-
Może są tu dziewczyny, które stały przed takim dylematem i sobie z nim poradziły.
Musze podjąć decyzję a raczej potwierdzić podjętą już decyzję i jest mi z tym bardzo ciężko.
Mianowicie kilka lat temu miałam zabieg invitro, który zakończył się sukcesem. Urodziłam po nim wspaniałego synka. Podczas procedury nie wykorzystanych zostało aż 4 zarodki, które zostały zamrożone. Rok po urodzeniu pierwszego synka zaszłam w ciąże drogą naturalną (przed invitro było 7 lat starań i 6 nieudanych ins...
-
Trafiłam na blog, długo zastanawiałam się, czy go tutaj zalinkować
ale
no cóż
samo życie...
Czasem lepiej szerzej otworzyć oczy.
prawiejakmama.bloog.pl/kat,705394,page,5,index.html
-
Witam,
Po 4 nieudanych icsi zdedydowalismy sie na adopcje.
Rozpatrujemy adopcje komorki, zarodka lub dziecka.
Uwazam, że powinnismy zabezpieczyc naszemu przyszłemu dziecku mozliwosc uzyskania informacji o rodzinie biol. po uzyskaniu przez nie pelnoletnosci.
Jest to standardem przy adopcji dziecka.
Czy ktos wie w jaki sposob to zorganizowac prawnie w przypadku adopcji komorki lub zarodka?
Czy ktos ma w tym doswiadczenie ?
Cos w rodzaju depozytu notarialnego? Czy ktos moze polecic pra...
-
3 IVF, 7 transferów, 33 lata
Miało się udać, mieliśmy ogromne szanse. Stać nas, ale czy warto
poświęcać zdrowie? Może wybrać inną drogę? Kiedy dojrzałyście do
takich decyzji??
-
jestem młodą kobietą, wykorzystałam już chyba wszystkie możliwe opcje posiadania dziecka, miałam trzy in vitro, z czego 2 ze swoimi komórkami a jedno z komórką dawczyni, chciałabym znaleźć parę, która darowałabymi swoje zarodki, koszty adopcji zarodka w klinikach niepłodności są tak ogromne - siegają do 10000zł. Niewiem tylko dlaczego kliniki handlują zarodkami, które pary oddają im. Bardzo proszę o kontakt e-mailowy:kksiek@o2.pl
-
Tak rozmyślam ostatnio na ten temat i ciągle w radiu i tv słyszę, że pary, które nie mogą mieć dzieci powinny adoptować. Chciałabym napisać coś o swoich odczuciach i boje się, że są one złe.
Na dzień dzisiejszy nie zdecydowałabym się na adopcję, ponieważ wydaje mi się, że nie potrafiłabym dziecka przysposobionego aż tak mocno kochać i czuć z nim głęboka i silną więź. Miłość nie przychodzi tak na pstryknięcie palców, czy to do mężczyzny czy do dziecka. Swoje dziecko, jeszcze nie narodzone ko...
-
witam jestem po 2 nieudanych ivf.... przestalam juz nawet myslec o
jakiej kolwiek szansie dla nas na posiadanie potomstwa, ale ostatnio
coraz czesciej rozmawiamy z mezem o adopcji zarodka
czy ktoras z was zechcialaby dac mi jakies namiary gdzie,jak i za
ile??? dziekuje baardzo pozdrawiam
-
Chciałam zapytać czy któraś z was poddała się adopcji zarodka? jakie
ma odczucia? i czy planuje w przyszłości powiedzieć o tym swojemu
dziecku?
Ja jestem mamą właśnie takiego maleństwa i nigdy nie odczułam,że nie
jest ono moje. Jest przekochane i przecudowne i chyba nie powiemy
mu,że nie jest naszym biologicznym dzieckiem. W końcu to ja go
nosiłam pod sercem długich 9 mieisięcy i to ja urodziłam. A
najważniejsze jest to, że to my go wychowujemy :-)))
-
Witam szukam kobiety ktora posiada mrozaczki i chce je oddac do adopcji, nie
wiem czy wogole w taki sposob mona adoptowac czy koniecznie trzeba
cekac..nawet rok na liscie adopcyjnej?A moe ktos z was tak adoptował ?
Bede wdzieczna za kazda informacje,jestem nowa na tej drodze
-
Trochę głupi temat ale nie wiedziałam jak zatytułować. Proszę o wyrozumiałość.
Trafiłam tu buszując po internecie. Sama mam troje
dzieci więc Wasz problem mnie nie dotyczy. Mam kilka koleżanek, które żyjąc na
wysokim poziomie materialnym, mając dobrych mężów nie mają dzieci, wiem, że
oddałby wszystko by je mieć. Piszę raczej do tych, którzy być może biorą pod
uwagę adopcje. Znam parę, która przez wiele lat się leczyła i nic, dali za
wygraną. Adoptowali chłopca, po kilku latach dziewczyn...
-
28 lat-żona,29 lat-mąż, 2 lata starań...można powiedzieć,że oprócz "złego"
śluzu wszystko jest ok...było juz wiele badan, HSG, laparoskopia,
hysteroskopia, biopsja...2 IUI....wchodzimy w nowy rok z nowymi
nadziejami,chociaz jest coraz cieżej odyzkiwac chęci za każdym nowym
cyklem...bedziemy dalej probowac IUI (na chwile obecną androlog nie ma innego
pomysłu)in vitro nie wchodzi w grę( drogie a szanse i tak małe, a problemy
etyczne też są...)dlatego może warto pomysleć o adopcji......
-
...myślałyście o tym?? może macie jakieś stronki na ten temat?? jakie trzeba
spełniać warunki? osoby ktore interesowały się i są w temacie prosze o info..
pozdrawiam
-
Ja chcialabym miec wlasne dziecko, takie zlosliwe jak moj tatus, uparte jak
moj maz, troche naiwne jak ja, a moze tez ladne jak moja mamusia....
nie zalezy mi mocna na ciazy, po 2 latach staran dochodze do wniosku, ze w
ciaze zachadza inni, a nie ja
a adopcja, jestem realistka, jak sie cos nie udaje, to powinno sie zmienic
dzialanie, ja walcze dwa lata, bez skutku ale i bez stresu, a co bedzie jak
bym wlaczyla 5, 10 lat, czy bym walczyla
i gdybym nie chciala miec wlasnego dziecka, ...
-
Witam Was ponownie! Jeszcze niedawno miałam problem, co zrobić z
mrozaczkami, które zostały. Pierwsze in vitro się udało. Potem były kłopoty,
o których Wam pisałam i teraz zostaliśmy z 7-ma śnieżynkami i kilkoma
szansami na Maleństwo. U mnie nie będzie kolejnej stymulacji. Po reakcji
mojego organizmu na stymulację lekarz powiedział, że nie podejmie się
kolejnej. Poza tym - został mi już tylko jeden jajnik i sama wolałabym nie
ryzykować. No i zastanawiamy się.... Jeśli nie uda się...
-
Adopcja zamiast in vitro?
No to ja mam pomysł jak zlikwidować bezrobocie! Niech każdy
bezrobotny założy sobie działalność gospodarczą i problem zniknie!
Państwo przestanie ponosić koszty "kuroniówek". Czyż nie jestem
geniuszem panie Religa? Że co? Że nie każdy się nadaje na
przedsiębiorcę? A na rodzica adpocyjnego to się każdy nadaje???
-
uslyszalam pogloske, ze noworodkow i niemowlakow nie daja juz w pewnym wieku
adopcyjnych rodzicow. czy to prawda i jesli tak, to o jaki wiek chodzi?
-
Cześć Dziewczyny!
Po nie udanych 4 IUI,stymulacjach mój gin próbował na naturalnym cyklu i znów
nic.Kazał przyjść na początku cyklu i powiedział, że "pomyślimy jak
stymulować" ale ja straciłam resztki sił i chyba zdecyduję się na adopcję
zarodka.Mam pytanie czy znacie kogoś kto adoptował zarodek i czy się powiodło?
Wiecie mam jeszcze dylemat - nie bardzo mogę powiedzieć tesciom i rodzince,
że to będzie(ewentualnie)zupełnie nie nasze dziecko.Straszne, że bedziemy
musieli to ukrywać...
-
Witam Wszystkich :)
Mam na imię Ola i jestem studentką psychologii na UWr. Prowadzę badania do dotyczące stosunku Polaków do adopcji. Szukam osób, które zechciałyby zostać moimi osobami badanymi i wypełnić test. Szukam każdego, gdyż interesują mnie zarówno osoby pozytywnie ustosunkowane wobec adopcji, jak i te mające stosunek negatywny wobec tego zjawiska. Chętnych zapraszam na stronę www.filesend.net/download.php?f=702ba827944b1e8f2256dc1921cb0b90 , aby pobrać test. Proszę o jego wypeł...
-
jako powazny punkt do rozwazenia?
z moim M zaczelismy brac taka ewentualnosc pod uwage jako cos coraz bardziej
realnego. nie znaczy ze mamy zamiar przestac sie starac, przynajmniej nie od
razu...
czy ktoras z was tez zaczyna powaznie sie nad tym zastanawiac??
pozdrawiam
bea
-
Jestem bardzo ciekawa, jakie wymogi trzeba spełnić, żeby być "dopuszczonym"
do procesu adopcyjnego. Na razie wiem, że chodzi o wiek (jaki?), "staż
małżeński" (jaki?), zatrudnienie (1 czy obydwoje?)i własne mieszkanie (ile
pokoi?).
Ostatnio usłyszałam bardzo dobrą wiadomośc - adopcja wcale nie trwa tak
długo, bo wszystko może się zamknąc w 6 m-cach, tzn. od 1 kontaktu
do "otrzymania" dziecka (nawet noworodka).
Postanowiłam, że jesli do ukończenia 30 lat nie uda mi się zajśc w c...