Dodaj do ulubionych

Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji.

11.10.12, 19:58

Szukamy szylkretki albo tygryski brązowej (rudej/beżowej chociaż nie wiem czy tego rodzaju ubarwienie nie należy tylko do samców) lub całkowicie czarnej i najchętniej z pomorskiego. Koteczkę odbiorę sama.
Czy wiecie coś o takich młodziakach do adopcji?
Byłam na Miau, mam jeden kontakt ale pomyślałam, że jeszcze Was zapytam, bo wiem, że bardzo dbacie o członków rodziny, a tam koteczki nieznane, że tak powiem.


--
Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 11.10.12, 20:00
      W temacie "tygryski", miałam na myśli futerko a` la Edek z czołówki smile.
      Ale wszystkie beżowe tygryski, które poznałam to są koty, czy dziewczyny też miewaja takie futro ?
      • animus_anima Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 11.10.12, 20:46
        podaj adres a przywiozę Ci osobiście moją kochaną bezdomniaczkę
        • animus_anima Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 11.10.12, 20:47
          ale nie jest młoda i szylkretowa
        • zwiatrem Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 12.10.12, 10:20
          Bardzo żałuję ale moja kota izoluje się przy innych dorosłych, adoptowana ze stada 5 sztukowego przyszła mocno niedożywiona z tego izolowania, stąd wybór na malucha.
          Z maluchami problemów tej natury nie ma.
          • barba50 Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 12.10.12, 10:35
            Fajnie! Kolejny kot, który będzie miał swój dom smile
            • zwiatrem gdyby ktos szukal czarnego kawalera - maluszka 12.10.12, 14:13
              Ale u koleżanki na tymczasie jest czarny kotek.
              Koleżanka poszczepiła wszystkie konieczne dawki, odrobaczony, zdrowy z książeczką.
              Niestety ponieważ już mamy umówiona naszą, nie możemy go przyjąć, chociaż to właśnie od niego zaczęło się mówienie o drugim zwierzaku.
              Jednak gdyby ktoś marzył o smołowatym maluchu - Gdańsk.
      • barba50 Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 11.10.12, 20:53
        Niezwykle rzadko. Jest to uwarunkowane genetycznie.
        Bardzo ładnie wytłumaczyła to w wątku Trójkolorowe koty... katia.seitz. Warto przeczytać!
        • zwiatrem Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 12.10.12, 10:17
          Barbro, dzięki za linka.

          Kotkę już mam obiecaną. Zakochałam się.
          Malutka i mam nadzieję, że obecna się nie obrazi na taki stan rzeczy, bo chociaż stara nie chcę jej zrobić na złość. Nawet liczę, że maluch dobrze jej zrobi, bo starszych unika.

    • jarka63 Re: Szukam młodziutkiej szylkretki do adopcji. 12.10.12, 20:24
      A tri moze byc
      Trzeci kociak od gory.
      www.kotydworcowe.pl/koty-do-adopcji/szukaja-domu/kocieta
      • zwiatrem Jest II kotek 14.10.12, 00:09
        Już mamy. Niedawno wróciliśmy.
        Starsza po zaskoczeniu zaczęła płakać, ale kończąc kolację po młodej nie pozwoliła jej wrócić do miski i nieco warczała na nią.
        Póki co, jest na mnie obrażona, lekko się dystansuje, chowa się po kątach a jednocześnie chodzi, a właściwie pełza za mala krok w krok.
        Nie mam pojęcia co oznaczają te pełzania za maluchem, może niedługo się dowiem.
        • pi.asia Re: Jest II kotek 14.10.12, 09:21
          Gratuluję dokocenia.

          Pełzanie za maluchem - ostatnio sama to przeżyłam, tzn moje koty, nie ja. I wydaje mi się, że kot pełzający to kot gotowy do ucieczki/ataku (zależnie od okoliczności), kot czujny, spięty i ostrożny. A za maluchem pełznie dlatego, że cały czas musi obserwować tego potwora, żeby zdążyć uciec/zaatakować w razie gdyby potworowi wyrosły dwunastocentymetrowe pazury i skrzydła, albo gdyby zaczął pluć ogniem.

          Obserwuj swoją rezydentkę. Jeśli zacznie się bardzo dystansować (non stop na drapaku czy legowisku, mniejszy apetyt, wymioty) to jedź z nią do weta, najlepiej homeopaty, może pomóc też ludzki homeopata, bo leki są te same.
          Mój wet nafukał na mnie, że tak długo zwlekałam z Duszką, która po przybyciu Amurki zaczęła wręcz mieszkać na drapaku, schodząc tylko do miski i kuwety, nie przychodziła, nie miziała się, kota po prostu w domu nie było. Za to rzygała jak kot.
          Po kilku dniach podawania leków Duszka włączyła się w domowe życie i na drapaku spędza nie więcej niż 40% czasu. A przedtem - 95%.
          Trzeba ulżyć zwierzakowi w stresie.
          • zwiatrem Re: Jest II kotek 14.10.12, 12:09
            Dzięki Ci za te słowa, bo nie czułam gruntu pod nogami.
            Dla mnie nowością jest kot, który u nas rozkwitł a teraz się wycofuje z powodu malizny.
            Dzisiaj nieco lepiej, i chociaż nocą jeszcze warczała na małą rano odbyły rozmowę wyrażaną miękkimi głosami, przynajmniej takie miękkie mam odczucie, bo żadnego warczenia, syczenia nie było, a miauknięcia starszej były łagodne.
            Zjada i pije normalnie, kuwetuje tez normalnie.
            A młodzież ... no szok.
            Niczym niemowlę odświeżyła cała rodzinę smile).
            • olinka20 Re: Jest II kotek 14.10.12, 12:52
              Gratulacje smile
              JEdnak co dzieciuch koci to dzieciuch, rozbuja cała rodzinke smile
              • zwiatrem Re: Jest II kotek 14.10.12, 13:37
                Dokładnie. Ujęła wszystkich bez względu na wiek.
                -
                • pi.asia Re: Jest II kotek 14.10.12, 13:51
                  No maluch podbija serca z siłą wodospadu smile Był kiedyś wątek o tym, że każdy kociak to czysta słodycz.

                  Dobrze, że Twoja rezydentka ma spokojny charakter. U mnie taka jest Fraszka - było warczenie, syczenie, prychanie, ale wreszcie dogadały się z malizną i jest ok. Natomiast Duszka to wrażliwiec i ona przeżyła straszną traumę, ale już jest dobrze.

                  Czeka Cię sporo radości, zobaczysz... wink
                  • zwiatrem Re: Jest II kotek 14.10.12, 14:09
                    Syczenie, warczenie było, a jakże, nawet próby wyrzucenia maluchy z kuwety ale dzisiaj jest bardzo ok.

                    byzwiatrem.files.wordpress.com/2012/10/dsc_8232.jpg?w=700&h=
                    • wladziac Re: Jest II kotek 14.10.12, 14:28
                      noooo,piękna ta Twoja szczęściara,powodzeniaaaaa!
                      • olinka20 Re: Jest II kotek 14.10.12, 15:05
                        ale fajnie umaszczona, swietna!
                        • klaryma Re: Jest II kotek 14.10.12, 22:11
                          sliczna, zycze Wam bezstresowego dokocenia!
                    • pi.asia Re: Jest II kotek 14.10.12, 22:59
                      Wklejam, żeby było łatwiej ją zobaczyć (ja nie załapałam, że jest zdjęcie)

                      https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2012/10/dsc_8232.jpg?w=700&h=
                      • tami46 Re: Jest II kotek 14.10.12, 23:06
                        Niezwykła smile
                      • zwiatrem pi.asiu 15.10.12, 12:07
                        Specjalnie nie wklilam, bo zdjecia duze a nie chcialam sie napraszac, a link skopiowac latwo.
                        • olinka20 Re: pi.asiu 15.10.12, 19:16
                          No cos ty jakie napraszanie, nalezy sie pochwalic nowym członkiem rodziny, jakie by nie było zdjecie!
                          • zwiatrem Re: pi.asiu 16.10.12, 09:39
                            Oj nie kuś, od dwóch dni kicia Finka ma nieprzerwana sesję fotograficzną.
                            A mnie rozbroiła "na niemowlaka".


                            https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2012/10/dsc_8306.jpg?w=1000&h

                            https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2012/10/dsc_8273.jpg?w=1000&h

                            https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2012/10/dsc_8244.jpg?w=1000&h
                            • apetyt_na_zycie Re: pi.asiu 16.10.12, 10:22
                              O matko! Jaka cudna!
                              • zwiatrem Re: pi.asiu 16.10.12, 10:57
                                A jak rozbroiła nasza rodzinę !
                                Normalnie Basiu mamy wszyscy jakiegoś bzika.
                                • andy3458 Re: pi.asiu 16.10.12, 14:24
                                  O kurcze. Normalnie ręce same się rwą do głaskania. Jednak takie maluszki są najpiękniejsze. Zaraz mi się przypomina jak nasza Kicia była malutka.
                                  • olinka20 Re: pi.asiu 16.10.12, 15:43
                                    Slicznotka, szyldkretki sa niesamowite, jakby kilka kotów zlepionych w jednego big_grin
                            • zielistka00 Re: pi.asiu 16.10.12, 15:49
                              Jaka śliczna Finka!!!
                              Przypomina mi się moja Mamba w czasach niemowlęcych, też szylkretka. Czasem tęsknię do tych czasów, teraz to już stateczna kocica, która za byle muchą nie pobiegnie.
                              • pi.asia Re: pi.asiu 16.10.12, 17:58
                                Jeżu malusieńki, jakie to śliczne!!! Aż się chce głaskać, miziać, całować i okazywać bzika na wszelkie możliwe sposoby.
                                Ja bym też bzika dostała. Gorzej, ja bym dostała pierdolca smile
                                • zwiatrem pi.asiu 17.10.12, 11:22
                                  No... i jakbyś była mną, ja tam mam właśnie ten drugi "wąt".
                                  Ogólnie inaczej podeszłam do maleństwa (chyba), kiedy adoptowałam starsza czułam bardziej misję niż bzika.
                                  Miałam jakieś mega poczucie wywiązywania się z obowiązku, natomiast teraz mam przede wszystkim nieziemską frajdę.
                            • mysiulek08 Re: pi.asiu 16.10.12, 23:19
                              o, jesssuuuuuu....
                              • zwiatrem Re: pi.asiu 17.10.12, 11:28
                                Ale jesteśmy walnięte na ten sam temat, co ?
                                Ja co tu wejdę i oglądam zdjęcia Waszych kotów też się zachwycam, zupełnie jednak nie kumam dlaczego.
                                Osoba prowadząca DT z którego ja zabraliśmy, ma 8 swoich i to rasowych.
                                Każdy ma inna osobowość, struktury psychiczne, inna spojrzenie, własną historię zakupu i w ogóle, inna odporność na dzieci (moje) ale dopiero wszystkie razem są całością.
                                Szok.
                                • olinka20 Re: pi.asiu 17.10.12, 16:47
                                  To jak z ludzmi, kazdy z nas jest inny smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka