Dodaj do ulubionych

Kuweta przesiewowa

25.06.20, 08:05

Kociary, helpunku

Na starość, zamiast tracić zmysły to nie tylko przestałam potrzebować okulary do czytania, co mnie raczej nie martwi, ale wyostrzył mi się węch. I niestety nie mogę już dłużej mieć kosza na zużyty żwirek w łazience, bo zwariuję tak mi śmierdzi.

Kiedyś widziałam taką kuwetę przesiewową na żwirek bio, który się rozpada i brudny żwirek spada do niższej warstwy i mogę go spuścić w toalecie. Nie mogę teraz nigdzie takiego znaleźć. Pomóżcie dobre kobiety.
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 25.06.20, 08:28
      o to chodzi?

      allegro.pl/listing?string=kuweta%20przesiewowa&bmatch=engag-dict45-pmps0-sup-1-2-0623

      ale jesli uzywasz zwirku roslinnego to po co trzymasz zuzyty w koszu? sprzatasz na biezaco, wyrzucasz do toalety i juz

      myslisz, ze takiejnkuwety z dolna warstwa zuzytego zwirku nie bedzie smierdziec?

      moze kubelek zamykany? sa takie specjalne w zooplusie, kompletnie nie ekologiczne 😀
    • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 26.06.20, 03:55
      to sa te pojemniki:

      www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/litter_locker

      sa jeszcze kuwety automatyczne np:

      www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety_kryte/kuwety_bez_filtra/326881

      i koci bentley tongue_out

      www.obroza-elektryczna.pl/kuwety-dla-kotow/litter-robot-iii-automatyczna-samoczyszczaca-sie-kuweta-dla-kotow

      gdyby Kicia.Yoda byla jedynaczka to pewnie by taka miala tongue_out
      • wiesia.and.company Re: Kuweta przesiewowa 26.06.20, 19:29
        Mysiulek ma całkowitą rację! Wszystkie kuwety przesiewowe zbierają siki na dole - są też takie z szufladami na samym dole, gdzie umieszcza się ceratkę krytą ligniną i po każdym siknięciu się ją wyrzuca (do kosza na odpady zmieszane hm... zapach i tak jest). To droga sprawa. No i na wierzchu zawsze zostaje twardy urobek. Ten, który śmierdzi przez jakieś 5 minut, potem wietrzeje. Kuwety automatyczne samoczyszczące są bardzo drogie, ale też tego żwirku nie usuwają, tylko wymieniają zanieczyszczony żwirek na świeży, usunąć brudny i tak musi człowiek.
        Zatem najlepsze w Twoim wypadku byłoby zastosowanie kuwety dużej (ze względu na cyrkulację powietrza), zamykanej i ze żwirkiem tworzącym klopsy (zbrylającym się), który może być wyrzucany do ubikacji. Zamiast więc trzymać kosz ze zużytym żwirkiem i pozwalać na rozwijanie się zapachów lepiej od razu wyrzucić do ubikacji i spuścić. Wtedy jest tak, jakbyś sama skorzystała z kibelka i spuściła po sobie wodę wink
        • dzedlajga Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 23:26
          Uwierz Wiesiu, że to powietrze świetnie mi cyrkuluje po całym mieszkaniu.

          Ty kiedyś mówiłaś, że używasz takiego do toalety zbrylającego. Na ile Ci wystarcza i na ilu lokatorów obecnie? Bo może wystarczy taka zmiana. Kuwet różnych mam ze 3, więc może to by była dobra opcja. Tylko nie wiem jak to finansowo ogarnę. Bo przez covid to słabo i mnie z kasą.
    • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 00:30
      Ja sobie chwalę zwirek silikonowy a do tego pochłaniacz zapachów do kuwet. Łyżka dwie pochłaniacza na dno luwety, na to żwirek. Świetnie pochłania wilgoć a nawet zapachy. Jest połprzezroczysty a gdy zostanie zmoczony staje się matowy. Ladnie oblepia kupale i mozna je lopatką usunąć do muszli. Gdy widzę, ze większość granulek jest matowa lub na spodzie zaczynają się żółcić to wymieniam w całosci. Latem co 2 tygodnie, zimą co 10 dni bo kociaste więcej piją z powodu suchego powietrza i częściej korzystają. W pepko worek żwirku jest po 11zł, w biedronie 14zł nie pamiętam ile w kerfurze ale też podobnie. Pochłaniacz jest na betonicie niestety i przy wymianie trzeba zdrapać z dna, kosztuje poniżej 10 zł i starcza na długo, ja biorę lawendowy. Żwirek silikonowy łatwo posprzątać gdy kociasty rozgrzebie za bardzo lub wyniesie na łapach a zmoczony nie zostawia zmug na podłodze. Mam 3 koty i 4 kuwety, jedną w niedużym kibelku
      • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 00:37
        Korzystałam z różnych betonitowych ale choć worki większe za niższą cenę to w sumie kosztowało podobnie dużo więcej roboty, szybko wilgotniały i miałam wrazenie, ze wrecz wzmagały smrodek, często trzeba było wymieniać. Te pachnąco-zbrylające tez swoje kosztują a komfort niewiele lepszy, przynajmniej dla mnie
        • dzedlajga Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 23:33
          Widzisz, nie zrozumiesz mnie raczej. Ja nawet płynów do płukania nie używam, bo bym się udusiła. I to od lat. Tylko z wiekiem spodziewałabym się raczej, że mi się węch będzie przytępiać a tu taka niespodzianka. Na szczęście czuję też zapach lasu, łąka szczególnie po deszczu pachnie tak jak wtedy gdy byłam dzieckiem. A w maju upajałam się wszystkimi zapachami wokół - bez ostatnio czułam ze 20 lat temu. Dziś wyczułam nowy zapach na łące ale jeszcze nie zlokalizowałam źródła. Chwilami chodzę za nosem jak mój Benek. Tylko nie wiem czy szukamy tych samych zapachów 🤣🤣🤣
          • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 04:24
            Jezeli to faktycznie do mnie to rozumiem. Żwirek silikonowy pachnie bardzo delikatnie i nawet sam, bez pochłaniacza swietnie pochłania wilgoć i zapachy. Pochłaniacz mu pomaga i dodaje delikatnego zapachu lawendy, przynajmniej ja takiego używam, zresztą również używam tego zapachu przy innych środkach. Oba kosmetyki dla kotów, tak je traktuję, pozwalają kotu na komfort posiadania suchego żwirku do kuwety i dajnie możliwość, ze bakterie zawarte w moczu się nie rozwijają i nie muszę czuć smrodku odchodów. Wbrew pozorom odchody śmierdzą tylko tuż po wypróżnieniu kotem, póżnej jest to efekt działania bakterji w nich zawartych lub rozwijających się a raczej produktu ich przemiany materii, w przypadku człowieka jest tak samo, i innnych zwierzaków
            • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 04:53
              Ps. Do mycia i dezynfekcji kuwet używam profesjonalnych srodków, które zapewniają sterylność ale gdy zawierają chlor to na kilka godzin odstawiam je w ustronne miejsce by wywietrzały. Kuwet nie sprzątam na raz by kociaste miały jakieś do dyspozycji.
              • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 04:59
                Ps2 Żwirek silikonowy jednym ruchem przerzucam do worka śmieciowego 60l, bo jest najwygodniejszy, jedynie pochłaniacz wymaga zdrapania i wstępnego przepłukania. Po samym silikonie kuweta wygląda jak nieużywana ale oczywiście ją opryskuję srodkiem dezynfekującym a potem dokładnie myję delikatniejszym srodkiem czyszczącym , dokładnie płuczę i suszę przed ponownym napełnieniem i oddaniem w użytkowanie
            • dzedlajga Re: Kuweta przesiewowa 15.07.20, 16:03
              Kot to Teofil czyli Teoś. Mój pies to Benek czyli Beniamin. Gupio mi wołać na spacerze "Beniaminie, proszę podejdź tu do mnie" więc przyjął się Benuś, Beni, Benik. No chyba, że coś przeskrobie to wtedy jest Beniaminem.
              • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 16.07.20, 03:03
                Jeszcze raz przepraszam za nieprzemyślane słowa. Znalazłaś wyjście że swojego problemu? W ostateczności można się szarpnąć na kuwetę zamykaną z folklorem węglowym. Fakt, ze koszt spory ale inwestycja na lata. Masz jednego kota to nie powinien bać się uwięzieni i ewentualnego osadzenia. Ja muszę mieć kuwety otwarte, bo stowarzyszenie Czarnków pokonało na starą notę. Wystraszył się Puchatka i z kierowniczka podwórka zmieniła w ofiarę przez co prowokowała młodsze pokolenie. Ostatnio na szczęście widzę, ze jej przeszło, nabrała odwagi i wigoru. W maju skończyła 17 lat , teraz ona bywa napastliwa ale bez przesady. Malentas ma skłonnosc do histerii i wtedy woła wujka syberyjskiego na pomoc. Futro nigdy nie latało a łapoczyny są symboliczne, bez pazurów
                • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 16.07.20, 03:08
                  Oj ta moja komórka.. chodziło mi o filtr węglowy. Stowarzyszenie szaraków czyli msleńkiej kotki i wielkiego syberiana oraz sytuację przeszkadzania, uwięzienia i osaczenia w zamkniętej kuwecie
                  • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 16.07.20, 06:41
                    z filtrem weglowym to taka:

