Dodaj do ulubionych

Dzień dobry, jestem BiS :)

    • aankaa uduszę drania 22.10.14, 23:39
      potem wsiądę w autobus (żeby ślady pozacierać), pojadę do Eli, wręczę zapomniany słój miodu i ... też uduszę

      na kokardzie staję żeby włączyć do jadłospisu jakieś nowe/inne smaki - a to surowe mięso, rybę, twarożek. Stanęłam przy garach i wyprodukowałam (jedynie na 2 marchewkach i 1 pietruszce) galaretę z 3 rodzajów mięsa (golonka indycza, wołowina, kurczak). Znad miski popatrzyła na mnie jak na kosmitę... Całe szczęście, że zrobiłam porcję "większą od liturgicznej" - miałam na kilka dni wypasione śniadania/kolacje

      jedyne, co mi się udało to 2 razy łyżka stołowa twarożku i raz twarożek pomieszany z tuńczykiem (samego w zęby nie wzięła)

      dziś po południu przeszła samą siebie: dostała łososiową saszetkę. Skubnęła (wcześniej musiało być trochę chrupek na zachętę) co nieco i poooooszła
      dobra, nie była głodna

      przy sesji kuchennych wieczornych mizianek to wskakiwała na kolana, to zaglądała do miski (zostały ze 3 kęsy) i patrzyła na mnie z wyrzutem. Nie dam się, myślę sobie. Poczochrałam po łepetynie. Kotek przy misce. Znowu to spojrzenie jakbym nie wiem jaką krzywdę wyrządziła. Klepnięcie w udo, kotek na kolanach, czochranie. I tak w koło macieju. Dosypałam (niewiele, może łyżkę od zupy) z saszetki, którą napoczęła po południu. Zeżarła aż jej się uszy trzęsły

      no niech mnie ktoś oświeci / pocieszy - ten typ tak nie będzie miał zawsze? big_grin

      przed nami kilkanaście lat pożycia smile i lepiej żeby układało się tak jak w łóżku (leży wzdłuż poduchy i nie przeszkadza we śnie)
      • aankaa pojawiła się też nowa zabawa 22.10.14, 23:48
        skok do umywalki, wydłubanie (niezły hałas) automatycznego korka, zrzut na podłogę i turlanie go po chałupie. Dobrze, że przy pierwszej akcji znalazłam go przy wejściu do domu (a nie skitranego pod kanapą). Umywalka lekko nadtłuczona, kotek wniebowzięty.
        Korek wyjęłam, schowałam. Najwyżej kot wpadnie do dziury tongue_out

        no, cuda, panie, cuda...

        Elu, prezentowe patyczki okazały się być o wiele lepszymi niż te, które dotychczas zapewniałam big_grin
    • aankaa dobra, póki co daruję Wam życie 23.10.14, 00:03
      BiŚka dostała do zabawy drucik, którym związuje się kable

      to, co z nim wyprawia poprawiło mi o tyle humor, że daję Wam kolejną szansę

      jutro wyprawa do weta na wizytę zapoznawczą i przegląd serwisowy, ciekawa jestem jak ją zapakuję do transportera (w planach czip, manicure, ważenie i badanie)
      • yvi1 Re: dobra, póki co daruję Wam życie 23.10.14, 01:14
        Zamienimy sie?smile,smile,smile
        Felix zre smile. Wszystko i o kazdej porze.Juz sama nie wiem co to ma byc.
        I spac w lozku nie chcesad, pomiziac sie tak,przylezc i pochodzic po plecach to tak,ale polozyc sie i zasnac to nie smile.
        • aniak68 Re: dobra, póki co daruję Wam życie 23.10.14, 12:26
          Może chrapiesz wink Moja leży na mnie do momentu jak mój Ślubny nie zacznie piłować ,wtedy się wynosi z sypialni,ale co ciekawe jak jest z nim sama wtedy jej chrapanie nie przeszkadza i śpi przytulona .
          A poważnie to przyczyn może być wiele, np. taka, że jeszcze się tego nie nauczyła, w sensie ,że to fajne jest się poprzytulać do ciepłego ludzia.
    • aankaa jak nauczyć gałgana 24.10.14, 18:48
      jedzenia surowego mięsa ?
      jeśli w ogóle w zęby weźmie to 1 kawałek wymamla i połknie

      wolałabym nie brać na przeczekanie "zgłodnieje to pożre wszystko, co w misce znajdzie"

      jedyny plus (ale nauczyłam się z Sońką jak temu zapobiec) - można zostawić kotleta na blacie i o nim zapomnieć smile
      • wladziac Re: jak nauczyć gałgana 24.10.14, 19:35
        no bo kradzione lepiej smakuje więc może zostawione mięso nie w miejscu karmienia będzie bardziej "zjadliwe"
        • aankaa Re: jak nauczyć gałgana 24.10.14, 19:47
          ale ten dziad (jak ja widzę) włazi tylko na końcówkę (drugą) blatu sad
          mało tego, wygląda na to, że w ogóle nie zna zapachu surowego mięsa
          • wladziac Re: jak nauczyć gałgana 24.10.14, 20:17
            moje koty chętniej jedzą kiedy "rzucam miesem",wygląda to tak jakby było żywe stworzenie więc trzeba go pogonić i zjeść,Filemon sam sobie podrzuca mięso do góry,łapie i tłamsi i takie wysmotruchane dopiero zjada,czasami ucieka przed tym miesem i tak na okrągło
          • elzbieta.24 Re: jak nauczyć gałgana 25.10.14, 15:32
            Będąc u mnie Biśka tylko trzy razy raczyła zjeść surowiznę i chyba tylko dlatego że reszta futer jadła.Generalnie preferowała suche chrupki.
            Patyczki mogę zakupić w większej ilości i dostarczyć jeżeli zachodzi taka potrzeba,sklep blisko.
            Całus między cudne uszka dla Biś.
    • aankaa przedstawiłam kocię Panu Doktorowi 25.10.14, 15:45
      obejrzał, obmacał, podrapał, zaszczepił, zaczipował, zrobił manicure i pedicure

      po dokładnym przeglądzie strategicznych kocich miejsc stwierdził, że BiŚka ma rok
      ustaliliśmy, że jutro ma urodziny big_grin trzeba będzie pomyśleć nad jakimś prezentem

      co do mięsa - wcale nie musi go jeść, no chyba, że będę przynosić myszki i ptaszki wink
    • aankaa muszę pochwalić kotecka ! 29.10.14, 18:35
      w ogóle nie gubi futerka. Chadzam, jak zwykle po domu, w ciemnych ciuchach i nie mam problemu z kłakami (które przy Sońce były na porządku dziennym). Nie mówiąc o kątach, które nie są zasypane kocim pierzem czy talerzach big_grin
      • barba50 Rozumiem, że składasz reklamację? 29.10.14, 18:57
        No bo brakowało Ci przecież kłaków w talerzu...... big_grin
        Może drugi kotecek? Poszukam takiego z dłuższą sierścią wink
        • olinka20 Re: Rozumiem, że składasz reklamację? 29.10.14, 19:00
          Barba big_grin
          • dorcia1234 ulubiony drucik koteck to 29.10.14, 19:54
            https://images50.fotosik.pl/242/fa29190911365a24.jpg
            taki czerwony. Ukradziony z pudełka pełnego wstążek i przydasiów. Nie sądziłam, że może jej sprawić tyle radości. Biega z nim po całym domu, do łóżka też wskakuje. Jest swietny, bo zwinięty w kulkę sprężynuje i można go pyszczkiem podrzucać
        • aankaa Re: Rozumiem, że składasz reklamację? 30.10.14, 10:30
          ja ?? reklamację ?? jaką reklamację ??
          jak będę chciała znaleźć futro w talerzu/kubku to podejdę do kotka i wyrwę mu parę kłaków big_grin
          • barba50 Re: Rozumiem, że składasz reklamację? 30.10.14, 12:19
            Sadystka https://www.cosgan.de/images/midi/frech/a050.gif
            • aankaa Re: Rozumiem, że składasz reklamację? 30.10.14, 13:17
              no dobra, wytnę nożyczkami tongue_out
              • lisek.chytrusek Re: Rozumiem, że składasz reklamację? 30.10.14, 14:03
                Kłaków Ci mało? Mogę wysłać cały wór, wystarczy jedno odkurzanie smile
    • aankaa moja zielonooka zwariowała :D 01.11.14, 23:54
      wróciliśmy z cmentarza, rozsiedliśmy się z herbatą i ciasteczkami
      w przedpokoju jakieś dziwne odgłosy, szuranie

