Dodaj do ulubionych

maluch 4 tygodniowy

23.10.04, 21:22
pisze lewa reka, bo na zgieciu prawego ramienia lezy 4 tygodniowa kruszyna. M
na razie bez alergii, ale od jutra w domu codzienne odkurzanie! a co do
kapania kitki, wet powiedzial, ze tak: raz na 2-3 tygodnie.
natomiast chetnie przyjme wszelkie rady; maluch duzo miauczy, wciska sie pod
meble. na reku sie uspokaja. w kuwetce jest zwirek z domu, kota juz poszla tam
spac - jak zrobic, zeby nie spala tam caly czas?
aha, znajomy wet powiedzial, zeby dawac jesc ok. 4 razy dzienne - suche
naprzemiennie z mlekiem pomieszanym np. z twarozkiem, ale zeby nie zostawiac
suchego dostepnego caly czas, tylko udostepniac - dobry pomysl?
Obserwuj wątek
    • kocibrzuch Re: maluch 4 tygodniowy 23.10.04, 21:53
      Maleństwo. Niełatwo będzie. Jeszcze przez jakieś 3-4 tygodni powienien właściwie być z mamą.
      Co do spania w kuwecie - przejdzie mu.
      Suche na początek rzeczywiście można wystawiać w pewnych porach. Dobrze zadbać o specjalne dla malucha. Potem to zależy od tego, czy ma tendencję do tycia czy nie. Ja stale utrzymuję pełną miskę suchego.
      Szukałaś mleczka specjalnego dla małych kotów? Na tym temacie się nie znam, ale wiem, że coś takiego jest. Lepsze niż krowie.
      Zadbaj o ciepło, czyli trzymaj przy sobie, na delikatnie rozgrzanym piecyku, termofor, poduszeczka elektryczna.
      Powodzenia.
    • skibi.i Re: maluch 4 tygodniowy 23.10.04, 21:57
      Moja kićka w okresie wczesnodziecięcym też kładła się w kuwetce.Jedna na to
      rada: konsekwentnie wyciągać bachorka z piasku, gdy nie jest tam w celach
      właściwych. Wyglądało to tak: kicia leży w piasku, wyciągam kicię, kicia wpełza
      do kuwetki i kładzie się w piasku, wystawiam kicię na zewnątrz, kicia mówi "e e
      e", kicia kładzie się w piasku, wyciągam kicię, kicia mówi "hi" (dziecięca
      prześmieszna próba hyczenia)i włazi do kuwetki, wyciągam kicię i tak dalej aż
      którejś z nas sie znudziło. A kicia pewnego pięknego dnia po prostu z tego
      wyrosła. Takoż z żarcia żwirku.A co do włażenia pod meble itp. jest to ulubiona
      zabawa kociaków dopóki nie wyrosną i nie przestana się tam mieścić smile. Trzeba
      tylko uważać żeby nie zrobiły sobie krzywdy, bo małe to strasznie głupie. Moja
      kicia przeprowadziła kilka zamachów na własne życie (zleciała ze schodów,
      zaklinowała głowę między drewnem do kominka - dobrze, że to zauważyłam, bo by
      się udusiła,zrzuciła na siebie ciężką ksiażkę z półki).To było prawdziwe
      diablątko. Choć można się było tego spodziewać - gdy pierwszy raz ją zobaczyłam
      niedługo po urodzeniu jej rodzeństwo leżało przytulone do mamusi między tujami
      (to były dzikia kotka), a małe licho lazło po murku aż oparzyło się pokrzywą,
      co skończyło się wielkim piskiem.Następnego dnia zapuściła się do połowy ogrodu
      sąsiadów. Na nasz widok zaczęła strasznie piszczeć, że chce do nas, nie była
      jednak w stanie wskoczyć na murek od płotu. Darła się tak, skakała i odpadała
      od murka aż postanowiłyśmy jej pomóc i nad płotem podstawiłyśmy kici miotłę. To
      sprytne maleństwo (na oko 2,3 tygodniowe)uczepiło się miotły i zostało
      bezpiecznie przetransportowane nad płotem.I już zostało na zawsze.Panienka sama
      się wprosiła o swojej mamie zapominając w jednej chwili. A potem uczyniła
      piekło z życia 10-letniemu seniorkowi...
    • marta_i_koty Re: maluch 4 tygodniowy 23.10.04, 22:38
      Mój Maniek nastał u nas, gdy stuknął mu 5 tydzień. Nie umiał samodzielnie jeść,
      więc wcinał ( on i jego nieletnia siostra ) śmietankę uhatą 12% - podawałam do
      głodnego dzioba strzykawką. Chrupków nie jadł w ogóle ( do dziś za nimi nie
      przepada, a jest u nas 2 m-ce ). Później było gotowane mięsko, a jeszcze
      później surowe - przy moim stadzie nie sposób było małolata przypilnować, a
      przy misce bywa często... Wcale nie było tak ciężko, jak na początku się
      wydawało. Jego siostra szybko znalazła dom, a Maniek jest naszym ósmym ( albo
      dziewiątym, bo pomieszkuje u nas rezydent Ivan, ale głównie siedzi na
      parapecie, więc jest nasz tak połowicznie ). A uciechy z maluchem co niemiara.
      Pozdrawiam. M.
      • ptasia Re: maluch 4 tygodniowy 23.10.04, 23:12
        uff, to z chyba z Bicą lepiej - umie już jeść i mleczko samodzielnie wypiła. do
        chrupków nie doszłyśmy, bo nie wykazywała ochoty. teraz siedzi w kocyku u M smile,
        ale już nawet pobawiła się sznurowadłem. przed nami noc - hm...
        • ptasia Re: maluch 4 tygodniowy 24.10.04, 11:10
          Bica śpi (w swoim łożeczku!!), zjadła rano twarożek pomieszany z kapką mleka,
          ale chrupki Royala Babycat e-e. z kuwety skorzystała tylko w celach wiadomych,
          ufff smile. jak wstanie spróbuję ją przekonać do Royala, ale jak: myślicie, że
          prędzej zje może trochę zwilżone wodą (taka jest dodatkowa instrukcja na
          opakowaniu), czy ją "oszukać" mieszając z twarożkiem? popzrednia właścicielka
          mówiła, że je, razem z resztą rodzeństwa, suchego Whiskas junior i twierdziła:
          że można jej podawać już saszetki - ??? i co sądzicie o Gerberach dla takiego
          malucha? mam też jedną puszkę bodajże Hillsa czy Iamsa dla maluchów - niby od 1
          miesiąca już można?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka