07.06.16, 14:33
Rudzik dorobił się dredów. Czesać się nie daje, myć sam się nie myje. Muszę je wyciąć, nie ma chyba innej opcji...
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: dredy 07.06.16, 20:25
      No tak, pozostaje Ci ciachnąć nieoczekiwanie (chyba że mu się to spodoba). Frydze wycinałam co jakiś czas, znienacka, po jednym, po dwa... robiły jej się przy upałach, zaparzało się przy skórze i tak się tworzyły dredy. Filipkowi mogłam czesać, czesać, troszkę szarpnąć furminatorem. Na całe szczęście te dredy rosną razem z włosiem, ich pozycja się zmienia: najpierw są tuż przy skórze, potem kilka milimetrów od skóry, poczesywane prześlizgują się coraz to bardziej w kierunku zupełnego złapania palcami i ściągnięcia. To szarpnięcie się kotom nie podoba, ale przy okazji czegoś miłego i odwracania uwagi daje się. smile No i nic nie widzę, bo Miluś z Gacusiem zasiedli przed monitorem, całkowicie zasłonili mi widoczność. smile To już kończę wywód smile
    • olinka20 Re: dredy 07.06.16, 23:08
      Moj Puk ma czasem ( jak mi sie nie chce wyczesac ) na plecach. Tylko, ze Puk to kot ktory nie ma w sobie w ogole agresji, wiec biorę nozyczki i wycinam. Bez zadneych podchodów.
    • mysiulek08 Re: dredy 08.06.16, 01:37
      Nazwijmy rzecz po imieniu smile koltuny mu sie robia smile

      Chester ma bardzo miekkie, puchate, dlugie!, futro, bardzo, bardzo skore do koltunienia, praktycznie tylko on, reszta dlugowlosa na czele z Lukie/Grubsonem sporadycznie cos tam wyprodukuje, a taki np Prosiak nigdy nie mial koltuna, takie ma futro.

      Pewnie, najlepiej antykoltunowo robi czesanie i pewnie dlatego u Prosiaka brak dredow smile bo on uwielbia czesanie, podobnie jak Grubson, ale juz UmpaLumpa razem z bracholem Grubsonem II zwiewaja na widok szczotki niczym diabel od swieconej wody. Chester tez fan czesania ale koltuny produkuje i juz.
      A on jest bardzo oporny jesli idzie o jakiekolwiek manipulacje przy nim, chyba ze czesanie, masowanie i glaskanie przez wujka MD, ile my musimy sie nagimnastykowac zeby koltuna wyciac, ujj. Ale jak trzeba to trzeba.

      Nie ma w wycieciu koltunow/dredow niczego zlego, futro odrosnie i bedzie ok. Najlepiej robic to, jak pisze Wiesia, znienacka, w czasie jak daje sie i lubi glaskac. Nozyczki musza byc cholernie ostre, z oblymi koncami dla bezpieczenstwa i co wazne ciche, zeby nie bylo slychach typowego 'szczeku', ktorego koty nie lubia. Ale najwazniejsze by byly ostre i ciachnely kepke futra jednym cieciem.

      Na ebayu mozna kupic swietny furminator na koltuny:

      www.ebay.com/itm/Dog-Pet-Cat-Fur-Dematting-Grooming-Deshedding-Trimmer-Tool-Comb-Brush-10-Blade-/301677422841?hash=item463d6028f9:g:aNcAAOSwLVZVlNtm

      bardzo, bardzo polecam, wycina szybko, bezbolesnie, sprawdzone na Chesterze smile

      innym przydatnym gadzetem jest taki grzebyk:

      www.ebay.com/itm/Pet-Fur-Shedding-Remove-Grooming-Rake-Comb-Brush-Dog-Cat-Long-Short-Thick-Hair-/150822008135?hash=item231db13547:g:~ToAAOSwPe1UKROa

      praktycznie kazdy nasz kociasty lubi drapanie ta szczotka (nie dotyczy Grubsona II smile)

      a do czesania ostatnim hitem jest cos takiego:

      www.ebay.com/itm/Pet-Dog-Puppy-Cat-Grooming-finger-Bath-Massage-Rakes-Glove-Brush-Comb-Cleaner-L-/121762182025?var=&hash=item1c59977389:m:mBJ-nMAYINB1qByuw1ovsSQ

      niby glaskasz ale czeszesz smile

      Ale na teraz musisz wyciac to co wyhodowal, nie ma innej opcji. Mam nadzieje, ze w miejscu bardziej przyjemnym niz klaki przy dupsku do ktorych przykleilo sie kupsko tongue_out, pierwszy koltun u Chestera zanim odkryl przyjemnosc czesania byl wlasnie taka mieszanka tongue_out dwa wieczory walczylismy tongue_out

      a czemu Rudzik sam sie nie myje?
      • anaiss Re: dredy 08.06.16, 10:52
        No słuchajcie, ja to pierwszy raz widzę, żeby kotu się takie kołtuny robiły! Zorze to zdjęcia z lampą zrobić nie można tak lśni. A jedzą to samo.
        Rudzik się nie myje i już, czasem łapę tam trochę poliże, ale żeby się normalnie jak kot mył to nie widziałam. W weekend byliśmy z nim na działce to się dodatkowo w piachu wytarzał. Nawet jak się kąpię i przypadkowo go prysznicem ochlapię to zostaje taki mokry, czeka chyba aż sam wyschnie. Za czesaniem nigdy nie przepadał, ale teraz po wypadku okolicę miednicy ma wyjątkowo tkliwą...
        • wiesia.and.company Re: dredy 08.06.16, 19:24
          Zimą mu się te dredy nie robią wink latem się ich dorabia. Fryga i Filipek hodują/hodowali latem. Sierść się zaparza, tłuszczyk oblepia i tak się robi... Ale mija po sezonie letnim. smile
      • anaiss Re: dredy 09.06.16, 12:06
        Dzięki, Mysiulku, może kupię coś innego do czesania i załapie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka