br0mba
15.12.07, 16:09
witam, pisze po raz pierwszy chociaz zagladam od dawna
jestem na sluzbie u Grucha
br0mba.multiply.com/photos/album/8/Gruszek
i mam maly problem
moja siostra jest do czwartku w Muszynie w sanatorium, i tam dzisiaj pani
przyniosla jej malego kotka sliczny czarno bialy maluszek moze ma ze trzy
miesiace, troche pokiereszowany (spia pod samochodami, bo tam cieplo od
silnika i chyba ktos go potracil), wlasnie wybiera sie z nim do weta, ale
kotek chodzi je i nawet sie bawi
w czwartek wraca do domu i nie ma co z nim zrobic, zabrac go nie moze bo do
autobusu jej pewnie nie wpuszcza z kotem, no i nie wie jak maluch wytrzymalby
taka dluga podroz
moze jest ktos chetny do przygarniecia malenstwa wlasnie z tej okolicy?
Pozdrawiam