a.kudla5 Re: Testament kota 15.04.16, 11:03 Moj ukochany kotek odszedl w poniedzialek.W pierwszym momencie zal byl tak ogromny , ze postanowilam nigdy nie adoptowac zadnego zwierzaka..Dzisiaj zaczynam myslec wlasnie w sposob jak powyzej.Jak bede gotowa to przygarne smutnego , bardzo nieszczesliwego , nie koniecznie mlodego kotka.Dam wszystko co najlesze czyli milosc i cieply dom.Pomimo wyjazdow 2 lub 3 razy w roku i tak bedzie szczesliwszy niz nie zaopiekowany.Na razie tesknie i smuce sie , bardzo mi brakuje najlepszego kotka na swiecie , ktory dawal mi ogrom milosci. Odpowiedz Link
zaba_300 Re: Testament kota 15.04.16, 11:31 Przykro bardzo, że Twój kotek odszedł. Ale dobrze, że chcesz dać jakiemuś biedakowi dom. Odpowiedz Link
kkk Re: Testament kota 15.04.16, 11:32 Bardzo trafne. Też myślałam, że bede tak miała... że nigdy więcej, że nie pokocham... nie wiem dlaczego ale dość szybko zmieniłam zdanie, poczułam że muszę inaczej, że chce inaczej. I to sprawił chyba ten kot, ukochany, który tak nagle i niespodziewanie odszedł za TM, nie pożegnał się, nie ostrzegł ale zostawił testament zapisany w naszych sercach. A wiec wypełniliśmy ten testament i oddaliśmy wszystko co najlepsze Nowemu, własnie temu głodnemu, chudemu, temu bez domu, bez człowieka. Odpłacił się Nowy, mały i to tak stokrotnie, tak jakby widział Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Testament kota 15.04.16, 13:33 Zawsze! Tak właśnie! Nie wyobrażam sobie, żeby po okresie żałoby, żebym potem ja, kociolub, mogła przejść obojętnie obok kota który błaga o pomoc, mówiąc mu: wiesz, kotku, ja tak kocham zwierzęta, że nie chcę abyś odszedł za kilkanaście lat, więc umieraj teraz. Bo za kilkanaście lat to ja będę po tobie płakać. A.Kudla5: bardzo Ci współczuję. Ale już jesteś uwrażliwiona... Bardzo też ujęło mnie, że to nie musi być koniecznie młody kotek. Starsze są często jeszcze bardziej smutne, bo młode nawet nie wiedzą co może je w życiu spotkać, starsze często straciły nadzieję. Odpowiedz Link
kkk Re: Testament kota 15.04.16, 14:26 Tak, zwierzęta uwrazliwiają. Czasem przeglądam zdj ze schronisk, fundacji, fejsa... pełne bezdomnych kociaków ze smutnymi oczami (zwłaszcza tych dorosłych) , mam ochotę je wziac wszystkie do domu ehh Niedawno dowiedziałam sie że młodziutka kotka, która przyplątala się pod dom znanych mi ludzi jest w ciąży. Wcale się nie ucieszyłam wiecie dlaczego. Pomyślałam - kolejne bezdomniaki, kolejne kocie nieszczęścia, zaczęło się - ,wylęg' wiosenny. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Testament kota 15.04.16, 14:42 Tu jest np. trzyłapek Rogalik, młody koteczek z amputowaną przednią łapką: To akurat ze strony Facebooka z profilu Kocia Łapka. I w ogóle jest takich kotków dużo. A tych starszych? Nie mogę się oprzeć ich spojrzeniom. I przecież w jaki sposób mamy więcej niż jednego kota w domu? Nie przechodzimy obojętnie... my tak nie potrafimy. I dobrze. Odpowiedz Link
peonka Re: Testament kota 16.04.16, 00:06 A., współczuję Jednak zostawił po sobie skarb - Twoją milosc - którą dasz innemu kotu. Co może być piękniejszego? Odpowiedz Link
silje78 Re: Testament kota 15.04.16, 18:00 piękne. jakże trafne.... pracujemy do realizacją kociego testamentu. choć serce nadal pęka... Odpowiedz Link