Dodaj do ulubionych

Przykre znalezisko : (

01.02.14, 12:58
Jako że dzisiaj cieplej, udałam się po raz pierwszy od dwóch tygodni na trochę dłuższy spacer z Sonią. Dłuższy gdyż w mrozy zaliczałam połowę mojej ulicy i wracałam a raczej Sonia wracała. Tak jak już kiedyś pisałam po jednej stronie ulicy znajdują się kamienice a po drugiej szeroki pas zieleni i nasyp kolejowy. Na górce którą Sońka lubi odwiedzać bo tam zawsze coś ciekawego znajdzie co do pyska można włożyć, znalazła ... nie wiedziałam co to jest póki nie podeszłam. Pod tylną obudową klasycznego telewizora ( ktoś z "mądrych" pewnie myślał że to niezłe schronienie ) leżał kot . Niestety już martwy. Wyglądał jakby zasnął. Znałam tego kota z widzenia. Chociaż obok w kamienicy okienka piwniczne otwarte on leżał tam. Moze dlatego że właśnie tam przebiega cieplik i z tego co kiedyś słyszałam od jednej karmicielki, koty lubią tam zimą przebywać. Był taki podobny do naszej Misi sad
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Przykre znalezisko : ( 01.02.14, 13:52
      Może samochód go przejechał i ktoś go odciągnął z jezdni,kiedyś widziałam taki przypadek inie było ani kropli krwi -kicia wyglądał jakby spał.
      • wiesia.and.company Re: Przykre znalezisko : ( 01.02.14, 14:13
        Och jej, bardzo to przykre. Ale może kotek był chory i po prostu nie poradził sobie z niskimi temperaturami, nie zdołał już dojść do okna piwnicznego? Może właśnie został potrącony przez samochód, tak jak pisze ajaksiowa i już nie znalazł ciepłego schronienia w piwnicy. Nie sądzę, żeby koty zamieszkiwały w zimnej obudowie telewizora, może tam tylko stawiane są pojemniki z jedzeniem. Ale bardzo mi go szkoda.
        • salimis Re: Przykre znalezisko : ( 01.02.14, 17:04
          Czy samochód go potrącił ? Wątpię, bo przez tą górkę ulica stała się ślepą uliczką a dalszy jej ciąg znajduje się za górką. Górka utworzona jest z powodu rury jaka pod nią przebiega a która została tam umieszczona jeszcze za głębokiego PRL-u . W pewnym momencie ulica po prostu się urywa dla samochodów, na jej końcu są paliki zaś piesi mogą swobodnie przejść bo wzdłuż górki z boku jest chodnik aby można było iść dalej. Ulica jest bardzo spokojna a gdyby nawet ktoś tego kota potrącił to nie tachałby go na górkę tylko wrzucił po prostu obok w krzaki. Może faktycznie był chory i nie dał rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka