salimis
28.06.10, 18:21
Sprawa bardzo pilna.
Cytuję
Miziak popełnia samobójstwo na naszych oczach, nie je , choruje. Jeździmy z nią na kroplówki, ale lekarz mówi, że ona umrze jeśli nie trafi do normalnego domu, najlepiej bez kotów czy innych zwierząt… Jesteśmy bezradni, koło się zamyka, im dłużej nie możemy jej znaleźć domu tym jej stan jest gorszy, im jej stan jest gorszy, tym gorzej ze znalezieniem domu…
Tutaj link do całej historii koteczki
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=113416