Witam serdecznie

Na początek kilka słów o sobie. W styczniu skończyłam przygodę z
karmieniem córki (po 19mies karmienia). Poszło sprawnie i nie miałam
żadnych dolegliwości typu przepełnione piersi itd. Jednak ciągle jak
nacisnęłam to wypływały kropelki mleka. Pomyślałam sobie, że pewnie
skoro długo karmiłam, to długo będzie się pokarm utrzymywał w
piersiach. Badania piersi wyszły oki, więc się tym przestałam
martwić.
Az do momentu badania TSH, okazało się że mam powiększoną tarczycę
(hormony na razie w normie, ale przy granicy). Mój endokrynolog
stwierdził, że to iż mam jeszcze ten pokarm przyczynia się w moim
przypadku do "szalonej" pracy tarczycy, więc przepisał mi Bromergon
i kazał mi go brać 2 tabl. dziennie. No i biorę już jakiś czas i
widzę, że chyba strasznie spowolnił mi przemianę materii. Czy któraś
z Was może brała ten lek i miała podobne problemy?
Aha, i jeszcze jedno, ile czasu może mi ten pokarm zanikać?
Zdaję sobie sprawę, że może to pytanie nie na temat, ale może ktoś
mi jednak pomoże. Będę bardzo wdzięczna.
Pozdr. Jola