-
Piszę ten wątek, gdyż poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. To nie ma być wątek moralizujący, katolicki, jedynie słuszny itp. Jestem ciekawa Waszych opinii i argumentów.
Z góry zaznaczam: nie potępiam kobiet oddających dziecko do adopcji. Po prostu zastanawia mnie jak to jest. Sama mam małe dziecko i autentycznie nie wiem jak można po okresie ciąży, ruchów, porodzie spojrzeć na dziecko i powiedzieć: nie chcę go. Dodatkowo: jak żyje się potem, czy taka kobieta myśli co się stało z d...
-
Jest sytuacja: Kobieta lat 33 ma trójkę małych dzieci, niedawno okazało się, że jest z czwartym w ciązy. Jej siostra jest samotna, finansowo niezależna, bezdzietna, po czterdziestce, w pełni sprawna. Młodsza siostra jest załamana kolejna ciążą, chce usunąć, natomiast starsza siostra, której nei udalo się zalozyć rodziny, bardzo chętnie przyjmie to dziecko i wychowa. Kobiety nie mają w zasadzie innej rodziny, ojciec zmarł gdy były małe,matkę pochowały niedawno. Są ze sobą bardzo blisko, przyja...
-
Witam, nie bardzo wiedziałam na którym forum napisać.. Ale wiecie
może jak jest po adopcji, czy rodzina biologiczna nadal w świetle
prawa jest "rodziną"?
-
Na temat adopcji - entuzjastycznie - wypowiada się wielu ludzi...
którzy nie mają na ten temat pojęcia.
Pracuję z dziećmi posiadającymi rózne zaburzenia. W ramach praktyk
spędziłam trochę czasu w domach dziecka i domach pomocy społecznej.
Każdemu, komu się wydaje, że można sobie iść do domu dziecka, jak do
schroniska dla zwierząt i wybrać a potem "ukochać" małego
dzieciaczka i będzie ok, mowię: nie masz o tym pojęcia!!!
Dzieci z domów dziecka zawsze mają jakieś zaburzenia! Mniejsz...
-
Takie jakieś dziwne myśli mnie nachodzą tak łatwo mówi się jesli nie możesz mieć własnych dzieci zawsze możesz przecież adoptować . No niby tak ale kurcze jestem chyba cholernie egoistyczna ... nie wiem czy odważyłabym się na adopcję ? Miałabym wątpliwości czy będe w stanie pokochać tą maleńką istotkę i dać jej tyle ciepła i miłości co własnemu dziecku. Cholera mam już swoje latka a takie dziwne rozumowanie ;/ to jest szczere i czu...
-
Wszędzie się o tym trąbi: "możesz zostawić w szpitalu, zrzec się praw do
dziecka, oddać do adopcji bez żadnych konsekwencji". Ma to być swoiste
antidotum na aborcję.
A co w takim przypadku z ojcem dziecka, który wyraża sprzeciw?
Przykładowo: mamy siedemnastolatkę namówioną na urodzenie niechcianego
dziecka i oddanie go do adopcji "bez żadnych konsekwencji". Dziewczyna zgadza
się na to, rodzi, chce zostawić. A tu zjawia się tatuś, który absolutnie nie
zgadza się na adopcję jego d...
-
chcialabym adoptowac kiedys dziecko. pozdrawiam serdecznie.
-
Jestem w 8 misiącu ciąży i z róznych powodów nie moge i nie chce zatrzymac
tego dziecka,Zdecydowałam o oddaniu go za raz po urodzeniu do adopcji,,,jest
mi ciężko, bardzo bym chciała dowiedziec sie jak to przeszły inne
kobiety.Czy ludzie was za to potępiają?Czy zgłoszenie sie do OAO to dobry
krok?boje sie ze beda starali sie przekonacmnie do zmaniany decyzji.Prosze
jesli mozecie napiszcie o swojej historii
-
Wiem, iż jest oddzielne forum o tej tematyce, jadnak wiem, iż mało
która z Was tam zagląda...
Będę bardzo wdzięczna za pomoc:)
-
Niby na forum gorąco się robi i pewnie dużo osób się tu nie wypowie, ale mimo wszystko chciałabym was o coś zapytać, bo potem zapomnę.
Zawsze uważałam, że nie mogłabym adoptować dziecka lub wychowywać cudzego dziecka. Wydawało mi się to jakąś paniczna ostatecznością.
Dziś miałam okazję poznać grupę dwulatków, wychowanków mojej znajomej. Był tam chłopiec, który czekał na adopcję / a raczej na taką możliwość formalną.
I kurczę... dzieciak zrobił na mnie ogromne wrażenie. Już nawet nie...
-
pytanie z serii zyciowych. czy w sytuacji kiedy chcecie dziecka ale nie
mozecie go miec np. ze wzgledow zdrowotnych moglibyscie zdecdowac sie na
adopcje? czy jednak wolicie wydac majatek na kuracje hormonalne, in vitro
i.in., co nie zawsze przeciez jest skuteczne? jaki jest Wasz poglad na taka
sytuacje, ktora w sumie moze zdarzyc sie kazdemu...
-
Mam taką sprawę. w zeszłym roku wyszłam za mąż. z poprzedniego związku (to
nie był mój mąż) mam córkę 5-letnią.nosi jego nazwisko. kilka miesięcy temu
jej ojciec umarł.teraz chciałabym aby mój mąż adoptował moją córcię. jak to
załatwić. co napisać we wniosku adopcyjnym?
-
wstrząsające, dlaczego tak mało robimy żeby zamknąć domy dziecka i upowszechnić
adopcję czy rodziny zastępcze - kto działa na rzecz tej idei ?
-
zastanawiam sie od dluzszego czasu (co prawda na razie jest to takie
"gdybanie" tylko, bo jeszcze mloda jestem ;) ) nad mozliwoscia adopcji.
chcialabym miec swoje wlasne dzieci, ale i tez jedno, dwoje adoptowanych.
zawsze mi sie wydawalo ze to musi byc swietne, moc uratowac zycie takiemu
maluchowi ktory inaczej musialby pozostac w domu dziecka.
slyszalam jednak tez wiele opinii, ze czesto rodzice adopcyjni gorzko zaluja
swojej decyzji. otaczaja adoptowane dziecko opieka i miloscia, a ...
-
Czytałam kiedyś ,że od adoptowanych dzieci przybrani rodzice wymagają więcej
niż rodzice naturalni.Jest to podświadome oczekiwanie na wdzięczność.
Łatwiej poradzić sobie z porażką wychowawczą wobec własnego dziecka niż wobec
adoptowanego.Tak dużo mówi się ostatnio o adopcji a jednak to nie zawsze jest
póżniej takie łatwe i proste.
-
Co myslicie o tym? Bo ja się spotkałam z opinią Ośrodka Adopcyjnego, że
dziecko ma mieć oboje rodziców, a samotna kobieta adoptuje dziecko dla
własnego kaprysu i z egoizmu. Myslę, że jednak lepiej jak jedna osoba kocha
dziecko, niż nikt. A może to rzeczywiście egoizm?
Ale nie chciałabym porównywac tej sytuacji z adopcją przez pary homoseksualne
-
Jesteście za czy przeciw?
(zainspirował mnie wątek o homobajkach)
-
jestem wyrodna matką
najpierw 2 skrobanki, byłam w sytuacji bez wyjścia, przeżyłam to strasznie,to
ja byłam inicjatorką zabiegu, ojciec dzieci nie chciła tego, ale
jednoczesnie nic nie oferowal w zamian, tylko opowiadal jakies farmazony,
próby samobójcze, głęboka depresja, życie się dla mnie skończyło, rozpoczeła
sie wegetacja, ojciec dzieci kompletnie nieodpowiedzialny, nie mogłam wyjść
za niego
potem 2 poronienia, właściwie cieszyłam się, choć nie do końca, przeżyłam
załobę, ...
-
Czy waszym zdaniem prostytutka powinna mieć prawo do adopcji dzieci
czy też sam fakt wykonywania przez nią zawodu prostytutki powinien
ją automatycznie dyskwalifikować?
Zakładamy, że kobieta ta wykonuje zawód prostytutki ale jednocześnie
ma męża, mąż akceptuje jej pracę, maja wysokie dochody dzięki pracy
tej pani, ładne mieszkanie, ona nie pije, nie bierze narkotyków ale
niestety nie może mieć dzieci stąd pomysł na adopcję. No i
oczywiście chodzi nie o kobietę, która kiedyś była ...
-
Byłam osrtatnio na spotkaniu, na którym został poruszony temat adopcji,
dzieci z rodzin patologicznych, ktore są porzucane.
Ja otwarcie wyraziłam swoją opinię, że nie zdecydowałabym się na adopcję, że
jakbym nie mogła mieć własnych to wogóle nie chciałabym mieć. Zostałam
publicznie potępiona, że jestem zła, bez serca, egoistka, że jak ja wogóle
tak mogę mówić.
Zastanawia mnie dlaczego, przecież to jest moja sprawa, poza tym czy ja
powiedziałam coś złego?