-
Nie chciałam zaśmiecać cudzego wątku,a zainspirowała mnie czyjaś wypowiedź
dlatego zakładam nowy.
Moja teściowa jest babcią,która nie odwiedza wnuka wcale dlatego,że mnie nie
toleruje. Rozczarowałam ją jako synowa, bo nie zajmuję się nią, nie
nadskakuję,nie adoruję jej nie zabiegam o jej względy. Nie liczy się to ,że
jestem dobrą żoną dla jej jedynego syna i dobrą matką dla jej wnuka.Działała
niszcząco na nasz związek.
A paradoksem w naszej sytuacji jest to,że babcia wszystkim opowi...
-
W lipcu minie rok naszego małżeństwa. Staramy się z mężem o potomstwo,
niestety na razie bez rezultatu. Badania specjalistyczne w klinice
niepłodności wykazują, że nie ma przeszkód, parametry nasienia męża są lekko
obniżone jednak po 2 nieudanych zabiegach wspomagania rozrodu nie ma efektów.
Szykujemy się do in vitro...
Ostatnio bardzo nasiliły się nieprzyjemne komentarze teściów dotyczące mojej
osoby. Przychodzą do naszego mieszkania pod moją nieobecność a potem atakują
mnie, ...
-
hej dizewczyny mam do was pytanie jak wasze teściowe traktuja wasze
dzieci, moja tesciowa mojego synka traktuje tak jak powietrze, piszcie też
jak was traktuje tesciowa
-
bo mieszka z nimi rodzeństwo męża - alkoholicy. Często dochodzi do awantur,
wciąż słyszę najgorsze wyzwiska (również pod moim i dziecka adresem),
trzaskanie drzwiami. Nie chcę by moje dziecko na to patrzyło i uczyło się
(np. tego jak można mówić do mamusi i tatusia). Ponadto teściowa zawsze wie
wszystko lepiej i poucza mnie przy dziecku. Nie chcę do nich jeździć,
zostawiać u nich dziecko, nie chcę by zabierali moje dziecko na wakacje, mogą
odwiedzać wnuka u nas - mimo iż wolałabym...
-
Mam pewien problem i nie wiem jaka strategie wybrac.
Otoz jestem w zwiazku z Niemcem, zwiazek wg mnie udany. Zwiazek trwa juz kilka
lat. Problemem jest natomiast tesciowa, ktora mimo naszego kilkuletniego
stazu, nas niestety nie akceptuje. Jest to kobieta niewyksztalcona, ktora od
momemtu zamazpojscia nie pracowala. Mimo ze jest Niemka, to czasami przypomina
mi sluchaczke Radia Maryja: jest tez katoliczka ale wydaje mi sie, ze ona z
tych katoliczek na pokaz. Wazne jest dla niej to co lu...
-
Witam Was dziewczyny!!!
Sama nie wiem od czego zaczac by ' oddać" to co czuje...
Od prawie 2-ch lat jestem męzatka....mam naprawde kochającego męza...
Obecnie jestem w 8-mym miesiącu ciazy ...jestesmy bardzi szczesliwi ze nam
sie udało...staralismy sie o te ciaze ponad rok... bylismy tacy szczesliwi...
Jak tylko dowiedziałam sie ze jestem w ciazy postanowiłam abysmy pojechali do
tesciów( mieszkają 400km od nas) i oznajmili im cudowną wiadomosc...
tym bardziej ,ze tesciowie sa spo...
-
Dziewczyny, może poradzicie coś.
Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z 9-miesięcznym synkiem. Mam jednak problemy
z teściami. Na początku wszystko układało się nawet fajnie. A to dlatego, że
mój teść myślał, iż jestem pokorną myszką, z którą zrobi to, co będzie
chciał. Ten facet wychodzi po prostu z założenia, że kobieta ma słuchać
mężczyzny. Ja zostałam wychowana tylko przez mamę, która mi pokazała, że
kobieta może być niezależna i żaden facet nie jest do życia niezbędny.
Nauczyła ...
-
ja planuję nastepne dziecko trochę po 30
ale trochę mnie martwi fakt, że na 18 dziecka ja będę miała 50 lat
np. do ślubu wnuka mogę już nie doczekać
zastanawiałyście się kiedyś nad tym?
niby normalna kolej rzeczy, ale wolałabym móc mieć mozliwość patrzenia na
dorosłość dzieci, na ich dzieci
mój dziadek się doczekał 9 dzieci, 30 wnuków i 7 prawnuków
ale pierwsze dziecko urodziło mu się, gdy miał jakieś 18-19 lat
gdy miał 43 lata urodziła mu się w tym samym roku najmłodsza córk...
-
Mój mąż to chłopina z odzysku. Był wcześniej żonaty, ale im nie wyszło.
Rozwiedli się. Nie ja byłam przyczyną rozpadu ich związku. Ex długo nie
dawała nam spokoju, właściwie nigdy nie dałam nam spokoju. Teście od samego
początku nie akceptowali mnie i dawali mi to odczuć na każdym kroku.
Złośliwości, podteksty, komentarze, no i najważniejsze – wieczne porównywanie
z ex. Bo nie wiem czy wiecie, ale nie ma lepszej synowej na świecie niż EX.
Po prostu nie ma drugiej takiej zara...
-
Proszę Was o wypowiedzi na temat jak psychicznie znosicie fakt, iż nie
pojawił się jeszcze młody człowieczek na świecie a teściowie bardzo go (ją)
oczekują.
Jesteśmy z mężem kilka lat po ślubie i od niedawna zaczęliśmy starac się o
dziecko. Jak wszystkie starające się wiecie nie jest to takie proste jakby
sie chciało. Teściowie bardzo by chcieli mieć juz wnuków, a tu na nic sie nie
zanosi. Zaczyna mnie to przygnębiać, bo wymowne spojrzenia teściów w moją
stronę robią sie trudne d...