Zaprojektowałem zimową stołówkę dla swoich dzikusów.
Wszystko po to, aby śnieg nie zawiewał kociakom ich misek i aby ew. nieproszeni goście (lisy) nie wykradali żarełka. Aby utrudnić "niekotom" dostęp do wnętrza, całość jest ustawiona na nóżkach oraz wejścia do wnętrza będą miały ok. 13-14 cm szerokości. Kotki dadzą radę.
Aby umożliwić wsadzenie misek do środka, dach będzie unoszony.
Jedyne wątpliwości jakie mam, to czy jest ona wystarczająco duża. Wnętrze będzie miało 80 x 62.5 cm. Do tego dochodzi 15 cm zadaszonego tarasu. Do karmienia jest piątka głodnych futer. Do wnętrza mają zmieścić się aż cztery miseczki - dwie na mokre, jedna na suche, no i jedna na wodę.
Co sądzicie o moim projekcie? Wszelkie uwagi mile widziane.