                    www.groomershop.pl/pl/p/Oster-Bionaire-Odor-Grabber-automatyczna-kuweta-dla-kotow%2C-usuwajaca-brzydkie-zapachy/3408

                    kiedys rozwazalismy dla Kici.Yody ale zanim sie zdecydowalismy (wtedy kwota 45ty peso byla dla nas duzym wydatkiem) to kuwety z rynku zniknely
      • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 02:17
        pochlaniacz jest tez silikatowy, benek, zapach kwiatowy czy owocowy

        www.zooplanet.pl/pochlaniacz-zapachow-owocowy-200g-p-109.html

        nie lubie silikatow, jestem fanka benka corna, szkoda tylko, ze nie cala ferajna to popiera, zostalo nam duzooooo ekonomika, jak ja go nienawidze....
        • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 06:32
          jest jeszcze w takiej wersji:

          www.certech.com.pl/katalog/milus-pochlaniacz-owocowy/

          a to jest najlepsze co moze byc do mycia kuwet:
          www.certech.com.pl/katalog/super-benek-puder-do-czyszczenia-kuwet/

          widze, ze nie ma w ofercie pochlaniacza kwiatowego i dobrze bo to bylo straszne przezycie zapachowe tongue_out

          z bentonitowych koty zaaprobowaly lawendowy a drewnianych swietna jest zielona trawa
          www.certech.com.pl/katalog/super-benek-pochlaniacz-zapach-trawy/
          ten tez moze byc do silikatu, maja teraz tez cytrynowy

          www.certech.com.pl/katalog/super-benek-pochlaniacz-zapach-organic-line-corn-cytrusowy/

          nie klei sie jak bentonit
            • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 07:11
              senior, nalezy wybaczyc
              my mamy taka agentke, ktora szcza jak doswiadczony kocur znaczy teren, podnosi dupsko wyzej i wyzej stajac prawie na przednich lapach, kuwety wielkie, kryte ale przeciekaja po bokach, skoro moczone sa powyzej skladania.... podkladam chlonne podklady bo pranie wykladziny juz mi obrzydlo
        • dzedlajga Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 23:10
          Do tej pory tak dobrze czułam tylko zapach dymu tytoniowego. Od jakiegoś czasu niestety mój nos zrobił jakiś kosmiczny postęp. Obawiam się, że koty załatwiające się poza kuwetą mają co najmniej tak czuły nos jak ja w tej chwili.
        • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 01:35
          ale pochlaniacze nie byly dla Ciebie 😀

          ok, ale dalej nie bardzo po co kuweta z szufladka, skoro na biezaco mozna czyscic i spuszczac, ale wiesz, rozne sa zboczenia 😀

          sa koty, ktore lubia zapach po prostu i nie ma to zwiazku z kuweta, chlor bedzie wzmagal zapach moczu, jes.i juz to albo zalinkowany puder do mycia kuwet albo srodek enzymatyczny np vitopar
    • dzedlajga Re: Kuweta przesiewowa 27.06.20, 23:20
      Dodam, że planuje zakup dwóch kuwet z szufladką, ale nie po to, żeby stały w różnych miejscach tylko po to, żeby jedna z nich po każdej wizycie kota w toalecie lądowała w wannie z Domestosem

      Pamiętajcie te posty, gdzie ktoś pytał czego brakuje kotu, który ocierał się obutelkę z Domestosem? Wtedy myślałam, że rozumu a teraz myślę, że czystej kuwety.

      Ale spokojnie, jeśli kot ma się ok ze swoją kuwetą a w drugiej kolejności reszta domowników to nie ma co poprawiać tego co działa i się sprawdza.

      Teraz zrozumiałam dlaczego moja wychodząca kotka zawsze wracała do kuwety za potrzebą. A Tiger załatwiał się do niej tylko zamknięty siłą w domu.


      Przychodzi do mnie sporo osób i wszyscy są zaskoczeni tym, że w domu jest kot i niczego nie czuć. Ale ja czuję i moje zwierzaki na pewno też. A zawsze mi się zdawało, że jest czysto mimo, że nie zawsze sprzątam od razu. Nos zweryfikował moje poglądy w tej kwestii.
      • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 04:42
        Bakterie można zabić bez stosowania drastycznych środków chemicznych a takim jest domestos. Delikatne zapachy są dla ludzi, kot jest na tyle czystym stworzeniem, ze do bridnej i mokrej kuwety nie wejdzie, pręfzej znajdzie sobie inne miejsce, niekoniecznie kłopotliwe dla człowieka lub... nauczy się korzystać z ludzkiego kibelka, moje trzy kotu się nauczyły same a jeden próbował spuszczać wodę ale dzwignia była xa ciężka na jego łapki. Jeden gdy nie odpowiadała mu kuwrta korzystał z umywalki w kibelku gdzie się tylko myje ręce po toalecie. W necie są insyrukcje jak nauczyć kota korzysyania z kibelka i linki do przyrządów, które będą potrzebne w czasie nauki. Moze to by było wyjście przy twoim problemie
        • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 08:34
          to do mnie? jaki tiger?

          co do benka, to nie reklama a sila przyzwyczajenia 😀 jakis czas temu importowalismy produkty benka, solidnie zostaly przetestowane, a troche nam zostalo i kociaste zuzywaja
                • wiesia.and.company Re: Kuweta przesiewowa 29.06.20, 20:25
                  Ja w swoim życiu z kotami (25 lat, najmniej miałam ich 3 sztuki) przetestowałam masę żwirków. Tak uczciwie, wszystkich żwirków na rynku. Przestałam testować 9 lat temu. Już miałam rozeznanie (łącznie z różnymi silikonowymi i pudrowymi, i papierowymi granulowanymi włoskimi). Przy dziewięciu kotach zaspokoił mnie (w pewnym stopniu tylko) Benek ten zbrylający, gruboziarnisty, neutralny zapachowo (wszystkie lawendowe, pachnące trawą itp. są dla mnie po prostu chemiczne i odrzucające, kotom wszystko jedno). Benek - bo stosunkowo tani (przy dziewięciu kotach), gruboziarnisty - bo cięzki i spadał z łapek wkrótce po opuszczeniu kuwety przez użytkownika. Compact dziewięć kotów wynosiło wszędzie i w dużych ilościach na łaputkach. Wszędzie! Benek pyli okropnie. Trudno. Teraz przy czwórce próbowałam compact, ale ten żwireczek wszędziutko.... Tyle, że mój nos czuje raczej twardy urobek. Świeży. Potem się zapach rozchodzi i znika. Jak ze świeżutkiego, gorącego pieczywa. Utlenia się wink
                  Musisz sama popróbować tego, co Ci się wyda najlepszym rozwiązaniem. Możesz też nauczyć kota sikać i załatwiać wszystko do sedesu. Są filmy instruktażowe na YouTube. Nie jest to zbyt trudne, wymaga tylko cierpliwości i metody.
                  Ale co do tych zapachów i tego, że zaczęłaś być bardzo na nie uwrażliwiona... to nie jest dobry objaw. Mysiulek ma rację! Całkowitą rację! Nie lekceważ tego! Pójdź do lekarza! Serio! Nie chcę Cię straszyć, ale to jest niedobry objaw.
                  • madziulec Re: Kuweta przesiewowa 26.07.20, 20:31
                    Napisze tu.

                    Nie wiem, skąd się bierze opinia, że żwirek można utylizować w toalecie.

                    Zabrania się wprowadzania do urządzeń kanalizacyjnych:
                    1) odpadów stałych, które mogą powodować zmniejszenie przepustowości przewodów kanalizacyjnych, a w szczególności żwiru, piasku, popiołu, szkła, wytłoczyn, drożdży, szczeciny, ścinków skór, tekstyliów, włókien, nawet jeżeli znajdują się one w stanie rozdrobnionym,

                    Dziennik Ustaw 2001 Nr 72 poz. 747 Art. 9.
                    • babcia47 Re: Kuweta przesiewowa 26.07.20, 22:05
                      Nie chodzi o utylizację żwirku w całości tylko, przynajmniej w moim przypadku , kupali oblepionych żwirkiem. Resztę wyrzucam do śmieci tzw zmieszanych. Niektórzy wyrzucają do kibelka zbrylony zwirek sikami ale tu nie mam doswiadczenia i zdania, bo używam silikonowego, który pochłania wilgotne odchody i po odpowiednim czasie użytkowania po prostu wyrzucam w całości do śmieci
    • mysiulek08 Re: Kuweta przesiewowa 28.06.20, 21:00
      Dzeglajga, a Ty przypadkiem nie cierpisz na migreny? bo takie zawirowania zapachowe tez miewam

      i udaj sie moze do doktora, zaostrzenie wechu w pewnym wieku tongue_out moze byc zwiastunek nieprzyjemnych schorzen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka