiłam się z tą myślą i jakoś trudno byłoby mi się przestawić. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:26 no niestety, ja tez licze sie z duzym prawdopodobienstwem porodu przez cc, wczoraj bylam na usg, moja cora nadal sie nie obrocila, dalej siedzi sobie uparciuszek w polozeniu podluznym miednicowym, w dodatku lekarz mi powiedzial, ze juz watpi czy sie obroci, bo jest malo wod plodowych, takze raczej bedzie cesarka, tez mi jest troche smutno, podobnie jak Tobie, chcialam przezyc to wydarzenie razem z mezem i w ogole, ale niestety chyba nie bedzie to mozliwe Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 16:34 ja też będę mieć planowaną cesarkę ze względu na wzrok, i muszę powiedzioeć ze się ceiszę, bo się po prostu od dawna z tym oswoiłam i dowiadywałam jak to wygląda. wszystko razem od wjzadu nna salę do wyjazdu na sale pooperacyjną max 1 godzina (przeciętnie 40 minut), mąż może byc ze mną, znieczulenie podpajęczynkowe (od pasa w dół. najważniejsze, dziecku nic się nie moz e stać. jakby mi ktoś teraz powiedział ze mam rodzić inaczej to nie wiem co bym zrobiła.... co zanczy nastawienie psychiczne... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 17:37 Moim zdaniem każda droga na świat ma swoje plusy i minusy. U mnie też szykuje się cesarka (przodowanie pępowiny), ale jeszcze do końca nie wiadomo. Jestem otwarta jak lekarze zdecydują o cc to nie będzie tradegii - bo takie rozwiązanie też ma sporo plusów. Jednak wolałabym poród naturalny a to ze względu na to, że chcemy się szybko postarac o rodzeństwo dla Olka a po cesarce to raczej nie będzie możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 17:54 czyli jestem jak na razie jedyna ktora sie przygotowuje do naturalnego porodu ?? Nie ma u mnie zadnych przeciwskazan a ja sie tak cholernie zaczynam bac tej naturalnej drogi )) jakos damy rade Dziewczyny) Usciski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 18:19 ja nastawiam sie na porod naturalny i wogole sie nie boje.Nie wiem dlaczego, moze to jakies chore podejscie ? Na poczatku ciazy panicznie balam sie nacinania krocza, a teraz totalny luz. Olac bol, olac nacinanie... Zero strachu - czy to jest normalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:35 Witam, niestety nie mam radosnych wieści, dostałam około 17 smsa od Asi, że leży na patologii na obserwacji, cytuję: "plamiłam i okazało się, że mam skurczyki i szyjka zgładzona i miękka i rozwarcie na opuszek, kurde rano byłam na kontroli i ginekolog nawet nie powiedziała, że coś jest nie tak!!także leżę na patalogii ciąży i mają mnie obserwować".... jak będę miała więcej info to napiszę, osobiście wiem, że nieraz z 2 cm rozwarciem dziewczyny leżą i nic się nie dzieję, więc mam nadzieję, że Asia poleży i będzie ok.. pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka 34tc3d Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:49 a w którym tygodniu ciąży jest Asia bo nie pamietam? kurcze będe mocno trzymac za nią kciuki , oby wszystko było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 18:57 czesc, no wlasnie sprawdzalam na statystyce vanike, 7 lipiec, czyli prawie skonczony 34tc..na pewno bedzie ok, Olina z czerwca urodzila z koncem 33tc i dzis z Bartusiem wyszli ze szpitala, bedzie dobrze, natomiast niech to bedzie nauczka ze mamy sie oszczedzac drogie Mamy , wiadomo ze nigdy nie wiadomo co jest przyczyna, ale Asia miala sesje, sam stres to nie jest nasz przyjaciel, pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 20:04 O kurczę to niedobrze. Pozdrów ją ode mnie. A swoją drogą to gratulacje dla Pani ginekolog prowadzącej - przecież musiały się pojawic jakieś symptomy szyjka nie zgładza się w godzinę... Eh i jak tu się nie bac lekarzy(( Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:11 Agulku, jak bedziesz miala kontakt z Asia to bardzo ja usciskaj i niech sie teraz oszczedza. mocno trzymam kciuki zeby wszystko było ok. To troszeczke za wczesnie na porod !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:16 Dzięki dziewczyny za miłe słowa w imieniu Asi, jestem z nią w miarę na bieżąco w kontakcie, Aniu jutro przekażę pozdrowienia dziś dam jej już odpocząć na pewno miała dość stresu..ech życie..ps ginę oczywiście klasyfikuję na pierwszym miejscu listy ginów weterynarzy, druga jest poprzednia gina paris..Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 21:22 dziekuje Aguś, usciskaj ja najmocniej jak mozesz (telefonicznie) bedzie dobrze !!!! Musi być !!!!!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Dziewczynka bez zapałek Asia w szpitalu 25.05.05, 22:07 No zgadzam się, ale mój gin był łaskaw mnie poinformowac, że szyjka się skraca. No ale na tym zakończył działanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Asia - trzymam kciuki - wszystko bedzie dobrze !!! 25.05.05, 22:15 mocne kciuki, teraz bedziesz musiala sie oszczedzac, juz blizej niz dalej! calusy,monia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 18:47 ja tez sie nie bałam pierwszego porodu a teraz boje się troszeczkę (już znam ten ból) ale u mnie jak narazie szykuje sie poród drogami natury i ciesze sie z tego bo pierwszy poród choc bolesny był bardzo pieknym przezyciem choc nie wykluczam że poród przez cc jest równie piękny no ale brak mi porównania. myśle natomiast że poród przez cc jest zdecydowanie bezpieczniejszy i o wiele mniej przy nim komplikacji itp. mamo75 Twoje nastawienie jest bardzo dobre bo generalnie to bac sie nie ma czego, ja bylam uśmiechnieta i zadowolona az do bóli partych a rodziłam całą noc! Mimo bóli przegadałam te noc z mezem o pierdołach i może dlatego tak miło wspominam swój pierwszy poród pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: to moze ja jestem nienormalna ? 25.05.05, 19:19 ja też sie narazie nie boję naturalnego porodu, boję się tylko,że dzidzius za bardzo sie pospieszy co ciągle grozi ale już skończony 34tydzien wiec jestem dobrej myśli! Ciekawe czy jednak zaczne sie bac kiedy przyjdzie czas! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: czy wiecie już co z porodem? 25.05.05, 19:08 witam, co do porodu to mysle ze naturalny, w sumie nie omawialam tego z gina, moze byc ze jesli Mała osiagnie magiczna granice 4,5kg to cesarka, ale tak naprawde to bede ciut madrzejsza po 2 czerwca, bo 31 maja mam usg a 2 czerwca wizyte u giny; no a tez wiele decyduje poradnia cukrzycowa..ale raczej wywolaja oksytocyna niz zrobia cesarke; gina podczas prawie kazdej wizyty sie dziwi jak ja urodze, jestem wyjatkowo nieelastyczna podczas badania chocby najmniejszym wziernikiem..tez nie wiem jak .. najbardziej sie boje widoku krwi i juz wiec cesarka najlepiej odpada..a najbardziej sie boje ze mi polozna bedzie sie darla, ostatnie parcie bo udusi pani dziecko, a ja nie bede miala sily, dziala to ponoc mobilizujaco ale nie wiem czy na mnie obym nie dostala histerii..tiaa jestjeszcze duzo tych najbardziej boje sie ale ostatnio staram sie myslec ze juz niedlugo z Maleńką sie spotkam oko w oko i troche odsuwam te mysli ze jakos trzeba do tego spotkania doprowadzic...pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia A ja dziś się przestraszyłam że będę pierwsza 25.05.05, 20:13 Rano obudziłam się z lekkim bólem brzucha, ale ogólnie było ok. Pobawiłam się z córką, ubrałyśmy się, zjadłyśmy śniadanie i zaczęłam wieszać wyprane pieluchy (było już tak koło 11.00). I naraz poczułam się jakbym miała dostać okres - mocno bolał mnie brzuch i było mi gorąco. Zadzwoniłam po męża, żeby zwolnił się z pracy i do gina. Lekarz zastanawiał się czy to nie skurcze. Kazał mi wziąć No-Spę i poleżeć z godzinkę na lewym boku, a potem znów dzwonić. Po odpoczynku się uspokoiło - nadal pobolewał mnie dół brzucha, ale brzuszek był miękki, żadnego stawiania macicy, maluszek ruszał się jak zawsze. Kolejny telefon do gina - lekarz stwierdził, że mogł to być atak kolki jelitowej co się zdarza w wysokiej ciąży i jeśli nie ma żadnych innych objawów to nie mam się czym martwić. W razie plamienia, stawiania się macicy, odpływu wód czy innych mam jechać prosto do szpitala. Poodpoczywałam przez cały dzień i wszystko jest w normie. Cieszy mnie to bardzo bo dopiero połowa 35tc, przydałoby się wytrwać jeszcze te dwa tygodnie. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: A ja dziś się przestraszyłam że będę pierwsza 25.05.05, 20:37 czesc Asiu, to niezle ja bylam dzis w biurze, ze wzgledu na moj ogromny brzuszek juz mi prorokuja ze urodze wczesniej, zgadzam sie ale pod warunkiem, ze te 2-3 tygodnie jeszcze ponosze..juz prawie wszystko mamy, dzis kupilismy wanienke, teraz musze zrobic segregacje rzeczy czyli co zabrac do szpitala, no i spakowac torbe..tia a jak ja mam spakowac jak nie wiem co ze mna bedzie, bo mozliwosci sa takie:zapakowac tylko dla siebie do porodu a reszte dowiezie maz, zapakowac wszystko dla siebie bo zamkna mnie przed terminem na patologii, no i zapakowac torbe dla Małej..sama nie wiem a co dopiero maz..pewnie pozostane z tymi rozterkami to jutra..aha po porannej pobudce dzien mi sie dluuzy niesamowicie, co prawda zdrzemnelam sie po 13 ale na chwile i tyyyle rzeczy dzis zrobilam, rano poprasowalam nasze rzeczy a bylo 2 pralki wiec sporo..mam nadzieje ze choc w nocy bede spala..pozdrowionka,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek newsy od Asi-Dziewczynki 25.05.05, 20:47 witam ponownie, Asia napisała, że krwawienie minęło, dostaje kroplówki z fenoterolem, pewnie kilka dni będzie leżeć pod kroplówkami no a reszta to już decyzja lekarzy czy dadzą fenoterol i czy puszczą z nim do domu..cholerka miałam przekazywać lepsze wieści więc niech się już żadna z Was nie wychyla z jakimiś akcjami przed terminem, ok? pozdrówka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek nowe forum 25.05.05, 21:49 witam, Dziewczyny myślałyście o nowym forum i co dalej..myślałam,że fajnie będzie dla porządku przenieść się do forum vanike, ale jakoś mi się odechciało...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27807&w=24352710 pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
vanike do aagulek 25.05.05, 21:54 ten temat był juz wałkowany... daj spokój co? nikt nikogo nie zmusza Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: nowe forum 25.05.05, 22:17 bo vanike usunęła bo zamieszczone było na jej forum...jak ktoś ma niezaspokojone ambicje przywódcy to mu przeszkadza że inny ktoś czytaj ja zamieścił link do naszego forum bądź co bądź lipcówek..zdawało mi się, że info na forum mają służyć nam i naszym dzieciom a nie chorej prywacie...pozdro, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: nowe forum 25.05.05, 22:20 no i sprawa sie wyjasnila - zakladamy nasze forum Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 do asi 25.05.05, 23:00 trzymam kciuki za asie -bedzie dobrze ,ale nie powiem zdziwiłam się trzeba na siebie teraz bardzo uważać!!!! bezstersowe ostatnie tygodnie muszą przebiegać i już ja po woli dochodzę do siebie chociaż mam gila jeszcze..dzidzia dzisiaj mało aktywna a za nowym NASZYM forum jestem jak najbardziej pozdrawiam ewa 32tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Witam mamuśki 26.05.05, 08:46 Hej, Dziewczyny wszystkiego dobrego z okazji Dnia Matki)) A tak serio to mam ogromną nadzieję, że za rok wszystkie będziemy obchodzic to święto z naszymi maleństwami. Życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Witam mamuśki 26.05.05, 09:38 dołaczam sie do gratulacji) ja już mam zaszczyt drugi raz w życiu obchodzić Dzień Matkiciekawe co tam u Asi? troche sie przestraszyłam bo prawie kazdej z nas cos dolega, jedna w szpitalu, druga dostała jakis bóli brzucha, nastepna z kolei przeziebiona itp. a tu nawet jeszcze czerwca nie ma! i do lipca jescze troszeczke nam zostało. Ale jestem dobrej myśli i z pewnoscią wszystkie szczesliwie dotrwamy. Moj dzidzius wczoraj przestraszył mnie nie na żarty bo przez kilka godzin siedział sobie tak cichutko w brzuszku że ani drgnął! zaczęłam sie martwić bo zazwyczaj jest bardzo aktywny no ale wieczorem na szczęście rozbrykał się na dobre dzisiaj tez od samego rana daje "czadu" . a co do nowego forum to myśle ze pierwsza lipcóweczka która sie " rozdwoi" moze założyc takie forum na prywatnym albo na forum " rówieśnicy" a my sie pózniej dołaczymy. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek witam Mamuśki :-) 26.05.05, 10:11 dzieńdoberek i ja się dołączam do życzeń dla wszystkich Mamuś , dziś Małżonek przeprowadził rozmowę z brzuszkiem i przekazał mi życzenia, urocze oczywiście na koniec dodał aha i Tatuś może piwko wieczorkiem wypić no dobrze przekażę mamie, w potem znowu aha ma nie pić no dobrze słodkie to niesamowicie..już się nie mogę na szkraba doczekać, miłego weekendku, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: witam Mamuśki :-) 26.05.05, 11:50 Zyczonka dla Was kochane mamusie Zapowiadaja sie gorace dni - moj malzonek wygrzewa sie na slonku a ja ucieklam do domu, bo czuje, ze puchne. Ale to nic - juz nieduzo nam wszystkim zostalo. Milego dnia, Monia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek newsy od Asi -Dziewczynki 26.05.05, 12:24 witam, Asia nadal pod kroplówkami, z tego co pisze to czuje się lepiej, nie ma plamień, no a lekarze zdecydują pewnie po odłączeniu kroplówki co dalej, trzymamy mocno kciuki, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Booję się:(((( 26.05.05, 17:37 Cześć dziewczyny! Miałam straszną noc, ale zacznę od początku. Wczoraj poszłam na wizytę do mojego lekarza zbadał mnie i obejrzał dzidzię i powiedział, że wszystko ok, tylko główka bardzo mocno napiera więc kazał mi dużo leżeć. Umówiliśmy się na 14.06 na zdjęcie pessara. I wracałam do domu na nogach i spotkałam męża z córcią i podeszliśmy jeszcze do sklepu i później do domu. Przyszła moja mama zająć się małą, bo ja niestety mam zabronione A mój mąż poszedł na nockę. Po 24 poczułam, że mam wilgotną bieliznę więc poszłam do ubikacji pomyślałam, że dzidzia tak kopie to pewnie popuściłam jak dostałam w pęcherz. I mało, co się nie rozpłakałam jak zobaczyłam krew na bieliźnie i na wkładce i sporo jeszcze jak się podcierałam. I zadzwoniłam do mojego lekarza czy mam już lecieć do szpitala, czy mogę zaczekać do rana (bo jak pisałam u nas jest teraz zamknięta porodówka i noworodki i w razie czego trzeba jechać aż do szpitala w Lubinie) powiedział, że mam położyć się na godzinę i sprawdzać, czy maleństwo się rusza i czy mi mija krwawienie i po godzinie mam do niego zadzwonić (czyli po 1 w nocy), bo on zaczeka i coś sobie poczyta w międzyczasie. No i krwawienie zaczęło ustawać. Zadzwoniłam do gina i powiedział, że jak się powtórzy to już mam jechać rano do szpitala na ktg. O 6 rano wszystko przeszło, a teraz niestety zaczęło się znowu i ni wiem co robić boję się iść do szpitala, żeby mnie nie zostawili, zaraz też zadzwonię znowu do mojego lekarza. Poradźcie co robić !!!!!!!!! Pozdrowienia dla Asi Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 18:07 Szybko jedź do szpitala. Przecież wiesz, że tak trzeba. Z krawieniami nie ma żartów. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 18:29 lepiej jedż do szpitala! nawet jesli maja Cię tam zatrzymać kilka dni to lepiej poleżec w szpitalu niz jak ma sie coś stać. Trzymam kciuki oby wszystko było ok. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Booję się:(((( 26.05.05, 19:22 Dziękuje za słowa otuchy. Dzwoniłam do lekarza i jednak mam jechać do szpitala, czekam tylko na szwagra, który mnie zabierze. Ale strasznie się boję, a jak pomyślę, że jeszcze nic nie przygotowane no i mała zostanie tylko z tatą i dochodzącą babcią to mi się na płacz zbiera. Jeszcze mam nadzieję, że tylko badania i wypuszczą, ale nic nie wiadomo bo dalej pokrwawiam Jak do jutra się nie odezwę to znaczy, że zostałam w szpitalu Pozdrawiam wszystkie lipcowe mamusie. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Booję się:(((( 26.05.05, 22:28 Sylwiu, teraz nie myśl o niczym innym tylko o maluchu w brzuszku. Mąż poradzi sobie z córą i babcia tez bedzie, nie martw sie. Trzymam kciuki zebys jak najszybciej wyszla ze szpitala i zeby wszystko bylo ok. Trzymaj sie cieplo i daj znac co sie dzieje Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Jestem jednak w domu:) 27.05.05, 07:12 Wczoraj byłam w szpitalu i robili mi badania ale w zasadzie niestwierdzili skąd ta krew. Natomiast na ktg wyszło mi, że macica się dość mocno stawia. Miałam zostać w szpitalu ale podpisałam, że niewyrażam zgody na chospitalizację Oczywiście najpierw wypytałam położną, czy jest aż tak źle, że muszę zostać i czy jak wyjdę to maleństwu się nic nie stanie. Niestety muszę leżeć i mam "szlaban" na spacerki no i mam się zgłosić do swojego lekarza w poniedziałek lub wtorek na USG i badania, a jak coś się będzie działo to wcześniej. Muszę też zwiększyć przyjmowanie no-spy. No i jak najmniej w pozycji pionowej przebywać ale to jakoś przezyję. A na sam koniec mi powiedział, że on i tak by mnie poobserwował to zażartowałam i spytałam, czy mało ma dziewczyn na oddziale do obserwowania zaczoł się śmiać ale poważniej powiedział, że mam uważać na siebie. Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za słowa otuchy Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.05.05, 18:03 Dziewczyny,wiem,ze nie wszystkie,ale chyba wiekszosc z nas jest juz w pelni lub nie przygotowana na przyjscie Malenstwa,chodzi mi o wyptawke.ja zreszta tez, brakuje mi jeszcze troche rzeczy,ale czesc ubranke, pieluch, wozek, lozeczko juz mam.czekam na wyplate i na nastepne zakupy...) ale do rzeczy.uslyszalam dzisiaj opinie,ze nie powinnam nic wczesniej kupic, bo to przynosi nieszczescie i moze cos sie stac.pomijam fakt,zxe uslyszalam to osoby rodziny i tak sie wkurzylam,ze oczywiscie musialam sie poplakac, poczulam sie tak, jakby mi zle zyczono.czy Wy tez spotykacie sie z takim opiniami,ze wczesniejsze zkupy przynosz nieszczescie i moze cos sie stac w dzieckiem????? mam tylko nadzieje,ze zadna z Was nie uslyszala to w takiej formie, jak ja, bo to naprawde zabolalo,choc moj maz mnie pocieszal,ze nie mam czym sie przejmowac. niektorzy nie maja wyczucia. Buziaki dla wszystkich Mam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to rady i porady.... 26.05.05, 18:05 za szybko pusicilam,a mial byc inny temat... > Dziewczyny,wiem,ze nie wszystkie,ale chyba wiekszosc z nas jest juz w pelni lub > > nie przygotowana na przyjscie Malenstwa,chodzi mi o wyptawke.ja zreszta tez, > brakuje mi jeszcze troche rzeczy,ale czesc ubranke, pieluch, wozek, lozeczko > juz mam.czekam na wyplate i na nastepne zakupy...) ale do rzeczy.uslyszalam > dzisiaj opinie,ze nie powinnam nic wczesniej kupic, bo to przynosi nieszczescie > > i moze cos sie stac.pomijam fakt,zxe uslyszalam to osoby rodziny i tak sie > wkurzylam,ze oczywiscie musialam sie poplakac, poczulam sie tak, jakby mi zle > zyczono.czy Wy tez spotykacie sie z takim opiniami,ze wczesniejsze zkupy > przynosz nieszczescie i moze cos sie stac w dzieckiem????? > mam tylko nadzieje,ze zadna z Was nie uslyszala to w takiej formie, jak ja, bo > to naprawde zabolalo,choc moj maz mnie pocieszal,ze nie mam czym sie > przejmowac. niektorzy nie maja wyczucia. > Buziaki dla wszystkich Mam, > Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: rady i porady.... 26.05.05, 18:10 Oczywiście, że dostaję też takie poroady i komentarze, ale mam je w nosie - szkoda nerwów. Właściwie to żałuję, że nie zaczęłam wcześniej kompletowac wyprawki - a zakupy robimy od 5 miesiąca. Teraz zostało nam jeszcze dużo rzeczy do kupienia i ciężko się nam finansowo wyrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: rady i porady.... 26.05.05, 19:01 witam, wogóle się nie przejmuj, ja wczoraj byłam w pracy i rozmawialiśmy z koleżankami, takie po 40, no i mówię, że bierzemy położną, a ona po co Ci położna, bo chcemy...głupie komentarze...nie będę się każdemu tłumaczyć z problemów jakie miałam w ciąży..pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do Makondy 26.05.05, 19:03 mam nadzieję, że jednak pojechałaś do szpitala, wszystko będzie ok, pewnie niestety będziesz leżeć z fenoterolem ale wszystko skończy się porodem w terminie, pozdrawiam i trzymam kciuki, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: rady i porady.... 26.05.05, 19:26 Z tym się w zupełności niezgadzam, bo jestem tego najlepszym przykładem. W pierwszej ciąży miałam już wszystko kupione na trzy miesiące przed porodem i nie miałam takich problemów z ciążą jak teraz. A teraz to nie ma zupełnie nic kupionego (planowałam jutro małe zakupy). Więc nieprzejmuj się głupim gadaniem i radami. Ja nigdy ich niesłuchłam i nie słucham, a jak ktoś mi coś próbował narzucić to mówiłam, że to moje dziecko, a jk chce eksperymentować to niech sobie zrobi, albo adoptuje I do tej pory mam teściową na dystans Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do Sylwii 26.05.05, 20:03 nie sadzilam ze jeszcze przy kompie siedzisz..pewnie bedzie tak jak z Asią, ze dostaniesz ten fenoterol i beda monitorowac co i jak..wiadomo jak jest jak sie ma dziecko w domu, wiec moze i lepiej by bylo jakby Cie zatrzymali przynajmniej pewne ze nie bedziesz lazic tylko lezec a to wszystko dla Waszego dobra..wiem wiem sama tez bym nie chciala byc wczesniej w szpitalu ale jak mus to mus..trzymam kciuki, czekam na sms jak juz bedziesz na miejscu, usciski, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: do Sylwii 26.05.05, 20:09 Ja mam kompa z miejscem leżącym Mąż mi tak ustawił przy łużku. A siedzę i czytam, bo mi się czas dłuży, a szwagier pojechał do rodziny i dzwoniłam, zeby wracali bo muszę do szpitala. I właśnie są w drodze. Wiesz do dziecka jak mój mąż jest w pracy przychodzi moja mama, no ale masz rację, że czasem się małą sama zajmuję, bo ona tak płacze Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Przetrwanie nocy 26.05.05, 20:17 Witam kochane dziewczyny! Chciałam się skonsultować w sprawie zarwanych nocy. W ciągu ostatniego tygodnia noc w noc budzę się co godzinę lub dwie ponieważ chce mi się strasznie siku. Jestem już tym wykończona, czy któraś z WAS TEŻ TAK MA??? Poza tym nie mogę znależć odpowiedniej pozycji do spania, żadna mi nie odpowiada: a to ciężko, a to plecy, a to nogi? co polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:18 czesc, na pocieszenie choc marne zapewne...ja wstaje czasami co godzine...wczoraj pobilam rekord bo wstalam o 4.5 i do wieczora na nogach..nie moglam spac...wskazania sa spania na lewym boku ale ciezko, a przerzucic sie na drugi bok to wogole marzenie...no coz dzieciaczki coraz wieksze, ja sobie mowie ze do porodu bedzie gorzej ..pozdrawiam.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:25 Daj spokój, i nie wykończyłaś się przez tyle godzin? Ten lewy bok to dla mnie horror, prawy zresztą też. Ale to dla maleństwa robię. Kiedyś pomagała mi poduszka między nogami, teraz to mało, więc zarzucam nogę i rękę na męża a budzę się cholera na plecach i mnie to niepokoi i wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 21:38 oj tak ja mam to od kilku tygodni. Co godzinke lub dwie wstaje na siku i pozniej juz zasnac nie moge, chociazna poczatku sie bardzo staralam. Teraz po prstu biore kompa lub ksiazke i wlacze przez jakas godzinke, jesli to nie dziala to wlaczam sobie "mjusik" na sluchawkach, zby meza nie obudzic i po jakiejs godzince zasypiam... Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: Przetrwanie nocy 26.05.05, 22:07 niestety mnie tez spotyka to od ladnych kilku tygodni.nie moge spac,nie moge sie ulozyc, nie wiem,co mam ze soba zrobic.czytam ksiazki,gazety lub siedze przed komp. raz na jakis czas przesypiam prawie cala noc,ale tylko wtedy gdy mialam meczacy dzien.wiecie, teraz to tesknie za czasami (ktorych wtedy nie cierpialam),gdy o godz. 20-20.30 bylam nieprzytomna, zasypialam w kazdej pozycji i przespialam cala noc. kiedy tak bedzie...???chyba juz nie bedzie tak milo!! Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 08:35 Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam pomimo kolejnej ciężkiej nocy. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek dziendoberek 27.05.05, 08:43 witam, milutkiego dnia Sylwia wrocila pewnie za jakis czas sie odezwie na forum, pozdrowionka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 09:02 Ja spię nienajgorzej - czasem zdarza mi się bezsenna nocka ze względu na jakieś głupie sny)) Wstaję średnio 2 razy do toalety, ale szybko załatwiam sprawę i śpię dalej. Brzucha dużego nie mam więc tak mi nie przeszkadza)) Myślę, że nasz organizm też trochę zaczyna przestawiac się na nocne harce naszych dzieci - wtedy to już raczej na pewno nie pośpimy)) Na razie korzystam póki mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przetrwanie nocy 27.05.05, 09:20 Czesc dziewczynki! Dawno sie nie odzywalam, bo prawie caly czas leze, ale dobrze sie już czuję, macica się nie stawia tak agresywnie i nawet pozwalam sobie czasem na malutki spacerek Nie mogę w to uwierzyć, że zostało nam tak niewiele czasu do porodu. Wiem, że wszystkie dotrwamy i będziemy miały zdrowe dzidzie)) Muszę kupić 3/4 wyprawki (wcześniej miałam zakaz wychodzenia z domu). Poczekam jeszcze do 34 tyg.,bo nie będę się bała wyjść na dłuższe polowanie po sklepach-dzidzia będzie starsza i trochę bezpieczniejsza. Dbajcie o siebie dziewczynki!!! Co do weekendu-Jakie macie plany? Pogoda będzie przepiękna Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:22 witam z nowa korespondencja od Asi...po obchodzie ordynator stwierdzil ze jak tylko wstanie to pewnie zaraz urodzi, wiec prawdopodobnie bedzie lezec 2 tygodnie, dostaje fenoterol i nospe i pewnie isoptin...za 2 tygodnie to zdaje sie bedzie u niej koniec 36tc wiec musi jeszcze troszke wytrzymac...Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:24 36 tydz. jest już ok. i napewno będzie dobrze, a te dwa tyg.zlecą jej szybciutko. Pozdrów ją od nas wszystkich i życz powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:31 dzieki sprezyna23 napisała: > 36 tydz. jest już ok. i napewno będzie dobrze, a te dwa tyg.zlecą jej > szybciutko. > Pozdrów ją od nas wszystkich i życz powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:33 witam! Biedna Asia, współczuje jej bardzo, na dworze tak pieknie a ona musi aż dwa tygodnie przelezec w szpitalu, no ale 2 tygodnie zlecą jakoś a zdrowie dzidziusia najważniejsze. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:40 Natalia, piekna pogoda by ja kusila, nie wiem czy ma cala wyprawke ale jak tylko by sie lepiej poczula to pewnie by chciala jednak wstac a tak jest troche jak w wiezieniu dla ich dobra...a 2 tyg rzeczywiscie zleca..Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek szczepienia 27.05.05, 09:33 Dziewczyny, mam pytanie bo na szkole nam mowili ze w wiekszosci szpitali kupili koreanska szczepionke, ta pierwsza to jest przeciw gruzlicy?? kompletnie o szczepieniach nie mam pojecia, w kazdym razie na jednym z forum wrzalo ze ona nie przechodzila testow na ludziach i pacjentki wykupuja same szczepionke, jak to jest, ktoras cos wie?nam kazali sprawdzic na izbie wiec musze zadzwonic i sie dopytac zeby sie z zakupem nie pospieszyc..pozdrawiam.Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:34 Tak właśnie myślałam, że zatrzymają ją już do porodu bo zgładzenie szyjki to już właściwie poród. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i jakoś to przetrzyma. Tylko pewnie studia trochę zawali, ale co tam zostaje jeszcze sesja poprawkowa - są rzeczy ważne i ważniejsze. Prześlij jej całuski ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 09:41 przez kilka dnia miałm przerwę w czytaniu, i teraz nadrabiam, strasznie mi przykro z powodu Asi pozdrówcie ją ode mnie i niech sie trzyma, 2 tygodnie szybciutko zleca bedzie na pewno dobrze. Trzymam za nią kciuczki i wogole za wszytskie Lipcóweczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: info od Asi-Dziewczynki 29.05.05, 04:58 Ojej,przez parę dni nie było mnie przed kompikiem i dopiero teraz zobaczyłam,że Asia jest w szpitalu .Strasznie mi jej szkoda,przypomniałam sobie jak ja leżałam (z Piotrusiem)pod kroplówkami-to coś potwornego nie wstawać i drżeć o zdrowie maluszka ale mam nadzieję,że skończy się podobnie jak u mnie oby -urodziłam po terminie a kroplówy miałam już od 6 mies.Życzę im tego z całego serca. Asiu trzymajcie się Pozdrawiam,jutro mam wizytkę więc zaraz jadę tzn za parę godz. do Łowicza tam poczekam do poniedziałku u mamy-ciekawe jak będzie-miłej niedzielki i nie aż tak upalnej jak wczorajszy dzień Jola Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Monika sprawdź pocztę 27.05.05, 09:45 Agatko - do mnie? jesli tak to jeszcze nic nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: info od Asi-Dziewczynki 27.05.05, 11:53 Kurcze ale się dziewczyna musi jeszcze pomęczyć. Najserdeczniejsze pozdrowionka dla Asi i całuski oby wszystko było już tylko lepiej. Ja niestety mam przepowiednie po wczorajszym, że po zdjęciu pessara mogę już niewrócić do domu od lekarza tylko prosto na porodówkę, bo tak silnie główka napiera. Ale jestem dobrej myśli, że do 14 czerwca przestanie tak mocno napierać Jeszcze raz uściski dla Asieńki Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia kilka rzeczy 27.05.05, 09:55 po pierwsze Asia - tzrymam mocno za nia kciuki, dobrze ze jest pod dobra opieka, mysle, ze juz nie powinna sie martwic - moj lekarz, gdy mialam mocne skurcze i wciaz skracajaca sie szyjke powiedzial - dotrwajmy do 35 tyg to dzidzius bedzie bezpieczny. Bedzie dobrze - MUSI BYC po drugie - tak sobie mysle, ze ta moja ciaza to nawet laskawa dla mnie jest - wymiotow prawie nie mialam, lekkie poranne mdlosci (do przezycia), rozstepow zero, teraaz tylko zaczelo sie puchniecie, ale czego sie nie robi dla naszych pociech Faktem jest, ze twardniejacy brzuch i skracajaca sie szyjka napedzila mi nieraz duzo strachu ale naprawde jest oki. po trzecie - moje mysli wybiegaja co chwila do przodu - jak to bedzie gdy nasz maly skarb juz bedzie z nami - nie moge sie doczekac, zeby go przytulic!!!! buziaki dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: kilka rzeczy 27.05.05, 10:07 Mogłabym się podpisać pod tym, co napisałaś. Nie mam co narzekać-jedynie moje długotrwałe leżenie nie było takie wymarzone, ale już po wszystkim, a warto było! Chciałabym tulić już do siebie mojego małego Olivierka-całego i zdrowego-nic więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: kilka rzeczy 27.05.05, 10:11 ja mam podobne odczucie - nic nie jest teraz wazniejsze niz zdrowy synus. Sprezynko - masz juz ustalona date cesarki (z tego co pamietam bedziesz miec cc). Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:07 Niestety nie mam jeszcze ustalonego terminu,ale myślę, że obędzie się do 15 lipca, nie później. Strasznie mi się dłuży. Kiedy Tobie przypada termin porodu? (nie pamiętam) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:16 dokladnie 15 go lipca wlasnie ), a wg USG - 1 lipca (maluszek jest duzy). Jednak lekarz powiedzial, ze wiarygodniejsza jest data wg OM czyli 15 lipca. DZis zaczelismy 34 tydzien. Tak naprawde to moze sie okazac ze za jakies 3-4 tyg bede jechac do szpitala - jeszcze to do mnie nie dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:19 Mam okładnie te same odczucia-też do mnie nie docirea, że to już tak blisko Będziesz rodziła naturalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:24 i tu sie pojawia problem - nie wiem jeszcze - wszystko sie okaze podczas wizyty za dwa tygodnie... wtedy podejmiemy decyzje. Gdybym miala miec cc to lekarz owil, ze byloby w okolicach 8 lipiec (czyli na okolo tydzien przed terminem). Ciekawe czy nie rozpoczenie sie wczesniej akcja porodowa? Agus, ten temat spedza mi sen z powiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Termin cc-Do Moni 27.05.05, 13:34 Nie martw się Monia wcześniejszym porodem, bo napewno wszystko dobrze się skończy. Mój pierwszy syn urodził się w 28 tyg.,a teraz jestem spokojna i dobrej myśli, choć miałam problemy i cały czas biorę fenoterol. Wiem, że urodzimy zdrowe maleństwa i dotrwamy do 36 tyg.przynajmniej, a potem umówimy sie w parku chorzowskim i uściskamy się mocno!!! W którym szpitalu rodzisz? Ja na Raciborskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Do Sprezynki 27.05.05, 16:20 Aga, przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje ale pojechalismy z mezem po wozek mocno sie zastanawiam nad raciborska wlasnie, zrobila na mnie b.dobre wrazenie podczas szkoly rodzenia, ogldadlismy porodowke, polozne wszystkie b.mile i ogolne wrazenie na duzy plus! Bylismy tez w zeszla sobote ogladac Ligote, gdzie mam lekarza prowadzacego i... hmmm - troche tam starsznie, duzy młyn, pelno rodzacych, warunki szpitalne (tak wlasnie sobie wyobrazalam porodowke, dopoki nie zobaczylam porodowki na Raciboskiej. I znowu dylemat ) A spacer z naszymi naluchami jak najbardziej wskazany )) Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 ReDo Moni 27.05.05, 17:51 Widzisz, nie wiem, co Ci doradzić. Jeżeli uważasz i czujesz, że raźniej będzie Ci z Twoim lekarzem, zdecyduj sie na Ligotę, a jeśli nie masz zamiaru wzywać go do porodu ("wzywanie" jest przecież płatne), to polecam Raciborską. Jak wózeczek? Jaki kupujecie? Mogę go obejrzeć gdzieś w necie? Ja chyba kupię wózek Polaka TAKO-Natalia, kol.4. Na stronie www.artykulydziciece.pl możesz go obejrzeć. Jest w kategorii wózków uniwersalnych. Mam nadzieję, że na żywo też będzie mi się podobał. Nie mogę doczekać się spacerku po parku-umówimy się jeszcze z innymi śląskimi mamami i przejdziemy cały park, wymieniając się wrażeniami Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Re do Sprezynki 27.05.05, 21:33 Wiesz,zobacze co mi lekarz powie na wizycie 8go czerwca... Oddzial na raciborskiej jest na pewno duzo przyjemniejszy, jest maly, kameralny - taki bardziej rodzinny. Jesli mialabym rodzic naturalnie to chyba wolalabym raciborska...Ligota to jak nazwal moj maz - hurtownia porodow. Najbardziej boje sie sytuacji, ze zaczne rodzic a moj lekarz bedzie na urlopie - wtedy jest sie zupelnie anonimowym na tym wielkim oddziale... Na raciborskiej rodzila ostatnio moja kolezanka, nie miala tam lekarza prowadzacego, a mimo wszystko zostala bardzo milo potraktowana przez caly personel. Nic to - zobaczymy za ok 1,5 tygodnia. Bede pewnie sie Was jeszcze radzic. Co do wozka - wiesz - zaszalelismy!!! Dostalismy na niego pieniadze od przyszlych dziadkow z nakazem kupienia takiego jaki chcemy, wiec zaplacilismy dzis zaliczke za wozek bebecar tracker (jest na stronie bebecar.pl). jest teraz na niego promocja -400 zl, doszla nam znizka dzieki