Dodaj do ulubionych

Koty do klatek!

12.10.04, 19:13
Ciekawe zdjecie,ciekawy wątek!Zajrzyjcie na forum eDziecko(nie w
prywatnych!),tam szukajcie "ciaża"-moderowana przez Rebecce,i wątek :"CZy
pozwolilabys swojemu dziecku na cos takiego?"
Nie umiem zaznaczyc adresu,by od razu na niego klikacsad
Zdjecie przedstawia spiace dziecko,a obok niego smacznie wyleguje
sie...roznosiciel zarazkow,bakterii,pasozytow i wszelkich nieszczesc,a w
dodatku przegryzajacy krtan w nocy-kto??????KOT!!!!!!
I dopisek:chomiki i swinki powinno sie trzymac w klatkach.
A ja sie dziwie,ze niektorzy traktuja konie jak mieśnie ciagnace wóz,trzymaja
psy na lancuchach tak krotkich,ze zwierze nie moze sie polozyc...No tak,od
malego uczmy dzieci ,by trzymaly sie od zwierzat jak najdalej!
Obserwuj wątek
    • hakdil Re: Koty do klatek! 12.10.04, 19:15
      Ps.jednak w prywatnych:ciażasmile
    • mama007 link 12.10.04, 21:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=16612411&v=2&s=0
      • aankaa Re: link 12.10.04, 22:16
        to, że my jesteśmy zakręceni na punkcie swoich swierząt to musimy sobie
        szczerze powiedzieć
        a że inni tak nie mają, hmmm, ich strata
        • aankaa Re: link 12.10.04, 22:22
          btw. wydaje mi się, że więcej szkody wyrządzi przyszłym matkom wysiadywanie
          przed komputerem niż takie kocisko
    • marta_i_koty Re: Koty do klatek! 12.10.04, 23:23
      Szkoda że przyszłe matki mają w sobie tyle niechęci, to też szkodzi ich
      dzieciom. Sama jestem matką ( ale nie przyszłą, tylko obecną ) i uważam ,że
      kontakt z naszym kochanym stadem bardzo dobrze robi mojemu synowi, a także jego
      rodzicom... Zresztą nie wyobrażam sobie naszego domu bez tych futrzaków - ich
      obecność znacznie częściej sprawia przyjemność, niż kontakt z niektórymi
      dziećmi...
    • zettrzy Re: Koty do klatek! 13.10.04, 01:15
      moze by te "matki" do klatek?
    • aniabe13 Re: Koty do klatek! 13.10.04, 11:19
      No proszę, a moja córka jako niemowlak spała z kotem w jednym łóżeczku i żyje...
      i zdrowa jest...nie przejmujmy się, kto lubi zwierzaki nie uwierzy w te bzdury.
      • yellow1 Re: Koty do klatek! 13.10.04, 12:02
        Jestem i matka, i zakrecona wlascicielka kotow, i w zyciu nie przyszloby mi do
        glowy izolowac dziecko od kocisk (i odwrotnie). Sama od wczesnego dziecinstwa
        mialam koty i jakos zyje smile
    • agszop Re: Koty do klatek! 13.10.04, 12:48
      olejcie ten wątek bo to zwykła prowokacja
      • pierans Re: Koty do klatek! 13.10.04, 12:49
        właśnie właśnie wink
    • bachantka Re: Koty do klatek! 13.10.04, 13:06
      Opowiesci o kotach atakujacych niemowleta i dzieci sa mitem, nie ma
      odnotowanych przypadków takich kocich zachowań, zdarzało sie to natomiast psom.
      Co do zarazków. Zadbany, domowy, zaszczepiony kot, nie przenosi zarazków, jest
      zdrowy, a poza tym to bardzo czyste zwierzęta, więc spanikowana mama
      najwyraźniej nie wie, o czym mówi. Choć z drugiej strony kobieta się martwi,
      trzeba ja też trochę zrozumieć. Dmucha na zimne.


      B.
      • madziasz Re: Koty do klatek! 13.10.04, 16:01
        niestety ten mit jest podsycany przez starsze panie, ciocie, babcie i często
        tez niestety kościół i lekarzy starej daty - niestety nic sie nie zmieni... tak
        jest od dawna...
        • kocianna Re: Koty do klatek! 13.10.04, 16:57
          Hihi, a moje koty w tej chwili uczone są ostrożnego wskakiwania do łóżeczka.
          Odkąd stoi w pokoju, nie chcą już z nami spać, łóżeczko podoba im się bardziej.
          Trzeba by je chyba schować na trochę, żeby mi pozwoliły tam dziecko położyć za
          jakiś czas...
          Każda rzecz kupowana dla Maleństwa musi zostać najpierw zaakceptowana przez
          kociarstwo. Inaczej wraca do sklepu...
    • kangur4 Uwaga! 13.10.04, 17:49
      Ten wątek, owszem, pojawił się na forum "ciąża" (sama jestem jego aktywną
      uczestniczką, 27 tc), aczkolwiek wiekszość przyszłych mam uznało zdjęcie za
      śliczne!
      Uprzejmie proszę o niewyciąganie pochopnych wniosków na temat przyszlych mam!
      pozdrawiam wszystkie mamy, mamy-kociary i kociary.
      • aankaa Re: Uwaga! 13.10.04, 20:00
        wiesz, może i zareagowaliśmy "atakując" ale spójrz na temat wątku ...

        jednocześnie potwierdzam (na swoim i dzieci przykładzie) - kot to wyśmienity
        znachor smile na dodatek nie trzeba zapisywać się po numerek ani tracić bajońskich
        sum na poradę (która nb często nadaje się do ... zapomnienia). Kocisko, które
        umości się "na bolącym miejscu" to najlepsze lekarstwo smile)
    • utrapieniec Re: Koty do klatek! 13.10.04, 18:45
      Etam, dzieci tulą i całują Rudego. Rudy drepta po pościeli. Jakoś nie
      zauważyłam, aby ktoś z tego powodu chorował. Wręcz przeciwnie. Jakiś czas temu,
      bez gracji kota twardo lądowałam na ziemi. Skręcona noga, stłuczony kręgosłup.
      Rudzielec już tej samej nocy uparł się deptać po bolących miejscach. Wylegiwał
      się w miejscach, których nie pozwoliłam nikomu dotykać ze względu na ból. I o
      dziwo ból wyraźnie się zmniejszał, a lekarz nie mógł wyjść z podziwu jak po
      takim stłuczeniu kręgosłup tak szybko wrócił do normy.
      Kiedy mój sym wraca "powypadkowy" z podwórka Rudzielec natychmniast
      interweniuje. Liże skaleczenia, przytula się do siniaków. Żadna zaraza nie
      zaatakowała syna, a wszystkie skaleczeia wspaniale się goją. Może to bzdura,
      ale w przypadku naszej rodzinki kot jest "lekarzem", a nie siedliskiem
      wszystkich możliwych chorób. Mamy nie dajcie się zwariować i nie wierzcie we
      wszytko co opowiadają nawiedzonie ciotki, które zazdroszczą Wam szczęścia:
      dzieci i kotów.
      Pozdrowionka.
    • miss_dronio Re: Koty do klatek! 13.10.04, 22:22
      Znalzałam ten wątek na Oślej Ławce...tam gdzie jego miejscesmile))
      pozdrosmile
      • aankaa a ja na ciąży 13.10.04, 22:53
        widać wrócił w swej "lepszej" postaci smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka