utrapieniec
12.03.04, 23:54
Mieszkamy na 1 piętrze (razem 2 piętra). Wszyscy sasiedzi się znają. Mój Niki
(9 miesięcy) zapoznaje teren wedrując po klatce, na dole drzwi z domofonem
zabezpieczają teren . Muszą wtedy jednak być uchylone drzwi do mieszkania.
Tak więc żyjemy przy otwartych drzwiach.Niki toleruje sąsiadów wędrujących po
jego klatce, a nawet pieska sąsiadki. Zastanawiam się nad możliwością wyjść
na dwór. Zakupiliśmy nawet specjalna obróżkę z dzwoneczkim. Niestety jes ona
tolerowana przez Nikodema tylko wówczas, gdy jest zajęty "zaprzyjaźnianiem"
się z chomikiem.Potem błyskawicznie pozbywa się jej i galopując radośnie
przez mieszkanie zanosi w tajemne miejsca.
Jak wychodzić na dwór, a może darować sobie i urzadzić mu ogródek na
balkonie?