apersona
22.01.20, 13:12
Co decyduje o żywotności języka? Weźmy takich Celtów kultura rozciągnięta u szczytu ekspansji od Irlandii po Galację w Azji Mniejszej i Iberię jednak podbici przez Rzymian Galowie zaczynają mówić w języku romańskim, który przetrwa kolejne najazdy Gotów, Wandali, Franków. Germańscy najeźdźcy owszem zachowują imiona przodków, zmienia się nazwa kraju na Francję ale przejmują język tubylców. Potem za Karola Wielkiego mamy renesans karoliński import kultury z pn-zach celtyckich rubieży i z rzymskiego antyku temu odrodzeniu kładą kres najazdy północnych zbirów w IX/X w., niektórzy z nich osiedlają się w miejscu zwanym obecnie Normandią ale gdy w XI w. ruszą na Brytanię mówią już po francusku, i francuski zostanie w Anglii językiem klas wyższych aż po kres średniowiecza.
Łacina żywotniejsza niż języki celtyckie w Galli, lecz w Brytanii germańscy Anglowie i Sasi przynoszą ze sobą własny język który po kilku wiekach zdominuje normańską francuszczyznę.
Czemu tak wiele języków lokalnych wychodzi z użycia pod koniec XVIII? Skutki uboczne oświecenia?