kolezance,wiec nie zapalcimy za niego az takich pieniedzy jak w cenniku, ale strasznie nam sie on podobal. Obejrzalam tez ten ktory Ty wybralas i musze przyznac, ze jest swietny - mysle, ze na zywo bedzie wygladal rownie dobrze - firma Polak ma b.dobre rzeczy. Bedziemy mialy okazje powymieniac uwagi rowniez co do wozkow podczas naszego spotkania )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 do asi 27.05.05, 10:08 czesc dziewczynki ja nocki przesypiam bez wstawania siusiu no moze nieraz 1 raz mi sie wstanie wiec w sumie jest oki;pogoda piekna ale nie wychodze za bardzo bo jest mi za gorąco-duchota;puchnięcie nóg itp..najwygodniej mi się leży. pozdrowionka do asi 2 tyg zlecą jej na pewno będzie dobrze!!! ewa, julka 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do asi 27.05.05, 10:13 Ewa - ale Ci zazdrosze tego nocnego - NIE - siusiania. Ja wstaje po 4-5 razy, maly musi dosyc mocno naciskac mi na pecherz, bo czesciej jest to tylko uczucie checi pojscia do toalety ale gdy nie sparwdzisz to nie wiesz ) Wiec turlam sie w nocy do lazienki, sapie jak Lord Vader (chyba tak sie to pisze, he, he). buziki Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 siusiu 27.05.05, 11:14 ja zawsze mało sikałam ..fakt ze w dzień latam często ale jakoś w nocy trzymam chyba ze duzo wypije wieczorem ale pilnuje sie bo wtedy wstaje dla mnie dzidzius jest tez najważniejszy!! czy macie wrazenie ze wasze dzieci są już duże..bo moja tylko sie przemieszcza a jak zacznie mocniej kopać to boli?czy u was tez tak jest? ewa Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Piękny dzień !!! 27.05.05, 11:36 Witam wszystkie Mamusie, przede wszystkim mocne uściski dla Asi, wiem jak jej teraz trudno, szpital nie nastraja optymistycznie. Grunt ze jest pod dobra opieka !! Trzymam kciuki! Przekazcie jej cieple pozdrowienia ode mnie ) A dla pozozstałych Mam cieple kopniaczki od mojego Maluszka, od rana sie wierci i skacze. Jutro jedziemy na wies pooddychac swiezym powietrzem i złapac troszke promieni słonecznych, jakis gril, znajomi, gitary, spiew.... Bedzie milo. Mam nadzieje ze nie bedzie mi zbyt cieplo, zbyt niewygodnie, zbyt spiaco, zbyt bolaco, jednym slowem mam nadzieje ze wyjazd sie uda. Wracam w niedziele wieczorkiem i licze na to ze nie bedzie tu zlych informacji.... Zycze wszyskim Mamom i Maluszkom ciepła i milych weekendowych dni. Pozdrawiam mocno Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Piękny dzień !!! 27.05.05, 11:45 Hej, Aniu dzięki za kopniaczki. Może mój się wreszcie ruszy bo po wczorajszym mega- kopaniu (chyba z okazji Dnia Matki)) dzisiaj bardzo słabo(( i wyobraźnia zaczyna pracowac niestety(( Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: siusiu 27.05.05, 12:12 witam, a ja znow nie spalam w nocy,okolo 3 godz. czytalam,chodzilam,wygladalam przez okno, a dlaczego, bo mialam, jak to ladnie nazwali w ksiazce "w oczekiwaniu na dziecko" zespol niespokojnych nog... ale rano sie wyspalam i juz jestem po sprzataniu mieszkania.szkoda tylko,ze jest AZ tak goraco,ze nie mozna wyjsc na spacer. ja niestety nie lubie upalow, niezaleznie czy jestem w ciazy czy nie,a teraz jest to dla mnie nie do zniesienia. pzodrowienia dla szystkich mam dobrze i zle znoszacych ciaze...szczegolnie dla Asi, Buziaczki, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 11:33 witam wszystkie przyszle mamusie pozno sie do Was przylaczam, ale czytam Was od poczatku. Mam na imie Marta, jestem z Warszawy, termin mam na 2 lipca i oczekuje dziewczynki. Ma miec na imie Maja. Na razie moja ciaza przebiega dobrze, co prawda w 28 tyg. trafilam do szpitala z powodu krwawienia, ale nie znalezli przyczyny i po 5 dniach mnie wypuscili. juz mi coraz ciezej, strasznie puchna mi nogi i dlonie. Pozdrwaiam Was wszystkie goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 11:38 Witaj Marta ) przybywa nas cały czas przybywa ))) Cieszymy sie ze jestes z nami ) Usciski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 12:19 ale dzisiaj upał na dworze a ja nie mam tak dobrze jak nie które z Was ( żartuje oczywiście) bo mój synek jak tylko wstaje rano ,zje sniadanie to odrazu leci po sandałki a w drugiej rece ulubiony traktorek( z którym sie zreszta rzadko roztaje) i chcac nie chcąc upał nie upał muszę wyjśc znim bo żal dziecka trzymac w domu w takie piekne dni i tak sobie siedzimy na dworze zreguły do 19.00 z 1,5 godzinną przerwą na dzrzemke Dawidka ( właśnie teraz trwa)bo jesć to tez jemy na dworze. No ale jakos daje rade biore kocyk rozkładam parasol i lezę sobie. witam Marta! piękne imie wybraliscie dla córeczki! ja tez chciałam Maje ale mój maz nie bardzo, zreszta nadal nie wiem co bedziemy mieli bo dzidziuś nie daje sobie podgladnąć. a co no nocnego wstawania to ja tez wstaje 2,3 razy do toalety czasami jeszcze synek w nocy mnie zawoła ale mi to w zupełnosci nie przeszkadza poprostu po urodzeniu synka przywykłam ze mało która noc jest w całosci przespana. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 13:06 hej, czesc Marta - fajnie ze nas coraz wiecej Ja wlasnie ucielam sobie drzemke, upal mnie wykancza.. CZekam na meza i jedziemy zaraz zamowic wozek - fajnie, bo teraz wplacamy zaliczke a wozek mozemy odebrac nawet dopiero w lipcu. Co do ruchow mojego smuk a- ja to nawet nie licze juz ruchow bo bym si ewykonczyla - moj synus nalezy chyba do leniuszkow, czasem sie przeciagnie, cos pobulgota w srodku ale do liczenia te ruchy sie nie nadaja. Chyba jest mu bardzo ciasno juz, zawsze jak sie pod wieczor niepokoje ze np dzis malo ruchow bylo to on wtedy daje znac o sobie, kilka bulgotow, brzuch pofaluje i jestem spokoja Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 13:37 witam i ja z placu lenistwa...pogoda super ale tez siedze w domku bo za goraco na spacery.. witaj Marto, gdzie rodzisz? co do ruchow to ich nie licze, co prawda Magda ma czasem chwile kiedy jest mniej ruchliwa ale to glownie jak i ja przesypialam prawie caly dzien bo bylo deszczowo, a tak to sie wypycha, przedstawienia wypinania pupy robi przewaznie popoludniu i wieczorek..chyba czeka na Tate by mu tez sie pokazac Asia napisala ze Kubuś juz wazy 2149g a ona dostala zastrzyka na rozwoj Jego plucek, czyli mysla w szpitalu i dobrze, nudzi sie okrutnie..ale da rade..ciekawe czy bedzie pierwsza lipcoweczka.. pozdrowionka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.05.05, 14:19 Cześć dziewczynki, dawno mnie nie było.Przede wszystkim pozdrowienia i uściski dla Asi, 2 tygodnie szybko zlecą,więć niech się dzielnie trzyma. Mieliśmy z mężem jechać nad morze, ale ze względu na twardnienie brzucha zrezygnowaliśmy,jeszcze cos by sie stało, więc lepeij nie ryzykować.Gin zwiększył mi dawke fenoterolu i w sumie biorę 4x na dobę.Czuję się juz lepiej,staram się dużo wypoczywać.Dziwne jest to że te skurcze są u mnie dość regularne tzn.pojawiają się zazwyczaj ok.17.00 i występują do 20.00-21.00 raz na godzinę, lub raz na pół, niezależnie od tego czy chodziłam czy leżałam.Bardzo to wszystko dziwne Boję się, bo u mnie to dopiero 31tc. W środę zwiedzialiśmy porodówkę i całkiem tam miło Chodze do szkoły rodzenia,ale nie wolno mi wykonywac pewnych ćwiczeń, związanych z napinaniem brzucha i krocza. Dzisiaj siedzę w domku, bo straszny upał. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 14:23 Mamuśki i brzuszki, jak już kiedyś pisałam z racji mojego terminu na granicy miesięcy, bo na początku groził mi czerwiec pisuję i u nas ale i u nas na czerwcu też na oczekiwaniu zresztą, przesyłam pozdrowionka od czerwcówek, po ostatnich wydarzeniach widać, że pewnie niektóre z nas zostaną czerwcowymi lipcówkami a może i czerwcówki staną się lipcowymi Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 15:01 Rodzic bede prawdopodobnie na Karowej, bo tam mam moja lekarke. Troche sie boje, bo z tego co wiem to ulozenie miednicowe nie jest dla nich wskazaniem do cc. Jak mala sie nie obroci, to moze wybiore inny szpital. Mam stracha, ze cos sie dzidzi moze stac, a ja jestem straszna panikara i boje sie, ze bede tak zmeczona, ze nie bede mogla dalej przec. Straszny upal dzisiaj, a ma byc jeszcze gorzej, chyba wejde do wanny z chlodna woda bo nie idzie wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 16:14 widać mój wątek gdzieś utknął, ale pójdę na skróty i podam link co o tym sądzicie i wiecie? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=23762&w=24323170&v=2&s=0 pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 16:24 agulku - nie moge wejsc w ten watek - odpisze pewnie wieczorkiem. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: szczepienia po urodzeniu 27.05.05, 17:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=24323170 Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: pozdrowienia od czerwcówek :-) 27.05.05, 16:23 Agus, mysle ze masz racje - na pewno niektore z nas zostana czerwcowkami Najwazniejsze, zeby nasze maluchy byly zdrowe - tego sobie i Wam zycze. Zmykam od komputera - pojawie sie pewnie wieczorkiem Buziaki i agulku pozdrow od nas czerwcoweczki ! monia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: częsta czkawka u maluszka :-))) 27.05.05, 18:36 dziewczyny czy wasze dzidziusie tez maja częste czkawki.moja dzidzia ma 2 a nawet 3 razy dziennie czkawkę i tak mi wtedy brzuch podskakuje że nie mogę sie na niczym skupić, na dodatek taka czkawka trwa nawet 10 minut. Mó pierwszy synek też tak miał nawet po urodzeniu dośc czesto mu sie czkało. oczywiście mnie to wcale nie martwi tylko tak z ciekawosi pytam jak jest u Was? pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka zakupki:)) 27.05.05, 21:36 ufff ale dziś upał a my wybraliśmy się nazakupki. Zamówlismy wózeczek deltim voager 005 z możliwością odbioru dopoiero po porodzie, zakupiłam sobie dwie koszule nicne do karmienia no i nareszczie kupiłam sukienke na te upłały i nie w żadnym ciażowym skepie tylko w Trollu numer większą i w przyzwoitej cenie. jestem zadowlona z dzisiejeszego dnia. Ale na takie upłay to rzeczywście lepiej z domu nie wyłazić po prostu strasznie ciężko się oddycha. Cieszmy się ze już niedługo bedzie,y jezdzić z dzidziulkami na spacerki i się nimi cieszyć ja juz się nie moge doczekac) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 oj 27.05.05, 22:56 jeszcze do Was Mamusie pisze, dzis bylismy ze znajomymi w Parku, całe mnóstwo wózków i Maluszków ) i ...... zaczełam panikować. Zwyczajnie sie rozłozylam dzis psychicznie - a jesli nie dam rady rodzic?? a jesli bede zla matka ?? a jesli sobie nie poradze ???? Chyba nie chce rodzic, niech ta ciaza trwa 2 lata jak u słonicy ))) Pozdrawiam i mam nadzieje ze Was jeszcze nie dopadly takie mysli. Usciski Anka aaaa!!! pozdrowienia najcieplejsze dla Asi i serdeczne uściski dla Czerwcóweczek Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: oj 27.05.05, 23:32 Ania, ja napisze krotko, poczytaj sobie forum majowek to od razu Ci glupotki przejda, jak zaczniesz sie martwic o karmienie, kupki, spanie itd to od razu usmiech wroci Ci na buzke , ja sie boje porodu ale jak sobie tam wejde i poczytam to odsuwaja sie leki, damy rade, a mama bedziesz wspaniala, w koncu juz jestes skoro sie martwisz jak bedzie a Maluszek jeszcze w brzuszku usciski, Aga, ps do Asi nie pisze na razie chyba jej musze dac troszke odpoczac bo pewnie ma dosc tel i smsow w stylu co slychac...z drugiej strony pisala ze jej sie nudzi ale...sprobuje wytrzymac moze do niedzieli albo poniedzialku, chyba ze sie sama odezwie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 Re: oj 27.05.05, 23:52 ja tez mam takie obawy. Porodu wogole sie nie boje, ale czesto nachodza mnie mysli, ze bede zla mama, ze nie bede mogla zrozumiec co maluszek chce mi przekazac... i wogole, ze ja jakas nieodpowiedzialna jestem. Tzn. W pracy i przed ciaza bylam bardzo odpowiedzialna osoba, ale jakos sie boje, ze z dzieckiem nie dam sobie rady, ze nie dam mu odpowiedniego bezpieczenstwa... Poza tym mam wrazenie, ze ja za mloda na mame jestem (30-tka juz na karku) - chociaz dzidzia jest jak najbardziej zaplanowana... Ja nie wiem... to te przeklete hormony. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: oj 28.05.05, 09:18 Takie dylematy na tym etapie to chyba normalne)) Mnie czasem też nachodzą jak sobie pomyślę jaką będę mamą i jak chcę wychowywac syna. Jednak najważniejsze teraz jast dla mnie żeby się w KOŃCU urodził. Nie moge się doczekac lipca - bo mam nadzieję, że do lipca wytrzymamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama75 Re: częsta czkawka u maluszka :-))) 27.05.05, 23:48 z tego co mi polozna na szkole rodzenia mowila, to dzidzia moze miec czkawke nawet kilkanascie razy w ciagu dnia do pol godziny kazda. Moj Michalek ma czkawke srednio 4-5 razy dzienni po kilka minut. Czasami jak maz jest w domu, to prosze go zeby polozyl reke na brzuchu - od razu czkawka mija. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 06:05 Ale bym sie wygrzala w sloncu!!! U nas 15 stopni i mzawka od tygodnia z malymi przerwami a wczoraj i teraz to taki wiatr ze az drzewami za oknem targa. Na szczescie lece w czwartek do domu, to sie wygrzeje. Nie pisalam cale wieki bo chodze do pracy codziennie a do tego zamiast troche teraz zwolnic mialam przez ostatnie miesiace 2 razy wiecej pracy niz zwykle. Cholerka nikt nie przejmuje sie tu kobietami w ciazy.Jak czytam ze ktos Wam ustapil miejsca albo ze pracodawca zgodzil sie na dogodniejsze godziny pracy to na prawde zazdroszcze. U mnie nikt sie nie ruszy, pchaja sie a do tego kierowcy jezdza jak wariaci strasznie szarpia. /za kazdym takim szarpnieciem caly brzuch mi sie napina (ale to juz inna historia).W kazdym razie nie wiem co tam w moim brzuchu sie dzieje bo nie mialam zadnych badan ostatnio procz moczu- niestety dostalam antybiotyk, a na wszystkie moje pytania polozna (ktora ma chyba moc diagnozowania telepatycznego) odpowiada ze to normalne. No coz zobaczymy w piatek w przyszlym tyg.co z moja szyjka jak pojde do ginekologa w Polsce. Mam nadzieje ze wszystko ok bo maz moze dopiero do mnie dojechac 2 lipca. Termin mam tak jak venecia na 15 lipca. Troche sie boje, ze chlopak sie pospieszy. Jak widac tez nie moge spac- u mnie 5 rano a juz nie spie od godziny. Pozdrowienia dla Asi, nich sie trzyma! Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 09:31 Witam! Ja na szczęście nie mam jeszcze takich obaw jak Anka lub większość z Was. Przejdzie Wam, po porodzie każda matka, każda z nas będzie najlepszą dla swojego maleństwa. Będziemy uczyły się rozpoznawać potrzeby naszych maluszków. Tylko nie dajcie się ogłupić radom Waaszych teściowych, mam i innych znajomych. Nie możecie nigdy zwątpić w siebie, bo tylko my wiemy, co najlepsze dla naszych dzieci.Kierujcie się intuicją. Aż mnie złość bierze na samą myśl o tych "super" radach... Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 11:02 witam, ja tez mam nadzieje,ze bedzie wszystko ok i dla naszych Maluchow bedziemy najlepszymi matkami.choc, nie powiem, tez niekedy sie martwie,czy dam rade,czy bede rozumiala co chce mi powiedziec Maluch.jelsi chodzi o rady juz mam ich dosc,na poczatku byly o ciazy, a teraz pojawiaja sie odnosnie wyprawki itp. itd.i co bedzie dalej??oczywiscie chodzi o moich tesciow. nie wiem, jak u Was z upalami,ale niestety przez taka temperature juz druga noc nie spalam. brakuje mi powietrza,nie moge sie ulozyc.dzis znowu lektuara do poduszki, chodzenie od okna do okna i bylam nawet zla,ze w nocy nic nie dzieje sie na naszym osiedlu,zebym mogla poobserwowac.. pzodarwiam Mamusie i Wasze Maluchy, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 11:46 przyznam się szczerze że też mi cieżko jak jest taki gorąc siedzę w domu jeszcze z katarem i nie mam jak oddychać i czym oddychać-masakra ja też myśle że będziemy dobrymi mamuśkami choć sama nieraz strasznie się boję czy dam radę pozdrawiam ewa 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 12:04 Napewno bedziecie dobrymi mamusiami a zrozumienie pragnien swojego dziecka przychodzi automatycznie wraz z jego pojawieniem sie na swiecie tak jak by sie czytało dziecku z oczu. no i najlepiej tak jak pisałyście powyzej słuchać trzeba tylko własnej intuicji i własnego dziecka, a najgorsze porady sa od mam, tesciowych a co gorsza babć które mysla ze czas staną w miejscu. Moja babcia np. proponowała mi ziemniaki z sosem dla 3 miesiecznego dziecka! moja teściowa z kolei strasznie odradzała karmienie piersią ( kiedy ona rodziła była " moda na butelkę") choc nie które rady warto zastosować to i tak mozna od nich oszaleć! pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.05.05, 14:10 Cześć dziewczynki.Ja też mam obawy dotyczące macierzyństwa. Z jednej strony chciałabym żeby był juz lipiec, bo tych upałów naprawde nie da się znieść, a z drugiej boję się czy poradzę sobie z maluszkiem.Nigdy nie zajmowałam się małymi dziećmi i troche panikuję.Dzisiaj pół nocy nie spałam tak mi było duszno i teraz też nie ma czym oddychać, dzisiaj nigdzie się nie ruszam, chba że późnym wieczorem. Pozdrowienia i buziaczki. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Trudności z oddychaniem 28.05.05, 15:04 To nie tylko wina upałów ale i ciąży (wysusza się śluzówka nosa). Proponuję nawilżać nos solą fizjologiczną, Sterimarem (roztwór wody morskiej w aerozolu) czy Euphorbium compositum S (lek homeopatyczny). U mnie wszystko po staremu. Upały trochę męczą, ale nie narzekam. Nie puchnę za bardzo i wolę spędzać czas z moją córką na dworze niż siedząc w domu. W nocy śpię nie najgorzej - wstaję tylko 2-4x na siku , tylko z przekręcaniem na drugi bok mam problem, bo wszystko mnie boli. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: A u mnie było dziś nieciekawie..... 28.05.05, 21:44 ...dzien zaczął się fajnie ale około godziny 16.00 dostałam lekkich skurczy tzw.twardnienie brzucha z tym że ten brzuch twardiał mi srednio co 5 minut regularnie i miałam wrażenie ze coraz bolesniej. Wziełam dwie nospy i połozyłam się po jakies godzince skurcze ustały i jak narazie nie wróciły a brzuch jest mięki i nie twardnieje. Niezłego sie jednak stracha najadłam bo juz chciałam sie wybierac do szpitala a na dodatek moja lekarka jest teraz na urlopie i bedzie dopiero za tydzień. Mam jednak nadzieje że te skurcze nie powrócą. pozdrawiam i życzę spokojnej przespanej nocy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 05:32 Hej,co do tego przepisu na sernik o którym Ci kiedyś wspomniałam :kubełek sera białego -takiego już zmielonego,3 żółtka no i (niestety),3 galaretki,niestety bo one mają chyba jednak cukier.Galaretki rozpuszcza się w połowie wody odstawia do stężenia a potem wszystko miksuje i do lodówki-nie wiem ile to może mieć cukru ale jest pyszne,zwłaszcza teraz w upalny dzień coś chłodnego a zarazem słodkiego.Aha ja jadłam z galaretką truskawkową -pycha ps Troszkę zaczęłam puchnąć ale to chyba już ten czas na to w dodatku te upały -coś strasznego.Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 09:01 Jola, dzieki za pamiec, pewnie moze byc zelatyna moze cos znajde bez cukru przeciez taka do przetworow to bez cukru jest chyba, nie wiem bo ja w zyciu zadnych nie robilam, ja juz wtedy zrobilam jednak ten gotowy z cukrem byl pycha, a pozniej u mamy byl prawdziwy sernik na zimno i maz stwierdzil ze prawdziwy lepszy, mial racje ale slodki bardzo wiec ja tylko troszke zjadlam..a jaka pyszna jest ta kawa frappe nescafe, ale slodka okrutnie ale na takie upaly pychota, wczoraj maz pil u kolazanki i sprobowalam..widze ze Ty tez spac nie mozesz, ja dzis sie meczylam jak nigdy w zyciu, mamy okna zachodnie i po calym dniu gdy byly zasloniete rolety i lekko uchylone okna jednak sie nagrzalo, w nocy balkon otwarty maz pod cienkim pledem a ja sie walkowalam z jednego boku na drugi i prawie plakalam bo mi bylo tak goraco, cala spocona, juz mialam zrobic chlodny prysznic ale mowie tak specjalnie sie nie wytre i mnie w koncu zawieje, jestem niewyspana jak nigdy...teraz troche wiaterku jest ale zaraz znowy okna zamknac i zaslonic bo sie nie da po poludniu wytrzymac...jak Wy znosicie te upaly?pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: do aagulek-sernik 29.05.05, 10:21 uff te upały są okropne, ja na szczęście mam trzy okna na północ i tylko duży pokój wychodzi na południe - na balkonie nie ma mowy o siedzeniu no chyba ze się chce być kurczakiem z rożna) wystawiam tam tylko papugę i męża jak zasłuży okan mam wszytskie pootwierane ale to i tak nic nie daje, nie da się oddychać;// polecam zraszacz do kwiatków, mój szanowny małżonek się nim spryskuje tzn siebie i papugę jak drze dzioba) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to upaly 29.05.05, 10:28 witam, ja upalow w ogole nie znosze,chyb,ze jestem na wakacjach i moge caly dzien spedziec w wodzie.teraz jednak jest dla mnie okropnie.dzisiaj przechodzilam z lozka do lozka.w sypialni, nei wiem dlaczego nie ma w ogole powietrza,wiec przehodze do drugiego pokoju i spie na sofie, bo chlodniej,ale za to nie wygodnie....tragedia.chcialbym,zeby bylo juz po tych upalach,mam nadzieje,ze sie ochlodzi.bardzo tez mnie boli,ze nie moge w dzien wychodzic, nie lubie takiego siedzenia w domu,nic nie mozna kupic, pochodzic po sklepach,a za kilka dni moze byc juz bardz, bardzo ciezko latac po sklepach, prawda?tak wiec, nie dogodzi... Pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: upaly 29.05.05, 11:55 ja tez nie wytrzymuje. Okna mam od zachodu, wiec juz kolo 12 slonce zaglada i jest nie do wytrzymania. Trzeba zamknac i zaslonic bo nie idzie wysiedziec a na balkonie jak na patelni. Dzisiaj obudzilam sie cala mokra przez te pogode, chociaz tak mniej wiecej kolo 3 rano zaczelo sie troche ochladzac, ale teraz znowu upal. Ja tez juz odczuwam lekkie skurcze od czasu do czasu, ale na razie sie nimi tak bardzo nie przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: upaly 29.05.05, 11:56 a ja nawet nie najgorzej, zawsze uwielbiałam słońce, mogłam przesiadywać na nim i smażyć się cały dzień, teraz bałam się, że może byc róznie, ale nie jest źle, dzisiaj wiaterek taki przyjemny, zaraz idziemy na spacer, troszke sie poopalam, ach... Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: upaly 29.05.05, 12:20 U mnie wszystkie okna wychodzą na południowy- wschód i od rana mamy ukrop. Do tego jeszcze ciemna kuchnia - więc jak coś gotuję to dodatkowo robię saunę w mieszkaniu. I balkonu nie mamy Ale wolę jak jest upał niżby miało być zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: upaly 29.05.05, 12:45 no ale ponoc ma iść ochłodzenie w najbliższych dniach. Ja lubie taką pogode chociaz o kilka stopni mogło by być chłodniej na szczęscie w domu mam przyjemnie chłodno na dodatek mieszkam na przedmieściu i można znależć bardziej cieniste miejsca na spacerek niż tłoczne ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Pościągałyście pierścionki???????? 29.05.05, 12:25 Ja jeszcze wczoraj bez problemów ściągałam z palca obrączkę i pierścionek zaręczynowy (tylko to noszę), ale dziś rano po przebudzeniu okazało się, że nawet nie mogę obrócić obrączki na palcu. Po schłodzeniu zimną wodą i namydleniu udało mi się ściągnąć biżuterię i schowałam ją do kasetki - niech czeka "lepszych" czasów, do porodu już jej na pewno nie założę. A Wy, jak tam? Pomyślcie o tym, by nie trzeba było przed porodem rozcinać pierścionków. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Pościągałyście pierścionki???????? 29.05.05, 13:58 Ja noszę tylko obrączkę. I też się zastanawiam czy nie ściągnąc, chociaż na razie nic mi nie puchnie) Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Pierścionki, uprzejmość ludzka, upały i Asia 29.05.05, 14:17 Ja też czasem ledwo zakładam i ściągam obrączkę (tylko ją noszę). Najchętniej nie zakładałabym jej w ogóle, ale... Cały czas chodzę normalnie do pracy. Chociaż mam 27 lat, wyglądam młodziej (głównie przez mój mały nosek ). Czasem, kiedy jadę metrem, widzę wzrok pań, które obcinają mnie od brzuszka począwszy, przez twarz, na palcach prawej dłoni kończąc. Wiem, że to nie ma znaczenia, ale wolę uniknąć nerwów, kiedy zdarzy mi się usłyszeć, jak to się teraz "młodzież" prowadzi, szczególnie, że czytałam wypowiedzi kilku dziewczyn, które spotkała taka "przyjemność" i wcale nie było im do śmiechu. Jeśli natomiast chodzi o uprzejmość ludzką, to naprawdę nie mam złych doświadczeń. W metrze, odkąd mam widoczny brzuszek, zawsze ktoś mi ustępuje miejsca. Oczywiście, najczęściej są to kobiety, panowie, szczególnie młodzież szkolna i studenci, najczęściej się nie poczuwają. Zresztą, może myślą sobie: "O, rany, ale się laska obżarła i jej brzuch wywaliło". Upały w Warszawie to najgorsza rzecz pod słońcem. Na naszym betonowym Ursynowie jak na patelni. Najchętniej wskoczyłabym do jakiegoś basenu. Póki co, szalona, tańczę z odkurzaczem, a za chwilę - o zgrozo! - idę robić obiad! Nogi mi puchną, co widać najbardziej wieczorem. Aagulek, daj znać, jak będziesz miała kolejne wieści od Asi. Biedactwo, mam nadzieję, że daje radę i nie przejmuje się studiami. Czy ona musi leżeć plackiem czy może wstawać do toalety lub żeby iść pod prysznic? Trzymajmy się dzielnie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Pierścionki, upały i Asia 29.05.05, 16:00 witam, ja pierscionka i obraczki pozbylam sie jakos na samym poczatku ciazy..wlasnie niedawno wrocilismy od rodzicow, mama zauwazyla ze mam spuchniete nozki wogole mi nie dokuczaja a mam jak balony..w sumie dluga sukienka i brzuch mi je przyslaniaja..normalnie bym docenila to slonko ale teraz to przegiecie, a jak sobie pomysle ze w lipcu czy czerwcu jesli sie pospiesze moze byc tak samo to az ciarki przechodza, na porodowkach strasznie goraco.. co do Asi to napisala dzis ze dostala juz 2 zastrzyk na rozwoj plucek Kubusia, co 2 godziny leki i ze jej sie tam strasznie nudzi, pozdrawia wszystkie Mamusie serdecznie i dopytuje co nas, czekam az odpisze pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 upały 29.05.05, 16:05 gorączka mnie po prostu zabija, tylko człowiek sie poci jak swinka, juz bym chciała urodzić a tu jeszcze do terminu 5 tyg jutro ide do gin i zobaczymy jak to w praktyce wygląda w 32 tyg juz miałąm skróconą szyjke o 50 % biore od 3 tyg fenoterol zobaczymy czy wczesniej nie będe tuliła Maji na rękach pozdrawiam Asia i 35 tyg Maja Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: upały 29.05.05, 19:42 Dziewczyny, a wiecie moze, jaka jest dlugosc "prawidlowa" szyjki, gdzies kiedys czytalam,ale nie moge teraz nic znalezc na ten temat, a mnie interesuje. pzodrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 do kasia.tu 29.05.05, 20:34 moja droga kazda ma inaczej tak samo jedna ma szyje prostą inna skrzywiona w bok w przód ja mam w tył kazda inna moja akurat miała 3,5 cm i do 32 tyg skróciła sie juz 2 cm musze brac tabletki na powtrzymanie porodu pozdrawiam \asia i 35 tyg Maja Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to do j04nn4 30.05.05, 10:04 witam,wiem,ze kazda jest inna,moja tez sie skrocila i musze uwazac na siebie do konca ciazy.jestem ciekawa,czy jest jakas norma, od do, bo ja np. nie wiem,czy mam bardzo krotka,czy jeszcze jest ok,po tym jak lekarz stwierdzil,ze sie skrocila.z tego co widzie,mam krotsza od Ciebie. pzodarwiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: upal 29.05.05, 21:41 Ale niesamowite...jeszcze miesiac temu wszyscy narzekali na to ze zimno....ze z domu nie chce sie wychodzic bo pada...i wszyscy nie mogli doczelac sie kiedy bedzie cieplo. A kiedy zrobilo sie cieplo...to narzekania jeszcze wieksze Nigdy nie jest dobrze. Qiem ze juz robi sie coraz ciezej, ale jeszcze troszke musimy wytrzymac dziewczyny! Jeszcze tylko kilka tyg Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 29.05.05, 17:51 Witajcie kochaniutkie mam pytanko czy znacie jakieś sklepy w Warszawie z wózkami tylko podajcie dokładne adresy jak możecie ,bo czas już zacząć coś wybierać dzięki pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek sklepy-wózki 29.05.05, 19:16 witam, polecam na zakupy www.calineczka.pl i www.tomi.pl cenowo sa ok, ale do szukania i ogladania chyba najwiekszy wybor i fachowa obsluga to Pulawska przy McDonaldsie, obok supersamu..podziwiam jesli Któraś z Was jeszcze nic nie ma, ja przez te strachy cukrzycowe, bakterii ze moge wczesniej rodzic bardzo sie zmobilizowalam, dzis spakowalam torbe do szpitala..ciekawe co sie dowiem we wtorek na usg i w czwartek na wizycie..pozdrawiam,Agnieszka, dziś fajny zapis na suwaczku, zakończony 35 tc i zostało 35 dni do urodzenia Magdalenki Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m aagulek 29.05.05, 21:39 Rzeczywiście fajnie wygląda Twój suwaczek, aagulek! Właśnie przekraczasz pewną granicę - do tej pory liczba dni do terminu była wyższa niż liczba tygodni. Od jutra będzie odwrotnie. Kurczę, naprawdę niewiele zostało! Ja też mam zamiar zabrać się szybko za dalsze zakupy (mamy wózek, łóżeczko i ubranka), bo czas leci jak szalony. Nigdy nie wiadomo, czy nie spotka nas coś niespodziewanego, jak biedną Asię, lepiej być przygotowanym, to gwarantuje spokój. Mąż właśnie mnie pocieszył. Sprawdził pogodę na ICM, jutro w Wawie ma być 36 stopni! Raatuuunkuuu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 29.05.05, 22:42 Nie było mnie kilka dni, więc zacznę od tego, że spędziłam je na przedmieściach u tesciów. Dużo przesiadywałam na powietrzu, ale TYLKO w cieniu. Jednak nawet ukrywanie się w cieniu nie uchroniło mnie przed zaróżowieniem skóry...Upał mnie męczy i czekam z utęsknieniem na chłodniejsze dni. Najgorsze jest, że nawet o tej porze, czyli o 22 strach otwierać okna, bo wpada gorące powietrze...A to dopiero początek... Dzis złożyliśmy z mężem łóżeczko. Ślicznie wygląda. Teraz tylko czekać na jego "wypełnienie" Jeśli chodzi o termin porodu, to jestem z Was na szarym końcu, bo wypada na 31 lipca, ale w związku z planowaną cesarką, będzie on skrócony o jakieś 2 tygodnie.\Oczywiście, że nic po drodze się nie wydarzy...tfu, tfu Pozdrawiam, Iwona i 32tsynuś Odpowiedz Link Zgłoś
agi1033 czy beda upaly w czerwcu i lipcu???? 29.05.05, 23:02 slyszalyscie moze prognoze pogody Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Nowy dzionek:)) 30.05.05, 06:47 kurcze nic się nie wyspałam no nie mogę spac a to mi za goraco a to jak otawrte okno to ptaki spiewają zamknąć się nie da bo gorąc i tak w kółko to samo) zaraz wyruszam na badania tesciu ma mnie zawieśc i przywieźć i dobrze bo zapowiada się dziś niezły upał. U mnie wsz oki wieczorkiem tylko stópki sie robia grubsze ze butki ciężej wchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 07:53 gdzie Wy się wszytskie podziewacie??? Taka cisza tu dzis, ja już wróciłam z badan zjadłam śniadanko i powinanm zacząc się uczyć bo przede mną sesja(( ale tak strasznie mi się nie chce. Dobrze ze jadę dopiero w czwartek bo dziś to chyba bym w pociągu wykipiała na tych plastikowych siedzonkach) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:28 hej, ja juz jestem - caly weekend nie mialam sily usiasc do komputera - tak jak kochalam upaly tak teraz ledwo zyje. W dodatku dzis zaczyna sie u nas maly... remonocik - chyba oszaleje. Mam nadzieje, ze nie potrwa to dluzej niz tydzie, no moze poltora - tez nam sie zachcialo. buziaki monia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:40 no hej ja też nie mogę znieść tego upału czekam z niecirpliwością na jutrzejsze ochłodzenie, zdjełam nawet obrączke i pierścionek zareczynowy bo puchnę jak oszalała pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:49 ja obrączke musialam juz siacgnac jakis mieciac temu - po kazdej nocy moje palce wygladaly jak serdelki Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:50 nas czeka malowanie kuchnia le tylko na szczęśie jednej ścnay bo cała jest upaćkana;/ za tydzien jak przywezeimy łóżeczko trzeba bedzie przenieść safę z sypialki do małego pokoju bo na jej miejsce bedzie łóżeczko, potem mycie okien no i generlane porządkiii ja mam zamiar tylko nazworowac innych hihih. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:53 wiesz, ja tez nie planuje sie przemeczac, ale sam fakt, ze ktos obcy placze mi sie po domu mnie zlosci. Ale dam rade Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 08:58 A mnie dzionek powitał ulewnym deszczem i duuużo niższą temperaturą co oczywiście w tej sytuacji bardzo mnie cieszy)) Do Was to pewnie dotrze jutro także musicie przetrzymac jeszcze jeden dzień upału. Ja już cała w nerwach bo po południu mam usg i z wrodzonym sobie optymizmem mam okropnie złe przeczucia. W dodatku muszę pójśc sama bez męża bo w żaden sposób nie może się dziś wyrwac z pracy(( Tak się denerwuję, że miejsca sobie znaleźc nie mogę a jeszcze tyle godzin zostało. Ważyłam się dzisiaj i mam 8kg na plusie - marianko jak tam u Ciebie))? Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 14:54 ))) U mnie 7 kg, ale jak się najem to spokojnie podchodzi pod równe 8 kg, dale więc idziemy ramię w ramię. W pasie w najgrubszym miejscu mam max. 94 cm. Moje dziecię nie będzie raczej czterokilowcem... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Nowy dzionek:)) 30.05.05, 09:02 Witam wróciłam ... ale jakby z nie moimi nogami Ktos mi ukradł kostki i zamienil moje stopy na serdelki. Dobrze ze tylko stopy, w innych miejscach nie spuchlam. Pogoda była wymarzona na .... wakacje ale zdecydowanie nie na wakacje w ciazy. Wczoraj nie moglam juz znalezc sobie pozycji na powietrzu, tesknilam za zamknietym pomieszczeniem. Niestety jak dojechalismy do domku okazalo sie ze moje "akwarium" (pokoj gdzie z dwoch stron sa okna) bardzo sie nagrzalo... Masakra. Ale juz nie narzekam ) Jeszcze troszke i moze bedzie lepiej trzymajcie sie Mamusie, upały chyba jakos bedziemy musialy przetrwac Usciski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 RATUNKU!!!!!!!!!! 30.05.05, 08:55 Witam serdecznie. Jak zwykle kiedy mam problem lub chwilkę czasu jestem z Wami. A teraz mam problem: właśnie wydedukowałam na podstawie swoich objawów i wiadomości z internetu, że mam cholestazę i bardzo się przestraszyłam i zdenerwowałam. Całe szczęście mam dzisiaj wizytę u lekarza. Czy może któraś z Was też coś takiego ma bądż miała? Proszę pocieszcie bo boję się o maleństwo i boję się że wyląduję w szpitalu. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: RATUNKU!!!!!!!!!! 30.05.05, 09:09 Ja nie miałam do czynienia z tą chorobą, ale na podstawie postów z forum wydedukowałam sobie już wszystkie możliwe dolegliwości, więc spokojnie)) to nie musi byc cholestaza, która zdarza się raczej rzadko. Dobrze że dzisiaj idziesz do lekarza, więc wszystko się wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś