rybka405
16.08.06, 12:55
Miesiąc temu testy od Ewy nie wykazały mi tzw. piku LH.
Dziwne to dla mnie było , ponieważ mierzę tępkę i ff pokazał mi owulację.
W tym cyklu postanowiłam kupić testy w aptece. Kupiłam najtańsze , jakie sa
na rynku ( 23 zł 5 szt.o czułości 40 - więc te od Ewy są dużo czulsze.).
Od momentu kiedy zaczęłam je robić wychodziła słaba druga kreska,
przedwczoraj wyszła taka sama jak kontrolna a wczoraj tak ciemna, że
normalnie byłam w szoku! Ponieważ został mi jeden test od Ewy z zeszłego
cyklu postanowiłam porównać te testy. Odczekałam "do nastepnego sikania" nie
pijąc NIC aby nie rozcieńczać moczu i zrobiłam test - NEGATYW!!!!
Dosłownie cień II kreski. Sama już nie wiem czy te testy były jakieś
wybrakowane, czy coś ze mną jest nie tak? Kiedyś ( kilka miesięcy temu)
wychodziły mi testy od Ewy, ale nigdy przy ich pomocy nie udało mi się
zaciążyć. Już sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.....