mama007 03.03.05, 16:37 no właśnie, nie wiem jak się tych wszystkich kłaków z ubrań pozbędę a że większość rzeczy mam w kolorze BLACK.... próbowałyście tych kulek? hepl... pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
josei Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 03.03.05, 23:28 nie używałam ale w Jisku i Obi sa takie wałki z tama z klejem. Rewelacyjnie zdejmuja kłki i nie niszcza ubrania. Te lubie czarne ubrania i wiem co czujesz Odpowiedz Link
yanga Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 06.03.05, 12:44 Jak się lubi black, to trzeba mieć kota pod kolor ... Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 00:43 Ja mam 5 pod kolor, ale 4 pod kolor nie są, wiec i kłaki wszędzie, zresztą z czarnych kociołów też... Odpowiedz Link
deadeasy Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 01:06 Ja mam taka gumowa rekawice z "pypkami" po obu stronach. Niezle sciaga tylko trzeba sie namachac. Czasem przeczesuje siersc kociakom zeby usunac martwe wlosy. "Klejacego" walka jeszcze nie probowalam. Do poscieli i narzut "odkrylam" suszarke do bielizny. Na taka powierzchnie to musialbym worek walkow zuzyc. Suszarke kupilam bo nie mam balkonu i nie mam gdzie ciuchow suszyc (suszone w lazience "zgnija"). No i przy okazji odkrylam, ze w suszarce wszystkie klaki zlaza jak ta-la-la! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 11:31 Oj, czego nie próbowałam. Różnych szczotek - z włosia, tych czerwonych ze specjalnym "jeżykiem", łapek głaszczek, gumowych rękawic. A jednak najlepsze są te klejące rolki, ze zrywanym papierem. Jescze lepiej jest zerwać ten papierek, położyć go na ręce i tak miejsce po miejscu traktować przylepcem (ręka jest wklęsło-wypukła i wtedy przylepiec dociera do każdego załomu, nawet do wklęśnięć, czego nie umie przesuwana rolka). Jeszcze taniej jest, gdy zamiast rolki użyjesz szerokiej taśmy przylepnej (takiej zwykłej, do pakowania, w kolorze szarym, ucinasz stosowny kawałek, kładziesz na rękę lub przyciskasz rozciągniętą taśmę miejsce przy miejscu na strategiczne miejsce. Tanio, a efekt ten sam, co przy specjalnej rolce. Duże połacie (dywany, chodniki, kanapy, poduszki) to najlepiej wilgotną lekko gąbką, z drugiej strony utwardzoną. Najpierw kręcimy kółeczka gąbeczką, potem dodatkowo ściągamy stroną twardszą, no i potem może być odkurzacz. Jednak trzepaczka do dywanów jest nie do przebicia. Moje ubrania i tak wiszą w szafie w pokrowcach na suwaki (takich do podróży samochodem, po kilka ubrań w jednym pokrowcu, bluzki leżące w szafie na półkach (wełniane) wywracam lewą stroną na wierzch, bo jednak po mieszkaniu krąży włosów sporo, no, przy siedmiu kotach to normalka, pomimo że je wyczesuję, choć to krótkowłose dachowce. A w ogóle to pierwsze słyszę, że są kulki do prania zbierające sierść? To mają być piłeczki ping-pongowe wrzucane do bębna, żeby pranie spuszyć? Co to jest? Bo może ja też chcę, tylko sobie nie uświadamiam? Hej, hej! Wiesia Odpowiedz Link
mama007 Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 11:54 hej! porad a porad, tylko wszystko pracochłonne, a ja coś ostatnio coraz mniej czasu (no i leniwa trochę ejstem, zmęczona... ). Te kulki do prania to takie kulki do zbierania nie tyle sierści, co w ogóle kłaków z ubrań. Reklamowali to chyba wieki temu, ale myślę, że są jeszcze do dostania. To takie piłeczki (jak ping- pongowe chyba) z taką powierzchnią, d o której to niby wszystkie kłaki mają się przyczepiać. poszukam potem w necie, jak znajdę to Wam pokażę. myślałam, że ktoś stąd już to przetestował pozdrawiam Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 12:18 Dzięki za odpowiedź, jak będziesz miała info o tych kulkach to naprawdę chętnie skorzystałabym, bo jak widzisz przy siódemce to dosyć pracowicie schodzi "dzień wolny od pracy". No a już czyszczenie kuwety ze żwirkiem i obok i trochę dalej, i jeszcze trochę dalej ze zmiotką. Dobrze, że mój żwirek dobrze się zbryla, nie jest zbyt drobny, więc się mniej przenosi, natomiast jest dosyć drogi (choć wydajny Cassius - 10 litrów od 21 do 26 zł). Oj, wyszła mi reklama żwirku (a wypróbowałam wszystkich, przeklęłam drewniane, bo wbijają się we wszystko). Moja znajoma opanowała świetnie jedną metodę: "Jestem zapracowana, nie mam czasu, niech się inni spełniają przy sprzątaniu mieszkania, a ja nie muszę. Jak się komuś nie podoba, to jego sprawa, bo mieszkanie jest dla mnie i moich kotów." No i jest konsekwentna, w związku z czym dowiedziałam się, że po 4 miesiącach włosy kocie już się nie unoszą, tylko zbijają w grube fale (naprawdę fale). Dywan wygląda tak, jakby po sztormie fale pozostawiły grube warstwy śmieci wyrzucone na brzeg. No coś nieprawdopodobnego. A jak w tym wszystkim wyglądają zapylone koty... Ręka zdejmuje z nich różności, no a jak tu nie głaskać, co one są winne. Dziwne jest, że naprawdę po pewnym czasie jakby tego brudu nie przybywa na różnych płaszczyznach tylko osadza się w tym samym miejscu grubszą warstwą. No jest to ciekawostka do pokazywania wycieczkom. Opowiadam o tym, bo jednak taka sytuacja na pewno by Ci nie odpowiadała, mimo że narzekasz na brak czasu (i pewnie sił, bo to przesilenie wiosenne tuż tuż), skoro pytasz o kulki do zbierania włosów. Pozdrowionka Odpowiedz Link
mama007 do wiesi 08.03.05, 15:31 hehe, spoko takie mieszkanko ))) u mnie chodzi glownie o ubrania. odkurzam codziennie, takze klakow jako-takich w mieszkaniu nie mam, poza tym musze o to dbac, bo moja cora jest potencjalnym alergikiem i nie chce, zeby jej sie cos (odpukac) rozwinelo przez fruwajaca w powietrzu siersc chodzi mi raczej o dorazne sprawy, np to jak Bury wskakuje mi na kolana, glaskam go przez minute czy dwie, a jak schodzi to mam spodnie buro-brazowe, a nie czarne czy niebieskie.... i z tych ubran ciezko to sciagnac, a jak tylko sciagne to zaraz znow to samo... w kazdym razie poszukam tych kulek, bo na razie nie znalazlam pozdrawiam Odpowiedz Link
grecz Re: do wiesi 08.03.05, 15:37 co do tego flaskania to ja jednak polecam moj sposob: przebieranie sie zaraz po pzryjsciu do domu w troche gorsze ciuchy , juz nie uzywane "wsrod ludzi". i ktory ch juz nie zal poziej wyrzucic...a po co?zeby mozna bylo bez przeszkod kota tarmosic, glaskac, drapac i takie tam...kotu naprawde wszytskojedni na czym siedzi (tzn w co odziana jest osoba glaskajaca) a osobie glaskajacej sprawia to ogromna roznice co doalrgii to ja bylam alergikiem-astmatykiem, uczulona byla tez na kocia siersc..ale sie odczulilam i jak twoja corka tezbezie laergiczka (tfu tfu) to polecam odczulanie )ja sie odczulalam metoda biorezonanswoa czy jakos tak...)..efekt jest taki ze teraz psie z ukochanym kotem cialo przy ciele a scislej mowiac kot przy mojej glowie..zero nieporządanych efektow Odpowiedz Link
dalija26 do grecz:) 25.04.05, 09:59 obojętne kotom na czym leżą?? a codzienne awantury o rozbieranie łózka,bo Elmo chce iść spać ,a łóżo jeszcze nie pościelone? Odpowiedz Link
annskr Re: do wiesi 08.03.05, 15:37 Ofertę na takie kulki widziałam w takim małym zeszyciku domu sprzedaży wysyłkowej Bon Prix, dołączone to było do jakiegoś damskiego pisemka, adres www.bonprix.com.pl, ale w katalogu ofert nie mogę znależć. Też mam na to ochotę. Odpowiedz Link
annskr Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 15:43 Znalazła telefon tego Bon Prix - 0 42 649 49 49 Odpowiedz Link
annskr Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 08.03.05, 15:46 Nr katalogowy tych kulek to 630 173 AG, zaraz zamówię i zdam relację z działania. Odpowiedz Link
mama007 i jak tam?? są już jakieś efekty?? czekam nieciepl 18.03.05, 10:03 iwie i nie tylko ja pewnie ) pozdrawiam Odpowiedz Link
annskr Re: i jak tam?? są już jakieś efekty?? czekam nie 21.03.05, 09:09 Nie wiem, jeszcze mi nie przysłali !! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: i jak tam?? są już jakieś efekty?? czekam nie 22.03.05, 11:24 Dobra, czekamy.... A może to będzie rewelacja? Och, no jestem ciekawa jak diabli. Na razie! Wiesia Odpowiedz Link
annskr Re: i jak tam?? są już jakieś efekty?? czekam nie 22.03.05, 14:52 Niestety, trochę poczekamy. Dostała bardzo uprzejmy list, że chwilowo brak, ale będą za 3-4 tygodnie. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: i jak tam?? są już jakieś efekty?? czekam nie 23.03.05, 15:00 Aaaaa to szkoda, że jeszcze trochę poczekamy. Obejrzałam sobie te kulki w katalogu Bonprix. Prać do temperatury +60 stopni. Hm.. Właściwie, to sobie uświadamiam,że kocią sierść poszarpaną na malutkie kawałeczki (pompa w mojej genialnej pralce i tak większość włosów wypluwa) znajduję na pościeli pranej w temp. +90 stopni. Na ciuchach pranych w niższej temperaturze nie mam takich ozdobników. Właściwie nie wiem, dlaczego. Może tylko rzeczy z dużą domieszką elastiku (mam takie jedne spodnie od dresu) trochę łapią te resztki, bo elektryzują. Co właściwie robią te kulki? No i masz, zaczęło mnie nęcić wyświetlenie roli kulek w pralce. Ale się poddam. Jak już będą znane efekty prania, znów wrócę do wysilania głowy. Dajcie zatem znać. Pozdr. Wiesia Odpowiedz Link
annskr Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 19.04.05, 16:05 Obiecałam napisać, więc... Przyszły kule, zapłaciłam 31,60PLN (z kosztami przesyłki). Jesz 6 kulek wielkości średnich orzechów włoskich, w żywiutkie paseczki różowo-zielone. Wg instrukcji w trakcie prania zbierają sierść na siebie, po praniu trzeba z nich tę sierść zdjąć. Eksperyment pierwszy - kocyk niemowlęcy wełniany, pokryty na połowie powierzchni zbitym kożuchem kociej sierści + kulki. Wynik - po praniu kocyk oczyściłam szczotą, kulki czyściutkie. Eksperyment drugi - moje bluzki, koszulki itp drobne kawałki w ciemnych kolorach + kulki. Wynik - dzisiaj rano wyjęłam z pralki jedną bluzkę, (włączyłam pranie na noc)pokrytą standardową ilością kocich kłaków, kulki czyste. Wniosek pierwszy - jestem lżejsza o 31,60PLN, kulki na życzenie mogę przesłać nieodpłatnie osobie zainteresowanej kontynuowaniem eksperymentów , może ma koty o sierści dostosowanej do potrzeb kulek. Wniosek drugi - nie ma jak tradycyjna solidna szczotka do ubrań lub klejąca się rolka Wniosek trzeci - koty kocha się w całości, łącznie z kłakami na czarnej odzieży Odpowiedz Link
mama007 Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 19.04.05, 16:12 no tak, trudno, tego się spodziewałam... a wniosek czwarty to taki, że koty to zwierzaki nie dla leniwych pozdrawiam Odpowiedz Link
annskr Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 20.04.05, 08:59 Będę dalej szukać cudownego środka na kocie kłaki . Nie traćmy nadziei. Może macie jakieś pomysły? . Odpowiedz Link
deadeasy Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 20.04.05, 10:51 Nie rozwiazanie ale tak na przyszlosc do przemyslenia...Jesli kiedys bedziesz kupowac nowa pralke i zastanawiac sie czy wziac tylko palke czy pralko-suszarke to polecam to drugie albo nawet osobna suszarke. Ja mam osobna suszarke (kondensacyjna - nie trzeba rury "wydechowej"). Fakt, ze nie wszystko mozna do nij wrzucic (welna, jedwabie) ale wiekszosc suszy i odklacza wysmienicie. Poszwy, przescieradla, dywaniki lazienkowe sa miejscami az czarne od kocich klakow. Po wysuszeniu nie ma po nich sladu a w filtrze za to zbiera sie "ladny" kozuszek. Ktos juz tutaj podpowiedzial zwykla brazowa szeroka tasme do pakowania, to chyba najtansze wyjscie i natychmiastowe. Odpowiedz Link
mama007 do deadeasy :) 20.04.05, 10:54 nie jestes moze z krakowa?? moze ja bym na kawe do Ciebie wpadla?? z kocami po moich kotach?? ))))))) pozdrawiam Odpowiedz Link
annskr Re: do deadeasy :) 20.04.05, 11:21 Zamień koce na kawałki polaru, ja mam w domu wszystko nim poprzykrywane (kanapal, fotel, łóżko) + uszyte kocie poduszki. Łatwo prać i błyskawicznie schnie Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kulki sobie darujemy-dzięki za info, taśma OK 20.04.05, 15:14 Dzięki wielkie za informacje. Zostanę zatem przy pokrowcach na ubrania do zawieszania (są pokrowce różnych długości, ja w takich najdłuższych pokrowcach wieszam ubrania piętrowo na wieszakach podwójnych-takich do spodni. Potem pokrowiec zaciągnąc szczelnie na suwak), rolkach przylepnych, taśmach szarych lepiących (taniej niż rolka, lepiej przylega do różnych kształtów, kawałkiem taśmy położonym na ręce można dotrzeć do różnych załamań), gąbce nawilżonej. Pozdrowienia. Wiesia i siódemka różnie umarszczona (i na białym widać czarne, i na czarnym białe) Odpowiedz Link
realka Re: kulki do prania zbierające sierść - działają? 20.04.05, 22:08 Popłakałam się ze śmiechu. Ale przyznam się, że gdzieś w głębi (zmaltretowanej przez nierówną i zdecydowanie przegrywaną walkę z kocim kudłem na ubraniach i nie tylko)duszy miałam nadzieję że to zadziała i skończą się moje problemy. Niestety, niestety na taki moment przyjdzie jeszcze poczekać Odpowiedz Link
mama007 wiecie co, a ja mam propozycję ... 20.04.05, 23:36 ... nauczone doświadczeniami z niezliczoną ilością kotów, nękane wciąż nadmierną ilością kocich kłaków wszędzie, jesteśmy przecież bezapelacyjnie specjalistkami w dziedzinie ODKŁACZANIA wszystkiego. Opatentujmy jakiś praktyczny ODKŁACZACZ najlepiej coś w rodzaju połączenia wałka z klejem, szerokiej taśmy, kulek do prania (działających!) i jeszcze kilku innych genialnych wynalazków... czekam na propozycje zróbmy to dla ludzkości i "kociości" )))) Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Proszę bardzo - propozycja 21.04.05, 11:09 Jeszcze do przedwczoraj miałam koszulkę nocną słodką, że no... i przedwczoraj pyrgnęłam ją do kosza! Chyba turecki wyrób - elektryzowała się jak cholera, oblepiała nogi, przylepiała się erotycznie do ciała, a jak do niej lgnęły WSZYSTKIE kudły!!! Kładłam się do łóżka cała oblepiona jak Yeti. No i miałam te włoski nawet pod kołdrą! Moje włosy też się elektryzowały, żadnej fryzurze nie mogłam nadać kształtu. Do przyciągania kocich włosków była świetna! Tylko jak to opatentować. Koszula na wałku do jeżdżenia po chodnikach? Jednorazowa, bo jak te naelektryzowanie włoski z cholery zdjąć - drugą rolką? Tu mi coś szwankuje. Ale proszę... pomysł na początek jest, tylko koszuli już nie ma, więc nie poeksperymentuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link
annskr mama007 28.04.05, 12:19 Stęskniłam się za Twoimi relacjami o Cyganie i Bezimiennej.... Ciekawa też jestem wiadomości i kotach z Krakowa - na amicusie są bardzo skrótowe. Podziwiam Was za to, co potraficie zrobic Odpowiedz Link
mama007 Re: mama007 03.05.05, 19:09 kochane jestescie chwilowo mnie nie ma w krakowie, kolo piatku bede juz w domu to cos wiecej napisze, bo poki co mam w sobote dwa egzaminy i staram sie wziac w garsc i nauczyc choc troche na nie.... i czeka mnie przeprowadzka w kraku, trzymajcie kciuki zeby wszystko poszlo gladko, bo sobie tego nie wyobrazam... ja, Asia i dwa koty na dokladke, eh... pozdrawiam Odpowiedz Link
joko5 Re: mama007 03.05.05, 19:46 Wałek firmy CORONET dostępny w wielu sklepach z agd jest rewelacyjny, przetestowałam już chyba wszystko i to jest wreszcie to. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: mama007 05.05.05, 13:19 Zgadzam się, wałek jest bardzo dobry. Wszystkie wałki osiągalne na rynku przetestowałam (Cubus też ma, a jaki drogi!). Ale wydatek jest spory przy siedmiu kotach. Na moją poduszkę na jedno podejście zużywam 5 pasków (darć? zmian?) z takiego wałka i jeszcze taki zdjęty pasek przykładam ręką do różnych zagięć, żeby trochę było oszczędniej, a i dokładniej. Jednak zwykła taśma do pakowania jednostronna jest tańsza. Pewnie byłoby rozsądniej zamiast na poduszkę skierować na koty. Ale jak ja bym po tym zabiegu wyglądała? A potem przepraszać całą siódemkę? Rany! Pozdrawiam. Odpowiedz Link