      BiŚkę coś opętało uncertain dorwała się do jednego (!) z butów. Wąchała, wycierała się, później zaczęła oblizywać, ciamkać, gryźć. Trwało to (z przerwami na zabawę) praktycznie cały wieczór
      • wiesia.and.company Re: moja zielonooka zwariowała :D 02.11.14, 19:25
        No... czasem koty mają takie upodobanie do buta (wcale nie do butów, tylko do akurat jednego z jednej pary). Może to klej przy podeszwie (bo na ogół to właśnie miejsce zszycia lub klejenia strasznie je podnieca - narkomanów, kurczężesz) albo jakaś stearyna lub wosk przyniesiony z tego sezonowego wypadu. Ciasteczka nie - ciasteczka to mnie podniecają! wink
        • aankaa Re: moja zielonooka zwariowała :D 02.11.14, 20:15
          no właśnie, rozrzuciła po przedpokoju 4 buty (swoje odruchowo chowam po zdjęciu) i tylko jeden mamlała
          mało tego, tarzała się (pleckami) po podłodze jakby chciała mieć tego "smaczku" jak najwięcej na sobie...
          • zew-is Re: moja zielonooka zwariowała :D 04.11.14, 22:40
            Nie przejmuj się, moja często tak robi. Rozsmakowuje się również w butach gości obśliniając je przy okazji ile wlezie smile Nie we wszystkich oczywiście.
    • aankaa jesienne porządki na balkonie 02.11.14, 21:12
      rozpoczęte
      na początek poszły zdechłe kwiatki, zamiatanie opadłych liści winorośli i przyniesienie małej fontanny do domu. Gdzieś ją musiałam ustawić...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/bsURI9wWqzgbjqxtUB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/PpHOMIksUaMIqWKR8B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/ucbq8Ux7Fha057TbgB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/koOaPOPVHzTFIn61TB.jpg

      moczenie łap też było ale nie zdążyłam z aparatem sad
    • aankaa dostałam popsutego kota 04.11.14, 19:50
      > nie je mięsa/ryb/podrobów
      > nie depcze
      > traktorzy wyjątkowo cicho (trzeba dobrze się wtulić żeby usłyszeć), wyższy bieg wrzuca dopiero gdy ma dość czochrania/miziania i startuje z zębami
      > poranny dźwięk wydawany nad pustą miską przypomina "mniam" a nie "miau"
      • zew-is Re: dostałam popsutego kota 04.11.14, 22:42
        Daj jej trochę czasu. Mam Czakrę od 3-go miesiąca jej życia, a na ugniatanie, kolankowanie i traktorzenie musiałam czekać kilka lat i dobrze nastawiać uszu, żeby usłyszeć smile
        • aankaa Re: dostałam popsutego kota 04.11.14, 22:46
          na kolana startuje prawie "od zawsze" (jesteśmy razem od miesiąca)
          ok, wygląda na to, że muszę poczekać
          swoją drogą - jak ją przywiozłam do domu to bałam się dotknąć, dziś mogę wytarmosić uszy i łepetynę, dotknąć łapki (wet zachęca mnie do własnoręcznego mani/pedicure), od czasu do czasu mogę wziąć na ręce
    • aankaa zrób mi zdjęcie 08.11.14, 19:56
      tylko pamiętaj - znienacka (ach, ten nienacek...), ładne
      no i co ja poradzę, że jak widzę aparat to zastygam w bezruchu wink

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/UmRgprFm1JbkPpwv9B.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/ib2ZPWV0sskLiUwONB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/h2mrkZbhhZfJlbYAyB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/513KMRVCyIf2AoRtaB.jpg

      albo ludź/sprzęt jest beznadziejny big_grin
      • wiesia.and.company Re: zrób mi zdjęcie 11.11.14, 14:55
        Kot jest szybciuchny... nie złapiesz nieprofesjonalnym aparatem. Złapać mysz w biegu kot potrafi, człowiek nie... więc co masz rywalizować z kotem, nie ten refleks.... wink
    • aankaa parafrazując 13.11.14, 21:14
      gdzie ty Kajus, tam ja Kaja

      godziny spędzone samotnie (noc, moja praca) odbija sobie popołudniami
      kuchnia (kotek na kolanach lub na krzesełku obok), pokój (kanapa, fotel), komputerownia (kolana, klawiatura, nieraz parapet), kąpiel/prysznic (kotek na brzegu wanny), o wc przez skromność nie wspomnę...
      jednym słowem - mam cień smile










      i nie zawaham się go użyć !
    • aankaa oby niejednorazowy sukces 17.11.14, 21:56
      BiŚka w nagrodę dostaje kilka wypaśnych chrupek z ręki. Dziś spróbowałam z mięsem. Zjadła !
      może to sposób na podawanie jej surowizny ? kto wie ?
    • aankaa osiołkowi w żłobu dano 21.11.14, 22:11
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/6gW27ONLUyZOlb3TRB.jpg

