Gość: kuza
IP: *.abcdata.pl
08.02.07, 12:10
własnie wróciłem - było super, szczegóły ponizej
pojechalismy z małżonka na kilkudniowa łyżowaczkę, jak zwykle wypad w ciemno,
tym razem w miejsce dla nas dotad nieznane - Dolny Kubin, po noclegu u
znajomych w Krakowie wyjechalismy w sobote w południe zakopianka na Chyzne,
oczywiscie korek w Myślenicach, wiec trzeba było ratowac sie przez Zawoję,
poczatkowo śniegu jak na lekarstwo, jednak przejazd przez Babia Górę o mało
nie skończył sie zakładaniem łancuchów, od tego momentu śniegu coraz wiecej i
w dodatku zaczeło sypać.
Na miejscu okazało sie że z baza noclegowa nie jest tam najlepiej, mało
kwater, penziony zapchane. Wystarczyło jedank wyjechac poza Kubin i w drugiej
napotkanej miejscowosci znalaźlismy nocleg za 300sk od osoby, świeżo
wyremontowana kwatera, living room, duzy aneks kuchenny, bardzo miła
gospodyni.
Niedziele postanowilismy spedzic na Kubinskiej Holi, która tego dnia przezyła
najwieksze oblężenie w tym roku, przynajmniej tak twierdzili miejscowi. Na
stokach było duzo ludzi, jednak kolejki do wyciagów na max 5 min w
szczytowych momentach, co jak na karpackie warunki jest wynikiem bardzo
przyzwoitym. Przygotowanie stoków - wyborne, do tego metr śniegu.
Organizacyjnie wszystko super - chodziły wszystkie wyciagi, parkingi
przygotowane, droga odśniezona.
Poniedziałek powitał nas słoneczkiem, które podgrzewało nas przez cały dzień-
Kubinska jest południowym stokiem. Ludzi zdecydowanie mniej, trasy znowu
świetnie przygotowane. Mozna było narobic kilometrów zwłaszcza gdy zamaist
krzesełkiem (które jest dosc wolne) jeździ sie orczykami. Bardzo fajna jest
tez czesc powyzej krzesełek.
We wtorek pogoda wyraźnie sie pogorszyła, zaczał pada snieg, a my wybralismy
sie do Vratnej. Po drodze minelismy Mała Lucivna która wydaje sie byc
interesujaca lokalizacja - wzdłuz krzesełka jest czarna trasa, która z dołu
wyglada na dosc ostrą, do tego 1 dzień koszatuje tylko 400sk. Sama Vratna nas
nie zachwyciła, ale tez nie zniechęciła, jeździlismy w Pasiekach, na Chlebie
chodziła tylko gondola i jedna trasa. Generalnie sniegu troche mniej -
pólnocen stoki, duzo sztucznego tworzacego zmrożona skorupę wzdłuż krzesełka.
W sumie fajnie jest na Południowym Gruniu, tylko infratsruktura słabiutka,
wolne orczyki, trasy przygotowane "umownie". Ogólne wrażenie jednak
pozytywne. Vratna to miejsce które ma jeszcze duze mozliwosci rozwoju. Górki
sa porzadne, jest gdzie budowac wyciagi. Atmosfera przypomina troche
Krobielów - podobne leśne trasy.
Ostatni dzień spedzilismy znowu na Holi. Tym razem mgła+opady śniegu. Takie
warunki tez maja swój urok wiec nie narzekalismy. Stoki mimo opadów
przygotowane na 5. W ciagu dnia po stoku jeździły ratraki, co byc moze nie
jest bezpieczne, ale pozwala utryzmac dobre warunki. Generalnie na Holi
ratraki sa bardzo widoczne. Z innych ciekawych rzeczy wymienie tez snowpark,
który wydaje sie dosc duzy - nie znam sie na tym ale róznych przeszkód,
skoczni itp było tam troche.
Powrót do Warszawy przez Korbielów bez problemów ;) Kilometr przed granica
jest jakis pomniejszy ośrodek. Wie ktos co tam jest?
pozdro