Krotkie bedzie to "sprawozdanie"
Zamowilam ten wozek zaraz po zakupie BOB'a, ktory jest taki szary, meski i ponury, ze zdecydowalam sie na wersje jasno zielonkawo-turkusowa w rozowe kwiatuszki. Mial byc typowo dziewczecy. Ten wozek i wzorek widzialam juz kiedys w Pradze w sklepie i wyglad bardzo mi sie podobal. Wtedy wydawalo mi sie troche, ze ten wozek ma jakos nie za dobrze wykonane kola (troche jak kiedys Cybexy). Wtedy go nie kupilam wlasnie przez to, ze juz po sklepie zbyt cicho i spokojnie nie jechal.
No ale spokoju mi nie dawal, wiec zamowilam. Przyszedl! Wlozylam rozowa wkladke, zapakowalam caly wozek klamotami na calodzienny wyjazd pociagiem do innego miasta i ruszylam. Juz wychodzac z domu moj zapal sie ostudzil. Mam przed drzwiami jakies 8 stopni do pokonania. Zwykle spuszczam po nich wozki, a tu nic z tego! Hamulec jest tak zrobiony, ze haczy o stopnie. No to mi sie mocno nie spodobalo. Mala jeszcze nie wsiadla do wozka. Przejechalam z 5 metrow i zawrocilam. Jakos mi ta jego jazda nie przypadla do gustu i stwierdzilam, ze wozka za ta cene, ktory mi malo odpowiada, a ktory za popularny w DE nie jest (ciezko bedzie dobra cene przy odsprzedazy uzyskac) nie chce. Zawrocilam poki na kolach nie bylo jeszcze zadnych sladow nie do zmycia. Rozpakowalam wozek, przelozylam spowrotem wkladke do mojego Maclarena XT i ruszylam nim w podroz. Z jaka przyjemnoscia!!!
Elodie jeszcze tego samego dnia spakowalam i nastepnego dnia odeslalam.
Nastepnego dnia przyszla jeszcze oryginalna oslonka na deszcz, ktora do tego wozka zamowilam. Tez beznadzieja. Ona jest podgumowana. I ta guma w srodku byla tak posklejana, ze na sile by to trzeba bylo rozciagac. Troszke rozdwoilam, to zauwazylam, ze ta guma sie w tych miejscach czesciowo odkleja. No nie! Nie za ta cene! Rowniez odeslalam.
A teraz mam nastepny pomysl na wyprobowanie parasolki, ktorej jeszcze nie mialam, a ktora ostatnio widzialam na zywo i zrobila na mnie dobre wrazenie: Kiddy City'n'move