Juz kilka razy pisalam strasznie dlugie watki ale w trakcie cos mi przeszkadzalo i watki ginely bezpowrotnie. Wrrr.
No to zmadrzalam i pisze najpierw w WordPadzie

O kocie z ADHD mialo byc

Nasza mlodsza kotka Plamka trafila do nas z DT. Bylo to zastraszone i strasznie nieufne kocie, drapiace dotkliwie. Po 9 miesiacach kotka pieknie wyrosla i ewidentnie widac, ze cos z nia jest nie tak. No nie wiem ja tylko porownuje ja ze starsza kotka.
Plamka nie pozwala wziac sie na kolana. Nie potrafi , nie umie byc glaskana. Widac, ze chcialaby ale biega w kolko, bodluje (glowkuje

), szuka reki, ktora ja glaszcze a korzysta z okolicznych szafek, scian aby sie ocierac. Jak juz zaczynam ja glaskac musze to robic intensywnie i mocno, nie lubi pieszczo delikatnych. Przy tym intensywnym glaskaniu tak sie nakreca, ze biegnie do starszej kotki i wtula sie w nia a ta ja lize, mruczy do niej. A potem zaczynaja sie bic bo mloda probuje starsza ssac. Bija sie krotko az starsza kotka ucieka i ja zostawia. I ewidentnie widac, ze jej unika, chowa sie przed nia i toleruje bo musi. Chyba zafundowalismy jej stres i dlatego od pojawienia sie Plamiki drapie nam sciany
Plamka jest bardzo szybka, bardzo! Skoczna i wszedzie jej pelno. Nie przytula sie, nie przychodzi na wolanie tylko idzie wtedy gdy starsza przygiega i tez ociera sie o starsza tak mocno, ze czasami ja przewraca.
Od dwoch dni robi cos nowego. Wchodzi na fotel na oparcie gdy poczuje , ze jem jej ulubiony boczek i zaczyna ocieranie sie o moje ramiona, glowe, wlosy i mruczy przy tym!!!! Ona do tej pory nie mruczala. Jak chce ja poglaskac - ucieka.
Pogodzilam sie, ze nie bedzie to kot nakolankowy

ale niepokoi mnie to jej bycie w ciaglym ruchu i szukanie bodzcow dotykowych. Kotka jest wykastrowana.
Macie taakie na stanie? Jak mozna jej pomoc?