      z "mokrej" miski wyżarte, w suchej - niewiele nowego
      ale może zaskoczy jak zobaczy moją błagalną minę ?
    • aankaa mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 25.11.14, 22:58
      nad miską - wyraźne "jeść", "coś innego", "rusz głową, kobito"
      leży na fotelu - przestań machać myszą tak daleko, poprzewracam się po meblu (ograniczona przestrzeń) i też będzie dobrze
      niesie w pyszczydle zabawkę (piłeczka z kulkami owinięta we frotową skarpetę) - nie wiem jak to robi ale dźwięki wydaje, zupełnie inne niż powyżej
      • zew-is Re: mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 25.11.14, 23:05
        Czyli pańcia musi się lepiej postarać. Kocia wie czego chce i trzeba trzymać poziom smile
        • aankaa Re: mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 25.11.14, 23:27
          kocia wie i wymaga
          służba musi zgadnąć o co tym razem chodzi big_grin
          • esimona Re: mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 26.11.14, 01:05
            cóż, służba nie drużba - kocia wymaga
            • wiesia.and.company Re: mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 26.11.14, 15:16
              Eee... nie jest tak źle, Biśka jest bardzo komunikatywna, pokazuje o co jej chodzi... wie, że Pańcia inteligentna, to skuma... Wyraźnie widać, kto tu kogo uczy smile
              • esimona Re: mniam, miau, miauk, miauuuuuuu 26.11.14, 20:44
                Mam wielką słabość do Biśki, czekam na nowe wiadomości i czytam w pierwszej kolejności.
                Śliczna koteczka - wielka szczęściara.
    • aankaa kolejny sukces kulinarny :) 26.11.14, 21:03
      dziś moja księżna raczyła posilić się surowym jajkiem (zostało mi trochę po panierowaniu boczniaków)

      ponieważ zostało mi trochę Barbowego miodu (większość zużyłam do nalewki) postanowiłam dogodzić sobie w weekend i pożreć twarożek z miodem. Mam nadzieję, że i Pani Kota zechce ociupinkę zmamlać...
      • klaryma Re: kolejny sukces kulinarny :) 26.11.14, 22:40
        tylko pamietaj, ze surowe bialko szkodzi kotom, mogą jeść tylko żółtko!
        • esimona Re: kolejny sukces kulinarny :) 05.12.14, 21:51
          Co słychać u Biski? Dawno nie było wiadomości.
        • dzedlajga Re: kolejny sukces kulinarny :) 06.12.14, 17:16
          surowe białko, rzeczywiście wiąże biotynę, która pozytywnie wpływa na stan skóry, włosów lub sierści i paznokci/pazurów. Choć ponoć jedzone razem z żółtkiem nie szkodzi aż tak bardzo. Znam psa, który po zjedzeniu kosmicznej ilości całych jajek na wiosnę wyhodował takie futro, że latem mało nie padł z gorąca, bo mu wypaść nie chciało. Gorzej, gdyby jadła samo białko. A czytałam, że białko ubite na pianę traci te negatywne właściwości i my z Benkiem czasem wsuwamy takie jajko z serem i miodkiem. Dzielimy się sprawiedliwie - po połowie smile
    • aankaa Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 06.12.14, 17:48
      minęły 2 miesiące odkąd jesteśmy razem smile
      w sobotę, jak przyjechałyśmy do domu niemal bałam się dotknąć wink kotecka. Nie dostałam instrukcji obsługi. Ot kotek, jak smartfon, miało być intuicyjnie big_grin
      Futrzak okazał się być bardzo prosty w obsłudze.

      Nadal grymasi nad miską, choć z każdym tygodniem udaje mi się przemycić jakiś inny (niż kurczakowy lub króliczy) smaczek. Ale to są ilości liturgiczne. Ot, łyżeczka i dziękujemy ! prosimy o powrót do znanego smile Na całe szczęście nie wybrzydza nad suchym. Kupuję kilka torebek (0,5 kg) różnych rodzajów/smaków. Wsypuję do olbrzymiego słoja i mieszam.

      Od kilku dni, drań, jak tylko umoszczę się na kanapie zaczyna podgryzać mi stopy. Dotychczas wystarczyło trzepnąć lekko gazetą i był spokój. Wczoraj jednak dostała takiego pierdolca, że musiałam chwycić za kark i przydusić do podłogi. Inaczej nie dała się poskromić.
      Ciekawe czy zapamiętała nauczkę - sprawdzę przy wieczornym filmie.

      Nieborak zaliczył już kilka przymusowych "więzień". Ma denerwujący zwyczaj włażenia do toalety jak tylko zamyka się drzwi. Nie zawsze to zauważę i efekt jest taki, że kocisko kibluje big_grin tam. Dziś zaliczyła 3 godziny przymusowego odosobnienia.

      Miesiąc temu ważyła 3,5 kg. Na dniach idziemy do weta. Trochę się boję wink synowie (widzą ją co jakiś czas) twierdzą, że kotecek "ma się coraz lepiej".

      A w ogóle to taka pięknota mi łazi po domu

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/7N0UuZuufgpJKxqNQB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/zTlNvmYfOqNDttGJLB.jpg

      • klaryma Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 06.12.14, 18:04
        zawsze byla ladna, ale u kochajacej panci wypiekniala jeszcze bardziej, to wyraznie na ostatnich zdjeciach widac.
        • aankaa Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 07.12.14, 14:59
          ano, wypiękniała ale i ... nabrała ciałka sad
          pan doktor stwierdził, że osiągnęła wagę docelową i przez najbliższe 10 lat ma szlaban na gary

          oj, będzie się działo

          żeby jej nie było smutno stwierdziłam, że połączę się w bólu i od dzisiejszego popołudnia wkraczamy razem na ścieżkę, której na imię "dieta"

          • aankaa Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 08.12.14, 22:38
            z wątku o Summer : Summer przez 2 miesiące pobytu u nas zwiększyła swoją wagę dwa i pół raza.
            wygląda na to, że i BiŚka postanowiła odrobić czas bytowania "luzem"

            dostałam ją jako 2-2,5-3 kg koteckę, teraz waży 4,3 (w ciągu 6 tygodni upasła się o 0,7 kg)

            najdziwniejsze jest to, że nie rzuca się na jedzenie ! Na cały dzień zjada 1 (standardową) saszetkę + ok. 100 gr chrupek. Ma przynajmniej 0,5-1 godzinę gonitw za myszą, piórkami itp.
      • wiesia.and.company Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 06.12.14, 18:11
        No, pięknota, nieźle rozpanoszona smile Ale no wiesz!? Zamykać drzwi do łazienki przed kotem? smile
        A wykluczone! Kot zawsze ma dylemat, po której stronie zamkniętych drzwi ma się znaleźć - bo ciekawość kota zżera co to tam jest? Ja się przestałam przed kotami zamykać, nawet przy najbardziej intymnych hm... zajęciach, i tak się dobijały, a mnie nerwowo wszystko się cofało wink (no, trochę przesadzam) wink Teraz drzwi do łazienki stale półotwarte, dostęp do kuwety, do pralki (skok na pralkę i wywoływanie mnie do miziania). Zamykam drzwi tylko wtedy, gdy kroję w łazience mięso - czyli ja jestem odcięta, a one mają przestrzeń mieszkalną do nerwowego dreptania, podnieconych przebieżek - bo za chwilę: mięęęęsko! smile A po otwarciu przeze mnie drzwi rusza nawałnica na mnie i deseczki z mięsem. No bo skoro drzwi były zamknięte a za drzwiami działo się i tak ciekawie - trzeba szybciutko sprawdzić, co to za gatunek mięsa, czy nie jest zbyt łykowate, kleiste, smakosze muszą wiedzieć, muszą, już natychmiast... smile
        • aankaa Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 06.12.14, 18:28
          łazienkowe zawsze są otwarte (kuweta, umywalka z korkiem, leżakowanie w wannie), do toalety zamykam bo tak nieszczęśliwie jest usytuowana, że przy otwartych drzwiach "tron" jest widoczny z niemal każdego zakątka mieszkania
          • wiesia.and.company Re: Dzień dobry, jestem BiS :) 07.12.14, 16:00
            Hahaha! Co się przejmujesz? Niech Biśka widzi, kto "panuje" na tronie smile
    • aankaa to już 2 lata 06.10.16, 00:46
      pogoda (do wczoraj) dopisywała - dopiero dziś wieczorem (od maja ?) zamknęłam balkon
      kociska niezbyt zadowolone... co jakiś czas uchylam drzwi żeby przewietrzyły futra

      z wątków o Mieszku wiecie jak się nam życie układa smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka